O rodzinie Frysztackich i ich domu przy ewangelickim kościele (Rynek 12)

Rynek 12, budynek Zarządu Kopalni Fryderyk, fot. Carl Liebert, 1895 r.
Rynek 12, budynek Zarządu Kopalni Fryderyk, fot. Carl Liebert, 1895 r.

Zwycięstwo Ligi Katolickiej i Habsburgów w bitwie pod Białą Górą (1620 r.) rozpoczęło okres kontrreformacji w całych Czechach, w tym i na Śląsku. Protestancki władca Tarnowskich Gór Jan Jerzy Hohenzollern (1577–1624) został skazany na banicję i konfiskatę dóbr

Wprawdzie panami Tarnowskich Gór zostali inni protestanci, kupcy i bankierzy z Lewoczy – Donnersmarckowie, jednak miejskie świątynie wkrótce zostały przekazane katolikom. Wszystkim mieszkańcom nakazano uczestnictwo w katolickich mszach, zabroniono wysyłać dzieci do prywatnych (w domyśle protestanckich) szkół oraz surowo zabroniono łamania kościelnych postów. Zmiany następowały jednak opornie i powoli. Wielu tarnogórzan, nawet w początku XVIII wieku wciąż pozostawało przy luterańskim wyznaniu. Na podstawie zachowanych dokumentów trudno jednoznacznie przesądzać jaka była ówczesna rzeczywista orientacja religijna tarnogórzan. Niektóre informacje są niejasne i a niekiedy wręcz sprzeczne.

I tak, w 1702 roku proboszcz tarnogórski, ks. Melchior Hieronim Niesytko wysłał pismo do administratora diecezji krakowskiej z prośbą o zgodę na zalegalizowanie małżeństwa Daniela Frysztackiego i Salomei Ducjusz, byłych luteran nawróconych na wiarę katolicką.

Biskup zatwierdzał związek i nakazał wpisać go do ksiąg kościelnych. Z innych dokumentów jednak wiemy, że do małżeństwa ani do nawrócenia nie doszło. Salomea1 pozostała przy swojej wierze i w 1714 r. następca ks. Niesytki – ks. Jakub Chudzik tak pisał: „Salomenie Duciussin zdecydowanie zakazuje się dalszych prac budowlanych w domu przed niejakim czasem nabytym...” by luteranie swoich majętności w mieście nie powiększali. Zmarła ona w Kluczborku, a Daniel Frysztacki w styczniu 1727 r., jako spadkobierca i wykonawca jej testamentu, przekazał 12 florenów na szpital dla ubogich i 12 florenów na kościół w Tarnowskich Górach. Dodajmy, że na kościół katolicki, bo przecież innego w tym czasie w mieście nie było. Sam Frysztacki także pozostał przy luterańskim wierze, co nieprzeszkodziło mu w otrzymaniu w 1732 r. patentu szlacheckiego od cesarza. Pisał się odtąd Daniel Andreas Fristatzki von Rosenhain. Zmarł w Tarnowskich Górach 9 czerwca 1740 r. i został pogrzebany przy kościele św. Anny w miejscu wyznaczonym dla niekatolików2.

W grudniu 1740 r. wojska króla Prus Fryderyka II – wywodzącego się z tego samego rodu Hohenzollern co wygnany ponad 100 lat wcześniej Jan Jerzy – wkroczyły na Śląsk. Katoliccy Habsburgowie utracili tę prowincję, a stosunki wyznaniowe w Tarnowskich Górach uległy zasadniczej zmianie. Już 25 grudnia 1742 r. odprawiono w Tarnowskich Górach pierwsze po latach nabożeństwo ewangelickie, a w kwietniu następnego roku – Donnersmarck, okoliczna szlachta i mieszczanie wyznania ewangelickiego podpisali umowę o wspólnym utrzymania domu modlitwy i nauczycieli oraz, jak opisuje pastor Bojanowski”, „rodzina kupców i obywateli Tarnowskich Gór, Fryschtatzkich, podarowała parafii dwa obszerne budynki przy Rynku, które następnie ze wspólnych środków parafialnych przebudowano w kościół i plebanię. Osobliwe zrządzenie Boże! Fryschtatzki był potomkiem owej pani Ducius, której władze prowincji śląskiej zakazały swojego czasu zakupu i rozbudowy tych dwóch domów, z powodu wyznawania przez nią wiary ewangelickiej.” Z tej relacji można domniemywać, że dom, którego rozbudowy zdecydowanie zabraniał ks. Chudzik, leżał przy północnej pierzei Rynku, a Salomea i Daniel mimo braku formalnego zatwierdzenia ich związku mieli potomków.

9 czerwcu 1761 niejaki Paul Fristacki bierze ślub z Joanną Zaferówną. Paul był przedsiębiorcą, m.in. miał udziały w kopalni na „Polach Stolarzowickich” oraz był właścicielem kamienicy przy Rynku tuż obok kościoła ewangelickiego.

Co najdziwniejsze! Ślub nie odbył się w pobliskim kościele ewangelickim, do którego powstania tak przyczynili się jego przodkowie, lecz w katolickim kościele Piotra i Pawła! Możemy się jedynie domyślać, że to Joanna Zafer (i jej rodzina) doprowadziła do zmiany konfesji Paula Fristackiego. Jeśli tak – to udało jej się tego dokonać w protestanckich Prusach, a przypomnijmy, że w katolickim państwie Habsburgów nie udało się to ani tarnogórskim proboszczom, ani księżom jezuitom.

Wspomniana kamienica przy ewangelickim kościele została w katastrze z 1765 roku określona jako warta 460 talarów, wartość oficyny oszacowano na – 60 talarów, a stajni i pięciu szop na kolejne 254 talarów. Majętność tą odziedziczyła po Paulu i Joannie – córka Johanna (1764–1836). Wyszła ona za pochodzącego z Głogówka doktora medycyny Franza Kurtza (1758–1796). Franz pochodził z protestanckiej rodziny, więc by upewnić się, że dzieci będą wychowane w katolickiej wierze matki i babki, ślub odbył się 24 sierpnia 1784 r. w słynącym z cudownego obrazu kościele Piekarach. Takie to wojny religijne toczyły się w dawnych czasach przy tarnogórskim rynku. Warto zauważyć jak swobodnie zapisywano wówczas nazwiska i imiona – za każdym razem przytoczone zostały w takiej formie, jak występowały w oryginalnych dokumentach.

Syn Johanny i Franza – Ferdinand Kurtz (1792–1819) – wyjechał do Rybnika i w 1839 r. dom przy kościele kupił Królewski Górnośląski Urząd Górniczy. W marcu tegoż roku, architekt Adolf Breslau (1801–1846), wykonał plany budowy gmachu Urzędu Górniczego w Tarnowskich Górach. Zakładał on, że okazała fasada w stylu neoklasycznym będzie miała 35 m szerokości, obejmując dawny dom Fryschtatzkich, ulicę Strzelecką i leżący po drugiej stronie ulicy budynek. Z tyłu zaplanowano dwa skrzydła, z których wschodnie miało pełnić funkcję służbowego mieszkania dyrektora, a zachodnie stajni i wozowni.

W budynku, na parterze, miał znaleźć swoją siedzibę także Sąd Górniczy. Te ambitne plany nie zostały zrealizowane, możemy jednak przypuszczać, że przebudowano i odnowiono w tym czasie kamienicę. W 1861 r. zlikwidowano Królewski Górnośląski Urząd Górniczy, a w jego miejscu powstała Królewska Inspekcja Górnicza, w budynku mieścił się także Zarząd Kopalni Fryderyk.

W 1908 r. budynek przejęła parafia ewangelicka na plebanię – której służył on do 1945 r. Po II wojnie światowej w budynku znalazła m.in. miejsce Spółdzielnia Spożywców Tarnowskie Góry. Pod pretekstem złego stanu technicznego kamienicę rozebrano w połowie lat 70. XX wieku i przez kilkanaście lat pozostawał tutaj pusty plac. W latach 1998–1999 Sp. z o.o. „Consulting” wzniosła w tym miejscu budynek mieszkalno–usługowy wg projektu arch. Wojciecha Madurowicza – do dzisiaj budzący spore emocje, jako obiekt niedopasowany do otaczających go starych budynków.

Marek Wojcik

  1. Salomea z domu Rako była (prawdopodobnie) wdową po Andreasie Duciusie, tarnogórskim kupcu i kasjerze kasy miejskiej (funkcję tę pełnił do 1694 r.). Ducius dorobił się takiego majątku, że w 1700 r. pożyczył miastu 5700 talarów z hipoteką na Lasowicach i Sowicach. Jego syn z pierwszego małżeństwa – Melhior (zm. 1727 r.) – otrzymał w 1695 r. od cesarza dyplom szlachecki i odtąd tytułował się Ducius von Wallenberg.
  2. Pozostała po nim wdowa Beata von Rousitz und Helm – prawdopodobnie jednak nie mieli oni dzieci, bo jego spadkobiercy nie używali tytułu szlacheckiego.
 

Okładka Montes nr 79

Okładka Montes nr 79