Z dziejów komunikacji międzygminnej

Zajezdnia PKM Bytom, zburzona w 2013 r.
Zajezdnia PKM Bytom, zburzona w 2013 r.

Działalność Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Bytomiu na terenie MZKP (część 1)

Jednym z przewoźników wjeżdżających przez kilkanaście lat na teren Międzygminnego Związku Komunikacji Pasażerskiej w Tarnowskich Górach był PKM Bytom. Od czasu do czasu dochodziło w tym okresie do osobliwych sytuacji ze strony przewoźnika, który uruchamiał konkurencyjne linie na nietypowych trasach.

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Bytomiu powstało z początkiem października 1991 r. na mocy zarządzenia nr 175/91, wydanego 13 września 1991 r. przez wojewodę katowickiego. Dokument ten oznaczał postawienie w stan likwidacji Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Katowicach i utworzenie na bazie dotychczasowych Zakładów Komunikacyjnych, czyli jednostek podległych WPK, samodzielnych przedsiębiorstw. I tak z dotychczasowego Zakładu Komunikacyjnego Nr 3 w Bytomiu, w skład którego wchodziły zajezdnia autobusowa oraz zajezdnia tramwajowa w Bytomiu Stroszku, wydzielono PKM Bytom. Początkowo było to przedsiębiorstwo państwowe, potem zostało skomunalizowane, a następnie od 1994 r. stało się spółką akcyjną, umieszczoną w rejestrze handlowym katowickiego sądu.

Bytomski PKM zapewniał wtedy obsługę na liniach autobusowych łączących Bytom z kilkoma okolicznymi miastami i gminami, w tym ze Zbrosławicami, Pyskowicami, Zabrzem, Chorzowem jak również z Radzionkowem - będącym wówczas północną dzielnicą Bytomia. Oprócz zwykłych linii, PKM Bytom posiadał kilka linii nocnych, wykorzystywanych głównie przez kierowców przy dojeździe do zajezdni. Zajezdnia bytomskiego PKM-u znajdowała się na terenie dawnej zajezdni tramwajowej we wschodniej części Bytomia, przy ul. Witczaka.

Jeszcze w 1992 r. w autobusach PKM Bytom obowiązywały takie same bilety, jak w autobusach z gliwickiej, tyskiej czy świerklanieckiej zajezdni. Sytuacji nie zmieniło nawet utworzenie w pobliżu Bytomia dwu związków komunikacyjnych gmin, czyli KZK GOP w Katowicach i MZKP w Świerklańcu, gdyż początkowo żaden z tych dwu związków nie zdecydował się na wprowadzenie własnych biletów. Sytuacja wkrótce zmieniła się, poszczególni organizatorzy komunikacji pasażerskiej zaczęli wprowadzać własne wzory biletów, np. PKM Gliwice - żółte bilety. Większość pasażerów dotąd było przyzwyczajonych do jednolitych biletów, powstało więc zamieszanie, nazwane wkrótce chaosem komunikacyjnym.

Jedną z pierwszych prób częściowego złagodzenia tego stanu rzeczy było podpisanie 21 czerwca 1993 r. umowy zwanej Unią Biletową, która zaczęła obowiązywać od 1 lipca 1993 r. Do Unii przystąpiły Międzygminny Związek Komunikacji Pasażerskiej w Świerklańcu, Porozumienie Komunikacyjne w Gliwicach, Porozumienie Komunikacyjne w Tychach a także gmina Bytom, w której przewoźnikiem był PKM Bytom. Wprowadzono wtedy jednolity wzór biletów dwukrotnego kasowania, w których wyróżniającym się ornamentem było tło złożone z sześciokątów foremnych, zwanych plastrem miodu. Ważnym szczegółem było to, że każdy z uczestników Unii miał prawo emitowania biletów oznaczonych stosowną literą, np. bilety bytomskie oznaczone były literą B. Ale, co ciekawe, dopuszczono honorowanie biletów innych organizatorów komunikacji na określonych zasadach.

Efekt był taki, że na różnych liniach autobusowych obsługiwanych przez PKM Bytom obowiązywały różne zasady honorowania biletów. Przykładowo inny wachlarz biletów był dopuszczony do kasowania na linii 20 podczas przejazdu przez gminę Zbrosławice, niż podczas przejazdu tym samym autobusem przez teren Zabrza. Jeszcze inne zasady obowiązywały na linii 820 z Tarnowskich Gór przez Bytom do Katowic, itd. Z pewnością dla pasażerów spoza regionu mogło to być absurdalne i trudne do zrozumienia. Różny był też sposób dopłacania gmin do funkcjonowania komunikacji pasażerskiej. Przykładowo w 1993 r. gmina Zbrosławice, będąca członkiem MZKP, samodzielnie regulowała swoje należności wobec PKM Gliwice i PKM Bytom, natomiast do MZKP wnosiła opłaty tylko z tytułu kursów realizowanych przez PKM Świerklaniec.

Z inicjatywy zarządu PKM Bytom przez krótki czas pasażerowie Unii mieli możliwość zakupu zupełnie nietypowych biletów autobusowych, drukowanych na terenie Unii Europejskiej, a więc poza granicami Polski. Było to efektem nawiązania przez PKM Bytom kontaktu z firmą poligraficzną Cenv N.V., działającą w Belgii w mieście Roeselare. Po wstępnych konsultacjach przedstawiciele PKM Bytom i PKM Gliwice odbyli 10 i 11 listopada 1993 r. spotkania i rozmowy ze stroną belgijską, uzgadniając podczas tamtego wyjazdu ostateczny wzór biletów jednorazowych i miesięcznych na potrzeby Unii. Ustalono, że bilety miesięczne Unii powstaną na plastikowej folii z wtopionym hologramem. Miało tu uniemożliwić fałszowanie tych biletów. Zamówienia na takie bilety jako pierwsze złożyły PKM Bytom i PKM Gliwice, potem także MZKP Świerklaniec. Postanowiono plastikowe bilety wprowadzić do obiegu w lutym 1994 r. Wkrótce okazało się, że pomysł lansowany przez bytomskie przedsiębiorstwo miał swoje wady i bardzo szybko MZKP zrezygnowało z dalszego zakupu belgijskich biletów. Kilka miesięcy później zresztą Unia przeszła do historii po tym, jak 1 stycznia 1995 r. miasto Bytom wstąpiło do KZK GOP. Odtąd w autobusach PKM Bytom kursujących na zlecenie KZK GOP obowiązywały identyczne wzory biletów, jak w autobusach PKM Świerklaniec, czy prywatnych przewoźników, jeżdżących na liniach MZKP lub KZK GOP.

Przez kolejne dwa lata współpraca między PKM Bytom a organizatorami komunikacji pasażerskiej układała się bez większych problemów. Zmieniło się to w 1997 r., a wszystko zaczęło się po tym, jak od 1 lutego 1997 r. autobusy linii 20 i 184 z Bytomia do Pyskowic przestały w Pyskowicach dojeżdżać do Dzierżna i dworca PKP, a ich trasy skrócono do Placu Wyszyńskiego na starym mieście. W tamtym czasie to właśnie pojazdy PKM Bytom jeździły na liniach 20 i 184. Skrócenie tras oznaczało zmniejszenie przychodów przewoźnika. Aby częściowo zniwelować ten stan rzeczy, zarząd PKM Bytom pod koniec wiosny 1997 r. zwrócił się do KZK GOP z propozycją wydłużenia na okres lipca i sierpnia linii autobusowej 20 do ośrodków wypoczynkowych znajdujących się w Pyskowicach przy ul. Nad Kanałem przy Jeziorze Dzierżno Małe. Propozycja została przyjęta, od 1 lipca do końca sierpnia 1997 r. autobusy 20 ponownie dojeżdżały do Dzierżna.

Oprócz tego PKM Bytom zaproponował, aby w wakacje letnie utworzyć jeszcze jedną linię z Bytomia do Jeziora Nakło– Chechło, czyli innego popularnego ośrodka wypoczynkowego na pograniczu Miasteczka Śląskiego i gminy Świerklaniec. W tym wypadku KZK GOP odmówił tłumacząc to tym, że nad jezioro można było dojechać korzystając z wielu autobusów kursujących między Miasteczkiem Śląskim a Tarnowskimi Górami. Nie zrażony tym PKM Bytom uruchomił na własny rachunek własną linię autobusową R-1, na trasie Miechowice – Karb – Bytom Dworzec PKP – Rojca – Radzionków – Sucha Góra – Lasowice Zalew. Do jej obsługi skierowano dwa autobusy kursujące co około 90 minut. Zapewne nikt z zarządu PKM Bytom nie zdawał sobie sprawy co do konotacji nazwy wybranej dla linii i tego, że pod kryptonimem R-1 kryły się kilka dziesięcioleci wcześniej Zakłady Przemysłowe R-1 w Kowarach, zajmujące się wydobywaniem uranu. Obok linii R-1, bytomski przewoźnik uruchomił w wakacje letnie 1997 r. drugą prywatną linię R-2 na trasie Miechowice - Bytom dworzec - Chorzów Wesołe Miasteczko. Zarówno w autobusach R-1 jak i R-2 do przejazdu uprawniały wyłącznie bilety nabyte w autobusie, nie obowiązywały zaś żadne inne bilety KZK GOP i MZKP. Sprawa uruchomienia linii R-1 omawiana była 8 lipca 1997 r. przez zarząd MZKP z tego względu, że PKM Bytom funkcjonował na trasie Bytom - Nowe Chechło jako dziki przewoźnik - czyli bez uzyskania stosownych zezwoleń.

Najwidoczniej linie R-1 i R-2 nie przyniosły bytomskiemu przewoźnikowi spodziewanych zysków, skoro w następnym roku nie zostały wznowione. W tym czasie zarząd PKM Bytom poszukiwał innych sposobów do wzmocnienia firmy, proponując połączenie z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej w Świerklańcu. Po raz pierwszy taka oferta skierowana została do MZKP wiosną 1998 r., a ponowiono ją rok później. Działo się to w okresie, gdy trwały rozważania na temat ewentualnego przekształcenia PKM Świerklaniec w spółkę. Oferta cenowa przedstawiona przez bytomskie przedsiębiorstwo uznana została przez MZKP za zbyt niską. W związku z tym PKM Bytom próbował odkupić udziały w świerklanieckim PKM-ie od innych gmin, w tym od gminy Bobrowniki, ale nie zostało to sfinalizowane. Ostatecznie więc PKM Świerklaniec nie został wchłonięty przez bytomskiego konkurenta.

W połowie kwietnia 1999 r. doszło do następnej konfliktowej sytuacji w Bytomiu, która pośrednio miała wpływ finansowy na MZKP. Oto PKM Bytom uruchomił pospieszną linię autobusową M na trasie Bytom dworzec PKP - Bytom Urząd Miejski - Bytom Bławatkowa - Bytom Miechowice Osiedle. Obowiązywały w niej wyłącznie bilety jednorazowe za 1 zł sprzedawane przez konduktorów autobusowych. W takim kształcie linia ta stanowiła konkurencję dla linii autobusowej KZK GOP nr 623, kursującej wtedy w godzinach szczytu co 6 minut z bytomskiego dworca do osiedla w Miechowicach, gdzie najtańszy bilet jednorazowy zgodnie z taryfą KZK GOP i MZKP kosztował 1 zł 40 gr. Z autobusów M korzystały głównie osoby nieposiadające biletów miesięcznych, dla których była to okazja do tańszego przejazdu.

Uruchomienie linii M spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem KZK GOP, doszło do polemiki prasowej m.in. na łamach katowickiego tygodnika „Wieczór”. Natomiast zarząd MZKP wystąpił 22 kwietnia 1999 r. do władz bytomskich z zapytaniem, w jaki sposób zostaną zrefundowane straty, jakie poniosło MZKP w następstwie uruchomienia linii M. Napięta sytuacja wkrótce rozwiązana została polubownie. Linia M przestała istnieć, za to KZK GOP uruchomił pospieszną linię 823 z bytomskiego dworca do Miechowic, której obsługę powierzono bytomskiemu

PKM-owi. Linia ta istniała potem do końca września 2004 r.

Jednym z najważniejszych wydarzeń 2001 r. w Tarnowskich Górach było uruchomienie przy obwodnicy zespołu krytych kąpielisk, dla których wkrótce w wyniku konkursu wyłoniono nazwę Park Wodny. Baseny te wybudowano w miejscu znacznie oddalonym od najbliższych przystanków MZKP przy ul. Gliwickiej czy Wyszyńskiego. Postanowili z tego skorzystać prywatni przewoźnicy. I tak 22 czerwca 2001 r. pojawiła się prywatna linia PKM Bytom łącząca Park Wodny przez Suchą Górę, Stroszek i bytomski dworzec z osiedlem Miechowice, nazwana AP. Rozkład jazdy zakładał kursy co godzinę między 10 a 18. Początkowo na trasie tej kursował piętrowy autobus MAN, później zwykły ikarus. Na linii AP obowiązywały wyłącznie bilety sprzedawane przez konduktorów, normalne po 2 zł i ulgowe za 1 zł. Były to ceny niższe od cennika KZK GOP i MZKP. W tym czasie bilet normalny na przejazd po terenie dwu gmin kosztował 2 zł 60 gr, a ulgowy 1 zł 30 gr. Linia AP okazała się efemerydą. Jeszcze przez długi czas po jej zawieszeniu przypominały o niej dwa słupki, specjalnie ustawione na bytomskim dworcu przy północnej wysepce, nie używanej normalnie jako peron autobusowy.

Na przełomie XX i XXI wieku na terenie Tarnowskich Gór autobusy PKM Bytom można było zobaczyć na linii pospiesznej 820 (do końca lutego 1995 r. noszącej oznaczenie A), a także na liniach 135 i 735. Na początku 2002 r. bytomski przewoźnik po wygraniu przetargu przejął obsługę linii 80 z Tarnowskich Gór przez Zbrosławice do Gliwic. Początkowo na trasę tą skierowano tabor o złym stanie technicznym, więc KZK GOP wypowiedział umowę, ale po tym jak sytuacja się poprawiła, 11 lutego 2002 r. wypowiedzenie zostało wycofane.

Pasażerowie podróżujący pojazdami bytomskiego przewoźnika w latach 2002-2006 mieli możliwość lektury czasopisma „Gazetka Autobusowa PKM Bytom”, wydawanego w formie czterostronnicowego biuletynu, dostępnego bezpłatnie w autobusach PKM Bytom. W sumie ukazały się 33 numery, pierwszy w grudniu 2002 r., a ostatni w maju 2006 r. W pierwszym numerze zaprezentowany został schemat linii autobusowych PKM Bytom. Można się z niego było dowiedzieć, że autobus 735 na terenie Tarnowskich Gór pomiędzy ul. Gliwicką a ul. Bytomską jechał odcinkiem obwodnicy, natomiast autobus 135 przejeżdżał w tamtym czasie przez dworzec autobusowy i ul. Powstańców.

Na łamach „Gazetki Autobusowej PKM Bytom” prezentowane były rozkłady jazdy poszczególnych linii autobusowych, w tym także tych, który trasa prowadziła przez powiat tarnogórski. Np. w numerze 3 z lutego 2003 r. zamieszczono rozkład linii 57 (Zabrze Helenka - Czekanów - Szałsza - Brzezinka Wieś), w numerze czwartym - rozkład linii 80 (Tarnowskie Góry - Szałsza - Gliwice), a w numerze szóstym datowanym na przełom maja i czerwca 2003 r. zamieszczono rozkłady linii 135 i 735, łączących Bytom z Tarnowskimi Górami.

Natomiast w numerze dwudziestym z sierpnia 2004 r. wydrukowano rozkład jazdy linii 288 (Gliwice Sikornik - Szałsza - Przezchlebie).

c.d.n.
Tomasz Rzeczycki

 

 

Okładka Montes nr 65

Okładka Montes nr 65