Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Drzewostan bukowy na lewym brzegu Dramy
Drzewostan bukowy na lewym brzegu Dramy

CZĘŚĆ V

Przystępując do drugiego etapu budowy ośrodka rehabilitacyjnego postanowiono też zagospodarować park otaczający plac budowy. Po dwudziestu latach od opuszczenia tego miejsca przez ostatnich niemieckich właścicieli park zaczynał zatracać swoje walory.

Reptowski park zajmował powierzchnię 207 hektarów. Pierwotnie był on ogrodzony ze względu na to, iż w jego obrębie hodowano zwierzynę i bażanty. Po drugiej wojnie światowej kamienne ogrodzenie zostało w wielu miejscach punktowo rozebrane, przypuszczalnie przez okolicznych złodziei, więc wymagało naprawy. Właściwie już tylko czarno-białe fotografie sprzed drugiej wojny światowej przypominały o tym, że teren ten został niegdyś przez niemieckich właścicieli przekształcony w coś w rodzaju ogrodu parkowego, z polanami śródleśnymi, na obrzeżu których zasadzono odmiany gatunków drzew o różnobarwnych liściach oraz iglaków pochodzących przeważnie z Ameryki Północnej.

Po drugiej wojnie światowej właścicielem parku zostały Lasy Państwowe. Gospodarzyło tu najpierw Nadleśnictwo Łąbędy, potem Nadleśnictwo Wieszowa. W ramach tego drugiego  nadleśnictwa parkiem zarządzało Leśnictwo Repty. Gospodarka leśna ograniczała się do usuwania posuszu, drzew powalonych, złamanych i wywróconych. Doprowadzono do zwartego zalesienia polan, zatracając ich krajobrazowy charakter.

Jednocześnie park reptowski stanowił miejsce wypoczynku Górnoślązaków. Pacjenci ośrodka rehabilitacyjnego wcale nie byli jedynymi osobami spacerującymi po parku. Przyjeżdżały tu w niedziele, zwłaszcza w sezonie letnim, wycieczki autokarowe organizowane dla pracowników hut, kopalń i innych przedsiębiorstw z okolicznych miast. Posiadacze motocykli i samochodów prywatnych również przyjeżdżali do reptowskiego parku na całodzienny, niedzielny wypoczynek. W dni robocze frekwencja nie była aż tak znacząca. Oprócz tego przybywały wycieczki odwiedzających podziemną trasę turystyczną w Sztolni Czarnego Pstrąga, do której wejścia znajdowały się przy dolinie Dramy. Widać więc było, że reptowskiego parku nie należy dalej traktować jak lasu produkcyjnego. Zresztą drzewostany o charakterze typowo leśnym zajmowały tylko 77,5 ha w części południowo-zachodniej, na północnym zboczu opadającym ku dolinie Dramy, zwanej wtedy także Doliną Czarnego Pstrąga.

Okręgowy Zarząd Lasów Państwowych w Katowicach zajął 3 września 1964 r. pozytywne stanowisko w sprawie przekazania reptowskiego parku ośrodkowi rehabilitacyjnemu pod warunkiem przekazania mu dwu budynków, znajdujących się w Tarnowskich Górach przy ul. Staszica 14 i ul. Gliwickiej 43. Ministerstwo Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego podjęło 17 października 1964 r. decyzję o przekazaniu reptowskiego parku na rzecz Górniczego Ośrodka Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego w Tarnowskich Górach. Sporządzona w tym czasie opinia dendrologiczna była miażdżąca dla dotychczasowej gospodarki parkiem. Według niej zadrzewienia znajdowały się w katastrofalnym stanie. Przy braku dalszej pielęgnacji groziło to tym, że drzewa przestaną przedstawiać jakąkolwiek wartość, nawet opałową, a ośrodek rehabilitacyjny będzie otoczony bezwartościowymi zaroślami.

Kilka dni po ministerialnej decyzji o losach parku, 21 października 1964 r. dyrekcja GOOR zwróciła się do Komitetu Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych z prośbą o bezprocentową pożyczkę w kwocie 215 000 zł, w związku z przejęciem laso-parku od Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych w Katowicach, na wydatki związane z organizacją zarządu parku. Projekt preliminarza na okres od października do końca grudnia 1964 r. przewidywał utrzymanie 1 leśniczego, 1 gajowego, pracowników leśnych oraz 1 dendrologa na konsultacje kwartalne. Na przeprowadzonej 3 listopada 1964 r. naradzie KBCOL przychylił się do prośby dyrekcji GOOR. Wraz z parkiem na rzecz ośrodka rehabilitacyjnego przekazany został dom robotniczy przy ul. Repeckiej 19 oraz pięciopokojowa, kryta dachówką leśniczówka o kubaturze 380 m3. Stała ona przy drodze dojazdowej do parku, lecz posiadała wtedy adres ul. Pyskowicka 49.

Prawie rok później, 15 września 1965 r. opracowane zostały założenia projektowe budowy w parku ośrodka rehabilitacyjnego w Reptach. Przygotowali je inżynierowie Wacław Flisowski i Eustachy Nazarewicz. Spośród 207 ha, zadrzewienia zajmowały wtedy 184,29 ha. W tej liczbie 77,78 ha stanowiły drzewostany bukowe, 42,09 drzewostany świerkowe, na 27,29 ha terenu rosły dęby, a brzozy na 24,48 ha. Po przejęciu terenu przez GOOR pierwszym kierownikiem parku w Reptach z początkiem 1965 r. został Franciszek Sutor, dotychczasowy leśniczy Leśnictwa Repty, który odtąd pełnił tę funkcję aż do przejścia na emeryturę w 1986 r. Potwierdzeniem walorów reptowskiego parku było wpisanie go do rejestru zabytków, co nastąpiło w 1966 r.

Po przejęciu parku postanowiono regulować ruch osób wchodzących i wychodzących poprzez budowę dwu portierni. Na zorganizowanym 24 lutego 1965 r. spotkaniu z udziałem przedstawicieli GOOR, KBCOL i projektantów ustalono, że portiernia główna znajdować się będzie przy drodze dojazdowej do parku od Starych Tarnowic, na granicy parku, przy leśniczówce. Postanowiono wtedy, że wejście do parku będzie odpłatne, a przy portierni zostanie utworzony parking samochodowy. Drugą portiernię postanowiono wybudować na wschodnim krańcu parku, przy Alei Kasztanowej. Przewidywano, że będzie ona prowadzić kontrolę ruchu wycieczkowego do parku. Biuro Projektów Przemysłu Węglowego w Krakowie sporządziło projekt portierni we wrześniu 1965 r., a w grudniu został on zatwierdzony przez KBCOL. Natomiast 11 listopada 1965 r. zatwierdzony został projekt ogrodzenia terenu ośrodka. O ile portiernia i parking przy leśniczówce faktycznie powstały, to druga z planowanych portierni, przy Alei Kasztanowej, nie została zrealizowana.

Jedną z wielu inwestycji towarzyszących budowie ośrodka rehabilitacyjnego było stworzenie odpowiedniego układu dróg dojazdowych. Istniejąca droga dojazdowa, odgałęziająca się od drogi publicznej klasy IV prowadzącej z Tarnowskich Gór w stronę Pyskowic, była szosą o nawierzchni tłuczniowej wgłębnie smołowanej o szerokości 5 metrów. W lutym 1964 r. sporządzony został przez pana Daszewskiego projekt jej poszerzenia do 6 metrów i nadania jej przekroju ulicznego z ciągiem chodników dla pieszych po obu stronach jezdni. Po obu stronach drogi miały też powstać pasy zieleni. Projektant przewidywał zerwanie istniejącej nawierzchni i ułożenie nowej nawierzchni z asfaltobetonu, w celu wyrównania uszkodzeń i nierówności. Autor projektu zdecydował też o rozebraniu części ogrodzenia i słupów dotychczasowej bramy wjazdowej na teren parku. Przy bramie miał powstać parking dla samochodów wycieczkowych, gdyż wjazd na teren parku dozwolony był tylko dla pojazdów ośrodka rehabilitacyjnego i Lasów Państwowych.

Omawiany projekt zakładał wyprostowanie odcinka drogi dojazdowej na wzgórzu tuż przed miejscem, gdzie potem powstało rondo na skrzyżowaniu z Aleją Kasztanową. Od tego miejsca droga skręcała lekko na zachód. W lipcu 1964 r. pan Daszewski sporządził projekt przebudowy wewnętrznej drogi dojazdowej. Była to droga prowadząca wzdłuż poziomicy na północ od dawnej masztalerni, zataczająca od zachodu łuk i kończąca się przy ruinach zamku. Projekt postulował wycinkę drzew na jej trasie i uformowanie nasypów. Miała to być droga wewnętrzna. W takim kształcie nie została ona utworzona, a postanowione w 1966 r. zburzenie ruin zamku sprawiło, że nie było sensu doprowadzać drogi pod zamek. Zaprojektowany został także zjazd z drogi do garaży ośrodka rehabilitacyjnego a także drogi wewnętrzne położone na zachód od byłej masztalerni.

W kwietniu 1965 r. sporządzony został projekt techniczno-roboczy oświetlenia zewnętrznego drogi dojazdowej i parkingu samochodowego. Dotąd droga dojazdowa prowadząca od ul. Pyskowickiej do bramy wjazdowej oświetlona była na dystansie 360 m lampami jarzeniowymi na słupach stalowych typu Śląsk, rozstawionymi co około 30 m. Natomiast dalszy odcinek drogi liczący 400 m, od bramy do zakrętu drogi w stronę ośrodka rehabilitacyjnego, oświetlały stalowe latarnie typu parkowego z oprawami żarowymi, rozstawione również co około 30 m. Projekt zakładał wymianę jednych jak i drugich lamp na lampy rtęciowe.

Rozbudowa ośrodka rehabilitacyjnego wymagała, aby zapewnić dostawę odpowiedniej ilości wody. Ponieważ w rejonie ośrodka nie było żadnej czynnej studni głębinowej, należało wykonać odwierty. Od 17 grudnia 1963 r. do 17 kwietnia 1964 r. wykonany został odwiert przy ul. Opatowickiej. Zapotrzebowanie na wodę określone zostało na 700 m3 w ciągu doby. Na zlecenie KBZOL z 15 marca 1966 r. wykonana została 15 kwietnia 1966 r. dokumentacja  hydrogeologiczna wraz z projektem robót ujęcia wody z utworów triasowych. Prace wiertnicze rozpoczęto 27 maja 1966 r., a zakończono łącznie z wykonaniem próbnego pompowania 16 września 1966 r. Przeprowadziło je Przedsiębiorstwo Hydrogeologiczne we Wrocławiu. Projektowano wykonanie otworu o głębokości 145 m, ale wiercenie zakończono na głębokości 139 m. Próbne pompowania trwające od 25 sierpnia do 12 września 1966 r. wykazały podwyższoną zawartość manganu, co wymagało odmanganienia wody. Wykonana studnia głębinowa stała się jedynym źródłem zaopatrzenia w wodę ośrodka rehabilitacyjnego. Korzystało z niej także Państwowe Gospodarstwo Rolne w Starych Tarnowicach, a później także szpital nr 3 przy ul. Pyskowickiej, otwarty 22 kwietnia 1977 r.

Rozmach prowadzonych prac stanowił pewne utrudnienie dla pacjentów i osób odwiedzających park. Były to jednak niedogodności trudne do uniknięcia.

Tekst i zdjęcie:
Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 62

Okładka Montes nr 62