Dlaczego Rybna i Strzybnica?

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_62_03-maszkarony.jpg

Ciąg dalszy tarnogórskich maszkaronów

We wszystkich dzielnicach Tarnowskich Gór są obiekty mogące zaciekawić każdego, kogo choćby po amatorsku interesuje architektura. Są przede wszystkim kościoły, stare, ponad stuletnie domy, w Rybnej pałac. Są więc najróżniejsze formy architektoniczne, a i detale, których koncentrując się na tych z centrum Tarnowskich Gór, nie pokazaliśmy w książce ”Małe jest piękne” – poza nielicznymi.

To w dzielnicach znajdują się też pozostałości po dawnym przemyśle, a ich części potrafią w krajobrazie wnikać w sylwetki innych, tworząc obraz wzajemnego powiązania różnych sfer życia mieszkańców, charakterystyczny dla Śląska, a więc prywatności, religii i pracy. Tak jest właśnie w Strzybnicy.

Z działalnością zakładów przemysłowych wiązała się od dawna budowa osiedli robotniczych.  Choć stosowano przy tym pewną standaryzację,  to zadbano też by budynki różniły się od siebie choćby detalami. To sprawia, że nie tworzą przygnębiającego monotonią zespołu takich samych klocków z tego samego materiału.

Mimo ozdobnego fryzu i małej sygnaturki na dachu, budynek pierwszego katolickiego kościoła w Strzybnicy (niem. Kath.Vereinhaus), przypomina halę produkcyjną, a poza mieszkańcami, nikt chyba nie widział jego skromnych witraży. W ogóle mało kto o nim wspomina. Budynek nowego kościoła to już inna klasa.

Zupełnie inną reprezentuje pałac w Rybnej. Dlatego tu nie zdziwią nikogo lwy w koronach dominujące nad trójkątnym frontonem wieńczącym ryzalit z głównym wejściem do pałacu. Bryła budowli jest ważna, ale o wrażeniach estetycznych przesądzają też detale. Czy np. to ukwiecone miejsce przed pałacem wyglądałoby tak samo, gdyby w oknie nie było tej ozdobnej kraty? Czasem detale niosą też konkretne informacje, tu datę budowy.

Anna Sopuch
Mieczysław Filak

 

Okładka Montes nr 62

Okładka Montes nr 62