Montes Tarnovicensis Nr 45

W poszukiwaniu zaginionego

Więcej…

Obrazy Mieczysława Muławskiego

Kto jeszcze pamięta takie widoki Tarnowskich Gór? Znajdą się zdjęcia podobnych miejsc w starych albumach?

Więcej…
 

Na frontach Europy

Więcej…

Górnośląska szlachta – Wrochemowie Cz. VIII

Otto, młodszy brat Wiktora z Czerwięcic, w młodości w czasie nauki szkolnej przeszedł ciężko szkarlatynę. Choroba ta pozostawiła ślad w jego organizmie na całe życie. Pozostał słabego zdrowia. Po studiach prawniczych przez jakiś czas mieszkał z ojcem w Raciborzu. Po jego śmierci przeniósł się m.in. do Zgorzelca. Ciężko chory zmarł bezżennie i bezpotomnie na przedwiośniu 1911 r.

Więcej…
 

Guidotto hrabia Henckel 2. książę von Donnersmarck

Więcej…

(1888-1959)

Poczet tarnogórski

Tytularny pan Tarnowskich Gór, magnat ziemski i przemysłowy, ostatni pan Świerklańca

Więcej…
 

Kobiety w historii Tarnowskich Gór

Więcej…

CZĘŚĆ II

W lipcu 1697 r. do Tarnowskich Gór wjeżdża August II Sas w drodze do Krakowa na koronację. Legenda i wiersz poczmistrza Hilldebrandta wspominają, że gościł w domu starosty bytomskiego, później winiarni Sedlaczka, wraz z hrabiną Marią Aurorą von Königsmarck, myloną czasem z hrabiną Cosell. Legenda urocza, ale niewiele w niej prawdy. Żadna z tych pań nigdy tu nie była. Tarnogórskie mieszczki – owszem.
Więcej…
 

Emanuel Dziuba

Więcej…

Tarnogórscy budowniczowie (5)

Emanuel Dziuba urodził się 17 lipca 1864 r. w Bujakowie pod Mikołowem. Był synem murarza Josepha Dziuby i Franciszki z domu Gritsch. Nie znamy daty jego przyjazdu do Tarnowskich Gór ani kiedy poznał swoją przyszłą żonę - córkę tarnogórskiego mistrza murarskiego - Mathilde Moecke. Teść - Hermann Moecke – wkrótce po ich ślubie zmarł (na przełomie 1889 i 1890 r.), a Mathildzie i Emanuelowi przypadło w spadku dobrze prosperujące przedsiębiorstwo budowlane.

Więcej…
   

Przyczynki do historii Pałacu w Reptach

Więcej…

Kompleks pałacowy w Reptach – szczątkowo ocalały w postaci masztalerni oraz gajówki – opracowali monachijscy architekci Rudolf von Seitz, Adolf Seiffhart oraz najbardziej znany – Gabriel von Siedl. Wnętrza sali balowej wykonała wrocławska firma „Kimbel”. Znaleziony niedawno w archiwalnych dokumentach rysunek Martina Kimbla jest jedyną zachowaną dokumentacją pałacowych wnętrz.

Więcej…
 

Odyseja znad Dunaju

Więcej…

Wspomnienia Henryka Sporonia CZ. II

7

W Ostrawie musieliśmy przesiąść się do pociągu zmierzającego ku Polsce, a konkretnie, do Czechowic-Dziedzic. Udaliśmy się zatem, wraz z moim towarzyszem podróży, na odpowiedni peron, gdzie nieomal zginęlibyśmy niechybnie pod kołami pociągu. Na peronie, mianowicie, zgromadzonych było wielu ludzi, a wśród nich paru krzykliwych, nacjonalistycznych podżegaczy. Zaczęli na nas napierać, najpierw atakując słownie, następnie spychając nas w kierunku toru kolejowego, na który, lada chwila, miał wjechać pociąg. Sytuacja przedstawiała się naprawdę groźnie, gdyż staliśmy już w odległości bliższej niż metr od niżej położonego toru. I w tym właśnie momencie nadszedł z zupełnie niespodziewanej strony ratunek.

Więcej…
 

Ratujmy nasze zabytki

Rozmyślania o Górnym Śląsku

Architektura Górnego Śląska, to architektura II połowy XIX wieku i początków XX, odwołująca się do dawnych stylów (gotyku, renesansu) lub w oryginalny i piękny sposób charakterystyczne cechy tych stylów łącząca. Zachwycamy się strzelistością neogotyku naszych gmachów publicznych, podziwiamy dbałość o szczegóły i niezwykłe wyczucie estetyki dawnych budowniczych kamienic. Ta sama maestria cechowała twórców obiektów przemysłowych, wież ciśnień, dworców kolejowych. Wystarczy wziąć za przykład elektrownię Szombierki, czy wodociągi w Zawadzie.

Więcej…
   

Rudera na Królika

Więcej…

W lipcu 1874 roku budowniczy Adolf Goerke sporządził dla doktor Marii Heidrich projekt parterowego domu na zapleczu budynku miejskiego urzędu celnego położonego na styku ulic Gliwickiej i Starotarnowickiej. Parterowa chata usytuowana przy obecnej ulicy Teofila Królika 2 [dawna nazwa Karnala] miała spadzisty dach. Zarówno we frontowej ścianie jak i od ogrodu znajdowało się po 5 okien i drzwi. W środku były 2 izby i 2 sienie. Podwórko oddzielone było parkanem od ulicy.

Więcej…
 

Strzelania o legaty

Więcej…

Od przełomu dziewiętnastego i dwudziestego stulecia przyjął się w tarnogórskim Bractwie zwyczaj organizowania strzelań o legaty, czyli nagrody fundowane. Imprezy te stały się szczególnie popularne w okresie międzywojennym, kiedy towarzystwo nie posiadało tak dobrej kondycji finansowej jak w okresie pruskim. Odbywały się one najczęściej w niedziele i były formą ćwiczeń strzeleckich. Fundatorami legatów byli zarówno członkowie organizacji, kasa strzelecka, król Bractwa, jak też przedstawiciele władz miejskich. Część z nich miała charakter wspominkowy – za nieżyjących braci, którzy zasłużyli się w sposób szczególny w dziejach organizacji.

Więcej…
 

Bez pracy ale z dachem nad głową

Więcej…

Dla tarnogórskich bezrobotnych magistrat zbudował w okresie międzywojennym drewniane baraki i kamienice, a nawet kolonię domków jednorodzinnych

Więcej…