Amerykańskie paliwo dla szoferów

Takie samochody jeździły po naszych drogach w okresie międzywojennym. Klisza ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach
Takie samochody jeździły po naszych drogach w okresie międzywojennym. Klisza ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach

Międzywojenni właściciele i kierowcy coraz większej ilości samochodów i autobusów musieli zaopatrywać się w paliwo. Naprzeciw tym zapotrzebowaniom wyszły ogólnopolskie przedsiębiorstwa, które pozakładały w Tarnowskich Górach stacje benzynowe

Jedna z pierwszych stacji benzynowych powstała na posesji mistrza malarskiego Wilhelma Sornika. Już 9 grudnia 1930 roku powstał plan montażu dystrybutora paliwa w narożniku ulic Strzeleckiej i Łukowej, gdzie mieścił się ogród malarza. Inwestorem był katowicki oddział spółki „Karpaty” Sprzedaż Produktów Naftowych. W kwietniu następnego roku do nowego obiektu dostosowany został przebieg drewnianego parkanu. Wkrótce w ziemię wkopany został zbiornik z blachy ocynkowanej o pojemności 10 tys. litrów. Wewnątrz zamontowano rurę ssącą z filtrem i wentylem zaporowym, odpowietrzniki. Właz znalazł się w studzience, nad którą zainstalowano hydrant zamykany na klucz oraz rury wlewowe z siateczką chroniącą przed zanieczyszczeniami, a także odmierzacz benzyny.

Na powierzchni nad zbiornikiem umocowano aparat rozdzielczy do benzyny marki „Satam” typ G-27, model „Villes de Cannes”. Dystrybutor miał kształt szafki koloru czerwonego o wysokości 2,8 m i ciężarze 165 kilogramów. Na szczycie znajdował się 5-litrowy szklany cylinder napełniany poruszaniem stalowej rączki. Pod spodem okrągły licznik ze wskazówką, która po każdorazowym zatankowaniu zawartości cylindra przesuwała się o jeden stopień na podziałce. Pompa mogła w ciągu minuty wlać przez trzymetrowy wąż z aluminiowym wlotem i stalowy kurek 40 litrów benzyny do baku samochodu. Po tankowaniu wskazówka licznika wracała na zero. Dystrybutor oświetlony był elektryczną lampą z kolorowymi napisami na białym kloszu. Stacja benzynowa oddana została do użytku 20 czerwca 1931 roku.

Z kolejowej rampy na skrzyżowanie

Innym miejscem tankowania aut była stacja benzynowa koncernu Standard-Nobel założona w Tarnowskich Górach przy ulicy Starodworcowej. Jednak położenie w bocznej i ślepej, bo kończącej się kolejową rampą, uliczce nie było zbyt dogodne dla szoferów. Dlatego Biuro Sprzedaży w Katowicach tej spółki akcyjnej postanowiło przenieść stację benzynową w bardziej dogodne miejsce. Wybór padł na ruchliwe skrzyżowanie ulic Piastowskiej i Piłsudskiego, obok Placu Wolności, gdzie stykały się drogi do Bytomia, Katowic i Poznania. Propozycja przenosin sformułowana została 27 czerwca 1933 roku w piśmie do Miejskiego Urzędu Policyjno-Budowlanego w Tarnowskich Górach. W prośbie o budowę koncern zaznaczył, że żelazny zbiornik o pojemności 2,5 tys. litrów wkopany zostanie w ziemię w 10-metrowym pasie ochronnym od zabudowań.

W zgodzie na ulokowanie stacji benzynowej burmistrz Leopold Michatz określił warunki transportowania benzyny. Paliwo dowożone miało być autocysterną lub beczkowozem na konnym wozie. Napełnianie podziemnego zbiornika odbywać się miało przez stalowe bądź gumowe węże, natomiast wprost z beczek pompką skrzydłową. Zbiornik podziemny o średnicy 11,3 metrów wkopany został na głębokość 12 metrów. Miał 4 wyloty dwucalowe, zabezpieczającą siatkę.

Dystrybutor benzyny produkowanej przez amerykańską firmę Gilbert i Barker Springfield Mass zaopatrzony był w skrzydłową zdejmowaną pompkę ręczną, rurę przelewową, dławiki do 20 litrów i cylindrowy wąż. Paliwo tłoczono do szklanej menzury. Urządzenie oświetlane było lampką. Zabezpieczenia takie wykluczały wybuch benzyny, co najwyżej mogło dojść do jej zapalenia. Zastrzeżeń do konstrukcji i usytuowania stacji benzynowej nie miał inspektor Franciszek Papierz z Królewskiej Huty, który 20 lipca 1933 roku wydał pozytywną opinię.

Brak chętnych do obsługi

W ciągu kilku miesięcy zakończyły się prace nad montażem zbiornika i armatury nadzorowane przez montera Wawrzyńca Gruszkę. Po zainstalowaniu oświetlenia i dzwonka alarmowego 5 grudnia 1933 r. nastąpił odbiór budowlany nowej stacji benzynowej przy Placu Wolności. Ale jej uruchomienie odwlekało się. Jeszcze 29 maja 1934 r. koncern Standard-Nobel poinformował tarnogórski magistrat, że nie znalazł odpowiedniego kandydata na prowadzenie sprzedaży benzyny. Nic nie zmieniło się do 9 stycznia 1935 roku, kiedy to spółka zapewniła w piśmie: „robimy starania w kierunku wyszukania komisanta na prowadzenie stacji benzynowej, na razie jednak kandydata nie mamy”. Obsługi stacji nie było aż do 30 września 1935 roku. Kres działalności obu stacji benzynowych nastał wraz z kampanią wrześniową.

Marek Jarzyna

 

Okładka Montes nr 67

Okładka Montes nr 67