Uczmy o Śląsku!

Rozmyślania o Górnym Śląsku

Pamiątkowe zdjęcie władz Przymierza Śląskiego wykonane w dniu Walnego Zebrania
Pamiątkowe zdjęcie władz Przymierza Śląskiego wykonane w dniu Walnego Zebrania

Najnowsze badania socjologiczne, przeprowadzone wśród młodzieży województw opolskiego i śląskiego wykazały, że 85% nie zna żadnego wydarzenia związanego z historią Śląska, a 90% nie potrafi wskazać żadnej postaci związanej z regionem.

Zakładając, że wydarzeniem, które znają nieliczni są powstania śląskie, a postacią – Wojciech Korfanty, o których, w zalewie rocznicowych informacji, trudno nie wiedzieć, należy ze smutkiem stwierdzić, że właściwie młodzież o Śląsku nie wie nic! Nie różni się tym od pokoleń swych przodków, którzy wiedzę wszak wynosili ze szkoły. Polska władza zaś, czy to komunistyczna, czy to innej odmiany światopoglądowej, nieprzerwanie od 1945 roku i z dużą konsekwencją, pomijała i pomija w programach nauczania wszystko to, co nie jest ściśle związane z historią Polski, czyli ogromną większość historii Śląska. Niedawno na rynku w Katowicach liderzy śląskiego ruchu emancypacyjnego: Jerzy Gorzelik, poseł Marek Plura, Jerzy Ciurlok i inni, czytali to, co naukowcy z Instytutu Badań Regionalnych znaleźli w stu podręcznikach do historii dla szkoły średniej i co dotyczyło dziejów Górnego Śląska. Było tego niecałe 1% i zdołano to przeczytać w niecałe pół godziny. Z uwagi na to, że to co wynosimy ze szkoły kształtuje nasze podstawy światopoglądowe nierzadko na całe życie, mamy prawo i obowiązek upominać się o obecność nauczania regionalnego w szkołach, które przecież (o ironio!) są pod władaniem i opieką władz samorządowych. Apele i uchwały (ostatnio Sejmiku Województwa Śląskiego) do odpowiednich władz nie odnoszą skutku. Wzięto się w niektórych miejscach za te istotne sprawy nie czekając (bo można czekać...) na odgórne zarządzenia. W Rybniku Demokratyczna Unia Regionalistów Śląskich dogadała się z miejscowymi władzami, zorganizowała konferencję i szkolenie dla nauczycieli i od początku roku szkolnego w Rybniku będzie godzina edukacji regionalnej tygodniowo. Działające na Ziemi Tarnogórskiej Stowarzyszenie „Przymierze Śląskie” o Śląsku uczyć młodzież, postanowiło inaczej. Uznając, że podstawą do dalszego, indywidualnego poznawania Śląska i podnietą do działalności dla jego dobra jest przeświadczenie o jego wyjątkowości i wielkości, postanowiliśmy rozpocząć projekt o nazwie „Lux ex Silesia”. Wiadomo, że termin ten oznacza światło płynące z wielkości i świętości Jacka i całej rodziny Odrowążów, ich ewangelicznej ale i cywilizacyjnej misji w Europie Środkowej i Wschodniej. Określeniem tym zaczęto obejmować także zasadźców miast, budowniczych, artystów, naukowców pochodzących ze Śląska. Tak nazywa się też nagroda ustanowiona przez arcybiskupa Damiana Zimonia honorująca współczesnych wybitnych Ślązaków. Taki tytuł nosi też broszurka napisana przeze mnie, będąca podstawą do przeprowadzania lekcji głoszących sławę Śląska. Każdy, który chciałby coś w tym zbożnym celu zrobić, proszony jest o kontakt z Przymierzem Śląskim. To stowarzyszenie miało niedawno Walne Zebranie na którym dokonano wyboru władz i określono cele i kierunki działania. Szerzenie wiedzy o Śląsku, jego historii i wybitnych przedstawicielach, walka o ustawowe wprowadzenie edukacji regionalnej do szkół – należą do podstawowych. Stowarzyszenie należy do Rady Górnośląskiej zrzeszającej kilkanaście śląskich organizacji. Rada postanowiła pod koniec roku zorganizować w Katowicach konferencję, na której omówiono by wszelkie tematy i problemy związane z edukacją regionalną. Chcemy przede wszystkim odpowiedzieć na pytania: dlaczego jest taka ważna, czemu koniecznie trzeba ją wprowadzić i wreszcie: jak to zrobić. O kontakt prosimy ze zrozumiałych względów przede wszystkim ludzi oświaty dobrze nastawionych do śląskich spraw. O organizacji więcej oraz o nowych władzach na stronie: www.przymierzeslaskie.tarnogorski.pl

Jan Hahn

 

Okładka Montes nr 80

Okładka Montes nr 80