Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Budynki zbudowane dla Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów. Stan z 2007 r.
Budynki zbudowane dla Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów. Stan z 2007 r.

CZĘŚĆ VII

Na początku grudnia 1966r. było już wiadomo, że podjęte przez budowlańców zobowiązanie, aby przekazać do użytku budynki zespołu przezawodowania w święto górnicze, czyli w Barbórkę 1966r. nie zostanie spełnione. Miało to nastąpić dopiero kilka miesięcy później. Mimo tego opóźnienia było co świętować, a rok 1967 miał się okazać tym, w którym zakończono budowę Zespołu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów.

Choć to nie były jeszcze czasy propagandy sukcesu, to o powstającym kombinacie zdrowia wyrażano się z dumą. W styczniu 1967 r. tygodnik „Służba Zdrowia” podawał, że ośrodek w Reptach będzie największym tego typu w Europie. Zakończenie całości prac przewidywano na  1970 r.

W tym samym czasie postanowiono o utworzeniu ronda na skrzyżowaniu Alei Kasztanowej i głównej drogi dojazdowej do ośrodka. Postanowiono o tym 19 stycznia 1967 r. w Krakowie na naradzie z udziałem przedstawicieli inwestora i projektantów. Zdecydowano, że będzie to rondo o średnicy 15 metrów i szerokości jezdni 60 metrów. Niebawem zostało zbudowane. Jest to najstarsze rondo na terenie Tarnowskich Gór. Bardziej znane tarnogórskie rondo, znajdujące się w śródmieściu u zbiegu ulic Bytomskiej, Sobieskiego i Sienkiewicza, powstało później, w latach 1971-1972.

Projektanci ośrodka rehabilitacyjnego nie zapomnieli nawet o takim szczególe, jakim było ustalenie zasad ruchu drogowego na drodze dojazdowej. W grudniu 1967 r. sporządzony został projekt organizacji ruchu kołowego na terenie ośrodka rehabilitacyjnego w Reptach. Zakładał on dwukierunkowy ruch na pętli drogowej wokół dawnej masztalerni i ograniczenie prędkości do 40 km/godz. Wjazd na rondo dopuszczony był z każdej z czterech stron.

W dniu 28 stycznia 1967 r. odbyła się kolejna narada Komitetu Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych. Zobowiązano na niej generalnego wykonawcę robót, aby ten do 1 sierpnia doprowadził do kompleksowego oddania użytkownikowi obiektów II etapu. Stwierdzono też celowość utworzenia gospodarstwa pomocniczego, zajmującego się ogrodnictwem, warzywnictwem, sadownictwem i prowadzeniem tuczarni trzody. Ta ostatnia miała wykorzystywać odpadki z kuchni. Z początkiem lipca 1967 r. ośrodek rehabilitacyjny przejął faktycznie od Państwowego Gospodarstwa Rolnego ze Starych Tarnowic gospodarstwo ogrodnicze, znajdujące się przy ul. Pyskowickiej. Powiększono w ten sposób gospodarstwo pomocnicze ośrodka rehabilitacyjnego. Według stanu na 1 stycznia 1968 r. w skład ośrodka wchodziły sady (6,94 ha), grunty orne (16,56 ha), pozostałe użytki rolne (18,76 ha), lasy (178,33 ha) oraz nieużytki i inne tereny (23,71 ha).

Jednym z doskwierających problemów był niedostatek mieszkań pracowniczych. Rok 1967 przyniósł w tym względzie pewną poprawę, kiedy to przekazano dla personelu ośrodka rehabilitacyjnego trzeci blok mieszkalny, znajdujący się w Tarnowskich Górach przy ul. Okrzei 5. Mieścił on 60 mieszkań.

Stopniowo dobiegały końca prace budowlane w poszczególnych obiektach II etapu. I tak w marcu 1967 r. zakończono budowę internatu oraz przewiązki łączącej go z dawną masztalernią. W nieco późniejszym czasie ukończono schron przeciwlotniczy pod internatem. Równocześnie trwały prace wykończeniowe, w tym posadzkarskie, malarskie i instalacyjne w pozostałych pawilonach zespołu przezawodowania. Okazało się przy tym, że trzeba było zrewidować początkowe projekty urządzenia tych pawilonów. Powodem była zmiana koncepcji rehabilitacji zawodowej, jaka nastąpiła w trakcie budowy.

Pierwotnie planowano w Reptach kształcić rzemieślników-chałupników, czyli przygotowywać inwalidów do podjęcia pracy w drobnych zakładach, czy też spółdzielniach. Jednak po przeprowadzeniu konsultacji ze specjalistami w kraju a także po dokonaniu rozeznania w sąsiednich państwach europejskich zdecydowano się, żeby w Zakładzie Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów szkolić inwalidów w taki sposób, aby mogli oni podjąć zatrudnienie w zakładach przemysłowych.

W połowie kwietnia 1967 r. trwało wyposażanie w meble i niezbędny sprzęt internatu, jak również świetlicy i sali gimnastycznej. Te ostatnie wraz z pozostałymi pawilonami miały być przejęte w połowie roku. Równolegle trwała budowa części szpitalnej ośrodka, nazywanej Zakładem Rehabilitacji Leczniczej. W tamtej części ukończone były instalacje wodociągowe, i kanalizacyjne, sieć gazowa i elektryczna. Bardzo słabe było zaawansowanie prac przy wznoszeniu pralni mechanicznej. W tym czasie wykonano tylko roboty konstrukcyjne stanu zerowego. Natomiast budynek kuchni i administracji były w tym czasie ukończone w stanie surowym. Rozpoczęte w sierpniu 1966 r. wznoszenie stacji wymienników zaawansowane było w 80 procentach.

Przeznaczony do zakwaterowania 300 osób internat w kwietniu 1967 r. został oddany do użytku. Na razie jednak tylko 135 miejsc przeznaczono na miejsca noclegowe dla osób, które miały w Reptach uczyć się nowego zawodu. Pozostałe 45 miejsc na parterze internatu zajął przeniesiony tu z dawnej masztalerni oddział rehabilitacji chorób wewnętrznych, którego ordynatorem był dyrektor ośrodka rehabilitacyjnego Bolesław Bara. Taki stan trwał kilka lat. Przestrzeń zwolniona w masztalerni przez oddział Bolesława Bary wykorzystana została przez nowo utworzony oddział neurologiczny.

Opiekę nad oddziałem neurologicznym objął lek. med. Wincenty Mateja z Bytomia. Był on zatrudniony w Górniczym Ośrodku Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnym w Reptach od kwietnia 1963 r. jako konsultant-neurolog.

W lutym 1967 r. dyrektor Górniczego Ośrodka Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego Bolesław Bara powołał Mateję do prowadzenia, począwszy od 1 marca 1967 r. wyodrębnionych łóżek przypadków neurologicznych i neurochirurgicznych w ośrodku. Niebawem Wincenty Mateja pojechał na kilka miesięcy do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tam od 25 kwietnia do 5 września 1967 r. zwiedzał ośrodki rehabilitacyjne, szpitale i placówki zajmujące się osobami przewlekle chorymi. Po powrocie z wyjazdu  pełnił obowiązki ordynatora oddziału schorzeń układu nerwowego, czyli neurologii. Na stanowisku ordynatora oddziału rehabilitacji neurologicznej spędził w Reptach wiele lat.

Oprócz utworzenia oddziału rehabilitacji neurologicznej innym ważnym wydarzeniem, jakie nastąpiło w 1967 r., było formalne wyodrębnienie Górniczego Ośrodka Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego ze struktur górniczej służby zdrowia i podporządkowanie go pod lecznictwo ogólne. W związku z tym organem zwierzchnim stało się Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach. Taki manewr ułatwił pozyskiwanie środków zewnętrznych przeznaczonych na finansowanie dalszej budowy ośrodka. Zgodnie z ówczesną praktyką podmiot przekazujący środki finansowe uzyskiwał w przyszłości prawo do wykorzystywania pewnej liczby łóżek szpitalnych dla swoich pracowników.

Stosowne umowy w tej sprawie podpisywał KBCOL. Lista darczyńców jest dosyć długa. W 1967 r. wsparcie finansowe zadeklarowały m.in. Zjednoczenie Hutnictwa Żelaza i Stali w Katowicach, Zjednoczenie Przemysłu Farb i Lakierów w Gliwicach, Wojewódzki Związek Spółdzielń Inwalidów w Katowicach. Ten ostatni przeznaczył 25 milionów zł. W kolejnych latach wsparcie finansowe budowy reptowskiego ośrodka przekazały takie podmioty, jak Zakłady Chemiczne Oświęcim, Zakłady Chemiczne w Tarnowskich Górach, Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Katowicach, Zjednoczenie Przemysłu Cukrowniczego w Warszawie, Zjednoczenie Przemysłu Okrętowego w Gdańsku, Zjednoczenie Przemysłu Gazowniczego, Zjednoczenie Kopalnictwa Rud Żelaza w Częstochowie, Huta im. Lenina w Krakowie czy też Związek Spółdzielni Spożywców Społem w Warszawie. Naturalnie w gronie donatorów były też poszczególne zjednoczenia przemysłu węglowego z terenu Górnego i Dolnego Śląska.

Nabierająca coraz bardziej realne kształty budowa wielkiego ośrodka rehabilitacyjnego była wdzięcznym miejscem do zaprezentowania osiągnięć polskiego budownictwa. Dlatego odwiedzały ją rozmaite delegacje z kraju i ze świata. Duże odwiedziny polskich związkowców na placu budowy miały miejsce 9 marca 1967 r., kiedy to do Rept zawitali zastępca przewodniczącego Rady Państwa i przewodniczący Centralnej Rady Związków Zawodowych Ignacy Loga-Sowiński, wiceprzewodniczący CRZZ Wacław Tułodziecki (były minister oświaty), sekretarz CRZZ Władysław Kos, sekretarze Zarządu Głównego Związku Zawodowego Górników  Helena Czyż i Jan Poloczek, i przewodniczący Wojewódzkiej Rady Związków Zawodowych poseł Roman Stachoń oraz sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach poseł Zdzisław Grudzień. Delegacji złożonej w dużej mierze ze związkowców towarzyszyli Jerzy Ziętek oraz Mieczysław Przysucha - I sekretarz Komitetu Powiatowego PZPR w Tarnowskich Górach. Widomym efektem wizyty było przyznanie przez CRZZ we wrześniu 1967 r. kwoty 15 milionów zł na zakup sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego dla ośrodka w Reptach. CRZZ nie był jedynym darczyńcą, w 1967 r. kwotę 5 milionów zł na rzecz tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego przekazał Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Oprócz tego 22 czerwca 1967 r. do Rept przyjechali włoscy związkowcy. Ośrodek zwiedzili wówczas przewodniczący Światowej Federacji Związków Zawodowych Renato Bitossi (zarazem działacz Włoskiej Partii Komunistycznej) oraz sekretarze Włoskiej Powszechnej Konfederacji Pracy (CGIL) Gabriele Baccanini i Luciano Lama. Ten ostatni w późniejszym czasie został wiceprzewodniczącym włoskiego senatu. Włochom towarzyszył Piotr Gajewski, wiceprzewodniczący CRZZ a zarazem przewodniczący Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Półtora miesiąca po włoskiej delegacji reptowską budowę 7 sierpnia 1967 r. odwiedzili Jerzy Ziętek  oraz I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach Edward Gierek. Wizytowali oni niemal gotowe pawilony Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów.

Stan zaawansowania prac był różny w poszczególnych obiektach. W maju 1967 r. zakończono budowę stacji trafo przy kotłowni, w czerwcu - budowę magazynu głównego, a w październiku 1967 r. budowlańcy skończyli portiernię główną i kotłownię. Jesienią, już po rozpoczęciu roku szkolnego, gotowa była świetlica, sala gimnastyczna, stacja wymienników a także cały układ dróg w parku. Kończono też prace przy pawilonach warsztatowych Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów oznaczonych literami od A do G, które zostały przekazane ostatecznie w styczniu 1968 r.

Mimo iż część obiektów nie była jeszcze ukończona, już w roku szkolnym 1967/ 1968 postanowiono uruchomić Zakład Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów. Pół roku wcześniej, 14 kwietnia 1967 r. powołana została przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej komisja do spraw szkolenia zawodowego i przysposobienia do pracy inwalidów. Komisja ta zajęła się sprawą organizacji szkolenia zawodowego w reptowskim ośrodku podczas obrad 26 i 27 kwietnia. Po opracowaniu ostatecznej koncepcji, ZRZI rozpoczął działalność 1 listopada 1967 r.

Plan na 1967 r. przewidywał rozpoczęcie robót w obiektach zaliczanych do III etapu budowy, czyli zespołu leczniczego na 560 łóżek. Rozpoczęto budowę centralnej administracji wraz z częścią hotelową. Do końca 1967 r, wykonano tam 60% prac. Niespodziewane problemy wynikły podczas makroniwelacji, kiedy to pod warstwą gruntu natrafiono na skałę. Opóźniło to roboty ziemne, które trzeba było wykonywać sposobem minerskim. W związku z tym trzeba było zmienić dokumentację geologiczną.

Niemal od samego początku decydenci mieli spory problem ze znalezieniem odpowiedniej nazwy dla tworzonej placówki rehabilitacyjnej. Tę sprawę podjęto na posiedzeniu w sprawie ustalenia statutu ośrodka rehabilitacyjnego w Reptach, zorganizowanym w dniach od 9 do 12 czerwca 1967 r. w Warszawie. Wojewódzka Rada Narodowa w Katowicach zaproponowała, by budowaną placówkę określić jako Centralny Górniczy Ośrodek Rehabilitacji, natomiast Departament Rehabilitacji Ministerstwa Zdrowia forsował Górnicze Centrum Rehabilitacji. Sprawa wydawała się rozstrzygnięta 26 czerwca 1967 r., kiedy to w Katowicach ustalono, iż reptowski kombinat zdrowia nazwany zostanie Śląskim Centrum Rehabilitacji. Wkrótce miało się okazać, że i ta nazwa zostanie zastąpiona inną.

Tekst i zdjęcie:
Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 65

Okładka Montes nr 65