Cenne skarby Muzeum

Wg Justusa Sustermansa, Portret Ferdynanda II Habsburga, 2. tercja XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola
Wg Justusa Sustermansa, Portret Ferdynanda II Habsburga, 2. tercja XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola

Nagroda Marszałka Województwa Śląskiego w konkursie na Wydarzenie Muzealne Roku 2011 w dziedzinie konserwacji została przyznana Muzeum w Tarnowskich Górach za Prace konserwatorsko – badawcze kolekcji malarstwa zachodnioeuropejskiego ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach

23 maja w Muzeum Śląskim w Katowicach odbyła się uroczystość wręczenia nagród w konkursie na Wydarzenie Muzealne Roku w czterech dziedzinach: wystawiennictwa, publikacji, działań edukacyjnych i konserwacji. W dziedzinie osiągnięć na polu konserwacji doceniono prace prowadzone przez tarnogórskie Muzeum nad kolekcją świetnego malarstwa, zakupioną w latach 1965 – 1966 od ks. inf. dr. Michała Lewka. Doceniono wszechstronność badań nie tylko technicznych lecz także z dziedziny historii i historii sztuki, szeroki zakres badań porównawczych prowadzonych w kraju oraz galeriach i ośrodkach badawczych Europy i Ameryki Płn. Zwrócono uwagę zwłaszcza na szeroką współpracę z naukowcami i placówkami różnych dziedzin nauki w kraju i za granicą. Prace konserwatorskie, poparte szczegółową dokumentacją, uwzględniały badania fizyczne, jak fotografowanie w promieniach UV, IR i X, mikroanalizę laserową, analizę mikroskopową, badania chemiczne, dendrochronologiczne i inne.

Dawid Teniers II, Kuszenie św. Antoniego, ok. 1645-1650, olej/deska, fot. A. Hola, depozyt Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
Dawid Teniers II, Kuszenie św. Antoniego, ok. 1645-1650, olej/deska, fot. A. Hola, depozyt Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej

Ks.ifułat dr Michał Lewek (1878 – 1967) był wieloletnim proboszczem kościoła Św. Apostołów Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach, zasłużonym działaczem narodowym i plebiscytowym (był m.in. współpracownikiem Wojciecha Korfantego). Jest autorem wielu prac o tematyce społecznej, historycznej, duszpasterskiej. W latach 1911 – 1920 pracował w Berlinie, m.in. kierując tam ruchami charytatywnymi. Odbywał w tym czasie także podróże zagraniczne. Prawdopodobnie wówczas nabył cenniejsze obrazy. Konsultował swoje zakupy malarstwa ze znanym historykiem sztuki ks. Szczęsnym Dettloffem, późniejszym profesorem Uniwersytetu Poznańskiego. Prawdopodobnie poznał go w Berlinie, gdzie w 1913 roku ks. Dettloff pogłębiał studia z dziedziny historii sztuki. Prawdopodobnie też jemu należy przypisać wstępną atrybucję i datowanie nabywanych dzieł. W zbiorach ks. Lewka znalazły się obrazy malarstwa europejskiego, w tym także świetne dzieła malarstwa polskiego, o czym zaświadcza notatka w jednym z tomików serii Monografii Artystycznych z 1928 roku, gdzie wymieniono pejzaż Władysława Ślewińskiego „Morze o poranku w Dolan” jako własność ks. Lewka. Pod koniec życia ks. Lewek zapragnął umieścić najcenniejsze obrazy swojej kolekcji w tarnogórskim Muzeum, aby tarnogórzanie, Ślązacy i wszyscy ceniący sztukę mogli oglądać znakomite dzieła artystów podziwianych w największych galeriach światowych. Polska, jak wiadomo, została ogołocona w czasie wojny z ogromnej ilości świetnych zabytków, w tym także malarstwa. W przeczuciu wojny, latem 1939 roku, ks. Lewek wysłał swoją kolekcję na przechowanie do klasztoru Stróżów Grobu Bożego w Miechowie, gdzie dotrwała do końca wojennej zawieruchy. Tym większą radością stała się niespodziewana możliwość powszechnego udostępnienia dzieł, o których wiedziało niewielu. W 1959 roku ks. Michał Lewek zdecydował o sprzedaży obrazów Muzeum w Tarnowskich Górach. Przed zakupem zwrócono się o ekspertyzę do Muzeum Narodowego w Warszawie. W porozumieniu z ówczesnym dyrektorem, znakomitym historykiem sztuki, prof. Janem Białostockim, kustosz Działu Malarstwa Obcego – mgr Andrzej Chudzikowski dokonał przeglądu obrazów, określając zbiór jako rzadko spotykany, o dobrym i wyrównanym poziomie artystycznym. O wielkiej artystycznej wartości obrazów świadczyło to, że Muzeum Narodowe w Warszawie koniecznie chciało nabyć kolekcję do swoich zbiorów. Zdecydowana postawa ówczesnego kierownika tarnogórskiego Muzeum Janusza Modrzyńskiego, Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej i komisji zakupów działającej przy Muzeum Górnośląskim w Bytomiu spowodowała, że obrazy zostały w Tarnowskich Górach. Ministerstwo Kultury dofinansowało zakup przez Muzeum dwudziestu dzieł, zaś cztery nabyło Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, przekazując je następnie w depozyt Muzeum.

Johannes Lingelbach, Scena w porcie (Port w Neapolu z Wezuwiuszem w tle), XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola
Johannes Lingelbach, Scena w porcie (Port w Neapolu z Wezuwiuszem w tle), XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola

Thomas van der Wilt, Portret dra Hendricka van Deventera, 1703, olej/płótno, fot. A. Hola
Thomas van der Wilt, Portret dra Hendricka van Deventera, 1703, olej/płótno, fot. A. Hola

Oględziny obrazów przez Andrzeja Chudzikowskiego, dokonane na miejscu, z oczywistych powodów były dość ogólnikowe, jednak określiły przybliżony czas powstania, środowisko twórcze, nawet sugerowały autorstwo niektórych. Dominowały obrazy XVI – XVIII wieku szkół włoskiej, holenderskiej i flamandzkiej. Aby te sugestie potwierdzić, należało przeprowadzić dokładne badania nie tylko z dziedziny historii sztuki, ale także w pracowniach konserwatorskich, dysponujących odpowiednim sprzętem i fachowcami. Ponad czterdzieści lat temu tarnogórskie Muzeum nie dysponowało takimi możliwościami, a i korzystanie z zasobów zagranicznych placówek i muzeów było mocno ograniczone. Muzeum udało się jedynie przeprowadzić konserwację większości obrazów, która miała w zasadzie jedynie cel zabezpieczający i estetyczny. Przemiany, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 roku, zmieniły także sytuację muzeów. Można było swobodnie poruszać się po świecie, korzystać z kontaktów i zasobów obcych placówek naukowych i kolekcjonerskich, w dalszym ciągu jednak duże ograniczenia stwarzały możliwości finansowe, zwłaszcza mniejszych muzeów. Na dalsze losy kolekcji miał wpływ szczęśliwy zbieg okoliczności, a następnie konsekwencja, upór i wytrwałość w dalszym postępowaniu.

Krąg Francesca Albaniego, szkoła bolońska Carraccich, Chrzest Chrystusa, XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola
Krąg Francesca Albaniego, szkoła bolońska Carraccich, Chrzest Chrystusa, XVII w., olej/płótno, fot. A. Hola

W 1991 roku rozpoczęto generalny remont pomieszczeń Muzeum w Tarnowskich Górach. Dyrektor Muzeum, Zofia Krzykowska, umieściła najcenniejsze obrazy w magazynie Muzeum Śląskiego w Katowicach, aby uchronić je przed ewentualnym uszkodzeniem lub grabieżą. Tam spotkała krakowską konserwator - prof. Małgorzatę Szuster-Gawłowską. Pokazała jej zbiór tarnogórskich obrazów. Dzięki niej trzy dzieła trafiły do Katedry Konserwacji i Restauracji Malowideł Sztalugowych krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, jako przedmioty prac dyplomowych. Były to: „Pustelnik” z XIX w. Augusta J.T. von Heyden, „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi” z XVI w. z kręgu Rosso Fiorentino i „Portret mężczyzny w czarnym stroju z koronkowym kołnierzem” szkoły holenderskiej lub flamandzkiej z lat 1630 – 1635. Ten ostatni stał się przedmiotem badań i zabiegów konserwatorskich w ramach pracy dyplomowej Aleksandry Holi. Praca była prowadzona pod kierunkiem prof. Grażyny Korpal a jej wynik przedstawiony w pracy magisterskiej zyskał najwyższe uznanie, także komisji konkursu Marszałka Województwa Śląskiego na Wydarzenie Muzealne roku 2005, która przyznała tarnogórskiemu Muzeum nagrodę główną. To m.in. było przyczyną, że Muzeum powierzyło Aleksandrze Holi i krakowskiej Akademii dalsze prace nad kolekcją malarstwa zachodnioeuropejskiego. W ciągu kilku lat: od 2005 do 2011 zbadano i konserwowano siedemnaście obrazów będących własnością tarnogórskiego Muzeum oraz cztery depozyty SMZT. Oprócz jednego, pozostałe opracowała Aleksandra Hola, która na podstawie rozprawy Analiza przekształceń ideowych i estetycznych oraz przeszłych zabiegów konserwatorskich przy poszczególnych malowidłach ze zbioru dzieł sztuki malarskiej, jako istotne źródło wiedzy o całym zespole na przykładzie prac badawczych kolekcji księdza Michała Lewka ze zbiorów Muzeum w Tarnowskich Górach uzyskała stopień doktorski. Autorce udało się dzięki żmudnym i wielostronnym badaniom określić pochodzenie, atrybucję, czas powstania dzieł. Swego rodzaju sensacją stał się mały, niepozorny, malowany na desce obraz Kuszenie świętego Antoniego. Okazał się być dziełem samego Dawida Teniersa II (1610 – 1690) powstałym ok. 1645/1650 r. Podczas badań ukazała się niewidoczna dotąd sygnatura autora. Formalnie i stylistycznie jest bardzo podobny do znacznie większego obrazu artysty ze zbiorów Wallraf – Richartz – Museum w Kolonii. Kolejnym odkryciem była zamalowana dotąd sygnatura na portrecie mężczyzny, uchodzącym dotąd jako dzieło holenderskiego portrecisty Caspara Netschera. Obraz sygnował bardzo popularny w swoim czasie holenderski portrecista i twórca scen rodzajowych – Thomas van der Wilt. Obok podpisu autor umieścił datę „1703”. Nie był to koniec sensacyjnych odkryć. Wkrótce okazało się, że obraz przedstawia wybitnego lekarza doktora Hendrika van Deventera. W zbiorach biura dokumentacji dzieł sztuki w Hadze natrafiono na fotografię bardzo podobnego obrazu, który w 1934 roku został sprzedany przez dom aukcyjny Christie΄s. Jego dalsze losy nie były znane. Przeprowadzone wszechstronne badania udowodniły ponad wszelką wątpliwość, że tym obrazem jest płótno z naszych zbiorów. Pozostaje niewiadomą kiedy i gdzie trafił w ręce ks. Lewka.

Martin Didier zw. Pape, Narodzenie Pana Jezusa, 3 ćw. XVI w., emalia limuzyńska/blacha miedziana, fot. A. Hola
Martin Didier zw. Pape, Narodzenie Pana Jezusa, 3 ćw. XVI w., emalia limuzyńska/blacha miedziana, fot. A. Hola

Inny portret męski fascynował od dawna badaczy. Imponujący wizerunek mężczyzny w stroju z kryzą łączono z warsztatem Rubensa lub van Dycka. W istocie zauważalne są tu wpływy twórczości Rubensa. Analiza kostiumologiczna pozwoliła datować dzieło na 1. tercję XVII w. Badania stylistyczne i fotografia w promieniach IR wskazują na udział w powstaniu portretu dwóch twórców: strój został namalowany dobrze, lecz zachowawczo, twarz natomiast niezwykle swobodnie. Osobnym zagadnieniem była próba identyfikacji osoby portretowanej. Charakterystyczne rysy twarzy sugerowały, że może to być Albrecht VII Habsburg lub Ferdynand II Habsburg, król Czech i Węgier, cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. W czasie dalszych poszukiwań natrafiono na portret Ferdynanda II z lat 1622 – 1637, autorstwa Justusa Sustermansa w Palazzo Pitti we Florencji. Jest on bardzo podobny do naszego obrazu, który określono jako bardzo dobrą kopię z epoki, być może nawet autorską. Justus Sustermans, malarz flamandzki, nadworny portrecista rodu Medicich, był uważany za życia za najlepszego portrecistę we Włoszech. Jego obrazy znajdują się w wielu galeriach świata.

W kręgu Francesca Albaniego ze szkoły bolońskiej Carraccich powstał wyśmienity Chrzest Chrystusa z 1. poł. XVII w. Jest on bliski kompozycjom Albaniego, jak Chrzest Chrystusa z Pinakoteki w Bolonii. Od czasu założenia Akademii degli Incamminati w 1585 roku przez Annibale, Agostina i Lodovica Carraccich Bolonia stała się, jak pisał Muratow „ojczyzną przewrotu w sztuce, znanego pod mianem drugiego Odrodzenia”. Na płótnie dublażowym z XIX w. (wzmacniającym pierwotne podobrazie) odkryto inskrypcję wykonaną ołówkiem.: Obraz Kupiony przez Antonine z Czackich St KrasinsKy Sta Opi w Rzymie w Roku: 1808: 19 April. Antonina Krasińska z Czackich (1756 – 1834), starościna opinogórska była babką hrabiego Zygmunta Krasińskiego, ordynata opinogórskiego, a naszego wieszcza narodowego.

Potwierdziła się hipoteza autorstwa Sceny w porcie, przypisywanej Johannesowi Lingelbachowi. Obraz przedstawia port w Neapolu z Wezuwiuszem w tle, z grupkami ludzi, z siedzącymi kucami na pierwszym planie. W świetle sodowym lepiej widoczna stała się sygnatura Lingelbacha. Obok niej był ślad innej, niemożliwej do odczytania. Lingelbach, Niemiec, zaliczany do holenderskich malarzy działających w XVII w. w Rzymie, specjalizował się w malowaniu scen rodzajowych, współpracując z licznymi wyspecjalizowanymi artystami. Zapewne do jednego z nich należała druga sygnatura. Podobny widok Portu w Neapolu, z dymiącym Wezuwiuszem autorstwa Lingelbacha znajduje się w prywatnych zbiorach w Mediolanie.

Swego rodzaju perełką jest Boże Narodzenie, niewielkich rozmiarów obrazek wykonany oryginalną techniką emalii limuzyńskiej. Jest dziełem wybitnego emaliernika z Limoges – Martina Didier zwanego Pape, czynnego w 3 ćw. XVI w. Emalia malarska, która w Europie została zastosowana najwcześniej, już w XII w., w Limoges (stąd nazwa), jest bardzo odporna na procesy starzenia. Kolekcja emalii limuzyńskich Didiera znajduje się w The Walters Art Museum w Baltimore. W Polsce przedmioty wykonane tą unikatową techniką znajdują się w Galerii Sztuki Użytkowej warszawskiego Muzeum Narodowego oraz w Muzeum Zamku Kórnickiego.

To tylko niektóre z bardzo cennej kolekcji obrazów, którą od września będzie można ponownie oglądać w Muzeum w Tarnowskich Górach. A warto i należy to robić, gdyż w imię maksymy „cudze chwalicie, swego nie znacie” chętnie odwiedzamy zagraniczne galerie, nie zdając sobie sprawy, jak znakomite zbiory można zobaczyć u siebie. Kilka lat temu, jeszcze przed pozyskaniem wyników badań nad kolekcją, wybitna uczona, historyk sztuki z Zamku Królewskiego na Wawelu, dr Magdalena Piwocka, która służyła nieocenioną pomocą i radą, napisała: „Już pierwszy, wstępny przegląd tego zasobu uświadamia, iż mamy do czynienia z materiałem, który przerasta jakby miarę możliwości konserwatorskich i ekspozycyjnych małego, prowincjonalnego muzeum. Wszystko wskazuje jednak na to, że sytuacja mogłaby ulec zasadniczej zmianie, gdyż dzięki odpowiedniemu rozpoznaniu i wypromowaniu tak wybitnej kolekcji – lokalne Muzeum w Tarnowskich Górach powinno zyskać inną rangę. Dlatego położenie nacisku na tę właśnie część zbiorów Muzeum wydaje się przedsięwzięciem, które rokuje sukces w skali całego regionu, a nawet ponadregionalny”. Stwierdziła też, że „jeśli przyjeżdżać do Tarnowskich Gór, to po to, aby zobaczyć kolekcję malarstwa w tarnogórskim Muzeum”. Pierwszy sukces został osiągnięty – zrealizowano prace konserwatorsko – badawcze, częściowo wsparte finansowo przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. Sukces ten potwierdziło przyznanie nagród przez Marszałka Województwa Śląskiego. Muzeum planuje w następnych latach opublikowanie wyników badań oraz wydanie drukiem katalogu kolekcji.

Zofia Krzykowska

 

Okładka Montes nr 57

Okładka Montes nr 57