Kronikarze rodu

Ulryk von Wrochem przy grobach w Czerwięcicach
Ulryk von Wrochem przy grobach w Czerwięcicach

Górnośląska szlachta – Wrochemowie Cz. XV

XX wiek nie był dla Wrochemów nader  łaskawy. Ród w poprzednich stuleciach tak potężnie rozrodzony zaczął wygasać. Kolejne linie wymierały. Nie zamierzonym kronikarzem i świadkiem tych wydarzeń był Hans Werner von Wrochem. Miał kilku poprzedników, którzy tak jak on zbierali informacje o swoich kuzynach bliższych i dalszych. Był ostatnim, który wyniki swych dociekań opublikował.

W 1894 r. Wrochemowie zebrali się w Berlinie aby utworzyć związek rodowy. Jednym z celów powstałego związku było zachowanie pamięci o przodkach. Sposobem miało być spisanie dziejów rodu. Major Wiktor von Wrochem z Czerwięcic w pierwszym tomie opisał dzieje najdawniejsze, aż do śmierci Jana Henryka na pocz. XIX w. Jego kuzynowie, generał-lejtnant Maksymilian i tajny wyższy radca rządowy Paweł, spisali (z pomocą Wiktora) dzieje potomków Gottloba, najstarszego z synów Jana Henryka. Generał-major Artur często sięgając do rodzinnej korespondencji opisał dzieje linii Karola. Spisane i opublikowane przez nich w latach 1908-1912 trzy tomy dziejów rodu von Wrochem trafiły w ręce Hansa Wernera, który po 1945 r. zamieszkał w Berlinie. Stał się mimowolnym świadkiem i kronikarzem wygasania kolejnych linii swojej rodziny. Prowadząc szeroką korespondencję z żyjącymi jeszcze kuzynami i kuzynkami zdołał zgromadzić wiele danych dotyczących ich wojennych i powojennych losów. W wielu przypadkach pozostały one jednak nieznane do dziś. Zgromadzone dane opracował i doprowadził do publikacji w jednym z powojennych wydań Kalendarzy Gotajskich w 1960 r. Z czterech linii i kilku gałęzi wygasły wszystkie młodsze linie rodu, wywodzące się od: Karola (zm. 1825 r.), Ludwika (zm. 1849 r.) i Fryderyka (zm. 1837 r.). Cztery lata po opublikowaniu danych zgromadzonych przez Hansa Wernera zmarł major Alfred von Wrochem, tak jak i on potomek starosty raciborskiego Gottloba (zm. 1840 r.). Hans Werner i jego dzieci byli jedynymi przedstawicielami, tak licznego niegdyś, rodu von Wrochem.

Exlibris Hansa Wernera von Wrochem
Exlibris Hansa Wernera von Wrochem

Hans Werner od 1935 r. był żonaty z Annemarią Hermann. Mieli pięcioro dzieci: czterech synów i jedną córkę. Po zakończeniu wojny osiedlili się w Berlinie. Najmłodszy z synów, Maciej zmarł w 1962 r. w wieku zaledwie 17 lat. Pozostali trzej synowie otrzymali gruntowne wykształcenie muzyczne. Johann Gottlieb jest dziś znakomitym kompozytorem i pianistą. Klaus jest uznanym skrzypkiem, a Ulryk gra na altówce. Hans Werner zmarł wiosną 1976 r. Annamaria  zmarła 29 stycznia 2009 r.

Muzyką zajmują się także synowie Johanna Gottlieba: Klaudiusz gra na wiolonczeli, a Johaness  na gitarze. Zawodowym historykiem jest Oliwier, syn Klausa. W 2006 r. otrzymał na Uniwersytecie w Hamburgu stopień naukowy doktora. Na razie jednak nie słychać, aby stał się kolejnym kronikarzem dziejów swych przodków i krewnych.

Już w XXI wieku Wrochemowie - Johann Gottlob, Ulryk i Klaudiusz - po kilkudziesięciu latach nieobecności przyjechali na Śląsk skąd się wywodzili ich przodkowie. Odwiedzili zamek w Starych Tarnowicach, pałac w Czerwięcicach oraz tamtejsze groby Wrochemów.

Arkadiusz Kuzio-Podrucki