Stara szkoła katolicka

Gliwicka 18
Gliwicka 18

W dawnym więzieniu zamkowym obok wikarówki najpierw katolicy urządzili szkołę, a później Magistrat przebudował budynek na kamienicę z mieszkaniami

Kiedy w 1783 roku ówczesny proboszcz parafii św. Piotra i Pawła umieścił w przyległym do wikarówki domu przy ulicy Gliwickiej 18 – zwanym więzieniem zamkowym - katolicką szkołę, był to jeszcze wzniesiony w XVI wieku, parterowy budynek bez piwnic. Po lewej stronie od wejściowej sieni urządzono dwie izby lekcyjne, po prawej mieszkania dla rektora i kantora. W 1818 roku dobudowano do budowli piętro z izbą lekcyjną i strych na poddaszu. Dalsza rozbudowa szkoły nastąpiła w 1832 roku. W tym okresie – jak pisze Jan Nowak w „Kronice miasta i powiatu Tarnowskie Góry” – „w cokole pierwszego filara od muru podwórza...wmurowany jest biały kamień z wyrzeźbioną rybą, który znalazł, nie wiadomo gdzie, rektor Karol Winkler”.

Gdy 1 stycznia 1874 roku w Tarnowskich Górach pruskie władze utworzyły szkołę symultaniczną, zaczęły do niej uczęszczać dzieci z wszystkich dotychczasowych szkół wyznaniowych. Wówczas tarnogórski Magistrat odkupił od katolickiej parafii opuszczony dom przy ulicy Gliwickiej 18. Dawne klasy lekcyjne przebudowane zostały na mieszkania. W 1912 roku miasto przeprowadziło gruntowny remont budynku, w którym znajdowały się wtedy 2 mieszkania złożone z pokoju i kuchni oraz jedno mieszkanie dwupokojowe z kuchnią, a także strych. Lokale ogrzewane były piecami kaflowymi i żelaznymi. Ustępy znajdowały się na podwórku. Konstrukcja budynku, zwłaszcza drewniane stropy, była mocno podniszczona.

Utrzymanie domu kosztowało Magistrat więcej niż dochód z czynszu, który wynosił rocznie 1092 zł. Na kolejny remont budynku w 1927 roku miasto wydało ponad 8 tys. zł. Dlatego w 1930 roku burmistrz Leopold Michatz wystawił starą szkołę katolicką przy ulicy Gliwickiej 18 na sprzedaż. Budynek o wielkości 1555 metrów sześciennych rzeczoznawcy wycenili wraz z podwórzem i ogrodem o powierzchni 6,92 arów na 21 tys. 500 zł. Ale po odliczeniu zużycia domu jego cenę obniżyli do 19 tys. 600 zł. Jedyną chętną na kupno była Paulina Kraszowska zamieszkała przy ulicy Górniczej 8. Akt sprzedaży notariusz sporządził 31 lipca 1930 roku. Obecnie w starej katolickiej szkole nadal znajdują się prywatne mieszkania.

Paweł Ryś

 

Okładka Montes nr 67

Okładka Montes nr 67