Z dziejów komunikacji międzygminnej

Autobusem do Kielczy i Zawadzkiego cz. 2

Pojedyncze kursy autobusu 729 do Kielczy nie zaspokajały potrzeb mieszkańców gminy Zawadzkie, chcących dostać się na teren powiatu tarnogórskiego. W związku z tym, 30 marca 2005 roku, w biurze Międzygminnego Związku Komunikacji Pasażerskiej w Tarnowskich Górach odbyły się rozmowy pomiędzy przedstawicielami MZKP i władz miejskich z Zawadzkiego w sprawie przedłużenia na teren tej gminy tras linii autobusowej 129, ewentualnie utworzenia nowej linii

Kilka dni później MZKP przygotowało trzy warianty propozycji wydłużenia kursów.

W przypadku poprowadzenia linii autobusowej od Krupskiego Młyna do stacji benzynowej Orlen w Zawadzkiem oznaczałoby to wydłużenie jej o 12,7 km. W razie, gdyby końcowy przystanek miał się znajdować w Zawadzkiem na dworcu autobusowym PKS, byłoby to 14,2 km, natomiast w najdłuższym wariancie z końcowym przystankiem na parkingu przy cmentarzu – 15,3 km. MZKP sporządziło stosowną kalkulację kosztów każdego z kursów dla autobusów przegubowych. Przy okazji zwrócono uwagę, że jak dotąd to gmina Krupski Młyn finansowała kursowanie autobusu 729 do Kielczy. Co prawda nie było tego dużo, bo tylko 20 km w ciągu dnia.

Władze miejskie Zawadzkiego były jednak w stanie sfinansować jedynie wydłużenie pojedynczych kursów na teren swojej gminy. Zaproponowały więc 4 sierpnia 2005 roku, aby wydłużyć jeden kurs linii 129 z Krupskiego Młyna do Kielczy tak, aby z Kielczy autobus odjeżdżał pomiędzy godzinami 12 a 13 oraz drugi kurs z Krupskiego Młyna do stacji paliw Orlen w Zawadzkiem w taki sposób, aby autobus z Zawadzkiego w stronę Tarnowskich Gór odjeżdżał około godziny 23.

Stosownie do tych ustaleń z dniem 1 października 2005 roku zmodyfikowano rozkłady jazdy dwóch linii, 129 i 729. Na linii 729 kurs z godziny 11:30 z dworca w Tarnowskich Gór, kończący się dotąd w Krupskim Młynie, wydłużono do przystanku Kielcza Dworzec PKP, skąd autobus wracał w stronę Krupskiego Młyna i dalej tylko do Kotów. Natomiast w rozkładzie linii 129 ostatni kurs z Tarnowskich Gór do Krupskiego Młyna z godziny 22:19 wydłużono w dni robocze do przystanku w Zawadzkiem. Pierwotnie przystanek miał się nazywać Zawadzkie Domy Handlowe Centrum, ostatecznie jednak nadano mu nazwę Zawadzkie Osiedle CPN. Po drodze autobus zatrzymywał się na przystankach Kielcza Dworzec PKP 23:11, Kielcza Osiedle 23:13, Żędowice Tartak 23:15, Żędowice Rynek 23:19, Żędowice Graniczny 23:22, by na końcowy a zarazem jedyny przystanek w Zawadzkiem przyjechać o 23:25. Stamtąd zaraz odjeżdżał, by na tarnogórski dworzec autobusowy wjechać o godzinie w pół do pierwszej w nocy. Ten nocny kurs linii 129 był jednym z najdłuższych w MZKP, bo jego trasa z Tarnowskich Gór do Zawadzkiego wynosiła 40,5 km. Dla porównania – autobus linii 195 z Mierzęcic do Osiedla Wieczorka w Piekarach Śląskich przejeżdżał nieco ponad 26 km, a autobus 179 w kursach z Mierzęcic przez Zendek i Ożarowice do Tarnowskich Gór – 34,5 km.

Uruchomienie nowych kursów z nadzieją przyjęli mieszkańcy gminy Zawadzkie, zwłaszcza młodzież dojeżdżająca z Kielczy do Tarnowskich Gór. Ze względu na zmniejszenie liczby pociągów kursujących na trasie Fosowskie – Kielcza – Tarnowskie Góry, nieraz dojazd na rozpoczynające się przed południem zajęcia szkolne koleją wymagał wyruszenia wcześnie rano. Pasażerowie pragnęli, aby autobusy odjeżdżały w pasujących im godzinach.

Okazało się, że dwie uruchomione pary kursów w porach zaproponowanych przez władze miejskie Zawadzkiego nie odpowiadały potrzebom podróżnych. W październiku 2005 roku, a więc w pierwszym miesiącu ich kursowania, nie prowadzono szczegółowych badań frekwencji. Z informacji przekazywanych przez kierowców wynikało, że z wczesnopopołudniowego kursu linii 729 do Kielczy korzystało zwykle od 1 do 5 osób, a z powrotem od Kielczy do Krupskiego Młyna autobus wracał przeważnie pusty. Natomiast z nocnego kursu autobusu 129 do Zawadzkiego korzystało od 1 do 3 osób i zazwyczaj wszyscy oni wysiadali w Kielczy. MZKP uznało, że tak nikłe zainteresowanie nie pokrywało nawet kosztów funkcjonowania tych linii ponoszonych przez Związek. Eksperyment trwał więc tylko dwa miesiące i z początkiem grudnia 2005 roku autobus 129 przestał dojeżdżać do Zawadzkiego, kończąc tak jak wcześniej swój ostatni kurs z Tarnowskich Gór w Krupskim Młynie.

W tym czasie, a więc w rozkładzie jazdy w 2005 i w 2006 roku na linii kolejowej Fosowskie – Kielcza – Tarnowskie Góry kursowały już tylko trzy pary pociągów osobowych spółki PKP Przewozy Regionalne. Do końca 2005 roku ich uzupełnieniem była czwarta para realizowana autobusem, w którym obowiązywały bilety kolejowe. Z początkiem stycznia 2005 roku Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Strzelcach Opolskich wprowadziło na pół roku własne połączenie autobusowe na tej trasie do Tarnowskich Gór. Ponieważ było to rozwiązanie tymczasowe, władze województwa opolskiego zwróciły się 1 czerwca 2006 roku prośbą do MZKP Tarnowskie Góry o uruchomienie dwóch par autobusów. Do prośby dołączona została konkretna propozycja rozkładu jazdy. Autobusy miały kursować w dni robocze oprócz 2 maja, piątku po Bożym Ciele a także 24 i 31 grudnia. Pierwszy kurs miał się zaczynać w Fosowskiem przy dworcu kolejowym o 4:20 i prowadzić przez Kolonowskie, Zawadzkie, Żędowice, Kielczę, Kieleczkę, Tworóg, Brynek, Boruszowice i Strzybnicę do Tarnowskich Gór, gdzie autobus miał przyjeżdżać na 5:30. Trasa więc miała pomijać Krupski Młyn i Koty. Potem przewidziane były kursy o 6:47 z Tarnowskich Gór tylko do Kolonowskiego z przyjazdem na 7:57 oraz z Kolonowskiego o 16:10 do Tarnowskich Gór, z przyjazdem na 17:20. Ostatni kurs miał się odbywać w relacji Tarnowskie Góry 19:05 – Fosowskie dworzec kolejowy 20:15. Zaproponowany rozkład jazdy byłby trudny do zrealizowania, np. zakładał, że autobus MZKP pokona trzykilometrowy odcinek Fosowskie dworzec PKP – Kolonowskie w zaledwie trzy minuty, a odcinek z Tarnowskich Gór do Strzybnicy w ciągu 9 minut.

W odpowiedzi na propozycję zarząd MZKP zadeklarował władzom województwa opolskiego daleko idącą pomoc w organizacji takich przewozów łącznie z przejęciem ich organizacji, ale w przypadku zapewnienia pełnego finansowania proponowanej linii autobusowej. Ponieważ zarząd województwa opolskiego nie przedstawił źródeł finansowania, propozycja nie została zrealizowana.

Kilka tygodni później ponowne zainteresowanie możliwością wydłużenia linii autobusowej MZKP do stacji paliw Orlen w Zawadzkiem wyraziły władze tego miasta. Motywowały to kolejnymi ograniczeniami liczby połączeń kolejowych dokonanych pod koniec czerwca 2006 roku. Tym razem proponowano, aby autobusy z Zawadzkiego odjeżdżały dwa razy na dobę: około godziny 5 i po godzinie 15. Odpowiadając na tę propozycję, MZKP Tarnowskie Góry 5 lipca 2006 roku stwierdziło, że władze Zawadzkiego nie wskazały skąd miałoby być sfinansowane takie połączenie. Dodatkowo gminy Tarnowskie Góry, Tworóg i Krupski Młyn nie zgłaszały w tym czasie potrzeby uruchomienia takich kursów. Władze Zawadzkiego ponowiły swą prośbę 11 lipca 2006 roku, wskazując tym razem, że są zainteresowane trzema kursami linii 129 w ciągu dnia, około godziny 5, 7 oraz 15, a dofinansowanie kursów byłoby możliwe np. ze strony Urzędu Marszałkowskiego i gminy Zawadzkie. Jeszcze przed końcem lipca sporządzona została kalkulacja kosztów w dwóch wariantach, a więc w przypadku uruchomienia autobusu przegubowego takiego jak na linii 129, lub też autobusu krótszego, jeżdżącego na linii 729. Do reaktywowania linii autobusowej MZKP do Zawadzkiego jednak nie doszło.
Natomiast autobus 729 w dalszym ciągu dojeżdżał do Kielczy. Od lutego 2006 roku wprowadzono zmianę zasad wsiadania do tego autobusu. Odtąd pasażerowie zobowiązani byli wchodzić do pojazdu wyłącznie przednimi drzwiami, aby kierowca mógł prowadzić kontrolę posiadania ważnych biletów na przejazd. Takie zasady wprowadzono w tym samym czasie na 20 liniach MZKP, m.in. także na liniach 103, 153, 283 czy też 743.

Ostatnia zmiana trasy przejazdu linii 729 miała miejsce 28 października 2006 roku. Tego dnia w kursach od strony Krupskiego Młyna w stronę Kotów wydłużono trasę przejazdu do nowego przystanku Koty Szkolna, skąd w powrotnych kursach autobus przejeżdżał z pominięciem przystanku Koty. Równocześnie tego samego dnia w rozkładzie jazdy linii 729 pojawił się nowy, tymczasowy przystanek w Krupskim Młynie na wysokości cmentarza, na którym autobusy ta miały się zatrzymywać tylko do 6 listopada.
Po raz ostatni autobus 729 wyruszył na trasę pod koniec czerwca 2009 roku. Wraz z rozpoczęciem letnich wakacji szkolnych linia tradycyjnie przestała kursować, jednak po wakacjach nie powróciła już na trasę, gdyż podjęto decyzję o jej likwidacji. Nie była to jedyna tego rodzaju decyzja w tym czasie – w drugiej połowie czerwca 2009 roku po raz ostatni pasażerowie mieli możliwość skorzystania np. z prywatnej linii M861 obsługującej trasę Piekary Śląskie Osiedle Wieczorka – Bytom Arki Bożka – Chorzów Rynek – Katowice.

Likwidacja linii 729 oznaczała jednocześnie, że z sieci połączeń MZKP zniknął tylko jeden przystanek: Kielcza Dworzec PKP.

Odtąd z Kielczy do Tarnowskich Gór można było dojechać już tylko jednym z trzech kursujących w ciągu dnia pociągów Przewozów Regionalnych z Opola. Nie trwało to jednak długo. Ostatni pociąg z Kielczy odjechał do Tarnowskich Gór późnym wieczorem w sobotę 10 grudnia 2011 roku. Nazajutrz wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy ruch pociągów pasażerskich na tej trasie, pomiędzy Zawadzkiem a Tarnowskimi Górami, został zlikwidowany.

Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 83

Okładka Montes nr 83