Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Ruiny spalonego pałacu w parku w Reptach
Ruiny spalonego pałacu w parku w Reptach

CZĘŚĆ I

W zachodniej części Tarnowskich Gór, pomiędzy dzielnicami Stare Tarnowice i Repty Śląskie, znajduje się niewielki kompleks leśny porastający rozległe wzgórze. Na wzgórzu tym w drugiej połowie dwudziestego wieku zbudowany został ośrodek rehabilitacyjny. Utworzono go z myślą o górnikach, aby umożliwić im dochodzenie do zdrowia i powrót do zawodu po ciężkich wypadkach w przemyśle wydobywczym. Dzieje tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego w okresie Polski Ludowej pełne są futurystycznych wizji, których nie udało się zrealizować z braku wystarczających środków finansowych.

Zalesione wzgórze położone na południe od Starych Tarnowic do początku 1945 r. było własnością  rodziny Henckel von Donnersmarck. Potocznie miejsce to znane było jako park w Reptach. Poniżej szczytu wzgórza stał okazały pałac Donnersmarcka, zwany też zamkiem, a na samym szczycie - budynek mieszkalno-gospodarczy personelu pomocniczego, zwany masztalernią. Pod koniec drugiej wojny światowej dotychczasowy właściciel opuścił posiadłość, w obawie przed nadciągającą Armią Czerwoną. Z tego względu niedługo później park i pałac można było uznać za mienie niemieckie i porzucone, które z mocy prawa przechodziło na własność państwa polskiego.

Opuszczony przez właściciela i niepilnowany pałac w reptowskim parku został spalony. Spłonęło pokrycie dachowe. Jak dotąd nie ustalono, kto był podpalaczem. Przypuszczano, że pożar mogli wzniecić w styczniu 1945 r. żołnierze radzieccy, lub też nieco później miejscowi złodzieje, dla zatarcia śladów dokonanej w budynku grabieży wyposażenia. Wprawdzie 22 lutego 1945 r. stanowisko leśniczego w Reptach objął Franciszek Sutor z Brzozowic-Kamienia, jednak z pewnością nie było jego zadaniem strzec spalonej ruiny przed złodziejami. Trudno ustalić, jak długo trwały grabieże.

Nieco lepszy los spotkał masztalernię i inne przypałacowe zabudowania gospodarcze. Niedługo po przejęciu Tarnowskich Gór przez polską administrację pojawiły się pierwsze plany zagospodarowania tych budynków. Nikt wtedy nie myślał jeszcze o ośrodku rehabilitacyjnym. Na łamach „Gazety Robotniczej”, wydawanej w Katowicach nakładem partii socjalistycznej PPS, można było 4 czerwca 1945 r. przeczytać w tekście omawiającym park w Reptach, że „zamek w parku tym został spalony, zaś pozostałe budynki służbowe mają pomieścić sierociniec. Nieuszkodzona masztalernia przeznaczona została na szpital dla koni.”

Niestety zamiast energicznie zabrać się za odbudowę spalonego pałacu, zaczęto go traktować jako darmowy rezerwuar różnorakich materiałów i wyposażenia, które bezkarnie stąd zabierano. Świadczy o tym inna notatka, zamieszczona w tygodniku „Ogniwa” 21 grudnia 1947 r.: „Olbrzymi zamek w Reptach został spalony. Szabrownicy rozmontowali wiele, a  sąsiednie gminy zabrały użyteczne materiały do odbudowy uszkodzonych zabudowań. Mury są jednak dobre i władze powinny się zająć losem tak wartościowego zakątka, jakich niewiele posiadamy na ziemi śląskiej.”

Ale władze się nie zajęły ruinami. Przez następne lata nie uczyniono właściwie nic. W 1949 r. reptowski park formalnie został przejęty przez Ministerstwo Leśnictwa. Przystąpiono nawet do pewnych prac rozbiórkowych pałacu, w celu uzyskania materiału do budowy osiedli robotniczych. Za to w masztalerni Zakłady Mechaniczne z Łabęd urządziły w 1952 r. ośrodek kolonijny dla dzieci pracowników.

Pomysł umieszczenia w reptowskim parku ośrodka rehabilitacyjnego skonkretyzował się w 1957 r. Jak podaje Feliks Woźniczka, autor powstałego w 1975 r. maszynopisu opisującego reptowski ośrodek rehabilitacyjny, pomysłodawcą był pan Hanke, przewodniczący Zarządu Głównego Związku Zawodowego Górników. Koncepcją zainteresowali się Stefan Kaczmarek - przewodniczący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach oraz Antoni Gładysz - I sekretarz Komitetu Powiatowego  PZPR. To oni mieli przedstawić pomysł utworzenia ośrodka rehabilitacyjnego w reptowskim parku posłowi płk. Jerzemu Ziętkowi - wiceprzewodniczącemu Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach. Jerzy Ziętek po wizji lokalnej przychylił się do ich wniosku.

Od tego momentu sprawy potoczyły się szybko. Najpierw 21 września 1947 r. w Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach odbyła się narada poświęcona planom odbudowy pałacu w Reptach, w której wzięli udział przedstawiciele tarnogórskich władz powiatowych, zjednoczeń przemysłu węglowego, architekci i lekarze. Miesiąc później, 21 października 1957 r. trzech pierwszych robotników rozpoczęło prace przy odgruzowywaniu ruin pałacu. Zatrudniono też stróżów. Odgruzowanie trwało do 30 sierpnia 1958 r.

Równocześnie prowadzono uzgodnienia dotyczące sposobu zagospodarowania reptowskich budynków. Do parku w Reptach, zapewne pod koniec września lub na początku października 1957 r., udali się dr med. Tadeusz Boczoń oraz lek. med. Edward Elke. Z ich raportem zapoznali się 30 października 1957 r. uczestnicy kolejnej konferencji w sprawie budowy ośrodka rehabilitacyjno-rekonwalescencyjnego. Tadeusz Boczoń stwierdził, że masztalernia bardzo nadawałaby się na ośrodek sanatoryjny. Natomiast Edward Elke uważał, że wnętrza zrujnowanego pałacu nie są odpowiednie dla celów leczniczych i dlatego będą wymagać sporych prac adaptacyjnych. Sądził więc, że w przyszłości trzeba będzie obok zbudować trzeci pawilon. Przedstawiony wtedy zarys ośrodka mógł budzić podziw. Zakładano, że w ośrodku rehabilitacyjnym powstaną korty tenisowe, pole golfowe, kino i basen z plażą.

Chyba na podstawie rekonesansu panów Boczonia i Elkego podjęto decyzję, aby najpierw zająć się adaptacją masztalerni. W styczniu 1958 r. kierownik robót zabezpieczających zamku w Reptach Paweł Spałek przeprowadził rozmowy z dyrekcją łabędzkich Zakładów Mechanicznych, w celu przejęcia masztalerni. Wkrótce zakład z Łabęd przestał być użytkownikiem obiektu.

Tymczasem koncepcja, która początkowo obejmowała tylko obiekty w parku w Reptach, została znacznie rozszerzona.  Na odbytej 24 lutego 1958 r. w Katowicach naradzie aktywistów Związku Zawodowego Górników z różnych kopalń dyskutowano o pomyśle utworzenia górniczej służby zdrowia, niezależnej od ogólnopaństwowego systemu ochrony zdrowia. Jednym z dyskutantów był płk. Jerzy Ziętek, który mówił m.in. o sprawie Rept. Po tej naradzie powołany został Komitet do spraw Budowy Specjalnych Ośrodków Leczniczych dla Górnictwa, którego przewodniczącym został płk. Jerzy Ziętek.

Nieco ponad miesiąc później, 29 marca 1958 r. zmodyfikowano nazwę komitetu. Odtąd był to Komitet Budowy Centralnych Ośrodków Lecznictwa - w skrócie KBCOL. Tego samego dnia katowicki Miastoprojekt otrzymał zlecenie inwentaryzacji budowlanej masztalerni i ruin pałacu w Reptach. Natomiast katowicki Geoprojekt dokonał wiosną i latem 1958 r. pomiarów w reptowskim parku.

Planowany ośrodek rehabilitacyjny był dużą nowością w kraju. W tym okresie dziedzina medycyny jaką jest rehabilitacja była bardzo słabo rozwinięta. W zamiarach twórców reptowski ośrodek miał przejąć górników-pacjentów z przepełnionych szpitali. Po koniecznej hospitalizacji górnicy mieli w Reptach przez dłuższy czas dochodzić do sprawności, w zacisznym otoczeniu lasu i w atmosferze spokoju. W sprawozdaniu z jednej z konferencji zapisano słowa płk. Jerzego Ziętka, który miał się wyrazić, że: „Niejednokrotnie sama sala operacyjna, przy tym czuła opieka lekarzy i najwymyślniejsze środki lecznicze nie mogą dać tego, co daje kawałek zwykłego, żywicznego lasu.”

Na naradzie KBCOL w lipcu 1958 r. przedstawione zostały wytyczne do przyszłego projektu adaptacji obiektów w reptowskim parku. W zrujnowanym pałacu miały się po remoncie mieścić administracja ośrodka rehabilitacyjnego, centralna kuchnia i jadalnia, a także świetlica, biblioteka, pomieszczenia do fizykoterapii oraz część mieszkań personelu. Funkcje szpitalne miał przejąć budynek pokolonijny, czyli masztalernia. Na początku miał tam zostać otwarty oddział leczenia górników zatrutych gazami kopalnianymi.

Optymistycznie zakładano, że ośrodek rehabilitacyjny w masztalerni zostanie oddany do użytku już 4 grudnia 1958 r., a więc w górnicze święto. Z powodu kłopotów organizacyjnych i trudności finansowych terminu tego nie udało się utrzymać, a prace adaptacyjne trwały jeszcze kolejne dwa lata. KBCOL zlecił 5 grudnia 1958 r. wykonanie pełnej dokumentacji ośrodka rehabilitacyjnego Krakowskiemu Biuru Projektów Górniczych. Wykonanie zlecenia wymagało rzecz jasna dużo czasu.

Na kształt powstającego ośrodka mogło mieć wpływ wiele czynników. Wiadomo, że płk. Jerzemu Ziętkowi dostarczono dwa artykuły prasowe, jakie ukazały się 17 maja i 21 czerwca 1959 r. w tygodniku „Służba Zdrowia”. W tekstach tych wskazywano na to, że w polskim systemie ochrony zdrowia brakuje czegoś pośredniego pomiędzy szpitalem a sanatorium. Takim ogniwem pośrednim miał się stać reptowski ośrodek rehabilitacyjny.

W kwietniu 1960 r. zdecydowano, aby nadać KBCOL-owi osobowość prawną i uczynić go głównym inwestorem budowy w Reptach. Pod koniec tegoż miesiąca wyznaczono kolejny termin zakończenia remontu masztalerni na 22 lipca 1960 r. Termin okazał się nierealny. Masztalernia była bardzo zagrzybiona, co oznaczało konieczność przeprowadzenia dodatkowych prac. W sierpniu 1960 r. trwało malowanie obiektu, wykańczanie wnętrz i tynkowanie elewacji zewnętrznej. W ramach przebudowy obiektu dobudowano piętro, zmieniając wygląd bryły budynku.

Centralny Ośrodek Rehabilitacyjny dla Górniczej Służby Zdrowia - tak brzmiała pierwsza nazwa tworzonej w Reptach placówki. Jesienią 1960 r. przystąpiono do rekrutacji personelu COR dla GSR. Powstający ośrodek nie miał dyrektora naczelnego. Kierował nim zastępca dyrektora do spraw administracyjno-gospodarczych Roman Filer, który podpisywał decyzje o przyjęciu pracowników w okresie od października 1960 r. do 9 maja 1961 r.

Pierwszą osobą przyjętą do pracy w reptowskim COR był 1 października 1960 r. liczący 61 lat Witold Stypczyński, dotąd pracujący jako kierownik Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Tarnowskich Górach, który w przeszłości w styczniu 1949 r. krótko sprawował funkcję burmistrza tego miasta. W Reptach były burmistrz został kierownikiem składnic zaopatrzenia. Pierwszym magazynierem został 5 października 1960 r. dotychczasowy kierownik Zakładu Utylizacji w Tarnowskich Górach, Leon Karolak. W reptowskim ośrodku pracował on do przejścia na emeryturę w 1977 r. Wraz z Leonem Karolakiem do pracy przyjęty został Szczepan Kocybik, który został referentem zaopatrzenia. Etat palacza 15 października 1960 r. otrzymał Jan Łechtański. W grudniu 1960 r. kolejnymi palaczami zostali też Jerzy Sroka i Franciszek Wypych.

Z początkiem grudnia przyjęto do pracy pierwsze pielęgniarki, salowe i szefową kuchni, którą odtąd aż do listopada 1965 r. była Waleska Breguła.

Początkowa płynność personelu pomocniczego wiązała się z niełatwym dojazdem. Do reptowskiego parku nie dojeżdżał w 1960 r. żaden autobus komunikacji międzygminnej, ani Państwowej Komunikacji Samochodowej. W pobliżu nie było też żadnego przystanku kolejowego. Pracownicy musieli docierać na miejsce pieszo, albo rowerami.

Gdy personel jeszcze nie był do końca skompletowany, na odbytej 25 listopada 1960 r. naradzie KBCOL postanowiono wyznaczyć ostateczną datę oficjalnego otwarcia ośrodka w Reptach. Zdecydowano wtedy, aby nie robić tego w święto górnicze 4 grudnia, lecz w sobotę 17 grudnia 1960 r. Wnioskował o to Stanisław Lasek, dyrektor Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Górnictwa i Energetyki. Tego samego dnia miały zostać otwarte dwie placówki górniczej służby zdrowia: najpierw o godzinie 10 szpital górniczy w Bytomiu, a tuż po tym o 12 ośrodek rehabilitacyjny w parku w Reptach. Ośrodek, który nie posiadał wtedy jeszcze ani dyrektora naczelnego, ani nawet choćby jednego lekarza na etacie...

Tomasz Rzeczycki
Ciąg dalszy nastąpi.

 

Okładka Montes nr 58

Okładka Montes nr 58