Stanisław Janicki

Fabryka kawy słodowej Prymas, Tarnowskie Góry ul. Sobieskiego 4, ok. 1920 r., (pierwszy od lewej u góry – teść Stanisława Janickiego)
Fabryka kawy słodowej Prymas, Tarnowskie Góry ul. Sobieskiego 4, ok. 1920 r., (pierwszy od lewej u góry – teść Stanisława Janickiego)

Prezentujemy fragmenty pracy magisterskiej dotyczącej mało znanej, ale zasłużonej dla Śląska międzywojennego, postaci

Część II

(1884-1942) śląski pisarz i publicysta, działacz narodowy w okresie plebiscytu i powstań śląskich na terenie Tarnowskich Gór, radny Rady Miejskiej Tarnowskich Gór, poseł na Sejm Śląski, członek Śląskiej Rady Wojewódzkiej, czołowy polityk  Chrześcijańskiej Demokracji Wojciecha Korfantego, stracony przez hitlerowców na gilotynie za działalność konspiracyjną.

Rozdział III

Walka o Górny Śląsk (1918-1922)

Ostatnie miesiące w Westfalii

W listopadzie 1918 r. dobiegła końca I wojna światowa. (…) Upadły państwa wielonarodowościowe (...), odradzały się dawne państwa jak Polska (...). Sytuacja w Europie nadal nie była stabilna

S. Janicki zakończył swoją 4-letnią służbę w armii niemieckiej. Po powrocie do Gelsenkirchen kontynuował kierowanie fabryką kawy słodowej „Prymas”. (...)

S. Janicki po wojnie kontynuował szeroką działalność narodową (...). Szczególnie bliskie mu było środowisko Zjednoczenia Zawodowego Polskiego (ZZP), jednego z największych polskich związków zawodowych. (…) Z tego środowiska wywodzili się znani działacze narodowi, udzielający się w wielu polskich ośrodkach na terenie Niemiec i odradzającego się państwa polskiego, m. in.: Józef Rymer (…).

ZZP było bliskie S. Janickiemu, gdyż tak jak on łączyło sprawę narodową z postulatami społecznymi i odwoływało się do wartości chrześcijańskich. (…)

Przyjazd do Tarnowskich Gór

W marcu 1919 r. S. Janicki wraz z rodziną z polecenia ZZP przeniósł się do Tarnowskich Gór. Wybór miejsca nie był przypadkowy. ZZP sukcesywnie od 1918 r. tworzyło na Górnym Śląsku komórki (...). Angażowano do pracy wiele osób. Los tego regionu nie został jeszcze rozstrzygnięty, pretensje do niego zgłaszały Polska i Niemcy. (…) Istniało zapotrzebowanie na doświadczonych działaczy, którzy mogliby pokierować polskim ruchem narodowym, a także zdobyć środki finansowe na jego rozwój. (...)

Rodzina Janickich (…) zamieszkała przy ul. Sobieskiego 4 (ówczesna Markgrafenstrasse). Pod tym adresem działała również fabryka kawy „Prymas”. (…) Co ciekawe była ona w tamtym czasie jedynym polskim przedsiębiorstwem przemysłowym w Tarnowskich Górach. Odegrała także dużą rolę w finansowaniu polskiego ruchu niepodległościowego. (...)

S. Janicki szybko odnalazł się w nowym środowisku. Chętnie uczestniczył w lokalnych akcjach społeczno-polityczno-kulturalnych. (…) Po zakończeniu I wojny światowej w Niemczech upadła monarchia i wybuchła rewolucja listopadowa (…). Obok legalnych władz państwowych zaczęły powstawać w miastach i wsiach rady żołnierskie, robotnicze, robotniczo-żołnierskie, chłopskie i ludowe. (…) Wspomniane wyżej rady miały charakter niemiecki (…).

Oprócz tego powstawały także polskie rady ludowe, które (…) akcentowały bardziej sprawę narodową. (…) W powiecie tarnogórskim były powoływane przez polskich działaczy od listopada 1918 r. Miejską Radę Ludową (…) założył Jan Bondkowski. Obok niej ukonstytuowała się także Powiatowa Rada Ludowa (...), w skład której weszli, m. in.: J. Bondkowski, Emil Gajdas, Stanisław Janicki, Teofil Królik, J. Talaga, Wincenty Zuber. S. Janicki zasiadał w jej ścisłym plenum, pełnił funkcję sekretarza Rady. Przewodniczącym był J. Bondkowski. Powiatowa Rada Ludowa w Tarnowskich Górach przetrwała aż do 1920 r. (...).

S. Janicki po przyjeździe na Górny Śląsk zaangażował się w wiele lokalnych inicjatyw narodowych. Wszedł w skład tajnej organizacji politycznej o nazwie Komitet Polskiej Partii (...), której założycielem był J. Bondkowski (...). Organizacja ta miała za zadanie przygotować Polaków do przejęcia władzy w powiecie. (...) Oprócz tego S. Janicki działał w wielu organizacjach społeczno-kulturalnych. Jak sam podaje w swoim życiorysie, w latach 1919-1922 przynależał do ok. 20 towarzystw w powiecie tarnogórskim. (...)

W Tarnowskich Górach prężnie rozwijało się polskie życie narodowe. Było to zasługą wielu zdolnych i aktywnych działaczy społecznych. S. Janicki należał do ich grona. Jako samouk i dawny uczeń W. Lutosławskiego kładł duży nacisk na edukację. Szybko zasymilował się z górnośląskim środowiskiem polskich aktywistów i razem z nimi wspierał ludność polską. Rozwój oświaty propagował poprzez powiatowe koła Towarzystwa Czytelni Ludowych i Towarzystwa Oświaty im. św. Jacka. (...) Ich celem było organizowanie zebrań, na których czytano polskie książki, uczono poprawnie pisać i czytać w języku polskim, ukazywano polską kulturę, rozwijano świadomość narodową. Członkowie tych organizacji przygotowywali różne odczyty tematyczne lub przedstawienia teatralne, np. z okazji świąt kościelnych lub rocznic narodowych.

S. Janicki oddziaływał na społeczeństwo polskie poprzez Związek Polskich Kół Śpiewaczych. Jako animator ruchu muzycznego w swoim powiecie dbał o znaczny przyrost liczby chórów i zespołów instrumentalnych. Dzięki tej działalności zwiększała się powszechna znajomość literackiego języka polskiego. (...) S. Janicki stał na czele Okręgu Tarnogórskiego Związku Polskich Kół Śpiewaczych, w latach 1920-1922 pełnił funkcję prezesa. (...)

Oprócz tego w mieście funkcjonowało wiele innych towarzystw. (...) Aktywny udział w życiu społecznym brały także kobiety. Pierwszą przewodniczącą Towarzystwa Polek w powiecie tarnogórskim była Marianna Janicka, żona Stanisława. Organizacje kobiece odgrywały ważną rolę w rozwoju świadomości narodowej. (...)

Poza tym powstawało wiele organizacji zawodowych i gospodarczych. S. Janicki brał aktywny udział w ich tworzeniu. Miał spore doświadczenie w prowadzeniu własnej inicjatywy, często korzystano z jego wiedzy. W 1919 r. został zaproszony do komisji, która tworzyła Górnośląski Bank Handlowy w Bytomiu oraz Centralę Hurtową. Jednak największe zasługi poniósł w budowaniu zrębów organizacji zrzeszającej polskich kupców. (…) Wkrótce w Tarnowskich Górach powołano Towarzystwo Samodzielnych Kupców. Wchodziło ono w skład Polskiego Związku Towarzystw Kupieckich (...). Czołową postacią tarnogórskiego towarzystwa kupców był S. Janicki. Reprezentował lokalnych przedsiębiorców na różnych zebraniach, bronił ich praw, przedstawiał nowe możliwości rozwoju, motywował ich do działania itp. Towarzystwo pełniło też ważną funkcję społeczną, angażując się w akcje charytatywne oraz narodowe, wspierając finansowo polski ruch narodowowyzwoleńczy. (…)

Pierwsze powstanie śląskie

Mniej więcej w połowie 1919 r. konferencja pokojowa w Paryżu weszła w decydująca fazę rozmów. Ważyły się wówczas losy granicy polsko-niemieckiej (…) 4.06.1919 r. zapadła decyzja o przeprowadzeniu plebiscytu na Górnym Śląsku. (…) Postanowienia traktatu wersalskiego nie zadowoliły żadnej ze stron. (…) Strajk generalny w zakładach przemysłowych 11.08 i krwawe wydarzenia w kopalni „Mysłowice” z 15.08 doprowadziły 16/17.08.1919 r. do wybuchu I powstania śląskiego. (…) I powstanie śląskie w powiecie tarnogórskim trwało tylko l dzień (…). Polscy działacze narodowi organizowali w swoich powiatach pomoc o różnym charakterze. (…) S. Janicki, E. Gajdas czy J. Bondkowski dbali o stronę materialną (finansową) zrywu. S. Janicki poprzez swoją firmę zaopatrywał oddziały powstańcze i szpitale w żywność i inne produkty pierwszej potrzeby. Powstanie zakończyło się klęską militarną, ale swoją postawą ludność polska na Górnym Śląsku udowodniła wolę zjednoczenia z państwem polskim (...).

Wybory komunalne na Górnym Śląsku

9.11.1919 r. odbyły się wybory komunalne na Górnym Śląsku. Kampania przedwyborcza była czasem wytężonej pracy dla polskich działaczy narodowych. (…) W Tarnowskich Górach odbywały się (...) liczne spotkania ludności polskiej ze znanymi osobami jawnie deklarującymi swe polskie pochodzenie. (...) Do licznie zgromadzonych przemawiali tam m. in.: J. Bondkowski, T. Królik, J. Kaczor, S. Janicki, J. Talaga i inni. (…) Wyniki wyborów zaskoczyły Niemców (…). Wzmocniły polski ruch narodowy i zachęciły polskich działaczy do jeszcze intensywniejszej pracy. Wierzono, że wyniki przyszłego plebiscytu również mogą być korzystne dla Polski i wpłynąć na decyzję mocarstw w sprawie podziału Górnego Śląska.

Początki Chrześcijańskiego Zjednoczenia Ludowego

Sukcesy polityczne Polaków na Górnym Śląsku sprzyjały (…) tworzeniu się nowych ugrupowań politycznych. S. Janicki na przełomie 1919/1920 r. dojrzał do poważnej decyzji o wejściu w politykę. (...) Na początku 1920 r. przystąpił do budowy Chrześcijańskiego Zjednoczenia Ludowego (ChZL), nowej partii politycznej (…). ChZL zostało powołane 29.01.1920 r. na zjeździe w Bytomiu. Grupowało przedstawicieli wielu środowisk: inteligencję i wolne zawody, drobnomieszczaństwo, rzemieślników, kupców oraz małych przedsiębiorców, kler katolicki, a także część robotników. Za jego głównych założycieli uważa się: Józefa Grzegorzka, S. Janickiego, Jana Kędziora, ks. Jana Kapicę, Stanisława Kobylińskiego, ks. Augustyna Koźlika, dr Antoniego Kostka i Edwarda Rybarza. Weszli oni w skład pierwszego Zarządu Centralnego. (…) Dość szybko wysoką pozycję w ChZL uzyskał W. Korfanty (...). Obok W. Korfantego ważną rolę odgrywali K. Wolny i K. Rakowski, jego bliscy przyjaciele i długoletni współpracownicy. (…) Nie można zapominać o S. Janickim, który już w 1920 r. stawał się jednym z wybijających polityków. Reprezentował koła polskich przedsiębiorców i Związek Samodzielnych Kupców. Był ważnym ogniwem partii w powiecie tarnogórskim oraz ekspertem od spraw ekonomicznych. ChZL proponowało swoim zwolennikom zrównoważony program oparty na ideologii chrześcijańsko-narodowej, łączyło sprawę narodową z hasłami społecznymi. Co ważne, opierało się na nauce społecznej Kościoła katolickiego oraz starało się oddziaływać na polski ruch robotniczy (…).

Początki polskiej akcji plebiscytowej

(…) 11.02.1920 r. Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa z siedzibą w Opolu objęła zarząd obszaru plebiscytowego. (…) Wraz z przedstawicielami Komisji wkroczyły wojska sprzymierzone (…), np. do Tarnowskich Gór wkroczyły oddziały francuskie. (...)

20.02.1920 r. W. Korfanty stanął na czele Polskiego Komisariatu Plebiscytowego (PKPleb.) (…). Szczególną rolę w polskiej akcji plebiscytowej odegrał W. Korfanty, który oddał się temu z wielką pasją i energią, ukazując swoje niezwykłe zdolności (…), udało mu się dotrzeć do szerokich mas społecznych. Jednak decyzje podejmował sam, zachowywał się jak dyktator (…). Obok PKPleb. w Bytomiu działały również powiatowe komisariaty plebiscytowe (…). S. Janicki i inni działacze tarnogórscy wspierali organizację Powiatowego Komisariatu Plebiscytowego w Tarnowskich Górach. Jako sekretarz Powiatowej Rady Ludowej, funkcjonującej do lutego 1920 r., współtworzył biuro informacyjne na powiat tarnogórski celem koordynacji pracy miejscowych rad oraz przygotowania skutecznej akcji plebiscytowej. (…) S. Janicki nie wszedł do ścisłego grona komisariatu powiatowego, ale był jednym z najbliższych współpracowników W. Korfantego (…).. Prowadził kampanię plebiscytową w powiecie tarnogórskim, miał stały kontakt z polskim komisarzem plebiscytowym. W okresie przedplebiscytowym w Hotelu „Prinz Regent” odbywały się regularne spotkania z W. Korfantym.

Aktywny udział w kampanii plebiscytowej niósł z sobą ciężką pracę, częste podróże po całym powiecie, a nawet regionie, liczne spotkania z ludnością polską. Czas ten jednak był dla S. Janickiego przełomowy. Dzięki swojej niezwykłej mobilności poznał wielu wybitnych śląskich działaczy narodowych, nawiązał z nimi stały kontakt oraz ścisłą współpracę. Nowe znajomości pozwoliły S. Janickiemu na wyrobienie polityczne i społeczne, co zaowocowało w przyszłości. (...)

S. Janicki bardzo aktywnie wspierał kampanię plebiscytową w powiecie tarnogórskim poprzez ChZL i liczne organizacje, w których działał. Co niedzielę po mszy świętej odbywały się w Hotelu „Prinz Regent” zebrania, na których oficjalnie zachęcano mieszkańców do zrzeszania się w różnych organizacjach zawodowych (...), a faktycznie agitowano na rzecz Polski. Referaty wygłaszali: J. Talaga, J. Bondkowski, T. Królik, S. Janicki (…).

Drugie powstanie śląskie

W sierpniu 1920 r. sytuacja na Górnym Śląsku zaostrzyła się. Narastała agresja ze strony niemieckich organizacji. Atakowano ludność polską, demolowano polskie sklepy i mieszkania. Represje nie ominęły S. Janickiego, który podobnie jak W. Zuber i J. Kaczor musiał ukrywać się poza domem, by uchronić siebie i bliskich przed atakami Selbstschutzu. Apogeum konfliktu nastąpiło w połowie miesiąca, kiedy Niemcy zamordowali dr Andrzeja Mielęckiego i zdemolowali siedzibę Powiatowego Komisariatu Plebiscytowego w Katowicach. 19/20.08.1920 r. wybuchło II powstanie śląskie, które strona polska traktowała jako demonstrację siły i manifestację polskości. Miało większy zasięg niż I powstanie, objęło także powiat tarnogórski. (…). W wyniku powstania część polskich postulatów została spełniona: powołanie mieszanej policji plebiscytowej, ustalenie terminu plebiscytu, wypłata pensji dla strajkujących robotników itp.

Plebiscyt na Górnym Śląsku

PKPleb. kontynuował od września 1920 r. kampanię plebiscytową. (…) Na początku 1921 r. kampania plebiscytowa weszła w decydującą fazę. (…) ChZL od 1.01.1921 r. zaczęło wydawać własny organ prasowy - „Goniec Śląski”. (…) Ważną postacią związaną z „Gońcem Śląskim” był S. Janicki. Wszedł do zarządu Towarzystwa Akcyjnego i zasiadał w radzie nadzorczej wydawnictwa gazety. Poza tym pisał artykuły do dziennika o tematyce gospodarczej. „Goniec Śląski” odegrał dużą rolę w kampanii plebiscytowej i III powstaniu śląskim. (...)

W lutym 1921 r. odbył się zjazd ChZL, na którym dokonano wyboru władz i zaprezentowano oficjalny program partii. ChZL chciało uchodzić za ugrupowanie ogólnonarodowe, które rozumie problemy wszystkich grup społecznych (…).

Ostatecznie termin plebiscytu wyznaczono na 20.03.1921 r. (…). Na całym obszarze plebiscytowym za Polską głosowało 479 359 osób (40,4%), a za Niemcami 707 605 (59,6%). Ciekawie wyglądała sytuacja w powiecie tarnogórskim, gdzie za przynależnością do Polski opowiedziało się 27 510 osób (61,75%), do Niemiec 17068 (38,25%). Całkiem inaczej wyglądały wyniki w Tarnowskich Górach (miasto), gdzie wygrali Niemcy, uzyskując 7451 głosów, Polska tylko 1297. (…)

Trzecie powstanie śląskie

Wynik głosowania rozmaicie interpretowały obie strony. (…) narastał konflikt wokół podziału Górnego Śląska. Dlatego (…) W. Korfanty podjął decyzję o wybuchu powstania, które w jego zamyśle miało stanowić zbrojną demonstrację siły obozu polskiego, a także ważny argument w ostatecznym rozstrzygnięciu kwestii podziału obszaru plebiscytowego.

2/3.05.1921 r. wybuchło III powstanie śląskie. Tym razem strona polska przystąpiła do niego dobrze przygotowana. Powiat tarnogórski szybko znalazł się w rękach polskich. (…). Brakuje szczegółowych informacji na temat charakteru działalności S. Janickiego w czasie powstania. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że nie brał bezpośredniego udziału w walkach, lecz pomagał W. Korfantemu w tworzeniu zrębów władzy politycznej (cywilnej) na terenach wyzwolonych przez polskich powstańców w oparciu o strukturę komisariatów plebiscytowych (...). Z końcem czerwca 1921 r. obie strony konfliktu podpisały umowę, zobowiązując się do wycofania swoich sił z obszaru plebiscytowego i ich demobilizację. Powstanie ostatecznie zakończyło się 5.07.1921 r., kiedy władzę ponownie przejęła Komisja Międzysojusznicza.

Górny Śląsk po powstaniu

Po III powstaniu śląskim wzrosło poparcie dla ChZL (...). Sytuacja ta wynikała ze świadomej polityki W. Korfantego, który kierował wszystkimi działaniami po dyktatorsku (…). Wykorzystywał swoją popularność na Górnym Śląsku i duże poparcie społeczne. Już wtedy stawał się wizytówką swojej partii. (…) Pozostali członkowie ChZL i współpracownicy W. Korfantego jak S. Janicki równie aktywnie pracowali na rzecz Górnego Śląska, ale szerzej byli znani w swoich lokalnych środowiskach. Tam brali udział w kampanii plebiscytowej, werbowali przyszłe kadry urzędnicze, tworzyli zręby polskiej administracji oraz rozbudowywali zaplecze społeczne partii (...). Tym samym na przełomie 1921/1922 r. ChZL odnotowało znaczny przyrost liczby członków i sympatyków, a poszczególni działacze powoli wyrastali na przywódców okręgów powiatowych. (...)

20.10.1921 r. Rada Ambasadorów wydała uchwałę w sprawie podziału obszaru plebiscytowego. Polsce przyznano powiaty: pszczyński, rybnicki, katowicki, część lublinieckiego, tarnogórskiego, raciborskiego i skrawek gliwickiego, co stanowiło teren o powierzchni 3 214 km2 (29%), zamieszkały przez 996 500 osób (46%). Na obszarze tym koncentrował się przemysł ciężki i liczne bogactwa naturalne: 53 kopalnie węgla, l0 kopalni cynku i ołowiu, 9 stalowni, 22 wielkie piece, 5 walcowni blachy cynkowej. W granicach województwa śląskiego znalazły się następujące miasta: Katowice, Królewska Huta, Lubliniec, Rybnik i Tarnowskie Góry, natomiast po stronie niemieckiej pozostały: Bytom, Gliwice, Opole, Racibórz i Zabrze.

Po tej decyzji polscy działacze przystąpili do organizowania polskich władz administracyjnych na przyznanym obszarze. Szczególną rolę odegrała Naczelna Rada Ludowa, która zajęła się także przygotowaniem administracji terenowej. Wybrano m.in. komisję, której powierzono organizację pierwszych wyborów do Sejmu Śląskiego. (…) Równie ważny w tym procesie był czynnik lokalny. Duży udział miał w nim S. Janicki. Należał do grona osób przygotowujących przejęcie administracji przez władze polskie w powiecie tarnogórskim. Zaangażował się także w działalność w Związku Obrony Kresów Zachodnich (ZOKZ), który za cel stawiał sobie krzewienie polskiej kultury i repolonizowanie Górnoślązaków o niewykrystalizowanej świadomości narodowej w polskiej część Śląska. To pomogło mu w zdobyciu popularności i zaufania miejscowej ludności. Urósł do rangi jednego z przywódców ChZL w powiecie. Było to bardzo ważne przed planowanymi wyborami do Sejmu Śląskiego.

Klaudia Pikuła

Śródtytuły pochodzą od Redakcji
Ciąg dalszy nastąpi
 

Okładka Montes nr 63

Okładka Montes nr 63