Śląsko-słowiańskie święto

W przededniu Świąt Wielkanocnych przepełniających ludzi ufnością i nadzieją, łączących ich w braterstwie, wspomnieć pragnę o święcie, które choć ściśle związane z historią Kościoła, z jego misją ewangelizacyjną, nie było wcześniej w Polsce znane, a plany przywrócenia mu przynależnego miejsca w wykazie świąt i kalendarzu historycznym, wywołują spory i ataki.

W tym roku mija 1150 lat od rozpoczęcia misji chrystianizacyjnej przez Apostołów Słowian – Cyryla i Metodego w Państwie Wielkomorawskim, w którego granicach znajdował się Śląsk. O tym, że dobrodziejstw chrztu świętego doznali ówcześni Ślązacy ponad sto lat wcześniej od Polan, nie pisało się wcale. Pierwszy uwypuklił to wydarzenie Norman Davies w swym „Mikrokosmosie”. Pamiętam, jakie reperkusje w prasie wywołała konferencja w pałacu w Nakle Śląskim na ten temat właśnie, zwołana w 2007 roku przez RAŚ i Przymierze Śląskie. Jakbyśmy przywoływali demony przeszłości, a nie historyczne fakty!

Dziś, po powzięciu decyzji przez Radę Górnośląską o objęciu patronatu nad uroczystościami poświęconymi temu jubileuszowi i przygotowaniach do uroczystej mszy, znów pojawiły się protesty. Radny wojewódzki Sobierajski z PiS-u, patriota – ten z najprawdziwszych, przed rozpoczęciem swej działalności politycznej twórca wystawy o Janie Pawle II, z którą zjeździł pół Polski, nie bacząc na to (lub nie chcąc wiedzieć o tym), że Mieszko przyjął wszak chrzest z niemieckich rąk, nie pozwala Ślązakom odnieść się do swojej przeszłości i faktu otrzymania Ducha Świętego z rąk Słowianina Osława, ucznia Cyryla i Metodego, których Papież-Polak uczynił Patronami Europy. Jakież to pobudki mogły lec u podstaw sprzeciwu tego żarliwego chrześcijanina? Papież Jan Paweł II w encyklice „Slavorum Apostoli” stwierdził: „ Działalność Cyryla i Metodego uważana jest za wzór wolnej od partykularyzmu, wyłączności etnicznej, uprzedzeń rasowych, czy narodowej pychy działalności misyjnej Kościoła odwołującej się do naturalnych uczuć ludzkiego serca.” Cóż się porobiło z mentalnością radnego – wielkiego apologety błogosławionego Papieża, że miast z ochotą przystąpić do organizacji godnego uczczenia dzieła ewangelizacji Ślązaków, deprecjonuje cytowane wcześniej słowa, krytykując i torpedując zbożne przedsięwzięcie. Wytłumaczeniem byłby jedynie fakt wyznawania przez pana radnego poglądów najbardziej nacjonalistycznego odłamu katolicyzmu polskiego, przesiąkniętego partykularyzmem, uprzedzeniami rasowymi i etnicznymi. Wytknięta przez Jana Pawła II polska pycha narodowa, charakterystyczna dla praktykujących narodowy katolicyzm, cierpi strasznie na samą myśl o tym, że Ślązacy podkreślać będą fakt przynależności do czegoś innego niż Polska i przyjęcia chrztu w czasach, gdy północne słowiańskie plemiona (m.in. Polanie) opanowane były jeszcze przez popielowe myszy i mroczne, pogańskie przesądy. Toż to zdrada i potwarz!

Nadeszły jednak czasy, w których twórcy i realizatorzy tych i innych zamierzeń, nie tylko nie są represjonowani, lecz mają szanse na wcielenie swych idei w życie. Tożsamość Ślązaków, z jej częściami składowymi: historią, obyczajami, językiem, wierzeniami, została przebudzona, proces jej identyfikacji pobudzony i trwa dzieło nad stworzeniem pewnego kanonu wyznaczników tej tożsamości. Ważnym elementem utrwalania i podkreślania naszej tożsamości są obchody rocznic ważnych wydarzeń z przeszłości i święta. Niektóre mogą być inne niż w reszcie Polski. Inna bowiem była nasza historia i nasze losy. Ten, kto o tym nie wie, powinien (jeśli nie chce się o niej dowiedzieć) przyjąć ten fakt do wiadomości. W erze społeczeństwa obywatelskiego i w dobie jednoczącej się Europy połajanki i protesty wypływające z nacjonalistycznych uprzedzeń są nie tylko aroganckie, są anachroniczne.

Obserwując i rejestrując toczącą się dyskusję wokół „Chrztu Śląska” robimy swoje. Romek Gatys wiceprezes Przymierza Śląskiego i od dwóch lat „Szekspir języka śląskiego” (na razie jeśli chodzi o jednoaktówki) pisze sztukę (w k i l k u  aktach) osnutą na tle wydarzeń sprzed 1150 lat. Będę zdawał Państwu relację z efektów tych działań. Tych i innych.

Wesołych Świąt!

Jan Hahn

 

Okładka Montes nr 61

Okładka Montes nr 61