Willa Idy Pohris

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_79_03-Willa-Idy.jpg

Skromna, ale elegancka willa, zbudowana w ogrodzie dla sądowej sekretarz, od ponad stu lat jest ozdobą ulicy księdza Wawreczki

Pod koniec XIX wieku przy ulicy księdza Wawreczki znajdowały się przepiękne ogrody. W jednym z takich sadów postanowiła wybudować willę sekretarz sądowa Ida Pohris. Projekt budynku przygotował 24 sierpnia 1893 roku budowniczy Emanuel Dziuba. We wzniesionej piętrowej willi znajdowały się 4 piwnice, na parterze obok sieni i schodów mieściła się ubikacja, kuchnia i dwa pokoje mieszkalne. Na piętrze obok salonu ulokowane były 2 pokoje i łazienka. Domek miał spadzisty dach a środkowa część z trójkątnym szczytem z okienkami wysunięta była w stronę ulicy. Wąskie drzwi wejściowe były z boku willi.

Wkrótce Ida Pohris uznała domek za zbyt ciasny i 30 kwietnia 1906 roku Emanuel Dziuba przygotował projekt rozbudowy. Do już stojącej budowli dostawiono bliźniaczą część z jeszcze bardziej wystającym w stronę ulicy segmentem z trójkątnym frontonem na spadzistym dachu oraz łukowatą bramą wjazdową na parterze. W piwnicy dobudowanego skrzydła wschodniego znalazły się 3 łaźnie i pralnia a na pozostałych kondygnacjach pokoje.
Podczas prac nad wejściem w starej części willi przy oknie na piętrze dobudowano balkon z drzwiami.

W okresie międzywojennym właścicielem willi został Jan Miozga. Dla nowego właściciela Józef Wojtynek przygotował 12 lutego 1931 roku projekt kanalizacji domu. Odwodnienie willi wykonał zakład „K. Pach i J. Wojtynek” z siedzibą przy ulicy Powstańców Śląskich w Tarnowskich Górach. Kamionkowe rury odprowadzały nieczystości z 3 klozetów. Jak wyliczył projektant 1 klozet przypadał na trzech lokatorów.

Po II wojnie światowej willa należała do Kazimierza Brzoztowskiego, który 21 kwietnia 1949 roku napisał prośbę do magistratu o zgodę na kupno 20 rolek papy potrzebnych do wyremontowania dachu o powierzchni 136 m kw. Nowy właściciel przekonywał ludową władzę, że w jego domu zamieszkał „Świat Pracy”. Argumenty były skuteczne, bo papę zakupił. Podobną prośbę 23 kwietnia 1951 roku napisał do władz miasta Antoni Tobor. Lokator willi poprosił o sprzedaż smoły i 10 wałków papy oraz 300 kg cementu na remont budynku. Elegancka willa rozbudowana o murowaną werandę z drzwiami wejściowymi i balkonem na dachu, podzielona na dwie części opatrzone numerami 5 i 7, przetrwała do czasów współczesnych i mieszkają w niej lokatorzy.

Paweł Bednarek

Rysunki willi przy ul. Wawreczki z Archiwum UMTG
 

Okładka Montes nr 79

Okładka Montes nr 79