Dom pocztowca

Piętrowy budynek przy ulicy Dąbrowskiego 9 wybudowany został zbyt blisko willi sąsiada, ale właścicielowi – mimo naruszenia prawa budowlanego - udało się uzyskać zgodę na zamieszkanie w swoim domu

Inspektor ruchu pocztowego Henryk Spałek poprosił 11 lutego 1929 roku Miejski Urząd Budowlany w Tarnowskich Górach o zgodę na budowę jednopiętrowego domu z mieszkalnym poddaszem na parceli przy ulicy Dąbrowskiego 9. Pozwolenie na wzniesienie budynku otrzymał 20 kwietnia 1929 roku, ale z zastrzeżeniem zmniejszenia do 70 m kw. powierzchni mieszkania na poddaszu, żeby sąsiednia ubikacja miała odpowiednie wymiary a cały dom oddalony był o 6 metrów od willi sąsiada. W ciągu kilku miesięcy na działce inspektora pocztowego postawiony został jednopiętrowy budynek z oknem w mansardowym dachu. W suterenie znalazły się trzy piwnice, pralnia i sień ze schodami. Na parterze ulokowano trzy pokoje, kuchnię, łazienkę, przedpokój oraz klatkę schodową. Podobne mieszkanie usytuowane zostało na pierwszym piętrze. Poddasze składało się ze strychu, kuchni, dwóch pokoi oraz klatki schodowej. W ogrodzie za domem postawione zostały parterowe chlewiki.

Henryk Spałek po otrzymaniu zaświadczenia kominiarskiego poprosił 18 listopada 1929 roku o odbiór gotowego budynku. Jednak podczas kontroli wzniesionego domu przeprowadzonej 26 listopada 1929 roku przez policję budowlaną urzędnicy wykryli nieprawidłowości. Rysunek z projektu budynku „nie odpowiadał rzeczywistości jak pod względem kominów, dołu kloacznego, konstrukcji dachowej i planu sytuacyjnego” – napisali w protokole urzędnicy nadzoru budowlanego.

A kierownik Zarządu Policji Miejskiej proponował nawet ukarać Henryka Spałka, gdyż: „wnioskodawca lekceważy sprawy i byłoby na miejscu nałożenie odpowiedniej kary”. Ponaglany ponownie 19 grudnia 1929 roku wymierzeniem grzywny inspektor pocztowy wreszcie w marcu 1930 roku dostarczył do magistratu dodatkowe rysunki i plan zabudowy, na którym chlewiki i budynek były zbyt blisko domu sąsiada. Po wymianie pism z urzędem budowlanym wreszcie 7 czerwca 1930 roku – po stwierdzeniu nadzoru budowlanego, że „poleceniu stało się zadość” - Henryk Spałek otrzymał zgodę na użytkowanie willi oraz ubikacji.

Sześć lat po zakończeniu budowy Henryk Spałek rozpoczął starania o podłączenie domu do kanalizacji. Odwodnienie budynku wykonał tarnogórski przedsiębiorca Emanuel Kalisz zamieszkały przy ulicy Górniczej. Po uruchomieniu kanalizacji właściciel budynku wysłał 10 lipca 1937 roku prośbę do magistratu o umorzenie kwoty 23 zł opłaty budowlanej za instalację kanalizacji. Henryk Spałek uzasadnił prośbę złą sytuacją materialną. „Zadłużenie moje jest wyższe w obecnej wartości budynku i wynosi 30000 zł łącznie pożyczki prywatne” – pisał. Dowodził także, że czynsz z wynajmu mieszkań dwóm lokatorom był niewielki ok. 90 zł miesięcznie i nie wystarczał nawet na spłatę odsetek długu, dlatego groziła mu egzekucja należności przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Z kolei na kanalizację wydał 700 zł, co musiał zrobić, ponieważ mury domu były wilgotne. Z oświadczenia pocztowca wynikało również, iż zarabiał 320 zł miesięcznie, ale ponad 55 zł potrącano mu podatku i innych zaliczek. Z tak skromnej pensji Henryk Spałek musiał utrzymać żonę i trzech synów oraz opłacić ich naukę.

Po odmowie przez magistrat zwolnienia z opłaty budowlanej inspektor pocztowy poprosił urzędników 16 sierpnia 1937 roku o rozłożenie spłaty na sześć rat. W dalej trwających negocjacjach Urząd Miejski w końcu zgodził się na spłatę należności w czterech ratach.

Po II wojnie światowej właścicielem domu został spadkobierca Augustyn Spałek, który w 1951 roku starał się w Oddziale Budowlanym tarnogórskiego magistratu o zezwolenie na sprzedaż cementu i tarcicy iglastej. Materiały budowlane potrzebne były do remontu podniszczonego budynku, który przetrwał wojenną zawieruchę. Zburzony został dopiero w 2012 roku a na opustoszałej parceli postawiono nowy budynek.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 74

Okładka Montes nr 74