Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Jeden z pawilonów Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów (Reprodukcja z folderu GCRLiZ Repty z 1984 r.)
Jeden z pawilonów Zakładu Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów (Reprodukcja z folderu GCRLiZ Repty z 1984 r.)

CZĘŚĆ IV

Przez pierwsze lata funkcjonowania Górniczego Ośrodka  Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego w Tarnowskich Górach przebywało w nim kilkuset  pacjentów rocznie. W 1961 r. odnotowano 504 osoby, z których 219 leczono w oddziale  internistycznym, a 285 w oddziale ortopedyczno-urazowym. W 1962 r. nastąpił  przejściowy spadek, gdyż zanotowano 486 pacjentów, z czego 276 w oddziale  internistycznym i 211 na ortopedii.

Statystyka kolejnych lat wyglądała  następująco: w 1963 r. – 663 pacjentów (339 na internie + 324 na ortopedii), w  1964 r. – 657 (329 + 378), a w 1965 r. – 605 (340 + 365).  Tarnogórska placówka rehabilitacyjna nie tylko przywracała sprawność górnikom  po wypadkach, lecz także stała się miejscem zatrudnienia inwalidów. Przykładowo  od grudnia 1964 r. do końca kwietnia 1979 r. pracował tu Stanisław Podlaski,  pochodzący z Ostrówki koło Radzynia Podlaskiego. Najpierw był laborantem,  potem kierownikiem pracowni analitycznej, a na koniec kierownikiem pracowni  parazytologii.

Funkcję tę spełniał mimo tego, że w 1962 r. doznał złamania  kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego, czego następstwem było porażenie obu nóg.  Poważny wypadek miał też za sobą Jan Harasimowicz, pracujący w tarnogórskim  ośrodku w latach 1967-1972, który w 1951 r. na pierwszym roku studiów wpadł  pod tramwaj. Styczność z zatrudnionymi w Reptach inwalidami dodawała pacjentom  otuchy i wiary w to, że nawet po poważnym wypadku można prowadzić aktywność  zawodową. W kierowanym przez Bolesława Barę ośrodku rehabilitacyjnym niemal od samego  początku zaczęły funkcjonować typowe w socjalistycznej rzeczywistości  organizacje. Już w 1961 r. powołana została Podstawowa Organizacja Partyjna  Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Początkowo, do 1964 r. stanowisko I  sekretarza POP zajmowała Władysława Polak, a po niej w latach 1964-1969 lek.  med. Władysław Śmigielski. Związki zawodowe zawiązano w ośrodku w 1963 r., a  pierwszym przewodniczącym Rady Zakładowej Związku Zawodowego Pracowników  Służby Zdrowia został Witold Stypczyński.

Po jego przejściu na emeryturę, od  kwietnia 1964 r. funkcję szefowej związków przejęła kierowniczka świetlicy  Helena Filler, sprawując ją do końca 1965 r. Następnie w latach 1966-1969  przewodniczącym związków zawodowych został Leon Karolek, kierownik składnic  zaopatrzenia. Żeńska część personelu miała możliwość działać w Lidze Kobiet  Polskich. Stałym elementem świeckiego ceremoniału były uroczystości okolicznościowe, jak  np. w rocznicę rewolucji komunistycznej w Rosji z 1917 r., a delegacja  pracowników corocznie brała udział w pochodach pierwszomajowych. Przez wiele  lat nie było w ośrodku kaplicy ani krzyża, wizerunków świętych czy innych  symboli chrześcijańskich. Ośrodek nie zatrudniał kapelana szpitalnego, jednak  duszpasterze z okolicznych parafii rzymskokatolickich mieli możliwość  odwiedzania chorych, nie napotykając sprzeciwu ze strony kierownictwa  placówki.

Początkowo byli to kapłani z parafii w Reptach, później z parafii w  Starych Tarnowicach. Nadzieję na wymianę doświadczeń z analogiczną instytucją przyniosła na  początku maja 1963 r. wizyta delegacji Okręgowej Komisji Związków Zawodowych z  Ostrawy w Czechosłowacji. Na czele delegacji, w skład której wchodzili  działacze związkowi i lekarze, stał Stanisław Homb. Podczas spotkania  podpisano umowę o współpracy między reptowskim ośrodkiem a podobną placówką  koło Ostrawy. Wymiernym efektem miały być wzajemne bezdewizowe wizyty  średniego personelu w celu wymiany doświadczeń. Od samego początku tworzenia ośrodka rehabilitacyjnego wiadomo było, że po  zaadaptowaniu masztalerni na cele lecznicze przyjdzie pora na dalsze  inwestycje i budowę kolejnych pawilonów oraz budynków towarzyszących. W  pierwszej kolejności wybudowano dwa bloki mieszkalne dla personelu, przy ul.  Janasa. Ich budowę rozpoczęto w grudniu 1961 r. Zakładano, że zostaną one  przekazane pod koniec kwietnia 1963 r., jednak termin ten nie został  dotrzymany.

Pierwszy blok mieszkalny oddano do użytku 30 maja 1963 r., a drugi  31 grudnia 1963 r. W ten sposób przybyły w mieście dwa bloki liczące po 40  mieszkań. Komitet Wykonawczy Komitetu Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych dla  Górniczej Służby Zdrowia na posiedzeniu 12 kwietnia 1963 r. zatwierdził  założenia budowy ośrodka rehabilitacyjnego, przygotowane przez Biuro Projektów  Przemysłu Węglowego z Krakowa. Ustalono, że zadaniem ośrodka ma być  przywracanie pacjentom zdolności do pracy w dotychczasowym zawodzie, a w razie  kalectwa – przyuczenie do nowego zawodu. W związku z tym krakowskie BPPW  opracowywało koncepcję kompleksu budynków i warsztatów, w których miała  następować nauka nowych zawodów. Prace nad tą częścią projektu zakończono w  grudniu 1963  Natomiast wcześniej, 29 maja 1963 r. decyzją Prezydium WRN w Katowicach  ustalona została lokalizacja szczegółowa ośrodka.

Także pod koniec maja 1963  r. krakowscy architekci z BPPW opracowali koncepcję budowlaną części  leczniczej ośrodka rehabilitacyjnego. Przewidywała ona zbudowanie jednego,  długiego ciągnącego się z zachodu na wschód pawilonu o czterech piętrach.  Nawiązywało to stylem do wznoszonych wtenczas budynków sanatoryjnych. Później  poniechano tego, decydując się na budowę zespołu kilku połączonych ze sobą  pawilonów o różnej kubaturze i liczbie pięter. Na wspomnianym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego KBCOL w kwietniu 1963 r.  zgłoszony został postulat, aby utworzyć tuczarnię trzody i drobiu. Motywowano  to w ten sposób, że marnowało się dużo odpadków pokonsumpcyjnych ze stołówek w  szpitalu górniczym w Bytomiu i w ośrodku rehabilitacyjnym w Tarnowskich  Górach. Półtora roku później, w październiku 1964 r. dyrekcja GOOR złożyła  prośbę do KBCOL o rozbudowę kuchni, mogącej wtedy obsłużyć 180 osób, do  wielkości pozwalającej na przygotowywanie posiłków 500 osobom. W 1964 r. rozpoczęto drugi etap budowy ośrodka rehabilitacyjnego, przystępując  do wybudowania obiektów zespołu rehabilitacji zawodowej, zwanego też potocznie  przezawodowaniem. W jego skład wchodziły: internat ze 180 miejscami  noclegowymi, świetlica z salą gimnastyczną, siedem pawilonów przeznaczonych do  nauki zawodów, oraz stacja obsługi samochodów. Ta ostatnia oddalona została  kilkadziesiąt metrów od masztalerni, poniżej wzgórza na jego północnym zboczu.  Opracowany w lutym 1964 r. projekt techniczno-roboczy stacji obsługi pojazdów  obejmował myjnię, stanowisko konserwacji i diagnostyki oraz cztery garaże.  Prócz tego należało zbudować techniczne obiekty towarzyszące, takie jak  magazyn olejów i smarów, magazyn główny czy pralnia. Dokumentację kompleksu przezawodowania opracowało Biuro Projektów Przemysłu  Węglowego z Krakowa. Głównym projektantem był architekt Antoni Biedroń.  Generalnym wykonawcą zostało Przedsiębiorstwo Budowlane Przemysłu Węglowego z  Katowic.

Przedsiębiorstwu temu przekazano blok nr 1 z tymczasowym  przeznaczeniem na hotel robotniczy. KBCOL podjął 3 listopada 1964 r. uchwałę,  aby do tego budynku przenieść oddział techniczny oraz umieścić tam  pomieszczenia dla inspektorów nadzoru i projektantów. Oprócz katowickiego  PBPW, wykonawcami pracującymi tu byli m.in. Elmont, Energomontaż, Gazobudowa,  PRInż i inne przedsiębiorstwa. Obiekty zespołu rehabilitacji zawodowej postanowiono wybudować na grzbiecie  wzgórza, od masztalerni na zachód, w jednym ciągu z przewiązką komunikacyjną  łączącą masztalernię z internatem. Pod internatem umieszczono schron  przeciwlotniczy. Jak wynika ze sporządzonego później harmonogramu, roboty zaczęto w lutym 1964  r. od kotłowni i stacji redukcyjno-pomiarowej. W czerwcu 1964 r. przejęto od  PGR Stare Tarnowice część gruntów, na których istniały ogródki działkowe przy  ul. Pyskowickiej, gdzie nastąpiła budowa pralni oraz kotłowni dla ośrodka  rehabilitacyjnego. Poszczególne pawilony otrzymały w harmonogramie oznaczenia  kolejnych liter alfabetu łacińskiego poczynając od litery A, a kończąc na  literze H. Prace przy budowie największego pawilonu H o powierzchni 680 m2,  czyli stacji obsługi technicznej samochodów, rozpoczęto w kwietniu 1964 r., a  zakończono w sierpniu 1966 r. Zgodnie z założeniami w stacji obsługi  samochodów miały powstać 22 miejsca do nauki zawodu. W maju 1964 r. ruszyły  prace przy wznoszeniu internatu o powierzchni 2644 m2 i liczącej 72 m2  przewiązki łączącej go z masztalernią. Obiekty te ukończono w marcu 1967 r. Sprawozdanie z przebiegu realizacji zadań KBCOL na dzień 30 kwietnia 1965 r.  podaje, że w tym momencie gotowe były mury i strop pierwszego piętra internatu  oraz 60% muru drugiego piętra. Istniała już konstrukcja szkieletowa sali  gimnastycznej, a przyszłe magazyny i stacja obsługi samochodów posiadały mury  parteru. Roboty ziemne trwały na placu budowy kotłowni oraz pawilonów A, B, C,  D, E oraz F. Szybko okazało się, że dokumentacja opracowana przez Biuro  Projektów Przemysłu Węglowego z Krakowa posiada cały szereg błędów i usterek.  Wymagało to ciągłych interwencji na budowie. Prace budowlane przy pawilonach A oraz B rozpoczęto w maju 1965 r., natomiast  przy pawilonach C, D, E, F w czerwcu 1966 r. Nieco później rozpoczęto budowę  pawilonu G, bo w październiku 1965 r. Pawilony od A do F ukończono w styczniu  1968 r., natomiast pawilon G w lutym 1968 r.

Poszczególne pawilony zespołu rehabilitacji zawodowej miały zgodnie z  dokumentacją następującą powierzchnię: pawilon A - 558 m2, pawilon B - 360 m2,  pawilon C - 432 m2, pawilon D - 343 m2, pawilon E - 450 m2, pawilon F - 438  m2, a pawilon G - 577 m2. Twórcy projektu założyli, że w poszczególnych  pawilonach utworzona zostanie następująca liczba stanowisk do nauki inwalidów  nowego zawodu: w pawilonie A - 37 miejsc, B - 11 miejsc, C - 65 miejsc, D - 56  miejsc, E - 44 miejsca, F - 35 miejsc, G - 30 miejsc. Oprócz tego trzeba było wybudować liczącą około 3 km nitkę gazociągu do stacji  redukcyjno-pomiarowej ośrodka rehabilitacyjnego, budowanej wtedy pomiędzy ul.  Pyskowicką a portiernią.

Trasę nitki gazociągu wytyczono wzdłuż drogi wiodącej  od szybu Staszic, leżącego na południe od śródmieścia Tarnowskich Gór, do  północnej części parku reptowskiego, a stamtąd do stacji  redukcyjno-pomiarowej. Przy szybie Staszic przewidziano podłączenie do  zasadniczego gazociągu Zabrze – Tarnowskie Góry. Starania o gazociąg czynione  były już w 1963 r. Projekt podłączenia gotowy był w październiku 1964 r.  Przygotowało go Biuro Projektów Gazownictwa „Gazoprojekt” we Wrocławiu.  Natomiast 25 marca 1965 r. został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Oceny  Projektów Inwestycyjnych przy Zakładach Gazownictwa Okręgu Zabrzańskiego. Rozbudowując ośrodek rehabilitacyjny trzeba było pomyśleć o konieczności  oczyszczenia większej ilości ścieków. Już wcześniej, we wrześniu 1961 r. KBCOL  zgodził się, aby kwotą 650 tys zł. dofinansować budowę kanalizacji  ogólnospławnej w dzielnicy Stare Tarnowice. W czerwcu 1963 r. opracowany  został wstępny projekt kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Oczyszczalnię  umiejscowiono w pobliżu zbiegu drogi dojazdowej do ośrodka z ul. Pyskowicką,  nad Potokiem Starotarnowickim. W 1965 r. wykonano wykopy pod przyszłą  oczyszczalnię.

Jej budowę zakończono w lutym 1969 r. Na terenie oczyszczalni  zaprojektowano w lutym 1965 r. wybudowanie przepompowni ścieków. Jej budowę  ukończono w 1967 r. Kolejne sprawozdanie z przebiegu realizacji zadań KBCOL przedstawiało  zaawansowanie robót drugiego etapu budowy ośrodka rehabilitacyjnego według  stanu na 31 grudnia 1965 r. I tak internat był już ukończony w stanie surowym  zamkniętym, natomiast świetlica i sala gimnastyczna - w stanie surowym  otwartym. Pawilony A i C określono jako wykonane w stanie zerowym z  deskowaniem stropu parteru, a pawilony B i D miały gotową konstrukcję  pierwszego piętra. Pawilony E i F były w stanie zerowym, a pawilonu G jeszcze  nie rozpoczęto - nastąpiło to dopiero w 1966 r.

Gotowy był gazociąg oraz  fundamenty kotłowni i połowa jej ścian parteru. Wykonano też 35% dróg. Niestety w 1965 r. nie wykonano wszystkich zakładanych prac. W pierwszych  trzech kwartałach tamtego roku brakowało niezbędnej załogi budowlanej. Z  powodu braku prefabrykatów stropowych trzeba było wylewać stropy metodą  tradycyjną. Postoje na budowie wywołane były też brakami stali zbrojeniowej i  cieśli zbrojarzy a także nieterminowym wejściem na teren budowy ekipy  wykonującej kanalizację sanitarną i deszczową. Ponieważ zrezygnowano z budowy  wielkiego osiedla mieszkaniowego dla pracowników ośrodka, należało  przeprojektować wielkość kotłowni, pralni i oczyszczalni ścieków. Zdarzały się  też inne przeszkody – przykładowo w sierpniu 1965 r. projektanci musieli  opracować zupełnie nowy projekt sieci cieplnych, gdyż w kraju wstrzymano  produkcję dotychczasowego typu kotłów centralnego ogrzewania, uwzględnionych w  projekcie. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu utrudnienia były powszechną  zmorą wielkich placów budowy w okresie Polski Ludowej.

Tomasz Rzeczycki

 

Okładka Montes nr 61

Okładka Montes nr 61