Piekarz i rzeźnik w jednym stali domu

Kamienica Piastowska 12. Rysunek fasady domu I plan II piętra.
Kamienica Piastowska 12. Rysunek fasady domu I plan II piętra.

Po wybudowaniu kamienicy w narożniku ulic Piastowskiej i Staropocztowej na parterze były wyłącznie mieszkania. Dopiero kolejni właściciele wybili witryny wystawowe i otworzyli sklepy

Właścicielem parceli w narożniku ulic Piastowskiej (Wilhelmstrasse) i Staropocztowej (Poststrasse) został w 1884 roku Anton Kołodziejczyk, który postanowił zbudować w tym miejscu kamienicę. Projekt trzykondygnacyjnego podpiwniczonego budynku z płaskim dachem krytym papą przygotował 25 lutego 1884 roku budowniczy Otto Kotzula. Od strony ulicy Piastowskiej znalazło się wąskie wejście ze schodkami do sieni. Na każdym piętrze usytuowane były dwa mieszkania. W narożniku trzypokojowe z kuchnią i salonem na rogu. Drugi lokal miał kuchnię, trzy pokoje i gabinet. Jedynie na ostatnim piętrze dwa pokoje zamienione zostały na strych. Brama wjazdowa na niewielkie podwórko z ustępami i popielnikiem znajdowała się na końcu kamienicy od ulicy Staropocztowej. Początkowo na parterze nie było żadnych lokali usługowych tylko mieszkania.

Pierwszych zmian w kamienicy dokonał nowy właściciel, z zawodu mistrz piekarski, Juliusz Muntzer. Najpierw przebudował, według projektu budowniczego Karola Korbscha z 11 lipca 1908 roku, szeroką bramę od ulicy Staropocztowej na wąskie przejście na podwórze, zaś mieszkania aż do narożnika zamienił na warsztat piekarski i skład mąki. Wejście ze schodkami do sklepu piekarniczego ulokowane zostało dokładnie na rogu domu. W 1912 roku w piekarni zamontowana została maszyna do wyrobu pieczywa.

Kolejne witryny wystawowe z drzwiami wejściowymi do sklepów wybite zostały na parterze kamienicy od ulicy Piastowskiej według projektu budowniczego Aleksandra Króla w kwietniu 1926 roku oraz w 1928 roku na zlecenie ówczesnego właściciela Feliksa Magdziarza. Na przełomie 1929 i 1930 roku doszło do konfliktu pomiędzy kamienicznikiem a tarnogórskim Zarządem Policji Miejskiej, który nakazał wyremontować zniszczoną podłogę w mieszkaniu lokatora Emanuela Greckiego. W imieniu Feliksa Magdziarza adwokat Tadeusz Ćwikliński wysłał 14 sierpnia 1929 roku odwołanie do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, uzasadniając, że policja budowlana nie miała prawa nakazywać remontu, mógł to uczynić jedynie sąd po zgłoszeniu sprawy cywilno-prawnej przez lokatora. Nadzór prawny wojewody 21 stycznia 1930 roku przyznał rację właścicielowi kamienicy i uchylił nakaz remontu.

W następnym roku na krótko właścicielem kamienicy został Roman Jędrzejek, dla którego w maju 1931 roku budowniczy Hugo Stier przygotował projekt skanalizowania budynku. Jednak prace z odwodnieniem ślimaczyły się, bo Zarząd Policji Miejskiej w Tarnowskich Górach 13 sierpnia 1931 roku na piśmie ponaglił Romana Jędrzejka do rozpoczęcia budowy kanalizacji w ciągu 14 dni, grożąc mu wymierzeniem 30 zł grzywny oraz powierzeniem robót firmie wybranej przez magistrat. Odwodnienie budynku przeprowadził dopiero we wrześniu 1931 roku kolejny nabywca kamienicy przy ulicy Piastowskiej 12 mistrz rzeźnicki Józef Klimsza. Montaż kanalizacji na podstawie własnego projektu wykonało przedsiębiorstwo budowlane Aleksandra Króla. Wtedy na półpiętrach kamienicy zbudowano ubikacje a znajdujące się na podwórku ustępy wraz z dołem kloacznym zostały zlikwidowane.

Dość gruntowne zmiany zaszły w kamienicy pod koniec roku. Józef Klimsza otrzymał 14 grudnia 1931 roku zezwolenie z magistratu na budowę warsztatu rzeźnickiego na parterze domu. W zakładzie rzeźnickim ustawione zostały dwie elektryczne maszyny do robienia wędlin. Na zapleczu w osobnym pomieszczeniu ulokowano kocioł i wędzarnię. Podłogi zostały uszczelnione betonem i wyposażone w kanalizację z syfonem na tłuszcz w odpływie. Od frontu usytuowano sklep mięsny z wejściami od ulicy i sieni. Odbioru budowlanego warsztatu dokonano 30 stycznia 1932 roku.

Podczas wojny budynek został uszkodzony, co wynikało z pisma skierowanego 12 listopada 1949 roku przez Józefa Klimszę do Oddziału Budowlanego Zarządu Miasta w Tarnowskich Górach. Zniszczony dach, okna, kominy i ścianę frontową wyremontował właściciel na własny koszt. Na remonty wydał 114 tys. 451 złotych. Kamienicznik poprosił magistrat o potwierdzenie wydatków, żeby wziąć pożyczkę na następne naprawy kamienicy.

Od 1948 roku piekarnię przejęła Spółdzielnia Spożywców, wykonując remont palenisk i instalacji elektrycznych, montując bezpiecznik przy kotle oraz dostarczając nowe drewniane dzieże i wanny powlekane lakierem. W 1955 roku komisja Powiatowej Rady Narodowej zlustrowała nieczynną już piekarnię Spółdzielni Spożywców „w celu zaopiniowania jej przydatności”. Decyzją Mieczysława Jaremy, zastępcy przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach 14 września 1956 roku lokale na parterze budynku przydzielono „Powszechnej Spółdzielni Spożywców celem uruchomienia punktu usługowego”.

Właścicielem kamienicy w latach powojennych nadal był Józef Klimsza wraz z żoną Zofią, ale małżeństwo nie mieszkało już w budynku. Na podstawie upoważnienia wystawionego przez kamieniczników 16 września 1951 roku administratorką kamienicy została Helena Woźnica. Z zaświadczenia wystawionego przez władze miasta gwarków 20 października 1959 roku wynikało, że Józef Klimsza, właściciel domu przy ulicy Piastowskiej 12, zamieszkał w Czechosłowacji. Obecnie budynek należy do innych osób.

 

Okładka Montes nr 62

Okładka Montes nr 62