Izba dla zagubionych kobiet

Pasażerki, nocujące na tarnogórskim dworcu kolejowym w oczekiwaniu na przesiadkę, odprowadzane były do misji dworcowej ulokowanej w izbie porodowej tarnogórskiego przytułku dla kobiet

„Wskutek wybudowania nowych linii kolejowych przychodzą do Tarnowskich Gór pociągi osobowe i pospieszne z Katowic, Królewskiej Huty, Chebzia, Bytomia, Opola, Strzybnicy, Lublińca i Wielunia, a w niedalekiej przyszłości także z Woźnik” – pisał 22 marca 1930 roku Wincenty Zuber, ówczesny radca w tarnogórskim magistracie. Jego zaniepokojenie wywołała coraz większa ilość pasażerów na stacji kolejowej. Byli wśród nich reemigranci z Francji i Niemiec, wychodźcy jeżdżący do sezonowej pracy do państw ościennych „w tem wielka liczba osób żeńskich, które nie są w dużo wypadkach w stanie, swoją podróż z jakichkolwiekbądź powodów dalej kontynuować. Kobiety bezradne wpadają w ręce niesumiennych mężczyzn, którzy je moralnie i materialnie wyzyskują” – alarmował Wincenty Zuber. Wykorzystane podróżniczki stawały się na dłuższy czas ciężarem dla tarnogórskiej opieki społecznej. Aby zapobiec oszukiwaniu i demoralizowaniu pasażerek radca magistratu zaapelował o utworzenie Komitetu Katolickiej Komisji Dworcowej wzorowanej na tych utworzonych na dworcach w innych miejscowościach. Katolicka Misja Dworcowa miała współpracować z Miejskim i Powiatowym Urzędem Opieki Społecznej. Pieniądze na jej utrzymanie miały pochodzić z magistratu, starostwa i społeczeństwa. Początkowo Wincenty Zuber planował przeznaczyć na misję dworcową 2 pokoje dla kobiet i jeden dla mężczyzn. Pismo skierowane zostało do naczelnika stacji kolejowej, policji oraz Towarzystwa Pań Miłosierdzia im. św. Wincentego a Paulo w Katolickim Urzędzie Parafialnym w Tarnowskich Górach.

Odzew na apel radcy magistratu był natychmiastowy. Jako pierwszy 5 marca 1930 roku odpisał Michał Lewek, proboszcz tarnogórskiej parafii św. Piotra i Pawła. „Uznajemy bez wszystkiego potrzebę takiej instytucji i zajmiemy się wkrótce jej zrealizowaniem” – zapewniał kapłan, który przyznał, że o założeniu podobnej misji myślał już kilka lat wcześniej, ale wówczas ruch pasażerski na stacji kolejowej był jeszcze nieduży. Ksiądz zaproponował także założenie związku Caritas, którego misja dworcowa byłaby oddziałem. Współpracę w utworzeniu misji dworcowej zaoferował również 2 kwietnia 1930 roku naczelnik stacji kolejowej, który odpisał, że „stało się to nieodzowną koniecznością”. Kilka dni później pomysł poparli aspirant Jan Nowak, komendant posterunku oficerskiego Policji Województwa Śląskiego w Tarnowskich Górach, oraz tarnogórski magistrat.

Sprawa założenia misji dworcowej nieco się przeciągła, między innymi z powodu choroby naczelnika stacji Pawła Kałdonka. Dopiero 12 maja 1930 roku Panie Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo poprosiły o pokój do dyspozycji. Proboszcz Michał Lewek zaproponował wówczas ulokowanie katolickiej misji w niedawno wybudowanym przytułku dla kobiet przy dzisiejszej ulicy Legionów 21, która wtedy nosiła nazwę ulicy Przemysłowej. Burmistrz Leopold Michatz zgodził się na oddanie do dyspozycji Komitetu Dworcowej Misji Katolickiej jednego pokoju w Domu Starców Żeńskich. Ale postawił warunek, że „osoby przejeżdżające a potrzebujące noclegu będą wolne od robactwa” i przebywać będą w pomieszczeniu tylko jedną dobę.

Przy obopólnej zgodzie dla zbłąkanych pasażerek kolei wydzielono w przytułku miejsce w pokoju nr 12. W pomieszczeniu tym od 7 stycznia 1928 roku działała już stacja porodowa dla „matek nie mających miejsca dla urodzenia”. W izbie porodowej znajdowały się 3 łóżka zakupione przez magistrat. Reszta wyposażenia pochodziła z darowizn. Kupiec Karl Kaczmarczyk podarował porodówce 3 kołdry, 6 ręczników, 742 metry płótna o wartości 110 zł 70 gr. Drogerzysta Franz Lowicki przekazał 3 mydła, 3 grzebienie, 3 szczoteczki do zębów warte 10 zł 25 gr. Ostatni z darczyńców Albert Schaefer, handlarz artykułami żelaznymi, ofiarował izbie porodowej 6 talerzy, 3 komplety sztućców, 3 szklanki, szczotkę do ubrań i 2 spluwaczki wycenione na 16 zł 20 gr. Izba często stała pusta, gdy nie było rodzących kobiet, dlatego zapadła decyzja o lokowaniu tam na jedną dobę pasażerek, które nie miały się gdzie podziać. Oficjalnie Misja Dworcowa pod opieką Pań Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo rozpoczęła działalność 29 czerwca 1930 roku i istniała w pokoju nr 12 wraz z izbą porodową do 1939 roku.

Marek Jarzyna

 

Okładka Montes nr 67

Okładka Montes nr 67