Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Kozak z księgami za pan brat

To w budynku Domu Ludowego powstała pierwsza biblioteka i czytelnia dla tarnogórzan, fot. ze zbiorów Aleksandra Stefanika
To w budynku Domu Ludowego powstała pierwsza biblioteka i czytelnia dla tarnogórzan, fot. ze zbiorów Aleksandra Stefanika
O Janie Miłowanowie, kierowniku tarnogórskiej biblioteki, w samych superlatywach pisał w swoich powojennych pamiętnikach Bronisław Hager, wieloletni wiceburmistrz miasta gwarków i organizator służby zdrowia. „...dobrze sobie zasłużył na wdzięczną pamięć naszego społeczeństwa.” – takimi słowami zakończył fragment poświęcony bibliotekarzowi

Szybko o nim zapomniano, gdy odszedł w 1952 roku z pracy. Nawet wtedy, gdy obierano tarnogórskiej bibliotece publicznej patrona, nazwisko jej organizatora pominięto, decydując się na pisarza Bolesława Lubosza – dość luźno związanego z książnicą.

Na małym legitymacyjnym zdjęciu twarz znanego tarnogórskiego bibliotekarza przypomina marsowe oblicze dońskiego kozaka. To wrażenie potęgują sumiaste posiwiałe wąsy. Podobieństwo takie wcale nie jest przypadkowe, bowiem Jan Miłowanow urodził się 26 stycznia 1891 roku w miejscowości Kilija na Ukrainie. Był synem Andrzeja i Olgi z domu Charmańskiej. Szkołę średnią ukończył w Izmaile w 1911 roku. Dwa lata później był już absolwentem szkoły oficerskiej.

Zmobilizowany do carskiego wojska od 1917 do 1919 roku uczestniczył w walkach na froncie I wojny światowej. „Podczas nawały bolszewickiej w roku 1920 byłem w szeregach sprzymierzonej z armią polską armii ukraińskiej” – napisał w życiorysie. Po zawarciu przez władze Rzeczypospolitej z bolszewikami pokoju w Rydze Miłowanow został internowany w Kaliszu. Swoją bezczynność tłumaczył niemożnością walki z bolszewikami bez wsparcia polskiej armii. Po demobilizacji w latach 1922-1925 pracował w leśnictwie na Suwalszczyźnie.

W maju 1925 roku przyjechał na Górny Śląsk na zaproszenie posła na Sejm Śląski Janickiego, żeby zatrudnić się w przemyśle drzewnym. Pracę podjął w prywatnych przedsiębiorstwach w Tarnowskich Górach. Należał do Ligi Obrony Powietrznej Polski, Związku Bibliotekarzy Polskich. Po utracie pracy dalszą karierę zawodową w 1926 roku związał właśnie z prężnie na Śląsku zakładającym biblioteki Towarzystwem Czytelni Ludowych.

Po pięciu latach już całkowicie poświęcił się pracy bibliotekarza na miasto i powiat Tarnowskie Góry. Przyczynił się do rozwoju w mieście gwarków biblioteki mieszczącej się w Domu Ludowym, stwarzając czytelnię dla młodzieży i naukową bibliotekę podręczną. Po reorganizacji oddziałów Towarzystwa Czytelni Ludowych w powiecie tarnogórskim, częściowo przeszedł do pracy w powiecie będzińskim, gdzie prowadził akcję oświatowo-biblioteczną. W 1938 roku Towarzystwo Czytelni Ludowych wytypowało go za zasługi w szerzeniu bibliotekarstwa do odznaczenia Krzyżem Zasługi.

W lutym 1945 roku niezwłocznie po odezwie Komitetu Kultury i Oświaty Powiatowej Rady Narodowej przystąpił do gromadzenia polskich książek we własnym mieszkaniu i starań o biblioteczny lokal. Dwa miesiące później nastąpiło otwarcie w Domu Ludowym biblioteki z księgozbiorem liczącym 800 wolumenów. Jej kierownikiem – nawet po przenosinach księgozbiorów do nowej siedziby przy ulicach Zamkowej i Legionów – do 1952 roku był Jan Miłowanow. Stanowisko stracił z powodu umiłowania książek. Gdy w czasach stalinowskich komunistyczne władze nakazały wycofać z wypożyczania w bibliotekach dzieła niezgodne z literackim i ideologicznym schematyzmem, ukrył część zakazanego księgozbioru u siebie w domu. Po donosie jednej z bibliotekarek pożegnał się z kierowaniem biblioteką, o której rozwój tak dbał jeszcze w okresie międzywojennym. Rzucona na niego anatema przetrwała lata, potęgowana jeszcze wstydem. Jakże pusto w takim kontekście brzmią słowa Bronisława Hagera: „zasłużył na wdzięczną pamięć”.

Ryszard Bednarczyk
Korzystałem ze zbiorów Archiwum
Państwowego w Katowicach