Willa Sprytnego Adwokata

Dom przy ul. Wyspiańskiego. Stan obecny. Fot.: autor
Dom przy ul. Wyspiańskiego. Stan obecny. Fot.: autor

Edward Schmidt po zbudowaniu i zamieszkaniu w willi przy ulicy Parkowej, wykorzystał umiejętności prawnicze do procesowania się przez kilka lat z tarnogórskim magistratem o cenę parceli budowlanej

Adwokat Edward Schmidt, który w okresie międzywojennym prowadził kancelarię prawną w budynku numer 10 przy tarnogórskim Rynku, napisał 10 kwietnia 1934 roku do magistratu prośbę o sprzedaż komunalnej parceli o powierzchni 1800 m kw. przy ówczesnej ulicy Parkowej 2 (obecnie ul. Wyspiańskiego 2). Prawnik zgadzał się zapłacić miastu po 5 zł za m kw. działki budowlanej i po 1,5 zł za m kw. rolnego gruntu przeznaczonego na ogród. Zaproponował także kredytową zapłatę za grunt uiszczaną przez dwa lata. Tarnogórski magistrat 9 maja 1934 roku przystał na propozycję Schmidta. Adwokat do 11 września tego samego roku wpłacił 4 tys. zł zaliczki, ale miasto zaproponowało mu także kupno dodatkowego gruntu początkowo przeznaczonego na skwer. Prawnik z tego powodu targował się z Urzędem Miejskim o zapłatę i dopiero po interwencji Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach oraz prokuratury zapłacił 20 kwietnia 1939 roku całą należna kwotę 6 tys. 363 zł za parcelę o powierzchni 1909 m kw.

Pomimo tych targów o zapłatę za działkę 16 maja 1934 roku Edward Schmidt otrzymał zgodę z magistratu na budowę domu jednorodzinnego z zaznaczeniem, że fundamenty budynku - ze względu na występujące na działce szkody górnicze - powinny być wzmocnione. Miesiąc później policja budowlana zatwierdziła projekt kanalizacji willi. Domek zaprojektował tarnogórski architekt Kaspar Jastrzembski. Willę wraz z parterowym budynkiem gospodarczym na zapleczu, podmurowanym garażem i ogrodzeniem z betonowymi słupami od strony ulicy Parkowej zbudowała firma projektanta. Piwnice willi, w której zamieszkał adwokat, składały się z pralni, kotłowni sieni i pomieszczeń do przechowywania zapasów na zimę. Na parterze były trzy pokoje, kuchnia, spiżarnia, hol i ogród zimowy. Piętro to trzy pokoje, komora, łazienka, służbówka, balkon i hol.

Jeszcze 11 grudnia 1946 roku jako właścicielka willi figurowała w dokumentach Janina Schmidtowa z domu Słowik, wdowa po adwokacie. Wkrótce jednak domek jako mienie poniemieckie stał się własnością Skarbu Państwa. Nowymi lokatorami budynku zostali: Franciszek Plaza na parterze, na piętrze Stanisław Krakowiak.

W 1960 roku tarnogórska Miejska Rada Narodowa - w oparciu o ustawę z 28 maja 1957 roku o sprzedaży przez Państwo obywatelom własności Skarbu Państwa - zgodziła się na zbycie działki o powierzchni 1835 m kw. i domu dwurodzinnego wartego wraz z ogrodem ponad 464 tys. zł dotychczasowym lokatorom. Franciszek Plaza za parter willi i 917 m kw. działki miał zapłacić 231 tys. 584 zł. Stanisław Krakowiak za piętro domu i 917 m kw. działki miał uiścić 233 tys. zł. Lokatorzy jednak zapłacili o połowę mniej, bo uzyskali 50% ulgi na kupno zajmowanych lokali. Sprzedaż willi odnotowano w Biurze Notarialnym 23 stycznia 1961 roku.

Dwa miesiące po sprzedaży willi 22 marca 1961 roku Miejska Rada Narodowa w Tarnowskich Górach wydała zezwolenie Stanisławowi Krakowiakowi na budowę z pustaków drugiego garażu o powierzchni 30 m kw., stary garaż użytkował już Franciszek Plaza. Po kolejnych dwóch latach 23 lipca 1963 roku do tarnogórskiej MRN trafiła skarga Stanisława Krakowiaka na współlokatora, który próbował przebudować budynek bez zezwolenia. Podczas kontroli zarządzonej przez Wydział Budownictwa, Urbanistyki, Architektury tarnogórskiego magistratu członkowie komisji Miejskiej Rady Narodowej stwierdzili, że mimo wspólnego użytkowania przez lokatorów korytarzy, holu, piwnic, suszarni i pralni, Franciszek Plaza zamknął suszarnię i przechowywał w niej jarzyny. Zgromadził także w holu pustaki i inne materiały budowlane. „Niektóre warunki wynikające z umowy notarialnej zostały naruszone” – oświadczyła komisja i udzieliła Franciszkowi Plazie upomnienia.

Interwencja komisji zakończyła definitywnie spór pomiędzy lokatorami.

Obecnie parter budynku - po sprzedaży przez spadkobierców Franciszka Plazy - należy do szkoły językowej.

Paweł Bednarek

 

Okładka Montes nr 58

Okładka Montes nr 58