Losy powstańca styczniowego

„Walczyłem Panie o wolność i równość, przeto nie bądź mi sędzią surowym”

W bieżącym roku przypada 150. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Środki masowego przekazu a także uroczystości związane z rocznicą przypominają społeczeństwu wiele wątków walki o wolność.

Pozwolę sobie przybliżyć czytelnikom tarnogórskim w wielkim skrócie życiorys powstańca, który spoczywa na tarnogórskim „nowym” cmentarzu.

Józef Hanasiewicz, syn Jana, urodził się 23 kwietnia 1844r w Tarnawce, w ówczesnym powiecie łańcuckim, na ziemi rzeszowskiej. Światopogląd kształcił w środowisku polskiej rodziny o tradycjach tatarskich. Przodkowie Józefa Hanasiewicza walczyli pod Janem III Sobieskim, dziadek stracił życie w 1813r. w kampanii napoleońskiej. W gimnazjum w Rzeszowie do którego uczęszczał również wcześniej jego ojciec, wraz z młodszym o rok bratem Ignacym poznawali historię ziemi ojczystej. Pragnieniem ich było włączenie się do walki o wolność ojczyzny. Obaj brali udział w spotkaniach, zbiórkach młodzieży. Spotkania te odbywały się u stryja Juliana, proboszcza w Zalesiu koło Rzeszowa. Po wybuchu powstania od ojca otrzymali karabiny. Opuścili szkolne ławy. Pomocy udzielił im kuzyn, profesor rzeszowskiego gimnazjum Antoni Sołtykiewicz. Oświadczyli, że idą walczyć. Zatrzymali się pod Krakowem (w Pogórzu) u krewnego Teofila Hanasiewicza. który ułatwił im dalsze kontakty z partią Kurowskiego de Rochebrunea. Bracia byli uzbrojeni w broń palną i 17 lutego dostali się do batalionu Żuawów Śmierci. Chrzest bojowy przeszli w bitwie miechowskiej, w której zostali ranni. W początkach marca bracia uczestniczyli w bitwie, w której ponownie ranny został Ignacy. Józef opiekował się bratem. Jednak myśleli o dalszej walce zbrojnej. Zamieszkiwali w Piskorowicach koło Leżajska, niedaleko granicy austriacko-rosyjskiej, gdzie ich ojciec był dzierżawcą majątku. Zostali łącznikami, ale nadal uczestniczyli w licznych potyczkach. Po powstaniu młodszy Ignacy udał się na Węgry. Tam wstąpił do wojska. Jego syn Oscar (ur. w 1875 r.) ukończył studia medyczne. Otrzymał stopień generała. Nie znał Polski ale czuł się Polakiem. Matka była Węgierką. Ignacy zmarł w Wiedniu, we wrześniu 1913r. i tam został pochowany.

Losy Józefa potoczyły się inaczej. Po ukończeniu walk powstańczych podjął obowiązki prywatnego nauczyciela dzieci ziemian. Równocześnie zdał maturę. W 1870 roku odbył praktyki rolnicze na terenie Śląska. W latach 1872-1874 podjął studia rolnicze. Po ich ukończeniu pracował w stronach rodzinnych w różnych majątkach jako rządca, pełnomocnik, administrator.

Na Śląsk przybył w jesieni swego życia i to do Tarnowskich Gór. Zarząd Uczestników

Powstania 1863 roku wystawił Józefowi Hanasiewiczowi zaświadczenie, że jest weteranem powstania styczniowego. Dokument nosił datę 23 marca 1925r. Kilkanaście dni później - 10 kwietnia 1925 roku, w Wielki Piątek zmarł. Uroczysty pogrzeb z udziałem orkiestry i kompanii honorowej 11. Pułku Piechoty oraz 3. Pułku Ułanów odbył się po świętach wielkanocnych dnia 14 kwietnia. Żołnierze oddali nad grobem salwę honorową, Józef Hanasiewicz został pochowany na tarnogórskim cmentarzu w rejonie IV. Na mogile umieszczono następujący napis: Józef Hanasiewicz powstaniec z 1863 roku z batalionu Żuawów Śmierci ur. 23.4.1844, zm. 10.4.1925. U dołu werset: „Walczyłem Panie o wolność i równość, przeto nie bądź mi sędzią surowym”.

Na podstawie dekretu Prezydenta RP i rozkazu Marszałka Polski z dnia 21.01.1933 r. obydwaj bracia - Józef i Ignacy Hanasiewiczowie zostali odznaczeni pośmiertnie Krzyżami Niepodległości z Mieczami.

Opracowano na podstawie materiałów uzyskanych od rodziny Hanasiewiczów.

Janusz Modrzyński

 

 

Okładka Montes nr 60

Okładka Montes nr 60