Kamienica z nagrobkiem chłopca

Zdjęcie Wiktora Tomsika z żoną i dziećmi. Z archiwum Jerzego Tomsika
Zdjęcie Wiktora Tomsika z żoną i dziećmi. Z archiwum Jerzego Tomsika

Secesyjna kamienica naprzeciwko tarnogórskiego kościoła farnego wyróżnia się nie tylko pięknym wyglądem, lecz także wmurowaną w fasadę barokową płytą nagrobną pochodzącą ze zlikwidowanego przykościelnego cmentarza.

Niezabudowany teren znajdujący się za budynkiem szkoły górniczej przy ulicy Gliwickiej początkowo dzielił się na 2 działki. Jedna o powierzchni 311 m kw. należała do zegarmistrza Blaschke, który postawił na swojej posesji w lipcu 1882 roku – według projektu Viktora Czempika - piętrowy budynek ze schodami prowadzącymi do mieszkania na piętrze oraz na zapleczu komórki na węgiel. Na drugiej działce o powierzchni 362 m kw. dopiero w marcu 1909 roku budowniczy Karol Korbsch zaprojektował i wybudował piętrowy budynek mieszkalny dla mistrza kamieniarskiego Roberta Ressela, który parter domu przeznaczył na pracownię kamieniarską. Murowane ogrodzenie zostało postawione wokół posesji rozciągającej się od ulic Gliwickiej do Teofila Królika w marcu 1910 roku na zlecenie Berty Ressel.

W 1914 roku właścicielem połączonych działek o powierzchni 673 m kw. został Wilhelm Heilmann. Na jego zlecenie budowniczy Konrad Gintzel zaprojektował 10 czerwca 1914 roku a następnie postawił kamienicę położoną od strony ulicy Gliwickiej 27. Na secesyjnym budynku nad wejściem z portalem i rozetą wyryto w kamieniu napis po łacinie: Salve, czyli Witaj. W jedno z okienek piwnicznych robotnicy wmurowali wykonaną z piaskowca płytę nagrobną dziecka zmarłego w 1614 roku Georga Schomana, którą znaleźli podczas kopania fundamentów. Nagrobek pochodził z cmentarza otaczającego pobliski kościół św. Piotra i Pawła i zakopany został w ziemi podczas licznych przebudów świątyni bądź likwidacji nekropolii. W trzypiętrowej kamienicy największe mieszkania były kilkupokojowe, oprócz kuchni miały spiżarnię, łazienkę i pomieszczenie służbowe dla służącej.

W 1924 roku kamienicę wraz z dwoma oficynami w podwórzu kupił Wiktor Tomsik. Pieniądze potrzebne na kupno budynku uzyskał po sprzedaży majątku rolnego i restauracji w Wilkowicach. Nowy właściciel Wiktor Tomsik urodził się w 1879 roku w Bobrownikach Śląskich, gdzie jego bracia Augustyn i Sylwester mieli cegielnię. W 1912 roku Wiktor poślubił w Lipinach pochodzącą z tej miejscowości Elżbietę Folwaczny. Małżonkowie zamieszkali w domu w Lipinach, gdzie urodziło się ich kilkoro dzieci. Wiktor Tomsik zmarł w 1926 roku a właścicielką kamienicy została jego żona Elżbieta, na zlecenie której w 1929 roku budowniczy Jan Langosz przebudował parter tylnych budynków na warsztat stolarski i rzeźbiarnię dla jej synów. W 1930 roku budowniczy Aleksander Król zainstalował w budynkach kanalizację.

Po śmierci Elżbiety Tomsik w 1941 roku spadkobiercą kamienicy i oficyn został najstarszy jej syn Jerzy Tomsik urodzony w 1913 roku. Jerzy Tomsik był absolwentem prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po II wojnie światowej był dyrektorem Gminnej Spółdzielni. Zajmował się także hodowlą gołębi pocztowych i był założycielem tarnogórskiego oddziału Związku Hodowców Gołębi Pocztowych oraz autorem podręcznika dla hodowców. W kamienicy mieszkał także jego młodszy o dwa lata brat Eryk Tomsik, który od 1948 roku prowadził w oficynie warsztat stolarski i wytwórnię trumien. W sąsiedniej oficynie wynajmowanej przez mistrza kamieniarskiego mieścił się warsztat kamieniarsko-rzeźbiarski, w którym wykonywano nagrobki. W 1953 roku prywatne warsztaty przejęła Spółdzielnia Pracy „Mechanik” z Bytomia.

Niestety zachowane archiwalne dokumenty świadczą o tym, że współżycie dokwaterowanych do kamienicy lokatorów z jej właścicielem nie układało się najlepiej. W listopadzie 1956 roku po pisemnych skargach podpisanych nawet przez Eryka Tomsika, brata właściciela domu, interweniować musieli urzędnicy tarnogórskiego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, którzy zezwolili dwuosobowej rodzinie Kazimierza Jurka i trzyosobowej rodzinie Eryka Tomsika na wspólne użytkowanie jednej ubikacji oraz nakazali kamienicznikowi wybudowanie ścianki dzielącej wspólny przedpokój obydwu lokatorów na dwie odrębne części. Sam Jerzy Tomsik zmuszony został do korzystania z drugiej ubikacji wspólnie z sześcioosobową rodziną Marii Oleksy. Skargi i kontrole urzędników z maja 1959 roku dotyczyły remontu rys i pęknięć murów kamienicy nad oknami i pod balkonami. W 1971 roku kamienicznik po interwencji władz miasta udrożnił kanał kominowy w mieszkaniu Gerdy Horzeli. Po śmierci Jerzego Tomsika w 2003 roku, którego brat Eryk zmarł dwadzieścia lat wcześniej, kamienicę kupiło małżeństwo kupców tarnogórskich.

Ryszard Bednarczyk

 

Okładka Montes nr 55

Okładka Montes nr 55