Z dziejów komunikacji międzygminnej

Papierowe bilety okresowe w MZKP cz. 1

Jednym z najdogodniejszych rodzajów biletów dla pasażera były papierowe bilety sieciowe. W autobusach kursujących na zlecenie MZKP Tarnowskie Góry można było z nich korzystać od początku istnienia związku aż do lata 2016 roku

Pasażer nie musiał takiego biletu każdorazowo kasować w kasowniku ani zbliżać do czytnika przy wsiadania i wysiadaniu z pojazdu. Oznaczało to dla podróżnego wygodę i nie krępowało rąk, zwłaszcza w sytuacjach, gdy trzeba było błyskawicznie przesiąść się z autobusu na pociąg, lub na drugi autobus

Cena biletu miesięcznego
autobusowego sieciowego na okaziciela

1.11.1993 = 180 000 zł
1.04.1994 = 340 000 zł
1.01.1995 = 34 zł (340 000 zł)
1.03.1995 = 40 zł (400 000 zł)
1.03.1997 = 45 zł
1.01.1998 = 49 zł
1.01.1999 = 60 zł
Wycofany ze sprzedaży 1.01.2000 r.

Bilety miesięczne sieciowe rozpowszechniły się w komunikacji pasażerskiej w Polsce pod koniec XX wieku. Wcześniej, w czasach Polski Ludowej, organizatorzy komunikacji pasażerskiej z trudnych do zrozumienia dzisiaj względów preferowali bilety jednorazowe, w ostateczności karty miesięczne uprawniające do określonej liczby przejazdów w ściśle wyznaczonych relacjach między przystankiem początkowym i końcowym. Było to jeszcze do zaakceptowania przez osoby odbywające nie więcej niż dwa przejazdy dziennie na tej samej trasie, na przykład wyłącznie z domu do zakładu pracy lub do szkoły i z powrotem. Tego rodzaju rozwiązania kompletnie nie przystawały do potrzeb komunikacyjnych pozostałej części społeczeństwa. Nie były one przydatne m. in. dla studentów, poruszających się pomiędzy domem, uczelnią, biblioteką i kinem czy lodowiskiem. Nie wystarczały lokalnym dziennikarzom, jeżdżącym od miejscowości do miejscowości w celu zebrania materiału do gazety, czy też osobom załatwiającym sprawy w różnych urzędach i instytucjach. Potrzeba stworzenia biletu umożliwiającego przejazdy dowolnymi liniami autobusowymi stała się nagląca szczególnie po upadku komunizmu, gdy wzrosła ruchliwość społeczeństwa wymuszona chociażby koniecznością znalezienia pracy w odległych od domu miejscach.

Na przestrzeni lat zmieniały się nie tylko ceny biletów okresowych, lecz także ich rodzaje. Międzygminny Związek Komunikacji Pasażerskiej, z siedzibą początkowo w Świerklańcu, powstał wiosną 1992 r. Wszystkie funkcje organizatora komunikacji przejął de facto od PKM Świerklaniec z początkiem 1993 r. Był to jeszcze okres dezintegracji komunikacji pasażerskiej na Górnym Śląsku, pogłębiony dodatkowo decyzją władz wojewódzkich, by od 1 marca 1993 r. wprowadzić osobne bilety jednorazowe i okresowe na linie tramwajowe.

W jednym z pierwszych cenników biletów miesięcznych MZKP, obowiązujących od 1 listopada 1993 r., istniało 6 rodzajów biletów normalnych i 5 rodzajów biletów ulgowych. Najdroższym był bilet sieciowy na okaziciela, który kosztował 270 tys. zł. Był on niemal dwa razy droższy od biletu miesięcznego docelowego, pozwalającego na podróż z przesiadkami między dwoma konkretnymi przystankami, a więc np. spod kościoła w Żyglinie do dworca autobusowego przy ul. Goethego w Zabrzu. Taki bilet docelowy kosztował 140 tys. zł. Nieco droższy, bo za 160 tys. zł był bilet na linie pospieszne i ekspresowe. Dlaczego, skoro na terenie MZKP nie było wtedy linii ekspresowych? Otóż był to cennik przyjęty przez Unię Biletową, w skład której oprócz MZKP Świerklaniec wchodziły Porozumienie Komunikacyjne w Gliwicach, Porozumienie Komunikacyjne w Tychach oraz gmina Bytom. W tyskiej komunikacji pasażerskiej znane były wtedy linie ekspresowe, np. z Tychów do Gliwic czy z Tychów do Katowic. Najbardziej oczywisty bilet, czyli miesięczny sieciowy imienny, kosztował 180 tys. zł. Oprócz niego w cenniku były jeszcze takie bilety, jak docelowy na linie normalne w granicach jednej gminy bez prawa przesiadki oraz docelowy na linie normalne w granicach jednej gminy z możliwością przesiadki. Przez wszystkie lata funkcjonowania biletów okresowych papierowych obowiązywała zasada, że cena biletu ulgowego wynosi równo połowę ceny danego biletu normalnego.

Posiadacz biletu miesięcznego imiennego musiał na nim wpisać swoje imię i nazwisko, a w razie kontroli miał obowiązek okazania dokumentu potwierdzającego tożsamość. Zdarzali się jednak nieuczciwi pasażerowie, którzy wbrew intencjom organizatorów komunikacji wpisywali na biletach miesięcznych imię i nazwisko ołówkiem - po to, by móc je w razie potrzeby wygumować i użyczyć bilet innej osobie, np. koledze czy członkowi rodziny. Aby ukrócić tego rodzaju praktyki, w późniejszym czasie na biletach wyraźnie zaznaczono, że są one ważne po trwałym wpisaniu imienia i nazwiska.

KZK GOP, który nie przystąpił do Unii Biletowej, posiadał wtedy odrębną taryfę, jednak z niemal identycznymi pod względem warunków korzystania biletami miesięcznymi o takich samych cenach. Wprowadzono ją również z początkiem listopada 1993 r. W biletach docelowych KZK GOP nie było tylko osobnych biletów bezprzesiadkowych. Dla porządku trzeba dodać, że Przedsiębiorstwo Komunikacji Tramwajowej w Katowicach, które prowadziło dystrybucję własnych biletów, nie przystąpiło do Unii Biletowej ani nie honorowało jej biletów, jak i tych emitowanych przez KZK GOP. Na terenie gmin należących do MZKP w tym czasie funkcjonowała tylko jedna linia tramwajowa nr 8, łącząca Bytom z jedną z południowych dzielnic Piekar Śląskich.

Na początku lutego 1994 r. decyzją MZKP Świerklaniec, PKM Bytom i PKM Gliwice na terenie Unii Biletowej wprowadzono do sprzedaży nowy typ biletów okresowych. Były to bilety miesięczne plastikowe, wyprodukowane w zachodniej części Belgii w firmie poligraficznej w miejscowości Roeselare. Wydrukowano je na folii plastikowej z wtopionym hologramem. Bardzo szybko się jednak okazało, że były one zbyt niepraktyczne. Na foliowej powierzchni trudno było wpisać imię i nazwisko posiadacza biletu. Poza tym koszt ich produkcji był wyraźnie większy w stosunku do biletów papierowych. Dlatego też MZKP szybko z nich zrezygnowało, wracając do sprawdzonych biletów drukowanych na papierze.

Podwyżka cen biletów jednorazowych MZKP nastąpiła 1 marca 1994 r., a miesiąc później podwyższono ceny biletów miesięcznych. W porównaniu z poprzednim cennikiem, nastąpiła zmiana odnośnie biletów docelowych. MZKP przestało je różnicować na przesiadkowe i bezprzesiadkowe. Był to zarazem ostatni cennik w ramach Unii Biletowej. Podpisane jesienią 1994 r. porozumienie pomiędzy MZKP i KZK GOP sprawiło, że od początku kolejnego roku na liniach komunikacyjnych MZKP przyjęto cennik i taryfę związku komunalnego z Katowic.

Jednocześnie opublikowano kolejny cennik biletów, który - jak się miało wkrótce okazać - obowiązywał zaledwie przez dwa miesiące, czyli styczeń i luty 1995 r. Najbardziej funkcjonalnym biletem był w nim bilet sieciowy autobusowo-tramwajowy kosztujący 28 zł w przypadku biletu imiennego, lub za 42 zł jako bilet na okaziciela. Bilety miesięczne imienne oferowane były odtąd w dwóch wersjach: jako bilety autobusowo-tramwajowe, lub tylko autobusowe. Nowinką dla pasażerów z terenu MZKP były bilety sieciowe, ale tylko autobusowe, ważne w jednym konkretnym dniu za 2 zł, lub też przez pięć kolejnych dni za 8 zł. Bilety te oferowane były również w wersji ulgowej, odpowiednio za 1 zł w przypadku jednodniowego lub 4 zł w przypadku pięciodniowego. Pasażer chcący podróżować na podstawie takiego biletu ulgowego nie musiał na nim wpisywać swojego imienia i nazwiska, zobowiązany był jednak na żądanie kontrolera okazać dokument uprawniający do przejazdu ulgowego, a więc np. legitymację studencką. Bilety jednodniowe i pięciodniowe wcześniej obowiązywały tylko na terenie KZK GOP, a wprowadzone zostały przez tego organizatora transportu w wakacje letnie 1994 r. Wtedy jednak ważne były tylko podczas przejazdów w granicach gmin członkowskich KZK GOP. Tak więc np. o ile w 1994 r. na podstawie biletu jednodniowego można było podróżować autobusem 184 tylko w granicach Zabrza, o tyle teraz, od 1995 r. także podczas przejazdu przez teren gminy Zbrosławice. Cennik z 1 stycznia 1995 r. był zarazem ostatnim, w którym zachowano rozróżnienie biletów jednoprzejazdowych na linie zwykłe - za 60 gr., oraz na linie pospieszne - za 90 gr.

Wspólne bilety miesięczne MZKP i KZK GOP miały format prostokątnych karteczek z cienkiego papieru. Przez lata drukowały je Częstochowskie Zakłady Graficzne. Karteczki te były o wymiarach zbliżonych do legitymacji szkolnej, a więc możliwych do schowania np. w kieszeni koszuli. Nie było to wtedy wcale taką oczywistością. Przykładowo Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Bytomiu aż do grudnia 1994 r. stosowało bilety miesięczne w formacie odziedziczonym po Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Katowicach. Były to kartoniki wielokrotnego użytku, na które to ich posiadacz co miesiąc musiał naklejać zakupiony w kolekturze znaczek uprawniający do przejazdów w kolejnym miesiącu.

Od 1 marca 1995 r. nastąpiła podwyżka cen, jednak bez wprowadzania innych rodzajów biletów okresowych. Przykładowo bilet jednodniowy kosztował teraz 2 zł 40 gr. i stanowił równowartość trzech biletów jednoprzejazdowych za 80 gr. Najdroższy bilet sieciowy autobusowo-tramwajowy kosztował 50 zł.

Rok później, przy okazji podwyżki cen biletów z 1 marca 1996 r. do sprzedaży wprowadzono dodatek do biletu miesięcznego pod nazwą znaczek Plus za 4 zł 80 gr. Uprawniał on pasażera do przewożenia bagażu i zwierząt w pojeździe, jako że za każdą wnoszoną sztukę bagażu ponad dopuszczalny rozmiar pasażer był zobligowany skasować bilet. Stanowiło to niewątpliwie poważną uciążliwość, zwłaszcza dla osób podróżujących z dużym plecakiem z przesiadkami i zniechęcało ich do korzystania z transportu zbiorowego. Właściciel biletu miesięcznego i znaczka Plusa mógł oprócz tego w godzinach od 20 do 4 rano podróżować w towarzystwie dodatkowego pasażera, który nie musiał posiadać biletu. Poza tym znaczek Plus przedłużał ważność biletu miesięcznego na 3 dni kolejnego miesiąca. Znaczkowi Plusowi nie było dane na dłużej zagościć w cenniku opłat, usunięty z niego został z początkiem 1998 r. Formalnie więc znaczek Plus przydatny był do 3 stycznia 1998 r.

c.d.n.
Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 89

Okładka Montes nr 89