Kamienica szewca i masona

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_76_01-karola-miarki-i-piastowska.jpg

Fasada – należącej do szewca i masona - kamienicy przy ulicy Piastowskiej 15 po wybudowaniu miała ozdobne gzymsy i obramowania okien. Po licznych remontach architektoniczne detale pokryto warstwą tynku

Kamienicę przy ulicy Piastowskiej 15 (Wilhelmstrasse) zaprojektował i wybudował w 1873 roku dla szewca i wolnomularza Wilhelma Knittela – żyjącego w latach 1831-1906 - budowniczy Hugo Strecker. W budynku wzniesionym przy skrzyżowaniu ulic Karola Miarki (Karlshoferstrasse) i Piastowskiej (Wilhelmstrasse) wykorzystano jego położenie, budując w narożniku lokal handlowy z wejściem i dwoma witrynami po bokach. Od 1910 do 1922 roku znajdował się tam oddział Banku Rzeszy. Drugie wejście z oknem wystawowym zbudowano obok drzwi do budynku od ulicy Piastowskiej. W tym drugim lokalu własny zakład szewski miał Wilhelm Knittel. Właściciel domu wchodził do swojej firmy obuwniczej z zajmowanego przez niego sąsiedniego mieszkania. Witryna i drzwi sklepu szewskiego zostały częściowo zamurowane i przerobione na okna podczas remontu, który na zlecenie Amalii Knittel zaprojektował i przeprowadził budowniczy Emanuel Dziuba. Wówczas część długiego korytarza na parterze kamienicy przebudowano na przedpokoje dwóch mieszkań położonych na pierwszej kondygnacji.

W 1925 roku Paweł Wiegner wybudował na podwórku ogniotrwałą i otynkowaną szopę na samochód. Pięć lat później budynek został skanalizowany według projektu firmy „Gotobur”. Lokatorem kamienicy był wówczas lekarz powiatowy Władysław Szpil. W 1934 roku złą sławą zwłaszcza wśród urzędników z magistratu cieszyła się mieszkająca w kamienicy Hollandrowa, wyznania mojżeszowego, do której przyjeżdżali Żydzi z dawnej kongresówki m.in. z Będzina, Częstochowy i Radomia. Przebywali u gościnnej Żydówki kilka dni i w tym czasie wynajmowali w mieście gwarków wolne lokale na działalność handlową. Po czym rozkręcali interes, zamieszkując bez zameldowania na zapleczach sklepików lub jako sublokatorzy w pokojach łaknących grosza tarnogórzan. Magistrat nie tylko ścigał nielegalnych lokatorów, ale także upomniał się w 1937 roku o odnowienie brudnej fasady domu przy ulicy Piastowskiej 15, grożąc właścicielce grzywną za szpecenie miasta.

Tuż po wojnie narożny lokal na parterze kamienicy przejął fryzjer Ryszard Mesjasz, który przybył do miasta 20 grudnia 1945 roku. Nad drzwiami uruchomionego zakładu umieścił szyld z drewna o długości 2 metrów i szerokości 40 cm z napisem „Salon fryzjerski dla Pań i Panów”. Wywiesił go jednak bez zgody Urzędu Miejskiego i władze zagroziły mu grzywną. Dopiero wtedy 17 kwietnia 1946 roku wystosował prośbę do Ratusza o zezwolenie na wywieszenie szyldu i otrzymał je po uiszczeniu stosownej opłaty.

Kamienica należąca do spadkobierców do lat 80. XX wieku zarządzana była przez zrzeszenie prywatnych właścicieli nieruchomości. W latach 90. XX stulecia nowy nabywca budynku przebudował wszystkie mieszkania na parterze na lokale handlowe. Narożny najstarszy wynajęła sieć handlowa „Żabka”. Obok ulokował się sklep rowerowy.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 76

Okładka Montes nr 76