Róg Piastowskiej i placu Wilhelma

Ulica Krakowska początek XX wieku. Ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach
Ulica Krakowska początek XX wieku. Ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach

Zakładowy blok mieszkalny zastąpił w czasach realnego socjalizmu stare parterowe budynki postawione przez kamieniczników w narożniku Placu Wolności i ulicy Piastowskiej

W 1866 roku kwartał pomiędzy ulicami Krakowską, Staropocztową, Piastowską (dawniej Wilhelmstrasse) a Placem Wolności (dawniej Wilhelmplatz) należał do rzeźnika Józefa Fleischera. Rok później budowniczy Otto Kotzulla zaprojektował i wzniósł dla mistrza rzeźnickiego mały piętrowy dom. Projekt przebudowy parterowych zabudowań przy Placu Wolności zaproponował Fleischerowi i oberżyście Steinowi w 1871 roku Franz Mrowiec. Dopiero siedem lat później budowniczy Adolf Goerke na zlecenie Simona Steina, który został właścicielem posesji, postawił w narożniku ulicy Krakowskiej 27 i Placu Wolności dwupiętrową kamienicę z mansardowym dachem. Na zapleczu zbudował ogrodzenie ze sztachet z podmurówką i słupami, w którym brama wjazdowa znajdowała się w samym rogu ulicy Piastowskiej i Placu Wolności. W tym samym roku zbudowany został na posesji parterowy ustęp dla mieszkańców kamienicy i parterowych budynków.

Do zmian doszło w 1884 roku, kiedy Anton Kołodziejczyk odkupił parcelę w narożniku ulic Piastowskiej oraz Starpocztowej i wzniósł dwupiętrową kamienicę według projektu Otto Kotzuli. Simon Stein nie pozostał w tyle i w 1889 roku zamówił u Adolfa Goerke’go projekt i budowę dwupiętrowej kamienicy narożnej przy ulicach Krakowskiej 25 i Staropocztowej. Kwartał zabudowany został kamieniczkami. Wtedy też kolejny mistrz murarski Otto Kotzulla wzniósł dla Simona Steina przy ulicy Piastowskiej 14 parterowy budynek przylegający do nowej kamieniczki Antona Kołodziejczyka. W budowli z płaskim dachem i trzema oknami od frontu, ze schodkami do wejściowych drzwi od podwórza, znajdowało się mieszkanie z sienią, kuchnią i dwoma pokojami.

Ale to nie koniec zabudowy kwartału. W lutym 1889 roku także Otto Kotzulla postawił dla Simona Steina – według własnego projektu – parterowy budynek przy Placu Wolności 1. W niskiej budowli ulokowana została restauracja z salami do picia piwa, kawy, gry w bilarda, z bufetem i pokojem gościnnym. Kolejnym właścicielem posesji został w 1895 roku Meyer Goldmann. Po jego śmierci interesy spadkobierców reprezentowali w 1910 roku Ferdynand Rosenthal, w latach 1913-1914 Simon Boehm i Else Goldmann, która w okresie międzywojennym przeprowadziła zmiany w zabudowie kwartału.

Ówczesna spadkobierczyni zwróciła się 15 kwietnia 1925 roku do tarnogórskiego magistratu o pozwolenie na przebudowę nieczynnej już wtedy restauracji, gdzie zaplanowała zrobić skład kupiecki. Zgodę otrzymała „pod warunkiem, że nie wolno schodów dla wejścia dla składu na chodniku przed frontem domu wystawić”. Po przebudowie przez firmę Kacpra Jastrzembskiego w budynku znalazły się trzy sklepy z witrynami wystawowymi, dwa składy z oknami, sala restauracyjna i wejście.

Elsa Goldmann w sąsiedztwie dawnej restauracji otrzymała także 11 października 1926 roku zezwolenie Zarządu Policji Budowlanej na rozbiórkę zrujnowanych budynku ustępów i rozbudowę na mieszkanie i skład kupiecki. Firma budowlana Aleksandra Króla przebudowała pomieszczenia starych ubikacji na sień, kuchnię i dwa pokoje oraz nowy magazyn, tworząc z rudery parterowy budynek sklepowo-mieszkalnego przy Placu Wolności 1.

Po II wojnie światowej stopniowo niszczały niskie zabudowania w narożniku ulicy Piastowskiej i Placu Wolności. W 1959 roku zjedzone zębem czasu budynki zostały zburzone i na posesji architekt Emil Stefańczyk z pracowni w Cieszynie zaprojektował nowy trzypiętrowy blok z 18 mieszkaniami dla 76 lokatorów. Na parterze zaplanowano kawiarnię dla 100 osób, ale ostatecznie powstał tam sklep odzieżowy. W budynku z cegły postawionym na rogu ulicy Piastowskiej i Placu Wolności znajdowały się dwie klatki schodowe, balkony, centralne ogrzewanie, wodociąg i kanalizacja. Zamieszkali w bloku pracownicy Zakładów Chemicznych. Obecnie na parterze ulokowana została placówka banku a mieszkania wykupili lokatorzy.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 72

Okładka Montes nr 72