Fundacja pobożnego kowala

Plan podziału roli Ripperta na działki budowlane. Ze zbiorów UMTG
Plan podziału roli Ripperta na działki budowlane. Ze zbiorów UMTG

Po wygaśnięciu ważności ostatniej woli majętnego mistrza kowalskiego na jego fundacyjnej roli ofiarowanej kościołowi po ponad stu latach zbudowane zostały eleganckie wille z ogródkami

Johann Rippert był kowalem i człowiekiem dość majętnym. Oprócz kuźni posiadał także spory kawałek pola przy gościńcu do Starych Tarnowic. Poza tym był niezwykle pobożny, o czym świadczy jego testament sporządzony 29 kwietnia 1799 roku w Tarnowskich Górach. Już nagłówek ostatniej woli zmarłego rozpoczynał się od nabożnych słów: „W imieniu najświętszej, niepodzielnej Trójcy. Amen”. Następnie Rippert zarządził, co spadkobiercy mają zrobić po jego śmierci: „Ciało niech zostanie złożone obok mojej małżonki a na mój pogrzeb czterech księży zostanie zaproszonych. Cech kowali niech niesie moje ciało do grobu”. Na pogrzeb Rippert przeznaczył 30 guldenów ze swojej spuścizny. Po 10 guldenów przeznaczył na msze święte w klasztorach franciszkanów w Gliwicach i minorytów w Bytomiu. Najhojniej ze swojego majątku obdarował kowal kościół parafialny w Tarnowskich Górach i katolicki szpital. Obie placówki miały otrzymywać po połowie dochodów z dzierżawy jego pola.

Jednak z dochodów kościoła raz w roku 2 guldeny przeznaczone były na mszę świętą za dusze Johanna Ripperta i jego żony Joanny. Z kolei 2 guldeny z dochodów szpitala przeznaczone zostały na cztery nabożeństwa rocznie. Dodatkowo 10 groszy srebrnych otrzymywał wikary, który podczas mszy błagał o przebaczenie win małżeństwa Rippertów. Co kwartał z dodatkowych 2 guldenów 10 groszy srebrnych przeznaczył także dla biednych ze szpitala, którzy powinni w mszach uczestniczyć i błagać Boga o odpuszczenie win autora testamentu. Resztę pieniędzy przeznaczył na kupno drewna na opał dla szpitala. Wykonawcą swojej ostatniej woli uczynił Johann Rippert proboszcza parafii Św. św. Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach: „Ksiądz proboszcz będzie to nadzorował i co roku sprawdzał, czy wszystko według mojego rozporządzenia zostało wypełnione”.

Z tak powstałej fundacji jeszcze 50 guldenów przeznaczył kowal kościołowi na utrzymanie krzyża na Lyszczach (chodzi o obecną ulicę Górniczą). W razie rozbiórki lub zniszczenia krzyża zalecił Johann Rippert postawić nowy, na co przeznaczył procenty od sumy 50 talarów. „Gdyby krzyż w Lyszczu nie był tolerowany” to proboszcz miał znaleźć inne miejsce ulokowania krzyża.

Pod testamentem ustanawiającym kościelną fundację Johanna Ripperta podpisali się 16 sierpnia 1799 roku w tarnogórskim magistracie Mausel, Kochler, Behm i Boenisch.

Prawo posiadania przez kościół parafialny i szpital katolicki fundacyjnego gruntu Ripperta zastało potwierdzone zapisem pod numerem 361 w tomie IX księgi wieczystej w formie dyspozycji z 13 marca 1855 roku.

Kres fundacji Johanna Ripperta położyły dopiero burzliwe lata po I wojnie światowej. Zapewne szalejąca inflacja i polityczna niepewność co do państwowej przynależności miasta gwarków skłoniła niemieckiego proboszcza Ryszarda Rasska do sprzedaży magistratowi tarnogórskiemu fundacyjnej roli pobożnego kowala. Umowa sprzedaży parceli rolnej o powierzchni 3,7 ha została zawarta 16 września 1921 roku z burmistrzem Ryszardem Otte w obecności sekretarza magistratu Hermana Heppnera. Miasto zapłaciło proboszczowi ponad 18 tys. 555 marek. Choć cała ta transakcja zawarta parę miesięcy przed przejęciem miasta przez Rzeczypospolitą miała charakter wyprowadzenia pieniędzy z kasy miejskiej przez niemieckiego burmistrza na rzecz niemieckiego księdza, tarnogórski magistrat w dłuższej perspektywie wcale nie stracił na kupnie gruntów położonych przy szosie do Starych Tarnowic. W związku z rozbudową miasta i prawdziwym boomem budowlanym na wznoszenie eleganckich willi miejskich fundacyjna rola Ripperta stała się atrakcyjnym miejscem na zabudowę.

Pierwszym kontrahentem, który wyraził ochotę na kupno parceli przy szosie Starotarnowickiej, był urzędnik skarbowy Stefan Jasiński. Miasto sprzedało mu 9 marca 1929 roku za 1430 złotych parcelę pod budowę domu przy ulicy Starotarnowickiej 25. Jednak na dalszy podział fundacyjnej roli i sprzedaż poszczególnych działek budowlanych zgodę musiał wyrazić magistrat. Dlatego 20 sierpnia 1931 roku budowniczy miejski Wiktor Warzecha napisał do burmistrza Leopolda Michatza prośbę o „rozparcelowanie i sprzedaż roli Ripperta” chętnym do budowy domków jednorodzinnych. Już dzień później magistrat uchwalił zgodę na rozparcelowanie terenów przy ulicy Starotarnowickiej oraz ustalił cenę metra kwadratowego gruntu na 4,5 zł. Jeszcze w tym samym roku sprzedana została większość działek, na których wzniesione zostały – otoczone ogrodami - modernistyczne i secesyjne wille stojące do dziś przy ulicy Wyszyńskiego.

Ryszard Bednarczyk

 

Okładka Montes nr 58

Okładka Montes nr 58