Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

CZĘŚĆ VIII

Jedną z ciekawszych postaci w dziejach tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego w Reptach Śląskich był dr n. med. Józef Juszko. W czasach, gdy kierował placówką, roztaczane były śmiałe i niebanalne wizje rozbudowy obiektu. Zapewne z powodów finansowych wielu pomysłów nie udało się urzeczywistnić…

Józef Juszko urodził się 4 marca 1914 r. w Wilnie, leżącym wówczas na terenie Cesarstwa Rosyjskiego. Miasto w tamtym czasie zamieszkiwali głównie Litwini i Polacy. Jego dziadek był chłopem pańszczyźnianym, ojciec – stolarzem analfabetą. Los uśmiechnął się do niego - wkrótce Wilno znalazło się w granicach nowo powstałego państwa polskiego. Młody Józef Juszko najpierw ukończył szkołę podstawową, zwaną wtedy szkołą powszechną, a po niej gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie. W 1931 r. po śmierci ojca został zmuszony przez sytuację do zapewnienia utrzymania sobie i matce. Mimo tych trudności od razu po maturze rozpoczął studia w Wilnie na Uniwersytecie Stefana Batorego na wydziale lekarskim. Ukończył je w 1938 r.

We wrześniu 1938 r. Józef Juszko został powołany do odbycia obowiązkowej służby wojskowej w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Szkole Podchorążych Sanitarnych Rezerwy w Warszawie. Po ukończeniu szkoły przeniesiono go do Wilna gdzie w miejscowym garnizonie został lekarzem zastępującym tych medyków, którzy udawali się na urlopy. W tym czasie zdał brakujące egzaminy i w 1939 r. uzyskał dyplom lekarza medycyny.

Niebawem, we wrześniu 1939 r. ponownie upomniała się o niego armia. Podczas kampanii wrześniowej był podchorążym sanitarnym rezerwy. Po powrocie z frontu na Litwę ukończył staż lekarski, trwający od 3 (lub według innych źródeł od 5) października 1939 r. do 5 lutego 1940 r. Po zakończeniu stażu znalazł zatrudnienie w Wilnie jako asystent oddziału chirurgicznego w szpitalu kolejowym w ówczesnej dzielnicy Wilcza Łapa. W czerwcu 1940 r. terytorium Litwy, zajęła Armia Czerwona. Niedługo potem, we wrześniu 1940 r. Juszko przeniósł się do miejscowości Ławkowo, ze względu na otrzymany nakaz pracy w tamtejszym ośrodku zdrowia i domu położniczym. W Ławkowie pracował do września 1941 r. zarówno jako lekarz, jak i kierownik ośrodka.

Jak wynika z zaświadczenia wydanego 5 sierpnia 1976 r. przez Związek Bojowników o Wolność i Demokrację – Zarząd Wojewódzki w Katowicach, od 1 listopada 1941 do 31 stycznia 1945 r. Józef Juszko udzielał się w polskiej organizacji partyzanckiej „AK”. Oficjalny życiorys wyglądał nieco inaczej. W 1941 r. teren Litwy zajęły siły zbrojne Niemiec, wypierając Armię Czerwoną na wschód. Juszko powrócił wówczas z Ławkowa do Wilna, skąd niebawem został wysłany do miejscowości Kroki w powiecie Taurage (pol. Taurogi) leżącej koło miasta Kedainiai (pol.: Kiejdany) w centralnej Litwie. Był tam kierownikiem Ośrodka Zdrowia, łącząc to z dojazdami do Kedainiai do szpitala, gdzie praktykował jako asystent oddziału chirurgicznego.

Ale i tam nie wytrwał długo, usprawiedliwiając to po latach okrutnym stosunkiem faszystowskich władz litewskich i niemieckich do Polaków. Nie chcąc się na to godzić Józef Juszko opuścił zajmowane stanowisko i w kwietniu 1942 r. wyjechał do północnej części niemieckiego Generalnego Gubernatorstwa, na Mazowsze. Zamieszkał w Warszawie, gdzie od 22 marca 1943 r. do 21 września 1944 r. znalazł zatrudnienie jako lekarz domowy w Ubezpieczalni Społecznej. W marcu 1943 r. rozpoczął też pracę w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie na oddziale chirurgicznym IIB. Szpital ten w czasach Generalnego Gubernatorstwa znany był z udzielania pomocy Żydom i Polakom, którzy brali udział w konspiracji antyfaszystowskiej.

Kres pracy w szpitalu przyniósł wybuch powstania warszawskiego. W efekcie Józef Juszko wraz z innymi lekarzami został przetransportowany w trakcie walk do obozu przejściowego dla wysiedleńców nr 121 w Pruszkowie, który istniał w tym miasteczku w 1944 r. Niemcy zgromadzili tam mieszkańców Warszawy, która decyzją władz niemieckich została przeznaczona do wyburzenia. W pruszkowskim obozie Juszko przebywał miesiąc w charakterze więźnia pełniącego funkcje lekarza. Z Pruszkowa Józef Juszko przedostał się do Milanówka, gdzie pracował jako chirurg w szpitalu, w którym leczono ofiary niedawnego powstania. Szpital ten mieścił się w willi „Perełka”. W grudniu 1944 r. czekała Juszkę kolejna przeprowadzka, tym razem do miasta Mogielnica, położonego w południowej części Mazowsza, gdzie dalej pracował jako lekarz.

Z początkiem 1945 r. Niemcy zostali wyparci z terenu Mazowsza przez napierające ze wschodu wojska radzieckie. Oznaczało to początek nowej Polski, a dla Juszki – zmianę statusu. Teraz był już lekarzem rejonowym i kierownikiem szpitalika w Mogielnicy, co trwało do lutego 1946 r., po czym wrócił do stolicy. Co ciekawe, z zaświadczenia wydanego w kwietniu 1947 r. przez Ubezpieczalnię Społeczną w Warszawie wynika, że Józef Juszko pracował dla niej jako lekarz domowy od 1 sierpnia 1945 do 21 stycznia 1947 r.

Kolejnym etapem w jego życiu stał się od 10 lutego 1946 r. Centralny Instytut Chirurgii Urazowej w Warszawie, czyli późniejsza III Klinika Ortopedii AL. Szefem Juszki był tam prof. Adam Gruca – jeden z najbardziej uznanych polskich ortopedów, a zarazem honorowy obywatel Jarosławia i były członek Polskich Drużyn Strzeleckich. Praca w C.I.C.U. nie była jedynym zajęciem Juszki, gdyż do 21 stycznia 1947 r. pracował równolegle na oddziale ortopedycznym Szpitala Ubezpieczalni Społecznej w Warszawie, natomiast od września 1947 r. drugim jego zajęciem było prowadzenie Oddziału Doleczeń i Gruźlicy Kostno-Stawowej w szpitalu w podpiaseczyńskim Konstancinie – miejscowości połączonej kilka lat później ze Skolimowem. Była to filia III Kliniki Ortopedii.

Jesienią 1948 r. nastąpiło krytyczne zdarzenie w dotychczasowym życiu młodego, 34-letniego lekarza. Otóż 20 października 1948 r. do Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie przywieziony został z raną postrzałową brzucha Szczepan Wojsz, członek Narodowego Zjednoczenia Wojskowego posługujący się pseudonimem Góra. NZW było w świetle ówczesnego prawa nielegalną organizacją zbrojną mającą na celu - jak to wtedy określano - „obalenie przemocą ustroju Rzeczpospolitej Polskiej”. Przywieziony zameldował się w szpitalu pod fikcyjnym nazwiskiem jako Czesław Jarmutowski, a powodem jego przybycia był pewien incydent – 19 października 1948 r. patrol Milicji Obywatelskiej postrzelił Szczepana Wojsza z broni służbowej. Życie młodego partyzanta uratowały jego siostra Maria i krewna Cecylia Klimaszewska, przywożąc go do szpitala.

W toku późniejszego postępowania ustalono, że Józef Juszko przyjmując do szpitala członka NZW wypełnił dwa blankiety statystyczne, sporządził historię choroby i wpisał do księgi przyjęć, zaznaczając jako powód utraty zdrowia pacjenta ranę postrzałową brzucha. Nie wpisał tylko tego zdarzenia do księgi wypadków, tłumacząc to przemęczeniem. Józefa Juszkę oskarżono więc o udzielenie pomocy w ucieczce działacza podziemia, tylko dlatego, że podczas pełnienia dyżuru w ciągu kilku godzin nie powiadomił milicji o przyjęciu do szpitala chorego z raną postrzałową. Dla stalinowskich sędziów takie przeoczenie było pretekstem do wysunięcia ciężkich oskarżeń. Możliwe, że prawda była nieco inna. Jedna z późniejszych współpracownic Józefa Juszki wspominała, że tego dnia Juszko „sprzedał” swój dyżur innemu lekarzowi, u którego zaszło zdarzenie z przyjęciem pacjenta Wojsza. Ponieważ jednak Juszko oficjalnie miał pełnić wtedy dyżur, na niego spadła odpowiedzialność.

Faktem jest, że w listopadzie 1948 r. Józef Juszko został aresztowany, a 31 marca 1949 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na 10 lat pozbawienia wolności i kary dodatkowe. Jednak już kilka miesięcy później, 31 sierpnia 1949 r., Najwyższy Sąd Wojskowy złagodził karę do 6 lat pozbawienia wolności. Młody lekarz odbywał ją w Centralnym Szpitalu Więziennym w Warszawie mieszczącym się na terenie dzielnicy Mokotów, gdzie pracował na 29 oddziale jako chirurg ortopeda. Po dwu latach przyszły kolejne troszkę pomyślniejsze wieści, gdyż 24 marca 1951 r. Zgromadzenie Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie postanowiło uchylić poprzedni wyrok, zmienić oskarżenie na artykuł 183 (przestępstwo urzędnicze – niedopatrzenie służbowe) i wymierzyło mniejsza karę – 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności bez kar dodatkowych, zaliczając czas spędzony już w więzieniu. Juszko przebywał w mokotowskim zakładzie karnym pracując tam jako lekarz do 13 sierpnia 1951 r. W tym okresie napisał kilka prac naukowych, przesłanych do Ministerstwa Zdrowia, które zakwalifikowano jako wynalazki i usprawnienia.

Po wyjściu z więzienia od 1 stycznia 1952 r. przez siedem miesięcy na mocy nakazu pracy, wydanego przez Ministerstwo Zdrowia, Juszko pracował w Szpitalu Wojewódzkim w Bydgoszczy jako starszy asystent na wydziale ortopedycznym. Uzyskał tam kilka dyplomów uznania a nawet zgłoszono go do odznaczenia jako przodownika techniki i racjonalizacji. Nic dziwnego, Juszko był tam jednym z najaktywniejszych członków przyszpitalnego Klubu Racjonalizacji i Techniki, inicjatorem pięciu usprawnień i wynalazków. Nie było dane mu na dłużej zadomowić się w grodzie nad Brdą i Wisłą, gdyż ministerialnym nakazem od 1 sierpnia 1952 r. został przeniesiony do Instytutu Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich na stanowisko ordynatora, gdzie przebywał jeszcze krócej niż na Kujawach. Od 1 września 1952 r. został odkomenderowany do Gliwic. Tam miał pełnić funkcję ordynatora oddziału urazowego w Szpitalu Miejskim, aż do powrotu chorego poprzednika na tym stanowisku.

Kolejna zmiana nastąpiła 1 listopada 1952 r., kiedy to Józef Juszko nakazem ministerialnym został przekazany do Rybnika, gdzie został ordynatorem w nowo utworzonym Oddziale Urazowo-Ortopedycznym w Szpitalu Miejskim. Rybnicki epizod zaowocował w osiągnięcia zawodowe i dodatkowe obowiązki, gdyż od 1 lutego 1953 r. Józef Juszko został wyznaczony konsultantem do spraw H-14 w sanatoriach leczących wirusowe zapalenie rogów przednich rdzenia kręgowego w Jastrzębiu Zdroju i Goczałkowicach Zdroju. Pół roku po przybyciu do Rybnika Juszkę spotkało miłe przeżycie, gdyż 1 maja 1953 r. otrzymał nagrodę Ministra Zdrowia za zorganizowanie Oddziału Urazowo-Ortopedycznego w Rybniku i za doprowadzenie do wysokiego poziomu naukowego tegoż oddziału.

Kilka lat później polski wymiar sprawiedliwości kolejny raz zajął się przestępstwem Juszki z 1948 r. Oto bowiem 23 listopada 1957 r. Sąd Najwyższy uchylił obowiązujący wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Wojewódzkiemu dla miasta Warszawy. Ten zaś 14 kwietnia 1958 r. postanowił umorzyć śledztwo.

W rybnickim szpitalu Józef Juszko spędził prawie piętnaście lat. Zapamiętano go tam jako zdolnego chirurga, a przede wszystkim dobrego organizatora, którego potem wspominali współpracownicy i pacjenci z różnych stron Polski. Udało mu się wyszkolić kilkunastu lekarzy specjalistów drugiego stopnia w zakresie chirurgii ortopedyczno-urazowej. W chwili, gdy Juszko odchodził z Rybnika, pięciu z nich było ordynatorami. Juszko niejednokrotnie odznaczany był odznaczeniami państwowymi i gratyfikowany nagrodami finansowymi.

Na początku 1967 r. Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach postanowił przenieść Juszkę z Rybnika na inne odpowiedzialne stanowisko. Nowym miejscem pracy zdolnego chirurga miał teraz być Górniczy Ośrodek Ozdrowieńczo – Rehabilitacyjny w Reptach Śląskich. Ówczesny dyrektor GOOR Bolesław Bara został oficjalnie powiadomiony przez dr Jana Ornowskiego, kierownika WZiOSPWRN pismem z 2 marca 1967 r., iż od 3 marca Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej kieruje Juszkę do pracy w GOOR-ze na stanowisko pełniącego obowiązki ordynatora oddziału rehabilitacji zawodowej.

Wiązało się to z przeprowadzką państwa Juszków do Tarnowskich Gór, gdzie zamieszkali najpierw przy ul. Janasa 2, a niedługo potem w bloku przy ul. Korczaka 7. Żona Teodora również od 1 maja 1967 r. znalazła zatrudnienie w GOOR-ze.

Uruchomiony niewiele wcześniej, bo 17 grudnia 1960 r. GOOR był wówczas świeżą placówką górniczej służby zdrowia, będącą w stadium rozbudowy. Dyrektor Bolesław Bara zapewne nie przypuszczał, że jego dni na kierowniczym stanowisku zbliżają się ku końcowi. Przypuszczalnie decydenci uznali, że GOOR-owi przydatna będzie prężna osobowość w fotelu szefa, a takowe predyspozycje osobowościowe posiadał w o wiele większej mierze Juszko niż Bara. Tak więc 26 września 1967 r. Prezydium WRN w Katowicach skierowało pismo do Juszki informując go, iż od 1 października 1967 r. zostanie pełniącym obowiązki dyrektora GOOR-u jak również nadal będzie ordynatorem oddziału rehabilitacji schorzeń narządów ruchu.

Nie minęło pół roku, a Juszko został pełnoprawnym dyrektorem, gdyż na posiedzeniu 19 stycznia 1968 r. Egzekutywa Komitetu Powiatowego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Tarnowskich Górach wyraziła zgodę na powołanie Józefa Juszki na stanowisko dyrektora GOOR-u.Początkowo Juszko powołany został na dyrektorskie stanowisko 1 kwietnia 1968 r., potem jednak decyzją z 11 czerwca 1968 r. powołano go z datą wsteczną od 1 stycznia 1968 r.

Tekst i zdjęcie: Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 66

Okładka Montes nr 66