Kamieniołomy Śląskie na Polesiu

Kamieniołom dolomitowy z okolic Tarnowskich Gór. Podobny był w Plesowie. Ze zbiorów SMZT
Kamieniołom dolomitowy z okolic Tarnowskich Gór. Podobny był w Plesowie. Ze zbiorów SMZT

Tarnogórskie starostwo było w międzywojniu współwłaścicielem kamieniołomów na Kresach Wschodnich. Majątek utraciło po powojennej zmianie granic

Pod koniec 1947 roku władze powiatów katowickiego, lublinieckiego, pszczyńskiego, świętochłowickiego i tarnogórskiego postanowiły wznowić działalność międzywojennego związku celowego powiatów dla eksploatacji „Śląskich Kamieniołomów”. Założyciele za główny cel w statucie uznali: „pomoc przy budowie i utrzymaniu dróg, mostów, obiektów przez wydobywanie wspólnymi siłami kamienia do budowy dróg”. Na kapitał zakładowy związku złożyły się udziały poszczególnych starostw. Katowice wpłaciły 1 mln zł, Świętochłowice 250 tys. zł, Tarnowskie Góry 150 tys. zł, Pszczyna 100 tys. zł i Lubliniec 40 tys. zł. Uchwały podejmowane przez wydział związku wykonywał przewodniczący i 4 delegatów z Katowic, 2 ze Świętochłowic i po jednym delegacie z pozostałych powiatów. Pierwsze posiedzenie reaktywowanego związku, podczas którego delegaci zatwierdzili statut i wybrali katowickiego starostę Stanisława Heroka przewodniczącym, odbyło się 11 grudnia 1947 w Katowicach przy ul. Warszawskiej 45 w siedzibie Wydziału Powiatowego. Na delegatów wybrani zostali m.in. starosta tarnogórski Józef Grzegorzek i Brunon Pustelnik, urzędnik z Pszczyny. W trakcie zebrania Tadeusz Roszko, zastępujący dyrekcję związku, zwrócił uwagę na „brak granitu do budowy dróg”, który sprowadzany z Niemiec i Szwajcarii przyczynił się do „odpływu dewiz”. Tymczasem w okresie międzywojennym powiat katowicki wykorzystywał złoża granitu na Polesiu – przypomniał Tadeusz Roszko.

Kamieniołomy to dobry interes

Właścicielem kamieniołomu w województwie poleskim był założony w Katowicach w grudniu 1927 roku związek celowy powiatów dla eksploatacji „Śląskich Kamieniołomów”. Udziałowcami związku z kapitałem początkowym 1 mln 540 tys. zł były powiaty katowicki, tarnogórski, pszczyński oraz Skarb Państwa. W 1933 r. kapitał zwiększono do 3,2 mln zł. Granit eksploatowano w kamieniołomie „Puhacz” o powierzchni 50 ha w Plesowie, powiat Sarny, województwo poleskie. Kamieniołom miał własną elektrownię i maszynownię, prowadziła do niego trzykilometrowa bocznica kolejowa.

W 1935 roku związek komunalny dokupił za 600 tys. zł sąsiedni majątek leśny Kamienna o powierzchni 9,5 ha wraz z tartakiem, zabudowaniami, kamieniołomem Siedliszcze oraz torem wąskotorowym o długości 25 km. Po trzech latach w nowym majątku wybudowano 8-kilometrową bocznicę kolejową. Natomiast w Kamiennej postawiono osiedle ze 100 domkami. Każdy lokator domu złożonego z 2 umeblowanych mieszkań otrzymywał dodatkowo morgę gruntu. Miesięczny czynsz wynosił 15 zł. Po 25 latach domki miały stać się własnością lokatorów. Na osiedlu, które miało ulec rozbudowie do 500 domków, wytyczono drogi i założono dom społeczny.

W 1939 roku majątki „Puhacz” i „Kamienna” osiągnęły wartość 8 mln 622 tys. zł. Pracowało w nich 2 tys. robotników, 30 pracowników umysłowych – dodatkowo w Katowicach jeszcze 5 biuralistów. Robotnik zarabiał 200 zł, pracownik wykwalifikowany 500 zł. Połowa zatrudnionych pochodziła ze Śląska i Zagłębia, reszta z Kresów Wschodnich. Rok przed wybuchem II wojny światowej w obydwu kamieniołomach wydobywano 350 tys. ton grysu, tłucznia i kostki brukowej. Związek założył także w 1933 roku w Katowicach firmę „Smołogranit”, w której rocznie produkowano 15 tys. ton grysów smołowych do budowy nawierzchni dróg.

Jak odzyskać majątek

Po wznowieniu działalności związku celowego jego zarząd postanowił przejąć dawny majątek i uzyskać ekwiwalent za utracone – z powodu zmiany granic Polski - mienie na Kresach Wschodnich. „Sprawa ekwiwalentu za utracony majątek Związku Celowego napotka na duże trudności” – przestrzegał Stanisław Herok na pierwszym posiedzeniu związku. Władze związku zaczęły także upominać się w firmach o zapłatę nieuregulowanych przed wojną rachunków. Ale równocześnie zwrotu przedwojennego kredytu zaczęła domagać się Komunalna Kasa Oszczędności w Katowicach i oddział ZUS w Chorzowie.

Z takim bagażem powojennych doświadczeń 19 listopada 1949 roku zwołane zostało w Katowicach kolejne posiedzenie związku. Zgodnie z przewidywaniami nierealne było uzyskanie odszkodowania za stracone kamieniołomy na Polesiu. Dlatego zarząd związku postanowił kontynuować działalność jedynie w oparciu o spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością „Smołogranit. Budowa Dróg i Przetwory Żużlowe” w Katowicach, w której posiadał 25 % udziałów. Pozostali dwaj udziałowcy Stefan Jabłoński i Wincenty Wybraniec dobrowolnie odstąpili swoje udziały związkowi celowemu. Jak poinformował delegatów Stanisław Herok, starosta katowicki i przewodniczący związku, „Smołogranit” dostarczał materiały do budowy dróg oraz ich nawierzchni i „prosperuje dobrze”. Spółka warta była 3 mln zł.

Ale żeby rozpocząć działalność w oparciu o „Smołogranit”, konieczne było przekształcenie związku z celowego w Związek Międzykomunalny Powiatów, co też uczyniono na posiedzeniu. Delegaci podwyższyli również kapitał przejętej firmy do 4 mln zł, podzielony na 100 udziałów. Powiat katowicki przejął 75 udziałów, po 10 udziałów przejęły powiaty tarnogórski i pszczyński, a 5 udziałów przekazano Skarbowi Śląskiemu reprezentowanemu przez Generalną Prokuratorię. Na posiedzeniu uchwalono nowy statut związku. Do zarządu wybrano m.in. Stanisława Łykę, ówczesnego przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach. Na początku 1950 roku udziałowcy zaakceptowali nowy statut związku, w którym zapisano, że działalność będzie polegać na „przeróbce żużla wielkopiecowego i budowie dróg bitumicznych”. Niestety przeprowadzone wkrótce przez socjalistyczne władze masowe upaństwowienie firm zakończyło istnienie związku.

Ryszard Bednarczyk