Upiększali okolicę i dostarczali owoców

Ogród działkowy Szczęść Boże
Ogród działkowy Szczęść Boże

W budowę ogródków działkowych w międzywojennym mieście gwarków angażowali się burmistrz, działkowicze i bezrobotni. Tym ostatnim uprawianie grządek przynosiło wymierne korzyści w postaci warzyw, owoców i kwiatów

Do tarnogórskiego magistratu 12 marca 1933 roku trafiła prośba o budowę w ogródkach działkowych przy ulicy Lublinieckiej kiosku do sprzedaży mleka, kawy i herbaty. Autorem pisma był zamieszkały przy ulicy Lukasika 10 Euzebiusz Ryba, który piastował stanowisko prezesa Towarzystwa Ogródków Działkowych imienia Jana III Sobieskiego. Szef działkowiczów miał na utrzymaniu sześcioro dzieci i zapragnął znaleźć dla swoich latorośli zatrudnienie. Właścicielem kiosku miał zostać jego dwudziestoletni syn Franciszek, z zawodu piekarz, ale od 3 lat bez pracy. Do podania załączony został rysunek kiosku.

Zanim 6 maja 1933 roku Euzebiusz Ryba otrzymał zgodę Zarządu Policji Miejskiej na postawienie budowli, postarał się o zezwolenia na handel tytoniem, napojami i cukierkami. Ze względu na usytuowanie budowanego kiosku naprzeciwko żeńskiego gimnazjum napitki miały być wyłącznie bezalkoholowe. Po dwóch miesiącach, 10 lipca 1933 roku w gotowym, postawionym na podmurówce, drewnianym kiosku z ladą i zamykaną okiennicami witryną z przodu oraz drzwiami wejściowymi z tyłu, rozpoczął się handel.

Właściciel kiosku najwyraźniej nie narzekał na brak klienteli, bo po czterech latach, 27 sierpnia 1937 roku zwrócił się do Zarządu Policji Miejskiej o zezwolenie na sprzedaż gazet. „Publiczność, jak też wojsko, często o gazety zapytują” – pisał Franciszek Ryba. Tarnogórski magistrat poszedł kioskarzowi na rękę po kilku miesiącach i sprzedaż prasy mógł zacząć 16 sierpnia 1938 roku.

Historia budowy i funkcjonowania kiosku handlowego na terenie ogródków działkowych były dowodem, że prezesa Euzebiusza Rybę łączyły bardzo dobre stosunki z polskim burmistrzem Fryderykiem Antesem. Potwierdzały to także inne wydarzenia.

Burmistrz ramię w ramię z działkowcami

Towarzystwo Ogródków Działkowych imienia Jana III Sobieskiego powstało w 1928 roku. Członkowie stowarzyszenia wydzierżawili od Urzędu Parafialnego 11 i pół morgi gruntów przy ulicy Lublinieckiej. Dzięki własnej pracy i składkom członkowskim urządzili 65 działek, które miały wartość 15 tys. złotych. Jednak wielki kryzys gospodarczy lat 30. XX wieku mocno dotknął działkowców. Wielu z nich utraciło pracę. Dlatego prezes Euzebiusz Ryba 20 października 1936 roku wystąpił do burmistrza Fryderyka Antesa o przyznanie stowarzyszeniu subwencji z miejskiej kasy. Prezes uzasadniał, że ogródki nie tylko upiększają okolicę, ale dostarczają także działkowiczom owoców, warzyw i jagód. Tarnogórski burmistrz wspomógł finansowo działkowców, za co wybrany został honorowym członkiem Towarzystwa Ogródków Działkowych im. Jana III Sobieskiego. Kontakty Fryderyka Antesa z działkowcami były tak bliskie, że uczestniczył nawet w zjazdach Okręgowego Związku Towarzystw Ogrodów Działkowych i Osiedli Województwa Śląskiego w Katowicach, gdzie był nagradzany dyplomami za zasługi dla działkowiczów.

Ale współpraca tarnogórskiego magistratu ze stowarzyszeniami działkowców wynikała nie tylko z kontaktów towarzyskich, związana była również z ówczesną polityką ogólnopolskich władz, które w okresie kryzysu gospodarczego, wspierając towarzystwa ogródków działkowych, pomagały pośrednio bezrobotnym.

Ogródki dla bezrobotnych

Już 3 grudnia 1934 roku wspomniany Euzebiusz Ryba, prezes Towarzystwa Ogródków Działkowych im. Jana III Sobieskiego w Tarnowskich Górach apelował do burmistrza Fryderyka Antesa, który tyle co objął stanowisko, o poparcie dla tworzenia w mieście gwarków nowych ogródków działkowych, potraktowanych jako formę pomocy dla bezrobotnych. Stanowisko jego wspierał miejski budowniczy Wiktor Warzecha. W swojej opinii przekonywał władze miasta, iż „należy dać im własny dom i kawałek roli, gdyż w ten sposób daje mu się możność zdobycia pracą własnych rąk i rąk ich rodzin pewnych produktów rolnych potrzebnych dla własnego użytku”. Monity te łączyły się z inicjatywą wybudowania domków dla bezrobotnych w kolonii Szczęść Boże. Zgodnie z planami magistratu parterowy domek dla bezrobotnego i jego rodziny miał składać się z kuchni, 2 sypialni, piwnicy, chlewika i ustępu oraz ogrodu. Postawienie domu wyceniono na 3 tys. złotych, natomiast rola kosztować miała 500 złotych.

Ideę tę udało się tarnogórskiemu magistratowi wcielić w życie w 1936 roku. Po powstaniu osiedla domków dla bezrobotnych przy ulicy Szczęść Boże przyszła kolej także na utworzenie dla ludzi bez pracy ogródków działkowych. Nowe 43 działki wytyczono przy ulicy Górniczej, za już istniejącymi od 1918 roku przy ulicy Ogrodowej ogródkami pracowników folwarku Karłuszowiec. Na terenie nowego ogrodu nazwanego Szczęść Boże, od kolonii domków bezrobotnych, oprócz działek uprawnych utworzono boisko oraz wzniesiono ustępy. Na budowę wodociągu, ukończonego 25 marca 1938 roku, magistrat wydał 5,1 tys. zł. Przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Towarzystwa Ogródków Działkowych im. Michała Grażyńskiego był Franciszek Kolasa.

Udana budowa ogródków działkowych Szczęść Boże skłoniła władze miasta do utworzenia kolejnych działek przy ulicy Nakielskiej. Za tworzenie ogrodów dla bezrobotnych zabrał się Miejski Komitet Lokalny Funduszu Pracy. Zaplanowano ogrodzić wyznaczony teren przy ulicy Nakielskiej parkanem, porobić furtki i bramę, wytyczyć drogi oraz zbudować wodociąg. Na wszystkie te prace przeznaczono 27 tys. zł subwencji. Plany utworzenia ogródków zatwierdził 13 marca 1939 roku miejski budowniczy Wiktor Warzecha. Do 19 sierpnia 1939 roku zgłosiło się 18 bezrobotnych, chętnych do uprawiania działek. Wybuch II wojny światowej przerwał szczytną akcję budowy ogrodów działkowych.

Paweł Ryś

 

Okładka Montes nr 67

Okładka Montes nr 67