Dłużej kolejarzem niż sekretarzem

Paweł Bendkowski na fotografii motocyklowego prawa jazdy z 1946 roku
Paweł Bendkowski na fotografii motocyklowego prawa jazdy z 1946 roku

W czerwcu 1945 roku członkowie Polskiej Partii Robotniczej w Tarnowskich Górach zaskoczeni zostali wyrokiem Sądu Okręgowego w Bytomiu, który na rozprawie 7 czerwca 1948 roku skazał na pół roku więzienia, 30 tys. zł grzywny i utratę praw publicznych na 2 lata Pawła Bendkowskiego, byłego I sekretarza i jednego z powojennych organizatorów partii w mieście gwarków.

Dzień po wyroku skazany usunięty został z funkcji radnego Wojewódzkiej Rady Narodowej a 20 czerwca 1945 roku sam poprosił o zawieszenie go w funkcji rajcy w tarnogórskiej Powiatowej Radzie Narodowej do czasu wyjaśnienia sprawy. W obronie Pawła Bendkowskiego wystąpili wówczas jego partyjni towarzysze. Adolf Herm, przewodniczący PRN w Tarnowskich Górach, wykazywał zasługi Bendkowskiego w organizacji partii i w walce z powojenną drożyzną. Tak rozpoczęły się starania o rehabilitację byłego I sekretarza, które trwały prawie dwa lata.

Powstaniec śląski i rewolucjonista

Kim był Paweł Bendkowski urodzony 8 stycznia 1902 roku w Radzionkowie, syn górnika Jacka Bendkowskiego i Pauliny Czapli i jak doszedł do stanowiska I sekretarza tarnogórskiego Komitetu Powiatowego PPR? Po ukończeniu ośmioklasowej szkoły podstawowej w 1915 roku krótko był terminatorem kupieckim, by wkrótce podjąć pracę robotnika kopalnianego i metalowca. Już w wieku 15 lat wstąpił do prężnie działającego w Radzionkowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i Towarzystwa Śpiewu „Orfeon”. W okresie rewolucyjnego wrzenia - wywołanego na Śląsku przez organizację Spartakus tuż po zakończeniu I wojny światowej - Paweł Bendkowski uczestniczył w rozbrajaniu żołnierzy Grenzschutzu, za co został aresztowany. Jako młodociany zwolniony został przez Sąd Okręgowy w Bytomiu po wpłaceniu przez rodziców kaucji. Po ucieczce na teren Kongresówki w czerwcu 1919 roku wstąpił do Pułku Strzelców Bytomskich. W wojsku polskim służył do listopada 1920 roku, po czym wrócił do Radzionkowa, gdzie jako członek Polskiej Organizacji Wojskowej uczestniczył w powstaniach śląskich oraz działał w Polskim Komisariacie Plebiscytowym w Bytomiu.

Po włączeniu w 1922 roku Górnego Śląska do Polski początkowo pracował jako listonosz w Radzionkowie. Po zwolnieniu go z poczty w listopadzie 1923 roku został pomocnikiem ślusarza w parowozowni w Tarnowskich Górach. Zaczął aktywnie działać w Związku Zawodowym Kolejarzy. Podczas wyborów komunalnych był mężem zaufania i pełnomocnikiem komitetów wyborczych. W 1926 roku został jednym z założycieli w mieście gwarków Polskiej Partii Socjalistycznej. Organizował wiece i pochody pierwszomajowe. Jeździł na manifestacje robotnicze do Krakowa. Udzielał się także na niwie sportowej jako przewodniczący Robotniczego Klubu Sportowego „Kolejarz”.

Polityczna aktywność Pawła Bendkowskiego nie spodobała się jego zwierzchnikom na kolei i w 1934 roku otrzymał służbowe przeniesienie do parowozowni w Suwałkach, co było dla niego „politycznym wygnaniem”. Izolowany od dotychczasowych współpracowników zajął się rzemiosłem i pracą pomocnika maszynisty. W 1938 roku po zdaniu egzaminu w Wilnie na kierownika parowozu, został samodzielnym maszynistą.

Sabotażysta i konspirator

Wybuch II wojny światowej zastał go w Grodnie, skąd wrócił do Tarnowskich Gór na początku 1940 roku. Skierowany przez niemiecki urząd pracy został palaczem parowozu a następnie maszynistą. „Należałem do tajnej organizacji, która wspierała rodziny uwięzionych Polaków” – pisał w powojennych wspomnieniach Paweł Bendkowski. Pomoc polegała na organizowaniu zbiórek pieniędzy przekazywanych następnie żonom i dzieciom aresztowanych Polaków. Jak wyjaśniał po zakończeniu wojny funkcjonariuszom Urzędu Bezpieczeństwa, nie znał dokładnej nazwy konspiracyjnej organizacji, ale nie związana ona była z Armią Krajową, dlatego początkowo nie zdekonspirował własnej przynależności do niej. Bendkowski chwalił się także aktami sabotażu, które mogły być po prostu kolejowymi kraksami wynikającymi z niedbalstwa bądź wojennego bałaganu. W swoich licznie pisanych życiorysach i wspomnieniach opisywał, że podczas okupacji jako maszynista celowo spowodował w Hajdukach kraksę, rozbijając trzy wagony i powodując przerwę w ruchu pociągów na 4 dni. „Najechałem parowozem na koniec pociągu towarowego” – wspominał. Po raz drugi, wykorzystując pomyłkę kolegów z nastawni, wykoleił w Brzezinach Śląskich parowóz oraz 5 wagonów. W styczniu 1945 roku podczas ofensywy Armii Czerwonej w Stradomiu wysypał na tory węgiel, wstrzymując ruch niemieckich pociągów ewakuacyjnych. Następnie ukrywał się przez 9 dni, zanim wrócił do Tarnowskich Gór wyzwolonych przez czerwonoarmistów.

Początki pierwszego sekretarza

Według napisanych przez Bendkowskiego w okresie powojennym wspomnień, w których - zdaniem historyka z Instytutu Pamięci Narodowej Adama Dziuby – wykreował siebie na „organizatora i przywódcę komunistycznego życia w powiecie”, od razu rzucił się w wir pracy partyjnej. Jako jeden z pierwszych został członkiem tworzonej w mieście Polskiej Partii Robotniczej. Organizował milicję, zabezpieczał mienie przed szabrownikami, gasił pożary. Zwalczał także miejscowy oddział Wehrwolfu. Działał w komisji kontroli cen i spekulacji. Uczestniczył w wysiedlaniu Niemców. Z jego relacji wynika, że od 18 lutego 1945 roku mianowany przez Komitet Wojewódzki w Katowicach I sekretarzem Komitetu Powiatowego PPR w Tarnowskich Górach pełnił tę funkcję do 31 grudnia 1945 roku. Jednak to, co napisał Bendkowski w swoich wspomnieniach – jak ustalił Adam Dziuba - niezbyt zgadza się z faktami zawartymi w innych archiwalnych dokumentach, bowiem sprawozdanie wysłane 7 kwietnia 1945 roku do Komitetu Wojewódzkiego PPR w Katowicach podpisane było przez I sekretarza KP PPR Stanisława Olczyka. Dopiero 18 kwietnia 1945 roku na konferencji wyborczej PPR wybrano Komitet Powiatowy, w którego składzie znalazł się Paweł Bendkowski, Alfons Różanka i wspomniany Stanisław Olczyk. Po kolejnych reorganizacjach w czerwcu i wrześniu 1945 roku pracami egzekutywy KP PPR zaczął kierować Paweł Bendkowski. Szczególną aktywnością wykazał się 12 września 1945 roku na zebraniu, podczas którego wykluczono z partii wiceburmistrza Janusza Paska i Jakuba Skrzypulca. Bendkowski opisał aresztowanego za nieprawidłowości w zaopatrzeniu Paska jako opozycjonistę, „przedwojennego łamistrajka”, który po wojnie wykorzystywał do pracy kobiety z II grupy Volkslisty i bezprawnie pobierał artykuły spożywcze.

Po raz ostatni nazwisko Bendkowskiego pojawiło się w protokole z zebrania 22 grudnia 1945 roku, kiedy to zrezygnował z funkcji I sekretarza KP PPR, bo odchodził do pracy w węźle kolejowym w Tarnowskich Górach, gdzie został zastępcą naczelnika Oddziału Mechanicznego. Od marca 1947 roku do października 1950 roku był naczelnikiem parowozowni w Bytomiu, później pomocnikiem technicznego Komisarza Odbiorczego oraz naczelnikiem w Centralnym Ośrodku Badań i Rozwoju Techniki Kolei w Warszawie. W grudniu 1948 roku po zjednoczeniu ruchu robotniczego wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem Miejskiej Rady Narodowej, Powiatowej Rady Narodowej i Wojewódzkiej Rady Narodowej. Oznaczony został w 1947 roku Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Bendkowski z racji pełnionych funkcji otrzymał przestronne mieszkanie w urzędniczej kamienicy przy ulicy Sienkiewicza, gdzie mieszkał z żoną Zofią i synem Janem, miał do dyspozycji służbowy motocykl udostępniony mu przez tarnogórską PRN. Posiadał także – ze względu na liczne groźby wrogów nowego ustroju - pistolet marki Walter.

Kolaborant czy ofiara prowokacji

Jednak nieoczekiwanie słuszna postawa ideowa i narodowa Pawła Bendkowskiego została zakwestionowana w 1948 roku. Na podstawie zeznań świadków, którzy oświadczyli, że Bendkowski odwołał się od zakwalifikowania go do IV grupy Volkslisty i starał się o wpisanie do III grupy i dodali także, że widzieli go w czasie okupacji w mundurze S A, został skazany 7 czerwca 1948 roku przez Sąd Okręgowy w Bytomiu za odstępstwo w czasie wojny od narodowości polskiej na pół roku więzienia, 30 tys. zł grzywny i utratę na 2 lata praw publicznych. Bendkowski odwołał się od wyroku, uzasadniając, że w czasie działalności w PPR „wykrył wiele nadużyć i liczba jego przeciwników rosła”. Naraził się także zwolennikom Mikołajczyka zrzeszonym w PSL, gdy po wystąpieniach przeciwko władzy ludowej, do jakich doszło 3 maja 1946 roku na tarnogórskim Rynku, potępił uczestniczących w nich kolejarzy. Do ludzi, którzy przeciwko niemu „uknuli partyjną intrygę” zaliczył prokuratora Stanisława Macha, szefa PSL w Tarnowskich Górach oraz zeznającego przed sądem „szabrownika”. W zarzutach Bendkowskiego było sporo racji, gdyż faktycznie Stanisław Mach 21 kwietnia 1948 roku na posiedzeniu kierowników Urzędów Niezespolonych oświadczył, że na jednej z rozpraw sądowych jakiś oskarżony zarzucił, że w Radach Narodowych zasiadają byli członkowie SA, „oskarżony nie skonkretyzował oświadczenia, bo obawiał się represji” – przekonywał Stanisław Mach. Po wystąpieniu prokuratora przewodniczący tarnogórskiej Powiatowej Rady Narodowej Adolf Herm polecił „wyświetlenie sprawy”. Po sprawdzeniu przez milicję i bezpiekę rajców oskarżenia okazały się nieprawdziwe. Dlatego Adolf Herm wystawił pozytywną opinię swojemu partyjnemu towarzyszowi Pawłowi Bendkowskiemu. Starania o uniewinnienie z zarzutów przyniosły skutek. Sąd Najwyższy w Warszawie 23 lutego 1949 roku uchylił wyrok skazujący Bendkowskiego za odstępstwo od narodowości polskiej. W ciągu roku były I sekretarz PPR został zrehabilitowany także przez władze nowo utworzonej PZPR, tym bardziej że od 1950 roku zrezygnowano ze stosowania sankcji wobec osób wpisanych na Volkslistę.

Paweł Bendkowski nadal był aktywnym działaczem partyjnym i działał w Komisji Historycznej Związku Zawodowego Kolejarzy. W 1958 roku został przewodniczącym FJN w Tarnowskich Górach. Po przejściu na emeryturę w 1962 roku uczestniczył w wiecach i manifestacjach jako weteran ruchu robotniczego. Napisał także dla Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej wspomnienia, które – chociaż mocno zmistyfikowane - służą do dzisiaj jako źródło wiedzy historykom badającym dzieje PPR w Tarnowskich Górach.

Ryszard Bednarczyk

 

Okładka Montes nr 58

Okładka Montes nr 58