Zapomniana sztolnia

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_77_06-sztolnia.jpgPodjęte przez SMZT działania, mające na celu wpisanie nie tylko samych tarnogórskich podziemi na listę UNESCO, sprawiły, że jeszcze raz przeglądnięto archiwa własne oraz zasoby Archiwum w Katowicach i Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Zbigniew Pawlak wiceprzewodniczący stowarzyszenia odkrył przy tym materiały na temat, którego nie można znaleźć w powstałej tu dotychczas literaturze o górnictwie rudnym

Kunst Rösche

Może do nich nie dotarto lub niedoceniano. Jednak w Tarnowskich Górach, w których zbudowano a potem opisano kilka sztolni, powinien był zastanowić znany plan mierniczego Renscha z lat 1801 -1834 r. Zwłaszcza linia opisana na nim jako - Ehemalige Kunst Rösche, czyli - Była Kunst Rösche, łącząca się z jednym z dwóch koryt rzeki Stoły w Bobrownikach Śl.

Tam, po odkryciu kruszcu w 1784 r., ustawiono wpierw konne odwadniarki, zwane kunstami, a później maszynę ogniową napędzającą pompy odwadniające. Niemieckie słowo „Rösche” to - według słownika F. Piestraka - otwarte wyprowadzenie wody z podziemnego chodnika sztolni; w języku polskim funkcjonuje termin – roznos.

O małą sensację ociera się więc odnaleziony teraz plan z lat 1785–1792. Jest wyskalowany i obejmuje pole górnicze o wymiarach 800x400 m. Przedstawia podziemne wyrobiska i postępy w ich eksploatacji na terenie oraz w okolicach dzisiejszego Parku Kunszt z hałdą szybu Rudolfina.

Na planie zaznaczono chodniki łączące inne pobliskie i znane szyby, m.in. szyb Kunst. Plan sygnowany jest pieczęciami tutejszego Górniczego Departamentu oraz Głównego Urzędu Górniczego, więc nie może być mowy o falsyfikacie.

Jego najbardziej intrygującym szczegółem jest linia opisana - „Kunst Rösche”. Zaczyna się od szybu Abt i biegnie przez szyb Wilhelm w kierunku północnym. Widać wyraźnie na profilu terenu wyrysowanym na planie, że to nie jest wykop otwarty, a podziemny chodnik sztolniowy z dwunastoma świetlikami, zlokalizowanymi w różnych od siebie odległościach. Jego spód znajdował się ok. 5 m. pod powierzchnią.

Przy wyjściu z podziemi kończy się na północy oknem i otwartym, szerszym wykopem, bez dokładnego oznaczenia połączenia z innym ciekiem wodnym, którym w tamtym miejscu mogła być tylko rzeka Stoła. Okno, co widać tylko w dużym powiększeniu planu, ma kształt trapezoidalny.

Potwierdza to inny wyskalowany rysunek budowlany, opisany jako „Obmurowanie i drewniana obudowa Kunst Rösche w bobrownickim rewirze”. Pochodzi z 1786 r. i jest opieczętowany przez tutejszy Urząd Górniczy oraz podpisany nazwiskiem - Reichard.
Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z chodnikiem nieznanej dotychczas sztolni wodnej o przekroju w kształcie trapezu o wysokości 1.8 m. Jego podstawa górna to 1.3 zaś dolna 1.7 m. Nie był wykuty, gdyż do głębokości 7 m. było tam kilka warstw piasku, gliny, ruda żelaza i kurzawka.

Nie wiadomo, czy sztolnię wykonano w odeskowaniu, czy częściowo wymurowano. Słowo „Rösche” w nazwie sugeruje, że budowano ją w otwartym wykopie, który potem zasypano.

Przewidziano w niej rynnę z desek szeroką na 54 cm. i głęboką na 36 cm. by spodu chodnika i jego obudowy nie wymywała woda spływająca z pomp. Sztolnia miała początek w szybie Abt, najgłębszym na przekopie leżącym ok. 18 m. poniżej Kunstu Rösche i łączącym kilka innych szybów, a więc i wyrobisk. Szybem Abt podnoszono z przekopu wodę do sztolni pompami kunsztu konnego.

Naniesienie na współczesne mapy kilku planów z oznaczonym przebiegiem Kunst Rösche, pozwala ustalić, że biegła równolegle do ścieżki prowadzącej dziś od mostka na ul. Parkowej do Parku Kunszt, kilka metrów od niej na zachód.

W podziemiu od szybu Abt do okna liczyła 340 m. Okno znajdowało się ok. 200 m. na północ za istniejącym mostkiem nad wyschniętym korytem rzeki Stoły na ul. Parkowej. Długości otwartego roznosu za oknem nie udało się ustalić.

Sztolnia powstała dlatego, że kunszty odwadniające zlokalizowane były na terenie leżącym na tym samym lub niższym poziomie, niż lustro Stoły. Aby woda z nich mogła do niej spłynąć, musiano wyprowadzić sztolnię ze spadem do niżej położonego miejsca rzeki.

Najprawdopodobniej ze względu na budowę geologiczną terenu, nie wykonano tego w formie głębokiego, szerokiego, otwartego wykopu, a wybrano metodę chodnika sztolniowego. Nie do końca znane są też ówczesne prawa własności do terenu, a przyjętym sposobem wykonania, można było nad chodnikiem prowadzić działalność rolniczą.

Rösche dawała też ok. 20% oszczędności na mocy, potrzebnej do podnoszenia wody na mniejszą o 5 m. wysokość. Spełniała więc znaną w górnictwie funkcję sztolni udźwigowej, podobnie jak tutejsza, nowa sztolnia Gotthelf ukończona w 1803 r. Omawiany plan wskazuje, a jeszcze inny to potwierdza, że do Kunst Rösche dołączono niedaleko szybu Wilhelm, leżącym na północ od Abta, podziemne chodniki o łącznej długości ok. 165 m. Nimi odprowadzano wodę z pomp pierwszej maszyny, zainstalowanej w 1788 r. na szybie Abraham, a od 1792 r. z szybu maszynowego Heinitz. Łączna długość tej sztolni w podziemiu wynosiła więc ponad 500 m.

Nie udało się jej materialnych śladów odnaleźć w terenie. Nie wiadomo na razie, kiedy konkretnie ją zbudowano i jak długo działała. Być może jeszcze inne plany i dokumenty, których do przejrzenia jest prawdziwy ogrom, pozwolą to odkryć i potwierdzą dotychczasowe ustalenia lub wymuszą ich weryfikację.

Mieczysław Filak

 

Okładka Montes nr 77

Okładka Montes nr 77