Kamienica z restauracyjną historią

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_79_07-Kamienica-Kerna.jpg

Projekt wraz z rysunkiem wzniesienia kamienicy na parceli w narożniku ulic Hugona (obecnie Sienkiewicza) i Georga (aktualnie Powstańców Śląskich) oraz Strzeleckiej przygotował dla kupca Fedora Kerna w lutym 1892 roku mistrz murarski Hugo Strecker

Właściciel posesji 1 marca tegoż roku zwrócił się na piśmie do tarnogórskiego Magistratu o zgodę na budowę. Pozwolenie otrzymał od nadzoru budowlanego 30 maja 1892 r. Wzniesiony dwupiętrowy podpiwniczony budynek ze strychami pod płaskim dachem miał elewacje ozdobione gzymsami i obramowaniami wokół okien. Drzwi wejściowe do sieni i na schody ulokowane zostały od ulicy Sienkiewicza. Na lewo od wejścia na parterze znajdowały się dwa pokoje z czterema oknami, łączące się z kolejnym pokojem, kuchnią, przedpokojem i spiżarnią w głębi budynku tworzącymi obszerne mieszkanie.
Po drugiej stronie drzwi w kierunku narożnika i ulic Powstańców Śląskich i Strzeleckiej rozciągały się trzy sale restauracyjne z bufetem, kuchnią i spiżarnią. Do lokalu gastronomicznego wchodziło się z chodnika przy ulicy Strzeleckiej. Na dwóch wyższych kondygnacjach były kilkupokojowe mieszkania.

W roku budowy kamienicy na podwórku mistrz murarski Jan Kindler postawił szeregowe chlewiki i ustępy z dołem kloacznym. Kuta brama z żelaznych prętów broniła dostępu na podwórze posesji Fedora Kerna. Cztery lata później nowy właściciel Józef Hentwig rozbudował szalety dla restauracyjnych gości. Kolejna posiadaczka domu, Wally Schreiber, w 1913 roku wzniosła na podwórku garaż, a siedem lat później przebudowała wejścia na parterze i w mieszkaniu obok restauracji utworzyła pokoje gościnne. W sierpniu 1930 roku w kamienicy, należącej wówczas do Edwarda Kiersztyna zamieszkałego w Krakowie przy ulicy Krupniczej 20, tarnogórski architekt Ignacy Klytta zainstalował – według własnego projektu – kanalizację. Po roku roboty przy ubikacjach na podwórzu dokończyła firma Jana Jasiulka.

Pomiędzy wojnami właściciela kamienicy reprezentował Jakub Cieczko, prowadzący wówczas na parterze restaurację. Lokal o nazwie Bar Krakowski licznie odwiedzali żołnierze z pobliskich koszar przy ulicy Kościuszki. Często pomiędzy podpitymi wojskowymi dochodziło do sprzeczek. Restaurator pozwalał im wówczas pojedynkować się na szable do pierwszej krwi w swoim gabinecie. Po zakończeniu II wojny światowej Bar Krakowski kontynuował działalność dzięki Michałowi Zającowi, który 30 listopada 1946 roku uzyskał zgodę Magistratu na wywieszenie szyldu reklamowego. Właściciel baru należał do Polskiego Stronnictwa Ludowego, popierającego londyńskiego premiera Stanisława Mikołajczyka, dlatego lokal stał się siedzibą tej partii w okresie referendum ludowego i wyborów parlamentarnych. Z powodu walki politycznej z członkami Polskiej Partii Robotniczej w restauracji dochodziło do burd. Do największej połączonej z bijatyką i interwencją bezpieki i milicji doszło 25 sierpnia 1946 roku, podczas uroczystości przybijania gwoździ do drzewca i poświęcenia sztandaru tarnogórskiego koła PSL Uczestnicy bójki – peeselowcy i pepeerowcy – wzajemnie oskarżali się o jej sprowokowanie.

Niewłaściwa – według władz – postawa polityczna Michała Zająca doprowadziła do utraty przez niego koncesji na prowadzenie gospody. Starosta tarnogórski 2 grudnia 1949 roku zezwolił oficjalnie na przejęcie lokalu PSL przez Spółdzielnię Spożywców, co było zgodne z ówczesną tendencją uspołeczniania handlu i gastronomii. Do końca kwietnia 1950 roku pomieszczenia restauracji zostały przebudowane tak, że do knajpy wchodziło się od ulicy Sienkiewicza. Nazwana Tarnowiczanką restauracja nie cieszyła się najlepszą opinią przez wszystkie lata istnienia Polski Ludowej. Była pospolitą spelunką, w której często z powodu awantur interweniować musieli funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej. Obecnie na parterze kamienicy tradycje restauratorskie podtrzymuje usytuowany od ulicy Strzeleckiej Bar u Karola.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 79

Okładka Montes nr 79