Niezrealizowane marzenia o własnej sokolni

Członkowie Sokoła często ćwiczyli w Domu Ludowym  dziś TCK. Pocztówka ze zbiorów Beaty i Jacka Kalke w: Krzysztof Gwóźdź,  Zofia Krzykowska, Tarnowskie Góry na dawnej pocztówce, 2004r.
Członkowie Sokoła często ćwiczyli w Domu Ludowym dziś TCK. Pocztówka ze zbiorów Beaty i Jacka Kalke w: Krzysztof Gwóźdź, Zofia Krzykowska, Tarnowskie Góry na dawnej pocztówce, 2004r.

Zmęczeni tułaczką po wynajętych salach działacze tarnogórskiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” postanowili wznieść własną reprezentacyjną siedzibę, ale ich ambitne plany pokrzyżował wybuch wojny

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Tarnowskich Górach wezwało 8 września 1936 roku Józefa Cebulę do zapłaty 196 złotych 43 groszy za mundur, który otrzymał jako członek organizacji. „Gniazdo nasze zamierza kupić parcelę i przystąpić do zbierania funduszy na budowę Sokolni” – uzasadniał żądanie prezes Paweł Kralewski. W ten sposób po raz pierwszy tarnogórskie Sokoły ujawniły zamiar budowy własnej siedziby.

Drogie opłaty za wynajęcie sali

Wcześniej jeszcze pod nazwą Tarnogórskiego Związku Sokołów Polskich Dzielnicy Śląskiej członkowie organizowali zajęcia w wynajętych pomieszczeniach, za co musieli niekiedy sporo zapłacić. W lutym 1931 roku zwrócili się do burmistrza Tarnowskich Gór Leopolda Michatza o zezwolenie na przeprowadzenie w lutym i marcu w godzinach dopołudniowych w sali gimnastycznej przy ulicy Sobieskiego ćwiczeń sportowych dla tarnogórskich Sokołów przed zlotem okręgowym. Prosili także o ogrzanie sali. Magistrat zgodził się na udostępnienie sali gimnastycznej ale tylko w niedziele. Obowiązek ogrzewania spadł na towarzystwo, które uznało, że wyłożenie 10 złotych dziennie na węgiel to zbyt duży wydatek i oświadczyło, iż „można ćwiczyć bez ogrzewania”.

Oprócz ćwiczeń sportowych tarnogórskie gniazdo „Sokoła” urządzało także zabawy taneczne. W latach 1931-1932 zorganizowane zostały przez towarzystwo bale maskowe w sali Domu Ludowego. Koszt wynajęcia pomieszczeń na prośbę organizacji obniżony został o połowę do 30 złotych a podatek umorzony. Magistrat poszedł sokołom na rękę, gdyż w tym czasie wydali sporo pieniędzy na kupno przyrządów do ćwiczeń sportowych. Burmistrz był nawet do tego stopnia hojny, że 13 stycznia 1932 roku przekazał towarzystwu 200 złotych subwencji na cele sportowe.

Władze miasta także nader często rezygnowały z opłat za wynajem sali przez tarnogórskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. A koszty korzystania z sali wcale nie były niskie. Z rachunku wystawionego organizacji przez magistrat 21 grudnia 1934 roku wynikało, że do ogrzania sali zużyto 45 m sześc. gazu wartego 11 zł 25 gr. oraz 2 cetnary węgla, które kosztowały 3 zł 20 gr. Natomiast do oświetlenia wykorzystano 17 kilowatów prądu o wartości 5 zł 10 gr. Samo wydzierżawienie pomieszczeń kosztowało 20 złotych. Razem do zapłaty „Sokół” miał 39 zł 55 gr. Ale należności nie uiścił, bo poprosił władze miasta o nienaliczanie kosztów używania sali w Domu Ludowym, ponieważ na imprezę z okazji Dnia św. Mikołaja nie pobierano biletów wstępu. Natomiast towarzystwo na imprezie mikołajowej obdarowało prezentami 60 dzieci, co „pochłonęło dość poważne koszta” – uzasadniali prośbę działacze. Magistrat zgodził się nie pobierać opłat za udostępnienie pomieszczenia na imprezę charytatywną.

Sokoły korzystały również z innych lokali. Przykładowo 27 października 1934 roku zebranie towarzystwa odbyło się w sali bankietowej restauracji „Pod Lipami”. Podczas spotkania Paweł Kralewski otrzymał gratulacje z okazji 25 lat działalności TG „Sokół”.

Niewielką opłatę, zaledwie 5 złotych, uiściło towarzystwo za wynajęcie sali Domu Ludowego 21 września 1935 roku w godzinach od 16 do 21, żeby zorganizować akademię ku czci Tadeusza Kościuszki.

Świetlica własna ale ciasna

Dopiero od 20 stycznia 1935 roku „Sokół” doczekał się niewielkiego pomieszczenia przy ulicy Gliwickiej 5, gdzie urządzono świetlicę. W poświęceniu i oddaniu do użytku siedziby towarzystwa uczestniczył burmistrz Fryderyk Antes. Jednak w głowach członków zakiełkował wówczas pomysł budowy Sokolni, czyli własnego reprezentacyjnego budynku na siedzibę organizacji. Rozpoczęło się zbieranie funduszy na realizację planów przez specjalnie powołany komitet. W tym samym roku w czerwcu sokoły zorganizowali publiczną zbiórkę pieniędzy, na co zgodziło się tarnogórskie starostwo. Sam projekt budowli powstał dopiero w 1938 roku.

Siedziba Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Tarnowskich Górach nazwana roboczo Domem Związkowym miała składać się z jednopiętrowego budynku frontowego oraz parterowej sali ćwiczeń. Główna budowla z 63 oknami i drzwiami oraz balkonem wzniesiona miała być z cegły, jedynie posadzki zaplanowano zrobić z betonu a schody żelbetowe ze stopniami terakotowymi. Płaski dach postanowiono pokryć papą. W domu z drewnianymi podłogami mieścić się miały pokój zebrań, biuro, mała sala, kuchnia z pokojem socjalnym, hol i ubikacje oraz piwnica stolarska. Pomieszczenia w budynku oświetlać miało 35 lamp.

Do frontowego domu przylegać miała sala ćwiczeń także zbudowana z cegły. Oprócz terakotowych podłóg w holu, przedsionku, umywalni z natryskami, dwóch szatniach i na schodach około 270 metrów kwadratowych zajmować miał parkiet sali gimnastycznej. W piwnicach wydzielono kotłownię i węglarkę, bowiem obiekty miały posiadać centralne ogrzewanie. Pomieszczenia w sali ćwiczeń oświetlać miało 15 lamp. Budowa obiektów wraz z wyposażeniem w sprzęt sportowy oraz meble biurowe kosztować miała 72 tysiące 364 złotych. Niestety szczytne zamiary wybudowania Sokolni nie zostały zrealizowane z powodu wybuchu wojny, po której socjalistyczne władze zlikwidowały, uznane za sanacyjne, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”.

Paweł Ryś

 

Okładka Montes nr 65

Okładka Montes nr 65