Stanisław Janicki

Wycieczka do Ojcowa we wrześniu 1929r. St. Janicki po prawej u dołu
Wycieczka do Ojcowa we wrześniu 1929r. St. Janicki po prawej u dołu

Prezentujemy fragmenty pracy magisterskiej dotyczącej mało znanej, ale zasłużonej dla Śląska międzywojennego, postaci

Część IV

(1884-1942) śląski pisarz i publicysta, działacz narodowy w okresie plebiscytu i powstań śląskich na terenie Tarnowskich Gór, radny Rady Miejskiej Tarnowskich Gór, poseł na Sejm Śląski, członek Śląskiej Rady Wojewódzkiej, czołowy polityk  Chrześcijańskiej Demokracji Wojciecha Korfantego, stracony przez hitlerowców na gilotynie za działalność konspiracyjną.

Rozdział V
Z chadecji do sanacji (1926-1930)

Przewrót majowy 1926r.

Rok 1926 został zdominowany przez wydarzenia majowe związane z przewrotem Józefa Piłsudskiego i jego zwolenników. Przyniosły one diametralne zmiany w polityce krajowej. Władza przeszła w ręce nowego obozu, zwanego powszechnie obozem sanacyjnym (...).. Informacje na temat zamachu majowego dość szybko dotarły na Górny Śląsk (...).. Natychmiast zareagował ówczesny wojewoda śląski, Mieczysław Bilski, wysyłając pociągiem z Katowic do Warszawy 2 kompanie policjantów, wzmacniając posterunki policji przy granicy z Niemcami i obsadzając wojskiem zakłady przemysłowe. Poszczególne partie polityczne zorganizowały nadzwyczajne spotkania, podczas których ich liderzy omawiali zaistniałą sytuację i ustalali wspólne stanowisko wobec nowego rządu.

Zamach majowy zastał S. Janickiego podobnie jak innych posłów w Sejmie Śląskim. Nie pozostał on obojętny na te wydarzenia. 15.05.1926r. zwołał w sali obrad Sejmu Śląskiego specjalne zebranie (...). Ważnym skutkiem tego spotkania było powołanie Centralnego Narodowego Komitetu Wykonawczego na Województwo Śląskie (CNKW). Skupiał on przeciwników nowego obozu, którzy zdecydowanie potępiali przewrót majowy i głośno wyrażali swoje poglądy. Komitet stał się swego rodzaju platformą jednoczącą poszczególne ugrupowania opozycyjne. Ich przywódcy odsunęli na bok dawne nieporozumienia. Dzięki takiej postawie został zażegnany konflikt między S. Janickim a W. Korfantym. Oficjalnie na jednym z posiedzeń Sejmu Śląskiego Związek Pracy, klub S. Janickiego, zgłosił akces do Klubu ChD.

CNKW poparł legalne władze centralne, wspierając je poprzez różne inicjatywy. Już 14.05.1926r. zwołano w Sejmie Śląskim Konwent Seniorów, na którym S. Janicki przedstawił wniosek potępiający inicjatorów zamachu majowego. (...) Wkrótce jednak CNKW rozpadł się. (...) Poza tym ujawnili się sympatycy przewrotu, którzy utworzyli przeciwstawny Komitet Obrony Demokracji i Praworządności. (...)

Zwolennicy J. Piłsudskiego wywodzili się ze środowiska dawnych żołnierzy, legionistów i powstańców śląskich. Szczególnie ta ostatnia grupa była silna na Górnym Śląsku, skupiona wokół Związku Powstańców Śląskich (ZPŚl). Do 1926r. przewagę mieli w nim członkowie ChD i NPR, potem do głosu doszli przedstawiciele nowej władzy, np. (...) Michał Grażyński. W tej sytuacji doszło do rozłamu w ZPŚl. 21.05.1926r. powstała nowa organizacja kombatancka - Narodowy Związek Powstańców i Byłych Żołnierzy (NZPiBŻ). Główną rolę odegrały w nim chadecja, NPR, endecja i Związek Hallerczyków. (...) W Radzie Naczelnej Związku znaleźli się m.in.: W. Korfanty, K. Wolny, S. Janicki (...). Działalność NZPiBŻ pokrzyżowała plany śląskiej sanacji i pozbawiła możliwości monopolistycznego oddziaływania na tę część społeczeństwa.

W tym czasie nastąpiło ponowne zbliżenie S. Janickiego i W. Korfantego. Obaj prezentowali negatywny stosunek do nowego obozu rządzącego. Obawiali się, że chadecja może utracić wysokie poparcie, jakim cieszyła się dotychczas w województwie śląskim. Dlatego postanowili zapomnieć o dawnych konfliktach i zjednoczyć wszystkie siły przeciw wspólnemu wrogowi. (...) Jak się wkrótce okazało sanacja przystąpiła do legalizacji władzy. Dokonała zmian personalnych na szczeblu centralnym i terytorialnym. Z końcem sierpnia 1926r. odwołano M. Bilskiego z funkcji wojewody śląskiego, a w jego miejsce powołano M. Grażyńskiego, prywatnie największego wroga W. Korfantego jak i całej śląskiej chadecji. (...) M. Grażyński przybył do Katowic 5.09.1926r., obejmując funkcję wojewody śląskiego. Od tego czasu rywalizacja między dwoma obozami weszła na zupełnie inne tory i przybrała na sile. Niemal codziennie można było usłyszeć lub przeczytać w prasie obraźliwe epitety pod adresem przeciwników politycznych.

Wybory do samorządu komunalnego w 1926 r.

Jesień 1926r. została zdominowana przez kampanię wyborczą do samorządu komunalnego. (...) Wybory komunalne odbyły się według (...) nowych zasad. Jeszcze przed przewrotem majowym Sejm Śląski przyjął ustawę z 5.05.1926r. o nowej ordynacji wyborczej w górnośląskiej części województwa. Warto zaznaczyć, że jej autorem i pomysłodawcą był S. Janicki. Ustawa zakładała przymus wyborczy i regulowała szczegółowo wiek wyborczy. Czynne prawo wyborcze przysługiwało osobom, które ukończyły 25 lat, a bierne prawo wyborcze - 30 lat. Zasada przymusu wyborczego stanowiła nowatorstwo w polskim ustawodawstwie. Zgodnie z nią S. Janicki chciał zwiększyć szansę polskich ugrupowań w dużych miastach, gdzie zwykle wygrywali Niemcy. Polacy niechętnie korzystali z prawa głosu i woleli pozostać w domu. Dlatego ustawodawca uważał, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wprowadzenie przymusu.

Obóz polski przystąpił do wyborów rozbity polityczne. (...) Obóz niemiecki zjednoczył się. (...) Wybory te miały ogromne znaczenie dla województwa śląskiego. (...) Mniejszość niemiecka (...) chciała wykazać, że Górny Śląsk został niesłusznie podzielony (...). Polacy z kolei dążyli do tego, by potwierdzić polskość Śląska. S. Janicki włączył się aktywnie w kampanię wyborczą, popierając PZSCh. (...) Jednak sam nie zdecydował się na start w wyborach. (...) Klub ChD potrzebował go w Sejmie Śląskim, gdzie pracował nad kilkoma ważnymi projektami ustaw. W grudniu 1926 r. z ramienia śląskiego parlamentu został wysłany do Warszawy jako delegat Związku Urzędników Państwowych celem przedstawienia ministrowi skarbu postulatów urzędników śląskich w zakresie nowego ustawodawstwa.

Udział S. Janickiego w kampanii przed wyborami samorządowymi był inspirowany i kierowany przez W. Korfantego. Jego główne zadanie polegało na zdobyciu jak największego poparcia dla chadecji i koalicji PZSCh. Skuteczną ku temu metodą była krytyka przeciwników politycznych w prasie, w czasie wieców przedwyborczych i na forum Sejmu Śląskiego. Zmasowane ataki polityczne ChD wystosowała przeciwko sanacji, mniejszości niemieckiej i zwolennikom J. Kustosa (...) który głosił hasła szerokiej autonomii lub wręcz separatyzmu Górnego Śląska. (...) Jego ugrupowanie nie mogło liczyć na zwycięstwo, ale gromadził wokół siebie coraz większą rzeszę zwolenników. Dlatego ChD postanowiła przejąć część tego elektoratu. S. Janicki został zobligowany przez W. Korfantego do rozbicia Związku Obrony Górnoślązaków. (...) Plany ChD częściowo powiodły się, gdyż S. Janicki doprowadził w listopadzie 1926r. do powstania konkurencyjnej organizacji, Związku Polaków Górnoślązaków, wspierającej autonomię śląską. Ugrupowanie J. Kustosa zostało osłabione (...).

Wybory komunalne odbyły się w województwie śląskim w listopadzie 1926r. Zakończyły się one zwycięstwem partii niemieckich, które zdobyły w miastach ponad połowę wszystkich głosów i mandatów. Polskie ugrupowania znalazły się na dalszych miejscach. Najlepiej z nich wypadło PZSCh, uzyskując ponad 1/4 głosów. (...) Wyniki wyborów były dla wielu zaskoczeniem. Niewątpliwie wpłynęła na nie sytuacja polityczna, która wytworzyła się po zamachu majowym. Obóz polski nie stanowił zwartej jedności. (...) Wielu Polaków oddało więc swoje głosy na ugrupowania niemieckie, które w przeciwieństwie do polskich proponowały klarowny program z konkretnymi założeniami.(...)

Śląski Fundusz Gospodarczy

S. Janicki stanął na czele sejmowego zespołu posłów, który podjął prace nad ustawą o Śląskim Funduszu Gospodarczym (Śl.FG). Nowa ustawa miała zastąpić istniejący od 1924 r. Śląski Fundusz Budowlany (...) Do Sejmu Śląskiego wpłynęły 2 projekty: jeden opracowany przez Śląską Radę Wojewódzką i drugi autorstwa S. Janickiego. Oba przewidywały ożywienie ruchu budowlanego na Śląsku. (...)

Projektami zajęła się Komisja Budżetowa, na czele której stał S. Janicki. Bazując na obu propozycjach stworzyła projekt pośredni (...). Tym samym głównym projektodawcą został S. Janicki. Prace nad nim trwały kilka miesięcy. Ostatecznie został przyjęty przez Sejm Śląski na posiedzeniu 1.12.1926r. (...) Głównym celem nowej ustawy było ożywienie życia gospodarczego w województwie śląskim poprzez rozwój ruchu budowlanego. W tym celu powołano Śl.FG, który miał gromadzić fundusze z podatków. (...) Główne źródło dochodu stanowiły podatki z: czynszów mieszkaniowych, opłat pobieranych od właścicieli domów wybudowanych przed 1919r. oraz innych opłat lokalowych. (...) Ze zgromadzonych pieniędzy planowano budowę nowych domów i mieszkań z przeznaczeniem dla osób fizycznych i prawnych. Ich budowa była realizowana dzięki pożyczkom, jakich udzielał Fundusz na korzystnych zasadach. (...) Warto jeszcze wspomnieć, że w latach następnych ustawa doczekała się nowelizacji. Autorem późniejszych zmian był również S. Janicki. (...)

Porównując oba Fundusze, można zauważyć pewne tendencje. Za pośrednictwem Śl.FB w latach 1924-1926 wybudowano 455 domów z 774 mieszkaniami, wydając łącznie na ten cel sumę l0 mln zł. Z kolei dzięki Śl.FG udało się w latach 1927-1938 postawić 3654 domów z 14 180 mieszkań i 36876 izb. Śl.FG był jednym z bardziej udanych przedsięwzięć i jednym z ciekawszych projektów S. Janickiego. Proponował nowatorskie rozwiązania, ale napotkał wiele przeciwności, związanych głównie z oporem podatników oraz wielkim kryzysem gospodarczym. Mimo tego odegrał ważną rolę w rozwoju przestrzennym miast województwa śląskiego. Najbardziej skorzystały na nim powiaty katowicki, pszczyński i rybnicki, a spośród miast - Katowice, Rybnik, Pszczyna i Tarnowskie Góry. Po dzień dzisiejszy możemy na Górnym Śląsku oglądać wiele budowli użyteczności publicznej i domów prywatnych, np. kamienic, które powstały w dwudziestoleciu międzywojennym za pieniądze ze Śl.FG.

Walka z sanacją, działalność w Śląskiej Radzie Wojewódzkiej

Walka polityczna między sanacją a chadecją w województwie śląskim przybrała na sile po wyborach komunalnych, z których zwycięsko wyszła druga z nich. W związku z serią ataków na redakcje gazet opozycyjnych i coraz częstszą konfiskatą prasy, Kluby ChD i NPR złożyły w Sejmie Śląskim interpelacje skierowane do wojewody M. Grażyńskiego. Władze wojewódzkie nie spieszyły się jednak z wyjaśnieniem tej sprawy. Dlatego w maju 1927r. Sejm Śląski powołał Komisję Siedmiu, której celem była kontrola organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w regionie. (...) Funkcję przewodniczącego objął S. Janicki. (...) Rezultatem prac Komisji był wniosek o odwołanie ze stanowiska wojewody śląskiego. (...)

Wniosek przeciwko M. Grażyńskiemu był wypowiedzeniem otwartej wojny przez W. Korfantego i jego współpracowników. Wkrótce w rządowej prasie pojawił się szereg kompromitujących artykułów, prezentujących przywódców ChD w niekorzystnym świetle. Jedną z ofiar tej nagonki prasowej stał się S. Janicki. (...) Za każdym razem dziennikarze prorządowi starali się skompromitować S. Janickiego, doszukując się jego słabych punktów, by tym samym osłabić śląską chadecję. Sanacja zdawała sobie sprawę, że S. Janicki obok W. Korfantego, K. Wolnego i K. Rakowskiego był jednym z jej filarów. W odpowiedzi posłowie ChD organizowali lokalne zjazdy z udziałem swoich zwolenników, podczas których krytykowano politykę sanacji. (...)

W tym czasie S. Janicki poza W. Korfantym stał się jednym z największych krytyków rządu. Powrócił do łask prezesa ChD. Nastąpiło ponowne zbliżenie obu przywódców. Walki frakcyjne wewnątrz partii zeszły na drugi plan, gdyż głównym zadaniem było odsunięcie od władzy sanacji, a w województwie śląskim - wojewody M. Grażyńskiego. Działania S. Janickiego w Sejmie Śląskim w zakresie ustawodawstwa i o charakterze antyrządowym zostały docenione przez kierownictwo ChD. W listopadzie 1927 r. z ramienia swojej partii zasiadł w Śląskiej Radzie Wojewódzkiej. Był to naczelny organ władzy administracyjnej w województwie śląskim, o kompetencjach ustawodawczych. W skład Rady wchodzili: wojewoda, jego zastępca i 5 członków wybieranych corocznie przez Sejm Śląski (najczęściej posłowie) (...). Na forum Rady S. Janicki opracowywał różne projekty ustaw i wnosił poprawki do już obowiązujących praw. Jego uwagę zajmowała ustawa o Śl.FG, której był autorem. Zwracał uwagę wojewodzie i parlamentowi śląskiemu na opóźnienia w jej realizacji. (...) S. Janicki z ramienia Rady często uczestniczył w różnych zjazdach i spotkaniach, m.in. prowadził negocjacje z władzami lokalnymi w sprawie przedsięwzięć w regionie, brał udział w negocjacjach dotyczących zaciągnięcia kilkumilionowej pożyczki na potrzeby województwa. Poza tym był delegowany również przez Sejm Śląski. (...)

Po 1926r. zmiany nastąpiły także w życiu osobistym S. Janickiego. Nie chciał już dłużej mieszkać w Tarnowskich Górach. Separacja z żoną i nieformalny związek z inną kobietą budziły sprzeciw i zgorszenie lokalnego społeczeństwa. Prawdopodobnie na przełomie 1926/1927r. S. Janicki i M. Kromalicka opuścili powiat tarnogórski i przeprowadzili się do Katowic. Zamieszkali w domu przy ul. Dąbrowskiego 13. (...) Warto pamiętać, że do jesieni 1926r. S. Janicki zasiadał w Radzie Miejskiej Tarnowskich Gór, a w listopadowych wyborach komunalnych już nie startował. W Katowicach objął prestiżową funkcję prezesa tamtejszego koła ChD. W Tarnowskich Górach pozostawił swoje interesy, które dalej nadzorował. (...) W 1928r. zakupił budynek w Wilkowicach (ówcześnie Wilkowice-Bystra), by w kolejnych latach wyremontować i przebudować go. W 1930r. otworzył tam Pensjonat „Europejski”, który prowadził osobiście. Oferował pokoje pod wynajem dla turystów z pełnym wyposażeniem i profesjonalną obsługą.

Ogłoszenie autonomii i rozłam w śląskiej ChD

W 1927r. (...) zaczęły pojawiać się głosy nawołujące do współpracy z sanacją. (...) Zupełnie inne zdanie prezentował W. Korfanty, prezes ChD na Śląsku (...). Śląska chadecja popierała stanowisko swojego szefa i zachowywała jedność. Trwało to jednak krótko, bo w listopadzie 1927r. W. Korfanty stanął przed Sądem Marszałkowskim. Usłyszał zarzuty dotyczące: nadużyć podatkowych, pobierania subsydiów od Górnośląskiego Związku Przemysłowców Górniczo-Hutniczych i postępowania niezgodnego z prawem w Radzie Nadzorczej Banku Śląskiego. (...) Wyrok zapadł 28.11.1927r. i potwierdził część stawianych mu zarzutów. (...) Proces prezesa śląskiej chadecji spotkał się z krytyką w wielu środowiskach politycznych, także w samej ChD. Domagano się jego odsunięcia i zniknięcia na pewien czas z pierwszego planu (...).

W odpowiedzi W. Korfanty zorganizował w grudniu 1927r. zjazd śląskiej chadecji, podczas którego manifestowano poparcie dla niego i ogłoszono niezależność lokalnych struktur. Zwolennicy prezesa W. Korfantego przyjęli uchwałę proklamującą autonomię śląskiej ChD. Władze ogólnopolskie partii potraktowały tę uchwałę jako pierwszy krok do rozłamu, dlatego pozbawiono przedstawicieli województwa śląskiego reprezentacji w Zarządzie Głównym i Radzie Naczelnej ChD, by kryzys nie dotknął także innych regionów.

Wybory parlamentarne do Sejmu i Senatu RP odbyły się w marcu 1928r. (...). Wyniki wyborów zaskoczyły działaczy ChD. Nie mogli uwierzyć w to, że głosowało na nich tak mało osób. W partii rozpoczęły się rozliczenia. Skrytykowano sposób prowadzenia kampanii wyborczej. Natomiast w śląskich strukturach winą obarczono W. Korfantego. Pojawiła się wówczas grupa osób, które domagały się radykalnych zmian w kierownictwie i w programie śląskiej chadecji, dopuszczając możliwość współpracy z sanacją. Na jej czele stanął S. Janicki, prezes katowickiego koła ChD, i dziennikarze „Polonii” pod przewodnictwem Władysława Zabawskiego.

Grupa tzw. niezadowolonych początkowo próbowała polubownie rozwiązać konflikt z W. Korfantym. (...) Szybko się jednak okazało, że W. Korfanty nie zamierzał dogadywać się z sanacją ani realizować programu centrali partyjnej. Dlatego kolejnym krokiem była próba odsunięcia go od władzy na Górnym Śląsku lub przeciągnięcie większości członków na swoją stronę. (...) S. Janickiemu udało się skupić wokół siebie dość sporą grupę osób, które nie zgadzały się z polityką W. Korfantego. Większość z nich działała w katowickim kole ChD, którego prezesem był właśnie S. Janicki. (...) W odpowiedzi Zarząd Wojewódzki pod kierownictwem W. Korfantego 19.05.1928r. wykluczył ze śląskiej chadecji S. Janickiego (...). To ostatecznie przekreśliło jakiekolwiek szansę na porozumienie między śląskimi przywódcami i stało się początkiem ostrej, nieprzebierającej w środki walki politycznej o władzę w śląskiej chadecji, rozgrywającej się głównie w prasie. (...) Przede wszystkim starano się go przedstawić jako osobę nieuczciwą, z którą nie warto robić interesów. (...) S. Janicki nie pozostał dłużny W. Korfantemu. Bronił się, ale jednocześnie atakował. (...)

S. Janicki stanął na czele Tymczasowego Zarządu ChD na Województwo Śląskie, popieranego przez Zarząd Główny partii. Nieoficjalnie mówiło się, że S. Janicki pełnił rolę wiernego wykonawcy planów centrali, która dążyła do odsunięcia W. Korfantego od władzy. (...) W. Korfanty pozostawał obojętny na działania centrali (...). W konsekwencji Zarząd Główny ChD potępił jego działania i usunął go z partii. Zadecydował także nie popierać S. Janickiego. Władze chadecji uznały, że rola obu śląskich przywódców wyczerpała się i należy znaleźć nowego lidera, który będzie bardziej im uległy. Jednakże ani S. Janicki ani W. Korfanty nie dali za wygraną i próbowali przeciągnąć członków na swoją stronę. Żadnemu z nich nie udało się wówczas opanować śląskiej chadecji. W rezultacie w województwie śląskim nastąpił trwały podział ChD na 2 grupy, skupione wokół S. Janickiego i W. Korfantego. Pierwsza z nich głosiła chęć współpracy z sanacją (...).

Rozłam w chadecji był faktem, jednak oficjalnie nadal istniał w Sejmie Śląskim Klub ChD, a w województwie śląskim jedna partia, nosząca od 1925r. pełną nazwę jako Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji. S. Janicki po przegranej walce z W. Korfantym o wpływy postanowił jawnie przejść na stronę sanacji i założyć własne ugrupowanie. 1.08.1928r. Sejm Śląski poinformował o powstaniu nowego klubu - Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji (PSChD). (...) Klub PSChD pozyskiwał nowych członków, przede wszystkim szukał ich w środowisku ChD. Zwolenników S. Janickiego przybywało, dlatego Klub wkrótce rozrósł się w partię polityczną. (...). Partie S. Janickiego i W. Korfantego toczyły ze sobą klasyczną grę w kotka i myszkę. Zabiegały o ten sam elektorat, organizowały spotkania i wiece z sympatykami w tych samych lub pobliskich miejscowościach w tym samym czasie. Na przestrzeni kilku miesięcy objechały cały region, docierając do dużych miast i niewielkich wsi. Dosłownie walczyły ze sobą o każdą osobę. (...)

Rywalizacja między S. Janickim a W. Korfantym rozgrywała się również na forum Sejmu Śląskiego. (...) Wydarzenia te zbiegły się z wyborami do Śl.RW. Dotychczas sanacja miała tam przewagę. Oprócz wojewody i jego zastępcy mogła liczyć na głosy S. Janickiego i J. Biniszkiewicza. Opozycja postanowiła zmienić ten niekorzystny układ sił i wystawić wspólnych kandydatów. (...) Spośród kandydatów prosanacyjnych przeszedł tylko S. Janicki, który skorzystał na rywalizacji pozostałych kolegów. W Śl.RW nastąpiły zmiany. Jej członków przydzielono do poszczególnych referatów, za które byli odpowiedzialni. S. Janicki stanął na czele referatu szkolnictwa i administracji skarbowej (...).

Koniec kariery politycznej

Działalność parlamentarna S. Janickiego dobiegła końca krótko po wyborach do Rady Wojewódzkiej. 12.02.1929r. prezydent I. Mościcki rozwiązał Sejm Śląski. Decyzja zapadła w najmniej spodziewanym momencie, wywołała wielkie oburzenie. Opozycja uznała ją za zamach na autonomię śląską i próbę umacniania dyktatorskich rządów wojewody M. Grażyńskiego. S. Janicki należał do grona najaktywniejszych posłów w śląskim parlamencie. Łącznie wziął udział w 461 posiedzeniach, z czego 169 to posiedzenia plenarne, a 292 to posiedzenia komisyjne. Wygłosił 237 przemówień na plenarnych posiedzeniach Sejmu Śląskiego, które zajęły 397 stron w sprawozdaniach stenograficznych. Zdobył liczne umiejętności z zakresu: ustawodawstwa komunalnego, podatkowego i spółkowego, administracji wojewódzkiej, przedsiębiorczości, księgowości i bilansów. Na początku 1929r. próbował dalej rozwijać struktury PSChD. Wydaje się, ze jeszcze wtedy myślał o starcie w wyborach do Sejmu Śląskiego. (...)

Wkrótce jednak S. Janicki zaczął tracić poparcie w sanacji i we własnej partii. (...) Pojawiły się głosy, by usunąć go ze stanowiska prezesa. Na nowego lidera partii zaczął wyrastać W. Fojkis z Katowic, który gromadził wokół siebie coraz większe grono zwolenników. W efekcie S. Janicki podjął decyzję o ostatecznym wycofaniu się z polityki i życia publicznego. Wydawnictwo „Gazety Śląskiej” przekazał Zygmuntowi Skrodzkiemu, po czym ten w 1930r. sprzedał gazetę. Postanowił także nie kandydować w wyborach do Sejmu Śląskiego i zrezygnował z członkostwa w Śl.RW. Całkowicie poświęcił się prowadzeniu pensjonatu. W tym celu przeprowadził się do Wilkowic (...). Jego była partia próbowała znaleźć swoje miejsce na scenie politycznej. (...) Poniosła jednak sromotną klęskę, uzyskując zaledwie 1,5 tys. głosów, co spowodowało całkowitą marginalizację tego ugrupowania.

Klaudia Pikuła
Ciąg dalszy nastąpi

 

Okładka Montes nr 65

Okładka Montes nr 65