Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Jeden z reptowskich pawilonów leczniczych, stan ze stycznia 2015r.
Jeden z reptowskich pawilonów leczniczych, stan ze stycznia 2015r.

CZĘŚĆ XV

Wśród gości odwiedzających rozbudowywany ośrodek byli nawet przedstawiciele rządów z innych kontynentów

Jedna z bardziej egzotycznych delegacji zawitała tu 12 czerwca 1969 r. z Azji, a przewodził jej minister zdrowia Wietnamskiej Republiki Ludowej. Nieraz progi tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego przekraczały grupy działaczy Francuskiej Partii Komunistycznej. Także krajowi lekarze różnych specjalności wizytowali tę placówkę górniczej służby zdrowia. W trakcie odbywającego się w Katowicach XVIII Zjazdu Naukowego Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego, jego uczestnicy 21 maja 1970 r. odwiedzili GCRLiZ. W tym gronie byli m.in. tak uznani naukowcy jak pionier rehabilitacji Wiktor Dega, gen. Marian Garlicki, ortopeda Adam Gruca czy chirurg Alfons Senger.

Reptowską placówkę obejrzeli latem 1973 r. naukowcy zagraniczni polskiego pochodzenia. W tym czasie w Warszawie odbywał się II Kongres Nauki Polskiej, w którym brało udział około 190 naukowców mających polskie korzenie. W ramach objazdu po kraju odwiedzili także tarnogórskie GCRLiZ. Prasa skwapliwie podkreślała, że uczeni ci nie mogli pojąć, iż reptowscy pacjenci otrzymują wszystkie świadczenia bezpłatnie.

Takie odwiedziny można było wykorzystać propagandowo. Jednak z biegiem czasu sława ośrodka sprawiła, że zaczęło przyjeżdżać do niego sporo dosyć przypadkowych wycieczek, co z pewnością powodowało zamieszanie i utrudniało pracę. Sprawę tę zauważył wojewoda katowicki Jerzy Ziętek, który 11 stycznia 1974 r. na posiedzeniu Komitetu Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych dla Górniczej Służby Zdrowia stwierdził, iż kierownictwo GCRLiZ nie powinno dopuszczać do zwiedzania Centrum przez różne przypadkowe wycieczki, tak jak to miało miejsce dotychczas. Jego zdaniem wyjątek można było uczynić dla odwiedzających ośrodek lekarzy-fachowców.

Ograniczenie liczebności grup odwiedzających reptowski park wynikało też ze względów praktycznych. Obok czynnych oddziałów szpitalnych funkcjonował wielki plac budowy. Swoje robili też projektanci, przykładowo w styczniu 1969 r. sporządzili projekt techniczny radiofonii przewodowej rejonu II. Bolączką była niewystarczająca ilość funduszy przeznaczanych na budowę, chociaż i tu czasem zdarzały się lepsze wieści. W marcu 1969 r. zawarte zostało porozumienie między KBCOL a Ministerstwem Górnictwa i Energetyki w sprawie udziału w finansowaniu rozbudowy GCRLiZ. Mowa była o kwocie 40 mln zł. Jednak same pieniądze nie rozwiązywały niektórych problemów. „Pozaplanowe traktowanie budowy GCR powodowało słabą obsadę w załogę realizacyjną oraz wielokrotne przerwy w robotach - wpływało to na przedłużenie cyklu budowy a tym samym wzrost kosztów realizacji budowy” - zapisano w materiałach z posiedzenia Prezydium KBCOL z 17 kwietnia 1969 r.

Wiosną 1969 r. nastąpiły zmiany personalne w kierownictwie KBCOL. Dotychczasowy kierownik biura KBCOL Stefan Kaczmarek powrócił po kilku latach przerwy do pracy w GCRLiZ, na stanowisko zastępcy dyrektora do spraw administracyjno-gospodarczych. Natomiast biurem KBCOL od 1 maja 1969 r. zaczął kierować Marian Łatak. Chociaż do zakończenia budowy pawilonów szpitalnych jeszcze trochę brakowało, z perspektywy kolejnych dekad można określić tamten czas jako jedne z lepszych lat ośrodka w XX wieku. Jako ciekawostkę można odnotować, że tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny posiadał wtedy co najmniej dwa numery telefonów. Tyle bowiem uwidoczniono na pieczątce zakładowej, używanej w tamtym czasie. Można się było dodzwonić do GCRLiZ, wybierając numer 85 30 41 oraz numer 85 30 74.

Na działalność GCRLiZ miały wpływ sprawy tak odległe od zagadnień rehabilitacyjno-medycznych, jak bieżąca polityka oraz obchody rocznic zagranicznych wydarzeń historycznych. Na 1 czerwca 1969 r. wyznaczono termin wyborów do Sejmu PRL oraz do Rad Narodowych, a Górnicze Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej wytypowano jako obiekt do propagandy wyborczej. W związku z tym, 28 maja 1969 r., na terenie GCRLiZ odbył się zjazd rektorów i profesorów akademii lekarskiej. Zapewne wtedy skonkretyzowano myśl o ściślejszej współpracy między GCRLiZ a Śląską Akademią Medyczną w Zabrzu Rokitnicy. Trzy tygodnie później, 19 czerwca 1969 r., odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli Wydziału Zdrowia Prezydium WRN Katowice, dyrekcji GCRLiZ oraz ŚlAM. Uzgodniono wtedy, że można by w Reptach rozpocząć ćwiczenia i wykłady z zakresu rehabilitacji dla studentów Śląskiej Akademii Medycznej. Tak też się wkrótce stało. Na początku 1970 r. zawarto stosowne porozumienie. Na jego podstawie studenci szóstego roku ŚlAM zaczęli odbywać w GCRLiZ przeszkolenia z zakresu rehabilitacji inwalidów. Zajęcia dla studentów prowadził w Reptach dyrektor Centrum Józef Juszko, który odtąd często był tytułowany mianem docenta. Formalnie od 1 października 1970 r. do 30 września 1975 r. dyrektor naczelny Józef Juszko był dodatkowo zatrudniony na pół etatu w Śląskiej Akademii Medycznej jako docent kontraktowy, aby mógł prowadzić zajęcia dla lekarzy i pracowników GCRLiZ. Docent kontraktowy nie był stopniem naukowym, ani tytułem naukowym, tylko nazwą stanowiska. W tym czasie Juszko sfinalizował swój przewód doktorski i 6 czerwca 1973 r. otrzymał stopień doktora nauk medycznych. Podstawą tego była jego rozprawa doktorska na temat wpływu kości sproszkowanej na powstawanie blizny kostnej w miejscu złamania. Józef Juszko otrzymał dyplom doktora ŚlAM nr 732 datowany na 10 listopada 1973 r.

Niecałe pięć miesięcy po czerwcowych wyborach do Sejmu i rad narodowych wielka polityka zagościła kolejny raz do tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego. Z okazji 52. rocznicy Rewolucji Październikowej, 29 października 1969 r. odbyła się uroczysta akademia poświęcona upamiętnieniu tego wydarzenia. Wystąpił własny zespół muzyczno-wokalny „Ganczary”. „Na wniosek POP cała załoga podjęła uchwałę o wstąpienia do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej” - pisała wkrótce po tym lokalna prasa.

Przeglądając artykuły i wzmianki prasowe z początku lat siedemdziesiątych XX wieku, a dotyczące GCRLiZ, można z nich wyłowić przedsmak atmosfery oczekiwania na koniec wielkiej budowy. Zdawać by się mogło, że nastąpi to już niebawem, jeśli nie w 1970, to w 1971 lub 1972 r. Tygodnik „Służba Zdrowia” 26 lipca 1970 r. podawał, że wówczas w GCRLiZ przebywało ponad 300 pacjentów ubolewając jednocześnie, że miejsca w Górniczym Centrum zarezerwowane są już na dwa lata naprzód. Gazeta pocieszała czytelników, że do końca 1970 r. miały zostać oddane do użytku dwa pawilony szpitalne, a trzeci etap budowy miał się zakończyć w 1972 r. Bliski finisz prac wieścił katowicki „Dziennik Zachodni”, który 2 lutego 1971 r. zapowiadał, że jeszcze przed końcem roku zostaną oddane do użytku dalsze pomieszczenia, 320 łóżek oraz warsztaty szkolne dla mechaników samochodowych.

Pod względem propagandowym rok 1970 wybornie nadawał się do uruchomienia nowych oddziałów szpitalno-rehabilitacyjnych. Przypadała wtedy 25. rocznica zwycięstwa Armii Czerwonej nad Niemcami hitlerowskimi, 25. rocznica włączenia w granice Polski Ziem Odzyskanych a także 100. rocznica urodzin twórcy Związku Radzieckiego Włodzimierza Lenina. Pomysł uczczenia tych rocznic zwiększonym wysiłkiem twórczym podjęły załogi zakładów przemysłowych w Legnicko-Głogowskiem Okręgu Miedziowym proponując podjęcie konkretnych zobowiązań i czynów społecznych. Oddźwięk na ten apel był powszechny w całym kraju, więc i pracownicy GCRLiZ włączyli się na początku 1970 r. do tej akcji, podejmując zobowiązania, których wartość szacunkowa osiągnęła kwotę 456 770 złotych. Zobowiązano się m.in. zorganizować opiekę lekarską dla uczniów ze szkoły podstawowej w Wieszowie, członków koła Związku Bojowników o Wolność i Demokrację oraz Związku Inwalidów Wojennych w Tarnowskich Górach, a także dzieci z przedszkola nr 7 w dzielnicy Stare Tarnowice. Lekarze postanowili zorganizować cztery tak zwane białe niedziele dla ludności wiejskiej, co miało polegać na udzielaniu porad medycznych.

Szybko przystąpiono do realizacji zobowiązań. Od marca 1970 r. zaczęto przyjmować na rehabilitację w Reptach członków ZBoWiD. Na początek przebadano piętnastu weteranów, potem kolejnych piętnastu. Ci, których zły stan zdrowia tego wymagał, zostali skierowani na leczenie w Reptach. Weteranom przyznano po 3 miejsca szpitalne w kolejnych miesiącach. Na akademii z okazji Dnia Pracownika Służby Zdrowia zorganizowanej 8 kwietnia 1970 r. sekretarz Rady Zakładowej J. Szumowski złożył meldunek na temat stanu realizacji Czynu Zwycięstwa. Wynikało z niego, że załoga GCRLiZ dotąd wykonała 45 procent zobowiązań na kwotę 210 tys. zł. Niedługo potem, w maju i czerwcu 1970 r., reptowscy lekarze przebadali 388 dzieci ze szkoły podstawowej w Wieszowie w ramach pracy społecznej. Innego rodzaju zobowiązania typu produkcyjnego podjęto w Reptach w warsztatach Zakładu Rehabilitacji Przemysłowo-Zawodowej. Na przykład w dziale elektrycznym dla uczczenia setnej rocznicy urodzin Włodzimierza Lenina pracownicy po godzinach pracy pomalowali 2400 m kw. ścian wewnętrznych farbą emulsyjną w pastelowych barwach, wykonali nawijarki do cewek z licznikami na transformator spawalniczy czy też zmontowali zestawy lamp błyskowych do zakładowej pracowni fotograficznej. Oprócz tego pomalowali lakierem nitro szafy sterownicze.

Pożyteczną inicjatywą były również półkolonie dla 60 dzieci pracowników ośrodka, zorganizowane w reptowskim parku w lipcu i sierpniu 1970 r. staraniem Rady Zakładowej. Dzieciom zapewniono pełne wyżywienie, urządzono plac zabaw z brodzikiem, ustawiono namioty, a nawet udostępniono magnetofony. Dzieci miały zapewnioną fachową opiekę pedagogiczną, a zakładowy autobus przywoził je na zajęcia, a potem rozwoził do domów.

Jednak nawet największy entuzjazm lekarzy, pielęgniarek i personelu nie miał realnego wpływu na przebieg prac robotników w ramach trzeciego etapu budowy.

c.d.n.
Tekst i zdjęcie:
Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 82

Okładka Montes nr 82