Konstanty Wolny

Wielka trójka w Chrześcijańskiej Demokracji na Śląsku pod koniec lat 20-tych XX w. Od lewej: Wojciech Korfanty, Konstanty Wolny i Stanisław Janicki
Wielka trójka w Chrześcijańskiej Demokracji na Śląsku pod koniec lat 20-tych XX w. Od lewej: Wojciech Korfanty, Konstanty Wolny i Stanisław Janicki

Autor autonomii Śląska, marszałek Sejmu Śląskiego

Konstanty Wolny był obok Wojciecha Korfantego jedną z najważniejszych postaci w Chrześcijańskiej Demokracji na Śląsku. Do tego ścisłego grona zaliczał się również Stanisław Janicki – (1884-1942), śląski pisarz i publicysta, działacz narodowy w okresie plebiscytu i powstań śląskich na terenie Tarnowskich Gór, tarnogórski przedsiębiorca, członek Śląskiej Rady Wojewódzkiej, tracony przez hitlerowców na gilotynie za działalność konspiracyjną

Wstęp

Zarówno Konstanty Wolny, jak i Stanisław Janicki, oraz wielu innych zasłużonych dla międzywojennego Śląska działaczy narodowych, nie zostali należycie zapisani na kartach historii. W zasadzie nie ma ani jednej publikacji sprzed 1989 r., która w rzetelny i wyczerpujący sposób opisywałaby tamten okres dziejów naszego regionu. Powodem takiej sytuacji było powołanie w 1945 r. nowej władzy komunistycznej przyprowadzonej na postronku okupacyjnej armii sowieckiej („Autonomia Śląska”, Montes Tarnovicensis nr 69). Nowe władze, które panicznie obawiały się wspominania czegokolwiek o autonomii Śląska, wydały niepisany nakaz milczenia o niewygodnej dla siebie międzywojennej historii Śląska, natomiast w wyolbrzymiony sposób zezwalały na pisanie i wspominanie o mało znanych działaczach socjalistycznych i komunistycznych. W rezultacie tego, po ponad półwiecznym „praniu mózgów”, nie pozostało w naszej świadomości zbyt wiele prawdziwych wspomnień z tamtych czasów.

Wielce smutnym jest także to, że kiedy po 1989 r. można już było o wszystkim pisać swobodnie, żaden z uznanych naukowców tego nie zrobił, bo musiałby w ten sposób zaprzeczyć swemu dotychczasowemu wybiórczemu dorobkowi naukowemu. Sytuacja uległa diametralnej zmianie w ostatnich kilku latach, kiedy odeszli na emeryturę ostatni naukowcy działający przez wiele lat w czasach PRL. Gdy w latach 2011-12 pomagałem w pisaniu pracy magisterskiej o Stanisławie Janickim, która powstała na Wydziale Historii Uniwersytetu Śląskiego („Stanisław Janicki”, Montes Tarnovicensis nr 62–66), dowiedziałem się, że obecnie historia Śląska międzywojennego jest pisana od nowa. Mam nadzieję, że mój skromny wkład w tej materii również pomoże w odczarowaniu tamtych czasów.

Aby przybliżyć czytelnikom postać Konstantego Wolnego sięgnąłem po artykuł Stanisława Janickiego, który ukazał się w pracy zbiorowej „Księga pamiątkowa X-lecia Związku Urzędników Państwowych, Samorządowych i Komunalnych na Wojew. Śląskie Z. Z. w Katowicach” w 1934 r. Tekst zaopatrzyłem w stosowne przypisy na końcu artykułu.

ST. JANICKI
Konstanty Wolny, Marszałek Sejmu Śląskiego

Obok Wojewody dra M. Grażyńskiego1) do najpopularniejszych postaci na Śląsku należy trzykrotny marszałek Sejmu Śląskiego2), notarjusz Konstanty Wolny. Z charakteru i zalet uosabia on dzisiejszy typ Ślązaka, jak nikt z żyjących. Można godzić się lub nie godzić na takie czy inne ustosunkowanie się polityczne „Kostka” Wolnego, jednakowoż nie można go nie lubić, szanować, cenić, kochać.

Konstanty Wolny urodził się dnia 5 kwietnia 1877 r. w Bujakowie z ojca Wawrzyna, kowala i matki Ludwiny, z domu Jarczykównej. Po ukończeniu szkoły powszechnej w Załężu i Bujakowie

oraz gimnazjum w Katowicach, studjował we Wrocławiu3) z początku medycynę, a potem prawo. Po złożeniu egzaminu referendarjuszowskiego został referendarjuszem na Śląsku, a po zdaniu egzaminu sędziowskiego osiadł się jako adwokat w Gliwicach, gdzie był członkiem rady adwokackiej. Na tem stanowisku, pracując bez rozgłosu, jednak z całem umiłowaniem ludu polskiego, bronił go przed władzami i sądami pruskiemi ofiarnie, bezinteresownie, często bez jakiegokolwiek wynagrodzenia4).

Wkrótce po wybuchu wojny światowej jako „podejrzany” został aresztowany i osadzony w więzieniu pruskim w Nysie. Po zwolnieniu powołano go pod broń w armji pruskiej5).

Po ukończeniu wojny6) osiadł jako adwokat w Bytomiu, gdzie jednak nie praktykował. Jako wybitny prawnik, znający stosunki w swym kraju, podjął się ciężkiej pracy w ówczesnej Naczelnej Radzie Ludowej, przygotowując teren pracy dla mającego wkrótce tu powstać Komisarjatu Plebiscytowego7). Władze pruskie, obawiając się jego działalności, postanowiły go zaaresztować. Wolny jednak uprzedził je i w maju 1919 roku uszedł do Polski.

Z polecenia Rządu Polskiego podjął się ciężkiego obowiązku likwidowania pierwszego powstania śląskiego, a po zawarciu polsko-niemieckiej umowy amnestyjnej wrócił w listopadzie 1919 r. do Bytomia8). Następnie był współorganizatorem Komisarjatu Plebiscytowego i został zastępcą Komisarza Plebiscytowego oraz szefem wydziału prawniczego9). Po plebiscycie mianowany został przez Rząd Polski delegatem do rokowań śląskich z Niemcami w Genewie. Równocześnie był jednym z głównych twórców autonomji województwa śląskiego i autorem statutu autonomicznego10). Jeśli więc dzisiaj Śląsk korzysta z dobrodziejstw tej autonomji, to w wielkiej mierze zawdzięcza to marszałkowi I-go, II-go i III-go Sejmu Śląskiego.

Po rozdziale Śląska przeprowadził się do Katowic, gdzie został mianowany notarjuszem oraz członkiem Tymczasowej Rady Wojewódzkiej. Wybrany we wrześniu 1922 r. posłem na pierwszy Sejm Śląski, został jego marszałkiem. Następnie wybrany został członkiem Wydziału Izby Adwokackiej; tę godność piastował przez cały szereg lat.

Za zasługi na polu społecznem i w pracy przygotowawczej nad przyłączeniem Śląska do Polski odznaczony został krzyżem komandorskim Polonia Restituta.

Jak wielkim szacunkiem i mirem cieszy się K. Wolny na Śląsku, dowodem tego nietylko jego wybór na posła do wszystkich dotychczasowych sejmów śląskich, lecz niemniej jednomyślny wybór na marszałka tych sejmów. Jeśli podczas wyborów były spory o kandydatów poselskich, to jedna jedyna kandydatura Wolnego nigdy przez nikogo sporną nie była.

Jako marszałek I, II i III Sejmu Śląskiego położył niemałą zasługę nad utworzeniem i zorganizowaniem bibljoteki Sejmu Śląskiego. Jakkolwiek ten księgozbiór śląski istnieje dopiero kilka lat, tak się jednak rozrósł, iż zalicza się już dziś do najpoważniejszych w całej Polsce.

Kierownictwo marszałka Wolnego Sejmem Śląskim, a szczególnie jego takt w czasie obrad tej instytucji, znajduje uznanie nietylko wśród sympatyków, lecz również i wśród przeciwników politycznych. Często, kiedy powaśnieni posłowie sprowadzają obrady „Wysokiej Izby” na niewłaściwe tory, pan marszałek jednem zwięzłem, lecz dowcipnem słowem uśmierza burzę i zaprowadza stan równowagi umysłów11).

Patrjotyzm K. Wolnego i ofiarność na cele publiczne znane są i cenione nietylko na Śląsku, lecz nawet w dalszych zakątkach Polski. Niejedna instytucja społeczna i kulturalna w Rzeczypospolitej, która już nie miała czem załatać swych dziur, znajdowała w marszałku Wolnym swego dobrodzieja i prawdziwego mecenasa. Niejeden biedny artysta czy literat, skoro zwrócił się o pomoc do K. Wolnego, nigdy nie wychodził od niego z próżnemi rękoma.

K. Wolny jest człowiekiem na ogół małomównym i na pierwsze wejrzenie ponurym, twardym. Serce jednak ma miękkie, złote. Jeśli więc kto z obecnie żyjących, to K. Wolny jest najlepszym uosobieniem i niejako syntezą duszy ludu górnośląskiego. Zamknięty w sobie, lecz wszystko co myśli i czyni – dobrze czyni, sprawie i ludu polskiemu służy. Niema w nim nic destruktywnego, zato bardzo wiele cech dodatnich i twórczych. Patrząc na niego z końca sali, nie łatwo go odgadniemy; obcując jednak z nim, poznajemy go jako niezwykle wartościowego człowieka. Swoją wyrozumiałością i pobłażliwym patrzeniem na błahe spory polityczne góruje bezsprzecznie ponad wszystkimi.

To te przymioty przyczyniły się, iż wśród dzisiejszego pokolenia na Śląsku Konstanty Wolny stał się jednym z najpopularniejszych obywateli. Te zalety sprawiają, iż Marszałek Wolny stał się synonimem Śląska w dobrem słowa tego znaczeniu i jako taki przejdzie też niewątpliwie do jego historji.

Przypisy

1) Oczywiście do najpopularniejszych postaci na Śląsku należał również Wojciech Korfanty, ale został w tekście celowo pominięty przez Janickiego, ponieważ artykuł pisany był do księgi pamiątkowej urzędników śląskich, których pracodawcą był Wojewoda Śląski Michał Grażyński - nieprzejednany wróg Korfantego jeszcze z czasów III Powstania Śląskiego.

2) W sumie były cztery kadencje Sejmu Śląskiego. W momencie ukazania się artykułu Janickiego trwała trzecia kadencja (XII.1930 – III.1935). Konstanty Wolny zbojkotował wybory do IV Sejmu Śląskiego z września 1935 r. ze względu na niedemokratyczną ordynację wyborczą.

3) Konstanty Wolny został uczniem niemieckiego Gimnazjum Królewskiego w Katowicach, gdzie zetknął się po raz pierwszy z Wojciechem Korfantym. Znajomość, która wkrótce przerodziła się w przyjaźń, miała wycisnąć piętno na całej przyszłej działalności politycznej Konstantego Wolnego. Wraz z pięcioma innymi kolegami założyli tajne kółko skupiające uczniów polskiego pochodzenia, którego celem było rozpowszechnianie polskiej literatury i wiedzy o polskiej historii. Po maturze Konstanty Wolny rozpoczął studia medyczne we Wrocławiu. Po krótkiej przygodzie z medycyną zmienił kierunek studiów, przenosząc się na wydział prawa. Na studiach spotkał ponownie Wojciecha Korfantego, wraz z którym rozpoczął działalność w Towarzystwie Akademików Górnoślązaków. Celem organizacji było krzewienie kultury polskiej wśród studentów, co oczywiście w ówczesnej sytuacji nie mogło się podobać Niemcom.

4) Konstanty Wolny rozpoczął pracę w Gliwicach jako pierwszy polski adwokat. Zasłynął jako gorliwy obrońca ludności polskiej, w której imieniu przed sądem stawał często bezinteresownie. Np. w 1911 r. podjął się obrony uczniów wydalonych z gimnazjum w związku ze śledztwem o przynależność do tajnego związku. W efekcie jego interwencji udało się doprowadzić do umorzenia śledztwa i odstąpienia od represji.

5) Tutaj St. Janicki mija się z prawdą, bo Konstanty Wolny zostaje osadzony prewencyjnie (jak wielu innych działaczy polskich organizacji) w więzieniu w Nysie na zaledwie kilkanaście dni, ze względu na rozpoczęcie I wojny światowej. Po opuszczeniu aresztu w sierpniu 1914 r. powraca do Gliwic, gdzie kontynuuje pracę w zawodzie adwokata. Dopiero w 1917 r. dostaje powołanie do wojska niemieckiego. Szczęśliwie nie trafia na front. Początkowo służy w lecznicy koni jako pomocnik weterynarza, szybko trafia jednak do sztabu dzięki doskonałej znajomości języków obcych. Zostaje zdemobilizowany w listopadzie 1918 r. i po powrocie na Śląsk wraz z żoną i synami osiedla się w Bytomiu.

6) Koniec I wojny światowej oznaczał rozpoczęcie negocjacji dotyczących przyszłego kształtu politycznego ówczesnej Europy. Perspektywa zmiany przebiegu dotychczasowych granic i narodzin państw narodowych w Europie Środkowej (w tym Polski) nakazywała zadać również pytanie o losy jednego z europejskich regionów pogranicza, czyli Śląska. Kwestia przynależności państwowej Śląska, stała się jednym z najpoważniejszych problemów dyskutowanych na konferencji pokojowej w Paryżu. Wiązała się bowiem w zasadniczy sposób z problemem wytyczenia wschodniej granicy okrojonego państwa niemieckiego.

7) Wobec rozbieżności stanowisk głównych decydentów politycznych, ustalających zasady ładu powojennego na konferencji pokojowej w Paryżu, na mocy postanowień art. 88 Traktatu Wersalskiego, podpisanego 28 czerwca 1919 r., zdecydowano o przeprowadzeniu plebiscytu na Górnym Śląsku. Miał on dać szansę ludności zamieszkującej ów region na wypowiedzenie się w sprawie przyszłej przynależności państwowej: polskiej lub niemieckiej.

8) Ogłoszenie decyzji o przeprowadzeniu plebiscytu nie rozładowało napięcia w regionie, ale wręcz je nasiliło. Niemieckie represje na polskich działaczach doprowadziły do wybuchu spontanicznego i słabo zorganizowanego I powstania śląskiego (16/17.08.1919), które nie miało szans na zwycięstwo. Już 24 sierpnia podjęto decyzję o jego zakończeniu. Wielu uczestników tego zbrojnego wystąpienia musiało się udać na tereny wolnej już Polski, a na Śląsk ponownie powróciło po podpisaniu umowy o amnestii, co nastąpiło 1 października 1919 r.

9) Dnia 11 lutego 1920 roku władzę nad opisaną w art. 88 Traktatu Wersalskiego częścią regionu, na której terytorium miał się odbyć plebiscyt, objęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa Górnego Śląska. Zakres kompetencji Komisji obejmował wszystkie uprawnienia należące do tej pory do władz Rzeszy i Prus. Obok komisji działały także podmioty, których zadaniem miało być reprezentowanie interesów obydwu państw na terenie plebiscytowym. Interesy polskie reprezentował Polski Komisariat Plebiscytowy. Jego organizacją od listopada 1919 roku zajmował się sekretariat, którym kierował Konstanty Wolny. Mieszczący się w bytomskim Hotelu Lomnitz Komisariat rozpoczął pracę pod koniec stycznia 1920 roku. Na jego czele stanął Wojciech Korfanty, a mecenas Wolny został jego zastępcą. Był także kierownikiem Wydziału Prawnego Komisariatu.

10) Do plebiscytu przygotowywały się także polskie władze, które zdecydowały o nadaniu dla Śląska autonomii w drodze ustawy konstytucyjnej. Domyślano się, że bez zagwarantowania autonomii, Ślązacy nie zechcą głosować za Polską. 17 maja 1920 roku podkomisja plebiscytowa sejmowej komisji spraw zagranicznych zleciła posłowi Józefowi Buzkowi opracowanie projektu statutu organicznego dla przyszłego województwa śląskiego. Statut ów miał określić – zgodnie z życzeniami ludności zamieszkującej teren plebiscytowy – zasady połączenia Śląska z Polską. Projekt opracowany przez Józefa Buzka w porozumieniu z Polskim Komisariatem Plebiscytowym w Bytomiu – a głównie z Konstantym Wolnym – został przesłany polskiemu Komisarzowi Plebiscytowemu Wojciechowi Korfantemu. Czyniąc zadość żądaniom opinii publicznej, powołał on osobną komisję samorządową, której zadaniem miało być przygotowanie odrębnego projektu. Na czele owej komisji stanął mecenas Wolny, szef wydziału prawnego Komisariatu. Przygotowany przez nią projekt był gotowy 21 czerwca 1920 roku. Projekty autorstwa Józefa Buzka i komisji Konstantego Wolnego nie różniły się od siebie zasadniczo i 30 czerwca zostały odesłane pod obrady komisji konstytucyjnej Sejmu Ustawodawczego. Dnia 15 lipca 1920 roku Sejm polski uchwalił ustawę konstytucyjną zawierającą Statut Organiczny przyszłego Województwa Śląskiego.

11) Od 1928 r. Stanisław Janicki rozpoczął rywalizację z Wojciechem Korfantym o przywództwo w Chrześcijańskiej Demokracji na Śląsku. Efektem tego były częste i ostre spory podczas obrad Sejmu Śląskiego, które musiał gasić marszałek Konstanty Wolny. Oto urywek z ostatniego 187 posiedzenia I Sejmu Śląskiego z dnia 23 stycznia 1929 r.: – „Marszałek: (…). P. Janicki ma głos. – P. Janicki: (…). Kiedy więc na ostatniem posiedzeniu nasz wniosek postawiliśmy, sądziliśmy, iż cały Sejm Śląski jednomyślnie go uchwali. Tymczasem cała grupa p. Korfantego, chcąc ułatwić upadek naszego wniosku, nie głosowała i wstrzymała się od głosowania (P. Korfanty przerywa). Pański patrjotyzm, p. Korfanty jest nam dobrze znany. – Marszałek: Panie Pośle, nie wolno zarzucać braku patrjotyzmu. – P. Janicki: Mnie zarzucił p. Korfanty … – Marszałek: Ja wtedy nie przewodniczyłem. A zresztą Panie Pośle, zdaje się, że p. Korfanty więcej patrjotyzmu okazał, więc wypraszam zarzuty takie stawiać, zwłaszcza takiemu Posłowi. (Wrzawa). (…). – P. Janicki: Stwierdzam, że wolno p. Korfantemu ubliżać mnie i innym posłom, ale jeżeli ktoś jemu coś powie, to to się nazywa prowokacja. (...)”

Epilog

1 września 1939 r. wojska niemieckie zaatakowały Polskę rozpoczynając II wojnę światową. Obszar Górnego Śląska został oskrzydlony przez wroga z trzech stron. Oddziały niemieckie szybko zbliżały się do Katowic. Oddziały „Armii Kraków” otrzymały 2 września od Naczelnego Wodza zgodę na rozpoczęcie odwrotu. Wraz z odwrotem wojsk polskich ze Śląska rozpoczął się exodus polskich urzędników państwowych, działaczy niepodległościowych oraz wielu innych ludzi zaangażowanych w przeszłości w ideę związania Górnego Śląska z Polską („Śmierć na gilotynie”, Montes Tarnovicensis nr 67).

Po wybuchu wojny Wolnemu, jako wrogowi III Rzeszy groziła śmierć. Wraz z dziećmi ewakuował się z Katowic w kierunku Lwowa. Kiedy dotarł do Lwowa, okazało się, że miasto jest już pod okupacją sowiecką i nie jest bezpiecznym schronieniem, ale pułapką bez wyjścia. Polscy oficerowie zostali przez Sowietów aresztowani i wiosną 1940 r. zamordowano ich w Katyniu i w innych miejscach kaźni na terenie ZSRS. W 1940 r. Sowieci zorganizowali deportacje Polaków w głąb ZSRS, które nie oszczędziły także ludności Lwowa.

We Lwowie tworzy Wolny, wraz z dawnymi współpracownikami i uciekinierami, Komitet Uchodźców Śląskich. Niepewność o losy dzieci z którymi rozstał się we Lwowie, oraz złe warunki materialne, w jakich się znalazł, powodują depresję i chorobę serca. Kolejnym ciosem jest wiadomość o klęsce Francji, na której zwycięstwo liczył. Wyniszczony przez chorobę Konstanty Wolny znalazł się w szpitalu gdzie schorowany i przygnębiony zmarł 9 listopada 1940 r. w wieku 63 lat. Spoczął we Lwowie na Cmentarzu Janowskim w grobowcu jezuitów.

W wyniku starań wnuka Konstantego Wolnego władze Lwowa wydały zgodę na ekshumację i transport szczątków marszałka do Polski. W dniu 28 maja 2012 r. grobowiec oo. jezuitów został otwarty i przeprowadzono prace ekshumacyjne oraz badania antropologiczne. Następnego dnia szczątki Marszałka Konstantego Wolnego zostały przewiezione ze Lwowa do Katowic, prawie dokładnie w dziewięćdziesiątą rocznicę przyłączenia części Górnego Śląska do Polski.

Dokonało się to w Roku Konstantego Wolnego, ogłoszonego wcześniej przez Sejmik Samorządowy Województwa Śląskiego. Pochowano go 6 czerwca 2012 roku na cmentarzu przy ul. Francuskiej, niedaleko grobu Korfantego. Ale niestety, przy niewielkim udziale społeczeństwa, co świadczy o tym, że nadal mało kto zdaje sobie sprawę z jego roli w najnowszej historii Górnego Śląska.

Armin Lach

Przypisy oraz Epilog powstały w oparciu o następujące pozycje: „Wolnościówka. Jednodniówka Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach z okazji Roku Konstantego Wolnego”, „Konstanty Wolny. Polak, Ślązak, patriota” - cyfrowe opracowanie wystawy poświęconej Konstantemu Wolnemu wydanej przez Stowarzyszenie Pokolenie i Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach, „Czas autonomii” Jan F. Lewandowski.
 

Okładka Montes nr 71

Okładka Montes nr 71