Park Kunszt

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_77_08-park.jpgJeden z malunków na filiżance serwisu Carnalla zawiódł w 1984 r. dyrektorów muzeów: Slottę i Modrzyńskiego do Bobrownik Śl. na miejsce, w którym zaczęła się nowa era tarnogórskiego górnictwa kruszcowego, gdy 16 lipca 1784 r. znaleziono złoża rudy ołowiowo-srebrowej w szybie Rudolfina

W jego nieodległym sąsiedztwie wybito w latach 1784-1801 ponad 30 szybów. Do odwadniania podziemi używano wpierw maszyn z pompami, w których siłą pociągową były konie. W 1788 r. ustawiono przy szybie Abraham pierwszą na Śląsku maszynę, zwaną wówczas ogniową, napędzającą pompy.

Po wyczerpaniu złóż, szyby zaślepiono. Później materiał z kilku hałd poszybowych zwieziono nad tę szybu Rudolfina. Nie wiadomo czyją decyzją postanowiono uczynić ją pamiątkowym pomnikiem górnictwa w kształcie stożka z prowadzącą na szczyt spiralną ścieżką. Informacje co do czasu kiedy rozpoczęto przy tym prace, nie są jednoznaczne.

Na pewno nie jest właściwą informacja - „Prawdopodobne jest, że już w latach 1784-88 teren wokół pamiątkowej hałdy uporządkowano, obsiano trawą i posadzono wokół niej drzewa” - ponieważ prace górnicze trwały tam dłużej. Np. w 1792 r. uruchomiono przy szybie Heinitz nową maszynę atmosferyczną, a tę pierwszą z szybu Abraham przeniesiono na Wzgórze Redena w 1801 r.

Błędną jest wiadomość - „Hałda pamiątkowa powstała z okazji setnej rocznicy uruchomienia w 1784 kopalni Fryderyk”, gdyż malunek z hałdą wykonano najpóźniej w roku powstania serwisu, czyli w 1844.

Początek prac przy hałdzie należy lokować wcześniej. H. Koch i R. Slotta piszą o latach 20. XIX w. Potwierdza to plan tego terenu z uformowaną już pamiątkową hałdą, sporządzony przez mierniczego Giehne w 1829 r.

Malunek z filiżanki jest widokiem miejsca od północy i był już opisywany, przy czym zainteresowanie kierowano głównie na budynek pierwszej maszyny atmosferycznej. Zabudowania kopalniane po lewej stronie hałdy stały nieopodal dzisiejszej ul.Parkowej. U góry obrazka przechodzi ona w ul. Prochową, u dołu łączy się z drogą prowadzącą po zachodniej stronie hałdy od budynku maszyny i zmierza na północ w kierunku centrum Tarnowskich Gór. Za ogrodzeniem hałdy widoczne jest kilkanaście drzew. Najczęściej pisano, że było to 12 lip drobnolistnych, z których jedną posadzono na szczycie. Nie ma na obrazku rzeki Stoły.

Z tej samej perspektywy przedstawia teren diorama nieznanego autora. Jej powstanie jedni datują na rok 1800 a inni na 1870. Bardziej prawdopodobną jest druga data. Możliwe jednak, powstała na podstawie innego, nieznanego przedstawienia.
Od malunku z filiżanki różni ją kilka szczegółów. Hałda Rudolfiny ma na niej kształt kopca, a nie ściętego stożka. Obok niej pokazano dwie inne. Jedną z zadaszonym wyciągiem stojącym nad czynnym szybem, drugą z małym drewnianym budynkiem za nią. W lewym dolnym fragmencie, przedstawiony jest kamienny mostek. Nie widać jednak nad czym go zbudowano.

Kiedy już to miejsce ostatecznie zamieniło się w park Kolonii Friedrichsgrube, bo tak nazwano tę okolicę, Spółka Bracka organizowała tam festyny górnicze, a w stulecie znalezienia rudy ustawiono na kopcu 3-metrowy obelisk z piaskowca. Wykuto na nim koronę, pod nią skrzyżowane młotki i medalion z profilem głowy króla Fryderyka Wielkiego. Umieszczono też napis ku czci Redena. Podkreślał zarazem, że odkrycia kruszcu dokonano pod berłem, czyli panowaniem wspomnianego monarchy. Obelisk przeniesiono w 1910 r. do parku miejskiego, gdzie w 1930 r. został zniszczony.

Niektóre źródła podają, że pamiątkowy kopiec miał na początku 10 m. wysokości, obecnie ma ok. 6 m. Zarysy spiralnej ścieżki wiodącej na jego wierzchołek, są jeszcze widoczne. Wokół niego rośnie dziewięć starych lip na planie okręgu. Dwie najstarsze, sądząc po obwodzie pni, mają 170 - 180 lat. Pozostałe wydają się być młodsze o ok. 50 lat. W tym okręgu rosną też dwie akacje (ok. 130-150 lat), przy czym zaznaczyć trzeba, że błąd szacowania wieku na podstawie średnicy pnia to +/- 20 lat.

Od wschodu biegnie tuż za hałdą wyschnięte latem dawne koryto Stoły z przerzuconym nad nim małym mostkiem. Kiedyś były dwa. Jeden z nich, altana i fragment murowanej budowli o nieznanym przeznaczeniu, widoczne są na przedstawiającej park pocztówce z początku XX w.

Na zachód od pamiątkowej hałdy, gdzie kiedyś stał budynek pierwszej maszyny ogniowej i inne sąsiadujące z nim zabudowania, rozciąga się pole uprawne z dużym zapadliskiem. Pozostałością dawnego czasu jest warpie szybu Heinitz, ukryte w wyróżniającej się tam dużej kępie drzew.

Uchwałą Rady Miasta Tarnowskie Góry z 2004 r. teren wokół szybu Rudolfina stał się pomnikiem przyrody pod nazwą Park Kunszt. Na jego obszarze był w eksploatacji nie tylko ten szyb, ale i kilka innych, w tym właśnie Kunst. Od tego szybu pochodzi nazwa parku, a słowo w języku niemieckim oznacza – sztukę ogólnie, a więc i górnicze umiejętności.

Nie tylko władze miejskie podjęły ostatnio działania dla przywrócenia go pamięci. Należałoby je kontynuować, bo miejsce jest naznaczone stygmatami historii i malownicze.

To przypomina, że Carnall był nie tylko górniczym fachowcem, ale też zdolnym rysownikiem. Co go wiązało z tym miejscem tak mocno, że znalazło się na serwisie ofiarowanym mu przez uczniów szkoły górniczej?

R. Slotta upatruje tego w tym, że był tu sztygarem i górmistrzem, a ponadto wykorzystując swój talent poetycki, napisał w 1827 r. górniczą pieśń „Das Tarnowitzer Glocklein” („Dzwoneczek Tarnogórski”). Była tu kiedyś popularna, a tytuł odnosił się do dzwonka szychtowego, który miał być zainstalowany w małej wieżyczce nad dachem jednego z uwiecznionych na malunku budynków, pełniącego wówczas funkcję domu zbornego górników kopalni Fryderyk.

Mieczysław Filak

 

Okładka Montes nr 77

Okładka Montes nr 77