Srebro i kunszt

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_69_04-Srebro.jpg

Przejęcie Śląska w XVIII wieku przez państwo pruskie, co było wynikiem wojny z Habsburgami, stało się punktem zwrotnym w dziejach górnośląskiego przemysłu. Król Prus Fryderyk Wielki, świadomy znaczenia dla państwa kopalin użytkowych, podjął działania na rzecz podniesienia śląskiego górnictwa z wieloletniej zapaści. Dlatego w drugiej połowie wieku, minister Heinitz oraz przedstawiciele Izby Skarbowej i Kamery Wojennej, rozpoczynają działania na rzecz ponownego reaktywowania tarnogórskiego górnictwa i hutnictwa rudnego.

Z takim zadaniem w 1779 r. staje na czele wrocławskiego Urzędu Górniczego Fryderyk Wilhelm von Reden, bo podejmowane wcześniej przez samych gwarków próby ożywienia tutejszego górnictwa, zakończyły się ostatecznie w 1755 r. gdyż nie dysponowali oni odpowiednimi kapitałami, niezbędnymi do uruchomienia nowych kopalń i ich odwadniania.

Część miejscowej ludności utraciła zajęcia wykonywane od pokoleń. Miasto się wyludniało. Nie okazywał zainteresowania górnictwem ród tutejszych panów stanowych - Hencklel von Donnersmarck, skupiający w swych rękach większość tutejszych ziem.

W tej sytuacji Reden doszedł do wniosku, że obowiązek odbudowy górnictwa powinno wziąć na sobie państwo. Powołano więc w Tarnowskich Górach deputację górniczą, a Reden osobiście objechał cały Śląsk. Odkupiono tereny pod przyszłą kopalnię i w 1781 r. kierując się wskazówkami znanego już wcześniej poszukiwacza złóż kruszców i węgla a później przysięgłego w tarnogórskim urzędzie górniczym - Salomona Isaaca, Reden wytypował kilka miejsc, w których rozpoczęto roboty poszukiwawcze.

Prace rozpoczęto w październiku 1783r., a przy wierceniach i głębieniu szybów pracowało 72 górników, w tym 42 sprowadzonych z terenu Niemiec. Dnia 16 lipca 1784 r. odkryto w szybie Rudofphina w Bobrownikach złoża rudy ołowiu z domieszką srebra.

To zapoczątkowało powstanie kopalni Fryderyk, III erę tarnogórskiego górnictwa, a jednocześnie rewolucję przemysłową na Górnym Śląsku, bo w 1788 r. sprowadzono z Anglii pierwszą tutaj maszynę parową. Ona i kilka następnych zastąpiły w Tarnowskich Górach kieraty konne, wykorzystywane do napędu pomp odwadniających.

Dzień znalezienia kruszców stał się na ponad 100 lat świętem górniczym, które zaczynano pochodem od Bramy Krakowskiej na nabożeństwa w kościołach: katolickim i ewangelickim. Po 1820 r, gdy nad szybem Rudolfina usypano wysoki, obsadzony lipami kopiec, przeniesiono tam tę rozrywkową część święta. Dziś to miejsce ma status parku pod nazwą Kunszt.

W rocznicę 230. lecia odkrycia kruszców grono miłośników lokalnej historii oraz członkowie SMZT zorganizowali jej obchody pod nazwą „Srebro i kunszt”.

Życzliwość dla inicjatywy obchodów od początku wyrazili i zaangażowali się w ich przygotowanie: pastor parafii ewangelickiej ks. Sebastian Mendrok oraz ks. Jan Frysz z parafii Matki Boskiej Królowej Pokoju, który 20 lipca wygłosił kazanie na odprawionym wspólnie nabożeństwie w kościele Zbawiciela. Część zgromadzonych przybyła na nie w strojach z dawno minionej epoki. Uczestniczyli w nim też członkowie tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego.

Red

 

Okładka Montes nr 69

Okładka Montes nr 69