Kamienica Schmiedtów

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_84_11_Kamienica-Schmiedtów.jpg

Parcela położona w narożniku Hugostrasse, obecnie ulica Sienkiewicza, a szosą do Miasteczka Śląskiego, dziś ulica Styczyńskiego, należała pod koniec XIX wieku do rodziny Schmiedtów

W grudniu 1887 roku mistrz murarski Adolf Goerke zaprojektował dla zawiadowcy stacji Carla Schmiedta trzypiętrową kamienicę na posesji przy ulicy Sienkiewicza 15. Zezwolenie na budowę domu wydał nadzór budowlany 17 marca 1888 roku. Budynek wzniesiony z czerwonej cegły na frontowej elewacji miał betonowe gzymsy i obramowania okien z roślinnymi zdobieniami i tympanonami oraz skromne kolumienki z ozdobnymi głowicami a także ryzality po bokach. Wejście znalazło się na parterze w środkowej osi kamienicy z płaskim dachem. Okna na poddaszu były nieco mniejsze niż na niższych kondygnacjach, gdzie były przestronne kilkupokojowe mieszkania.

Obok okazałej kamienicy w tym samym roku stanęła jednopiętrowa dobudówka ze spiżarnią i mieszkaniami dla służby. Do budynku położonego przy ulicy Sienkiewicza 17 na wejściowy ganek z betonową ozdobną balustradą prowadziły kamienne schody. Na parterze obok sieni i schodów na piętro znajdowały się trzy pokoje z kuchnią. Poddasze składało się z dwóch strychów i dwóch oddzielnych pokoi mieszkalnych. Na podwórzu zbudowane zostały komórki na węgiel, popielnik oraz pięć ustępów. W 1889 roku kamienicznik nakazał postawić po dwie dodatkowe komórki i ubikacje dla lokatorów oraz wznieść dla siebie garaż.

W okresie międzywojennym zabudowania należały do Ignacego Dembskiego, dla którego tarnogórski architekt i właściciel firmy budowlanej Aleksander Król zaprojektował i wykonał w 1931 roku kanalizację w obydwu kamienicach. Podczas II wojny światowej uszkodzony został dach większej kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 15. Mimo remontu jedna z lokatorek, urzędniczka Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Katowicach, rozpoczęła pisać w 1947 roku do tarnogórskiego Magistratu skargi na przeciekający strop w mieszkaniu. Po stwierdzeniu przez komisję, że dach kamienicy faktycznie był dziurawy, władze miasta wezwały ówczesną właścicielką domu Heleną Pietrzak do natychmiastowego remontu. Jednak zamieszkała w Chorzowie właścicielka poprosiła ze względu na jesienną porę roku o przełożenie naprawy dachu na wiosnę 1948 roku, gdy nastanie bardziej sprzyjająca pogoda. Mimo ponagleń po dwóch latach, gdy zniszczone było już 135 m kw. powierzchni dachu, przegniły belki stropowe, odpadły blachy przeciwogniowe i rozpadał się mur na parterze, co groziło runięciem ścian na pietrach, Helena Pietrzak poprosiła o pomoc w naprawie poddasza, bowiem „nie ma dochodów poza pensją wydawaną na życie”. Zgodnie z przepisami władze miasta odmówiły pomocy i znowu wezwały właścicielkę do naprawy domu. Pomimo prowizorycznych remontów w marcu 1953 roku zawaliła się przybudówka ustępu i piwnice zalewane były przez gnojówkę.

Niewiele lepiej wyglądał jednopiętrowy dom przy ulicy Sienkiewicza 17. Ze względu na łatwy dostęp do mieszkania na parterze zamieszkała tam w 1949 roku schorowana starsza lokatorka wraz z rodziną. Od początku dochodziło do kłótni, a nawet rękoczynów, mieszkańców z właścicielem Stanisławem Rokoszem. Początkowo przyczyną była zamierzona w związku z przebudową okna likwidacja wejścia i schodów, co lokatorzy uznali za zwykłą złośliwość. W 1960 roku spory dotyczyły remontu zniszczonych stopni, które po dwóch latach zwłoki naprawili na własny koszt najemcy mieszkania. Wstawili także kupiony za własne pieniądze piec do mieszkania. W 1965 roku konflikt podsyciła wymiana zniszczonej podłogi.

Popadającą w ruinę niegdysiejszą dobudówkę dla służby przy ulicy Sienkiewicza 17 rozebrano w latach 80. XX wieku, wznosząc w jej miejscu piętrowy biurowiec. Kamienica przy ulicy Sienkiewicza 15 ocalała w niezmienionym kształcie.

Paweł Bednarek
Korzystałem ze zbiorów Archiwum Budowlanego Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach

 

Okładka Montes nr 84

Okładka Montes nr 84