Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_71_12-Tarnogorski.jpg

CZĘŚĆ XI

Chociaż części wizjonerskich pomysłów dyrektora Józefa Juszki nie udało się w Reptach zrealizować, to niektóre inne pomysły na zagospodarowanie poszczególnych miejsc w parku reptowskim zostały dosyć szybko urzeczywistnione. Przyniosło to pożytek nie tylko pacjentom ośrodka rehabilitacyjnego

Około kilkudziesięciu metrów w kierunku południowo-wschodnim od pawilonu R postanowiono usytuować niewielki amfiteatr plenerowy o widowni mogącej pomieścić 640 osób. Jego projekt techniczno-roboczy sporządzony został 25 kwietnia 1968 r. Miejsce wybrane pod budowę porośnięte było wówczas całkowicie lasem liściastym, a nawet gęstym zagajnikiem. W 1970 r. wykonano nowe pomiary wysokościowe, uwzględniające bardziej precyzyjnie położenie starodrzewu. Z tego względu zdecydowano się przesunąć docelowe miejsce, gdzie miał stanąć amfiteatr, o około 15 metrów w stronę budynków ośrodka rehabilitacyjnego. Wiązało się to z koniecznością wykonania większej ilości robót ziemnych.

Detale małej architektury amfiteatru w marcu 1971 r. zaprojektowała Teresa Stebelska. W lipcu 1971 r. sporządzono natomiast projekt samej sceny. Postanowiono posadzkę wykonać z piaskowca Żerkowice pozyskiwanego w rejonie odległego o 300 km Bolesławca oraz z piaskowca Szczytno wydobywanego w Radkowie w Górach Stołowych - czyli w odległości 260 km. Po sprawdzeniu, 27 czerwca 1972 r. projekt amfiteatru skierowano do realizacji. Potem jeszcze w październiku 1973 r. postanowiono zaprojektować linię radiofoniczną łączącą amfiteatr z pawilonem A-3. W późniejszych latach w amfiteatrze występowali artyści estradowi, m.in. Rudolf Schuberth czy Maria Jeżowska.

Rozbudowa centrum rehabilitacyjnego wymagała dostosowania do nowych potrzeb układu ścieżek i dróżek w reptowskim parku. W związku z uruchomieniem lądowiska helikopterów przy ul. Repeckiej postanowiono zmodernizować drogę łączącą je z rondem przy zespole budynków ośrodka rehabilitacyjnego, a więc Aleję Kasztanową. Do tego czasu posiadała ona zróżnicowaną nawierzchnię. Początkowy odcinek od ronda pokryty był asfaltem, środkowy tłuczniem wapiennym, a końcowy stanowiła bardzo zniszczona, ziemna droga. Uznano, że nie zapewniałoby to komfortu podczas transportowania chorych przewożonych z lądowiska helikopterów do ośrodka rehabilitacyjnego.  Projekt przebudowy Alei Kasztanowej na długości 666 i pół metra w październiku 1969 r. sporządził Lesław Połomski. Aleja na całej długości miała zostać wyasfaltowana.

W 1969 r., a potem w grudniu 1970 r. powstały kolejne projekty oświetlenia Alei Kasztanowej. Potrzebę ustawienia lamp oświetleniowych motywowano tym, że przy wschodnim wylocie Alei Kasztanowej z parku zamierzano zbudować jeszcze jedną portiernię parkową. Komisyjny odbiór dróg i ścieżek drugiego etapu inwestycji, w tym i Alei Kasztanowej, przeprowadzono 20 grudnia 1971 r. Okazało się wtedy, że trzeba będzie poprawić jeszcze ostatnie trzydzieści metrów nawierzchni alei. Natomiast 10 marca 1972 r. nastąpił odbiór końcowy i przekazanie w użytkowanie oświetlenia Alei Kasztanowej. Niestety na początku XXI wieku latarnie oświetleniowe były już zdewastowane i niezdatne do użytkowania. Aleja Kasztanowa stała się jedną z ważniejszych alejek spacerowych na terenie reptowskiego parku. U jej wylotu przy ul. Repeckiej powstał niewielki parking, na którym swe pojazdy zatrzymywały osoby chcące odwiedzić park, udać się do Sztolni Czarnego Pstrąga lub też w odwiedziny do pacjentów ośrodka rehabilitacyjnego.

Równocześnie z odbiorem Alei Kasztanowej w grudniu 1971 r. oddano do użytku boiska do siatkówki i koszykówki. Ich projekt w grudniu 1970 r. wykonała Teresa Stebelska. Były to w sumie trzy boiska o asfaltowej nawierzchni. Podczas ich realizacji doszło do drobnego zamieszania. Okazało się, że ogrodzenie terenu ośrodka rehabilitacyjnego wewnątrz parku zostało wykonane nieco inaczej, niż zaprojektowało to Biuro Projektów Przemysłu Węglowego w Krakowie. Jedną z konsekwencji była konieczność zmiany usytuowania boisk. Odpowiedni projekt ukształtowania terenu boisk sportowych został więc wykonany w marcu 1971 r. Boiska utworzono na południowy wschód od parkowego ronda, dosyć blisko pawilonów leczniczych. Boiska te nie były specjalnie często użytkowane. Kiedy pod koniec XX wieku znacznie wzrósł ruch drogowy w Polsce, asfaltowe boiska przekształcono w parkingi samochodowe dla pracowników ośrodka rehabilitacyjnego. Tego losu uniknął stadion sportowy w reptowskim parku, zaprojektowany w 1969 r., a kilka lat później oddany do użytku.

Wspomniane wyżej obiekty wykonane zostały już po zakończeniu drugiego etapu budowy tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego. Komitet Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych dla Górniczej Służby Zdrowia  podczas obrad plenum

3 stycznia 1968 r. stwierdził, że drugi etap został już ukończony, za wyjątkiem kuchni centralnej i pralni. Ich zakończenie przewidziano na

1 maja 1968 r. Nadal też nie były wykończone magazyny oraz część dróg. Prace prowadziło specjalnie utworzone kierownictwo budowy - Grupa Robót nr 4 w Radzionkowie, w ramach Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłu Węglowego.

Według stanu z początku stycznia 1968 r., tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny zatrudniał 380 pracowników, z tego 289 osób w części szpitalnej, a 91 w Zakładzie Rehabilitacji Przemysłowo-Zawodowej. W gronie personelu było m.in. 15 lekarzy, 30 pielęgniarek, 24 pracowników kuchni,

24 sprzątaczki i 18 portierów. Z końcem 1968 r. personel był jeszcze liczniejszy, bo liczył 487 pracowników.

Z początkiem stycznia 1968 r. nastąpiła reorganizacja części leczniczej polegająca na wyodręnieniu trzech oddziałów. Dysponowały one 165 łóżkami, z czego najwięcej, bo 65 łóżek posiadał oddział rehabilitacji schorzeń ortopedyczno-urazowych, gdzie ordynatorem był Józef Juszko. Oddział rehabilitacji schorzeń neurologicznych miał 55 łóżek, natomiast oddział rehabilitacji schorzeń narządów wewnętrznych - 45 łóżek.

Ordynatorem neurologii był Wincenty Mateja, a schorzeń wewnętrznych - Bolesław Bara.

W pierwszym półroczu 1968 r. dwie uchwały istotne dla funkcjonowania tarnogórskiej placówki rehabilitacyjnej podjęło Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach. Uchwała nr 110/2023/68 z 3 lutego 1968 r. polecała kontynuować budowę, ustalając termin jej zakończenia na rok 1970. Natomiast podjęta 10 kwietnia 1968 r. uchwała nr 116/2131/68 postanawiała z mocą wsteczną od początku stycznia utworzyć na bazie Górniczego Ośrodka Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego zakład zamknięty pod nazwą Górnicze Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej. Jednocześnie uchylono wcześniejszą uchwałę nr 38/622 z 23 grudnia 1960 r. oraz zatwierdzono tymczasowy statut GCRLiZ. Stanowił on, że dyrektora całej placówki powoływało Prezydium WRN, a oprócz tego istniały stanowiska dyrektora Zakładu Rehabilitacji Leczniczej, dyrektora Zakładu Rehabilitacji Przemysłowo-Zawodowej oraz dyrektora ekonomicznego.

Z początkiem stycznia 1968 r. ruszyła  produkcja w Warsztatach Szkoleniowo-Produkcyjnych GCRLiZ. W maju i czerwcu tamtego roku przeprowadzona została w tarnogórskim centrum rehabilitacyjnym kontrola Najwyższej Izy Kontroli. Wykazała ona w Zakładzie Rehabilitacji Przemysłowo-Zawodowej szereg nieprawidłowości i naruszeń obowiązujących przepisów, np. produkcja prowadzona była bez planów rzeczowo-finansowych. Natomiast w dniach 11, 13 i 17 września 1968 r. kontrolę w zakresie gospodarki leśnej przeprowadził przedstawiciel Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach. Ze sprawozdania z kontroli dowiadujemy się, ile metrów sześciennych drewna pozyskano w poprzednich latach od chwili, gdy z początkiem 1965 r. gospodarstwo leśne obejmujące park w Reptach przejęte zostało od Nadleśnictwa Wieszowa. I tak w 1965 r. było to 2404 m3, w 1966 - 1833 m3, a w 1967 - 2507 m3. „Nie stwierdzono również wyrębów większych ponad konieczne potrzeby związane z rozbudową poszczególnych obiektów ośrodka i zdrowotnością drzewostanów” - napisano w sprawozdaniu z kontroli.

Jednak nie był to koniec pracy kontrolerów w tamtym roku. We wrześniu 1968 r. odbyła się kontrola gospodarstwa pomocniczego przy GCRLiZ. Okazało się, że zaledwie 3% owoców i warzyw zużywanych w ośrodku rehabilitacyjnym pochodziło z własnego gospodarstwa pomocniczego. Gospodarstwo to przejęte zostało wcześniej wraz z załogą od Państwowych Gospodarstw Rolnych. Delegatura Najwyższej Izby Kontroli w Katowicach stwierdziła, że gospodarstwo to charakteryzowało się jeszcze za czasów PGR słabymi wynikami finansowymi i produkcyjnymi, a w latach 1967 i 1968 przynosiło straty finansowe. Następstwem kontroli była zmiana na stanowisku kierownika gospodarstwa pomocniczego. Z początkiem 1969 r. opuścił je Marian Giertler, a zastąpił go Piotr Jończyk.

Ale życie w centrum rehabilitacyjnym nie toczyło się tylko od kontroli do kontroli. Z inicjatywy dyrektora naczelnego 7 maja 1968 r. powołany został Klub Techniki i Racjonalizacji przy GCRLiZ. Uczestniczący w jego działalności pracownicy m.in. brali udział w wystawach, czy też zwiedzali inne zakłady pracy. We wrześniu 1968 r. odbyły się zebrania załogi, na których omawiano tezy na V Zjazd  PZPR. Spośród wysuniętych postulatów można wymienić np. potrzebę zorganizowania przewozu pracowników autobusem zakładowym do domu i do pracy. Jak wynika z datowanego na 1 lutego 1969 r. sprawozdania z realizacji wniosków wyłonionych w kampanii przedzjazdowej przez załogę GCRLiZ, postulat uruchomienia autobusu pracowniczego został spełniony. O ile autobus Ikarus był sporym udogodnieniem przed pracą i po pracy, o tyle istotnym usprawnieniem samego procesu leczniczego był dokonany w maju 1968 r. zakup aparatu rentgenowskiego. Na jego potrzeby zaadaptowano jedno z pomieszczeń.

W tamtym okresie pracownicy podjęli rozmaite inicjatywy charytatywne. W marcu 1968 r. wszystkie panie zatrudnione w GCRLiZ zrezygnowały z otrzymania tradycyjngo kwiatka na dzień kobiet. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze postanowiono przeznaczyć na budowę Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, co nastąpiło zaledwie kilka tygodni po utworzeniu społecznego komitetu budowy tegoż szpitala. Natomiast lekarze z GCRLiZ dla uczczenia V Zjazdu PZPR podjęli zobowiązanie, aby w czynie społecznym  roztoczyć opiekę medyczną nad dziećmi z przedszkola nr 2 w Tarnowskich Górach.

C.d.n.
Tekst i zdjęcia: Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 71

Okładka Montes nr 71