Stacja benzynowa obok chałupy

Rys. z archiwum UMTG
Rys. z archiwum UMTG

Ocalały jedynie wiekowe kasztanowce, rosnące kiedyś w ogrodzie obok chaty mistrza malarskiego Wilhelma Sornika.

Parterowy domek z dwuspadzistym dachem, na którym wbudowane było okno do mieszkania na poddaszu wzniesiony został przy ulicy Strzeleckiej 4 w połowie XIX wieku. Na początku kolejnego stulecia właściciel chałupy Wilhelm Sornik, mistrz malarski, dokonał licznych przebudów. Najpierw zlecił mistrzowi murarskiemu Janowi Kindlerowi dobudowanie w 1902 roku murowanego ustępu. Siedem lat później do bocznej ściany domu w ogrodzie dostawiona została szklarnia, składająca się z żelaznego stelażu z szybami na podmurówce.  W 1913 roku do ubikacji dobudowano kuchnię i łazienkę. Wówczas dom składał się z 5 pokoi, kuchni z łazienką i ubikacją, klatki schodowej i werandy. Po dwóch latach na podwórzu z tyłu chaty firma budowlana Konrada Gintzela postawiła piętrowy budynek gospodarczy ze stajnią, garażem dla powozów, magazynem i pracownią.

Jednak najbardziej rewolucyjnym pomysłem Wilhelma Sornika, świadczącym o tym, że nadążał za duchem czasów, było ulokowanie na jego posesji stacji benzynowej. Już 9 grudnia 1930 roku powstał plan montażu dystrybutora paliwa w narożniku ulic Strzeleckiej i Łukowej. Inwestorem był katowicki oddział spółki „Karpaty” Sprzedaż Produktów Naftowych. W kwietniu następnego roku do nowego obiektu dostosowany został przebieg drewnianego parkanu. Wkrótce w ziemię wkopany został zbiornik z blachy ocynkowanej o pojemności 10 tys. litrów. Wewnątrz zamontowano rurę ssącą z filtrem i wentylem zaporowym, odpowietrzniki. Właz znalazł się w studzience, nad którą zainstalowano hydrant zamykany na klucz oraz rury wlewowe z siateczką chroniącą przed zanieczyszczeniami, a także benzynomierz.

Na powierzchni nad zbiornikiem umocowano aparat rozdzielczy do benzyny marki „Satam” typ G-27, model „Villes de Cannes”. Dystrybutor miał kształt szafki koloru czerwonego o wysokości 2,8 m i ciężarze 165 kilogramów. Na szczycie znajdował się 5-litrowy szklany cylinder napełniany poruszaniem stalowej rączki. Pod spodem okrągły licznik ze wskazówką, która po każdorazowym zatankowaniu zawartości cylindra przesuwała się o jeden stopień na podziałce. Pompa mogła w ciągu minuty wlać przez trzymetrowy wąż z aluminiowym wlotem i stalowy kurek 40 litrów benzyny do baku samochodu. Po tankowaniu wskazówka licznika wracała na zero. Dystrybutor oświetlony był elektryczna lampą z kolorowymi napisami na białym kloszu. Stacja benzynowa oddana została do użytku 20 czerwca 1931 roku. I działała do kampanii wrześniowej.

Po zakończeniu II wojny światowej chata Sornika została upaństwowiona i administrowana była przez Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych. Domek o kubaturze 736 metrów sześciennych składający się z 7 izb ulegał jednak coraz większemu zniszczeniu. W końcu MZBM złożył 21 października 1963 roku wniosek o jego zburzenie. Po komisyjnych oględzinach Wydział Architektury i Urbanistyki tarnogórskiego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 5 grudnia 1963 roku zgodził się na rozbiórkę domu. Obecnie w tym miejscu znajduje się parking samochodowy.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 71

Okładka Montes nr 71