Gimnazjum im. księcia Jana Opolskiego

Gimnazjum Realne, około 1895, fot. Carl Liebert, odbitka z Archiwum SMZT
Gimnazjum Realne, około 1895, fot. Carl Liebert, odbitka z Archiwum SMZT

Po przejęciu suwerennej władzy przez Rzeczpospolitą nad częścią Górnego Śląska w roku 1922, zaistniała konieczność stworzenia od podstaw polskiego szkolnictwa. W budynku dawnego niemieckiego Gimnazjum Realnego otwarto polską, ośmioletnią szkołę ponadpodstawową o profilu neoklasycznym. Na wniosek jednego z nauczycieli – Józefa Piernikarczyka i za jednomyślną zgodą grona pedagogicznego wybrano na patrona szkoły ostatniego Piasta opolskiego, Jana II Dobrego. Od 1929 r. pełna jej nazwa brzmiała: Państwowe Męskie Gimnazjum im. Księcia Jana Opolskiego w Tarnowskich Górach. Od roku 1928 szkoła posiadała nowy sztandar zakupiony ze składek grona pedagogicznego, uczniów szkoły i osób prywatnych. Sztandar z jednej strony biały, z wizerunkiem św. Stanisława Kostki – patrona młodzieży, z drugiej strony amarantowy z wyhaftowanym godłem Polski i nazwą szkoły, szczęśliwie przetrwał zawieruchę wojenną.

Plan sytuacyjny pierwszego piętra Gimnazjum z 1928r.
Plan sytuacyjny pierwszego piętra Gimnazjum z 1928r.

Szkoła

Teren szkolny sąsiadował z nieistniejącym dziś cmentarzem ewangelickim,  z dworcem towarowym PKP i posiadłościami prywatnymi, od strony ul Dworcowej otoczony metalowym płotem. Powierzchnia należąca do szkoły wynosiła 0,489 ha i na niej znajdowały się: właściwy budynek szkoły, ogród frontowy o charakterze parkowym, po prawej stronie od wejścia ogród botaniczny z fragmentem wydzielonym na część użytkową dla zajęć młodzieży, za nią zadaszona, trzydziestometrowa strzelnica sportowa dla broni małokalibrowej i hala gimnastyczna, obok  zaś  boisko szkolne. Boisko stanowiło ciągły  przedmiot troski dyrekcji ze względu na fatalną nawierzchnię zamieniającą się w okresie niepogody w błoto. W roku 1931  założono małe alpinarium oraz niewielkie akwarium.

Budynek szkoły w latach 1927-32  przeszedł generalny remont i częściową przebudowę. Nakładem ok. 3 milionów złotych przeprowadzono między innymi następujące prace: zlikwidowano małą klatkę schodową w południowej części budynku oraz nadwieszony korytarz na drugim piętrze, aulę zmniejszono i pozbawiono większej części dekoracji, usunięto mieszkanie dyrektora zamieniając je na klasę, mieszkania tercjana (woźnego) i pomocnika pełniącego jednocześnie funkcję palacza umieszczono w suterenie,  ubikacje przeniesiono do budynku szkolnego, zainstalowano na każdym piętrze umywalnie dla uczniów, wymieniono drewniane podłogi zastępując je kamiennymi płytami, zmieniono układ sal, dodano nowe wyposażenie naukowe dla pracowni i gabinetów. W roku 1932 kończono malowanie auli szkolnej. Po remoncie w szkole było 12 „klas naukowych” w tym: gabinety i pracownie historyczno-geograficzna, fizyczno-chemiczna, przyrodnicza, rysunkowa, a oprócz tego „kancelaria Dyrekcji”, biblioteka nauczycielska, biblioteka uczniowska, archiwum szkolne, sklepik uczniowski w świetlicy, gabinet lekarza szkolnego, pokój służbowy tercjana i kaplica szkolna w auli. W roku 1932 podjęto decyzję o stworzeniu samodzielnej pracowni geograficznej mającej być jednocześnie salą do wyświetlania przeźroczy. Mimo tego Dyrekcja stwierdziła znaczne braki utrudniające funkcjonowanie zakładu, szczególnie w sferze sanitarno-higienicznej a w tym: brak szatni, brak natrysków, konieczność dokonania remontu sali gimnastycznej - zwłaszcza wymiany starych podłóg i instalacji grzewczej, nieodpowiednie boisko. Ponadto narzekano na zbyt małe sale, stare i w części zniszczone ławki szkolne niedostosowane do wzrostu uczniów. Awaria przestarzałej sieci ciepłowniczej była przyczyną zamknięcia szkoły w dniach 14-16 lutego 1929 r.

Oprócz budynków szkoła posiadała zakupioną w 1932 r. przez Kasę Oszczędnościową Wydziału Powiatowego w Tarnowskich Górach, działkę ziemi w Korbielowie, na której w przyszłości zamierzano postawić „budynek przeznaczony dla kolonii”. Szkoła  użyczała swoich pomieszczeń różnym organizacjom - np salę gimnastyczną – Towarzystwu Gimnastycznemu „Sokół”, tę samą salę i strzelnicę – hufcowi Przysposobienia Wojskowego. Ponadto w jej klasach uczyły się dziewczęta ze szkoły zawodowej prowadzonej przez Narodową Organizację Kobiet.

Obok obowiązków wynikających z prawa,  gimnazjum zostało także wyznaczone przez władze oświatowe jako miejsce przeprowadzanie eksternistycznych egzaminów maturalnych. Przystępowali do nich zarówno młodzieńcy narodowości polskiej, uczący się poza terenem powiatu tarnogórskiego, często urodzeni i mieszkający na stałe poza Polską np. w Niemczech czy Czechosłowacji, jak i uczennice oraz uczniowie narodowości niemieckiej – abiturienci prywatnych gimnazjów mniejszościowych w Tarnowskich Górach, Pszczynie, Rybniku i Siemianowicach. Egzaminom maturalnym zazwyczaj przewodniczyli wizytatorzy Wydziału Oświecenia Publicznego z Katowic.

Nauczyciele

Szkoła zasłużenie cieszyła się znakomitą opinią ze względu na wysoki poziom nauczania. Zawdzięczała to przede wszystkim kadrze nauczycielskiej wśród której znajdowała się liczna grupa osób ze stopniami naukowymi. Wśród nich znajdowali się: tytularny prof. Józef Piernikarczyk - nauczyciel geografii i historii, znany badacz przeszłości Tarnowskich Gór oraz górnictwa i przemysłu na Śląsku, dr. Franciszek Kozieł nauczyciel j. polskiego, dr. Wilhelm Durynek nauczyciel łaciny i greki, dr Sylvio (Sylwester) Mikucki nauczyciel łaciny (w okresie 1928-32 urlopowany ze względu na powołanie do pracy w Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie), dr Edward Merklinger - nauczyciel łaciny i języka niemieckiego i inni. W zasadzie wszyscy nauczyciele byli członkami i aktywnie pracowali w różnych organizacjach społecznych takich jak  Towarzystwo Czytelni Ludowych, Związek Obrony Kresów Zachodnich, Związek Powstańców Śląskich, Związek Strzelecki, Polski Biały Krzyż, Liga Morska i Kolonialna oraz Nowa Polska. Ponadto należeli do zrzeszeń zawodowych – do Związku Nauczycielstwa Polskiego lub  do Towarzystwa Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych. W ramach tych organizacji wygłaszali referaty i odczyty w Tarnowskich Górach i okolicznych miejscowościach. Dyrektorami szkoły w tym okresie byli: do 1 III 1932 roku Józef Grzybowski (ustąpił ze stanowiska ze względu na zły stan zdrowia) i od 1 III 1932 r. dr Edward Merklinger, najpierw pełniący obowiązki dyrektora, a od 1 IX 1932 r. , ostatni przedwojenny dyrektor gimnazjum.

Uczniowie i program nauczania

Warunkiem wstąpienia do szkoły było ukończenie 4-klasowej szkoły ludowej, zaś do klas wyższych – odpowiednia ilość lat nauki oraz do wszystkich klas - zdany egzamin wstępny. Egzaminy dla kandydatów do klas 1-7 odbywały się w wakacje, tylko w wyjątkowych okolicznościach we wrześniu. Niezdany egzamin można było ponowić dopiero po roku. Skutkiem tego, oraz wysokich wymagań edukacyjnych w odpowiednich klasach  znajdowali się uczniowie z różnych roczników, a różnica wieku mogła wynosić i 6 lat. Za naukę w szkole pobierano opłatę 32 złotych na semestr (w tym „2 złote na gry i zabawy”). Uczniowie niezamożni, legitymujący się bardzo dobrymi wynikami w nauce decyzją Rady Pedagogicznej mogli płacić tylko 2 złote za semestr. Zwolnieni z połowy opłat mogli być także synowie urzędników państwowych i samorządowych. Wybitnie uzdolnieni uczniowie  uzyskali stypendia fundowane przez różne instytucje np. Stypendium im. Karola Miarki i Pawła Stalmacha  przez W. O. P. w Katowicach, stypendium im. marszałka Józefa Piłsudskiego przez fundację Sejmiku Powiatowego w Tarnowskich Górach, stypendium im. Jana Kasprowicza z fundacji Książnicy Polskiej we Lwowie, stypendia Huty Srebra i Ołowiu w Strzybnicy, oraz z Towarzystwa Wydawniczego „Polonia”.  W szkole na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych uczyło się także 3 synów emigrantów z Francji, skierowanych tu przez Polskie Towarzystwo Emigracyjne. Koszty ich utrzymania oraz wypoczynku wakacyjnego w Starym Samborze w województwie lwowskim, czy świątecznych wyjazdów do krewnych w Polsce, pokrywano z funduszu Wydziału Oświecenia Publicznego w Katowicach, Sejmiku Powiatowego, Magistratu Miasta, Komitetu Rodzicielskiego i od osób prywatnych.

Program nauczania gimnazjum klasycznego największy  nacisk kładł na przedmioty filologiczne. I tak od pierwszej do ósmej klasy uczono języka polskiego (33 godziny w cyklu), łaciny, aż 42 godziny (sic!), niemieckiego (20 godzin w klasach od I do VII), francuskiego (od klasy trzeciej, 18 godzin ), klasycznej greki (od klasy czwartej, 28 godzin) i hebrajskiego (w klasach szóstej i ósmej w sumie 4 godziny). Oprócz tego znalazły się takie przedmioty jak: matematyka (27 godzin), historia (21 godzin), geografia (14 godzin), fizyka (11 godzin), przyroda (11 godzin), chemia (3 godziny), propedeutyka filozofii ( w dwóch ostatnich klasach w sumie 3 godziny) i higiena 1 godzina. W klasach młodszych uczono pisma (2 godziny), śpiewu (4 godziny) i rysunku (8 godzin). Całość uzupełniały „ćwiczenia cielesne”, czyli WF (16 godzin) i religia (17 godzin). Ilość godzin lekcyjnych w ciągu sześciodniowego tygodnia nauki wahała się od 34 do 37. Wymagania edukacyjne były bardzo wysokie co zostało potwierdzone w szkolnej statystyce. I tak w roku szkolnym 1927/28 na ogólną liczbę 332 uczniów promowano zaledwie 196, nie promowano 81, 54 miało poprawki, a 1 nie został sklasyfikowany. W lepszym, następnym roku 1928/29 na 310 uczniów promowano 220, 48 nie promowano,  a 42 miało poprawki.  Dla porównania  uczniów, których oceniono jako „chlubnie uzdolnionych” było w każdym roku maksymalnie kilkunastu. Interesujące jest to jak mało gimnazjalistów uczyło się w klasach ósmych, maturalnych,  jeszcze mniej  przystępowało do egzaminu dojrzałości. W najgorszym statystycznie roku szkolnym 1929/30 było ich zaledwie sześciu (sic!), potem sytuacja się poprawiła i w roku szkolnym 1931/32 wzrosła do trzydziestu sześciu co stanowiło mniej niż połowę ogólnej ilości uczniów przychodzących do klas pierwszych. Liczba ta była i tak wyższa od średniej ogólnokrajowej, która wynosiła zaledwie ok. jednej trzeciej.

Na początku roku szkolnego 1927/28 z uwzględnionych 335 uczniów tylko 114 mieszkało na terenie Tarnowskich Gór, 123 mieszkało w powiecie tarnogórskim zaś 27 poza terenem powiatu. Aż 68 uczniów, za zgodą Dyrekcji, zostało umieszczonych, na stancjach prywatnych albo w internatach min. w konwikcie biskupim i internacie oo kamilianów. Interesujący jest status społeczny rodziców uczniów.  Największą grupę stanowili urzędnicy i służby poczty i PKP ponad 25%, potem  robotnicy (większość z nich stanowili górnicy) 17%  urzędnicy państwowi, komunalni i „służby państwowe” prawie 10%, chłopi 8,5%, ziemianie, przemysłowcy i właściciele nieruchomości prawie 5%, nauczyciele i profesorzy 4% i inni. Dane te są typowe dla szkół województwa śląskiego i  różniły się od reszty terytorium II RP. Znaczne zróżnicowanie w statusie społecznym i materialnym można zaobserwować w statystykach szkolnych. W kolejnych latach szkolnych 1927/28 i 28/29 zanotowano 4 przypadki śmierci uczniów spowodowane głównie przez choroby (3 przypadki).  W roku szkolnym 1931/32  stwierdzono między innymi 3 zachorowania na otwartą gruźlicę, a 10%  uczniów obserwowano pod tym kątem.  Pełniący obowiązki lekarza szkolnego, major Longin Konachewicz z 11. pułku piechoty stwierdził także złe odżywianie u ok 25% wszystkich uczniów, w większości ubogich i pochodzących z małych miejscowości. Sytuacja jeszcze się pogorszyła w okresie wielkiego kryzysu ekonomicznego z początku lat trzydziestych, dlatego w 1932 r decyzją Dyrekcji w suterenie szkoły otwarto stołówkę wydającą śniadania składające się z bułki i kubka gorącego mleka lub kakao. Korzystało z niej aż 220 uczniów, czyli ponad połowa wszystkich uczących się, z tego aż 50 za darmo. Fundusze na pokrycie kosztów czerpano ze składek gimnazjalistów oraz subwencji Komitetu Rodzicielskiego. Pomoc przy wydawaniu posiłków pełniły panie z tegoż Komitetu.

Michał Pluta
Dokończenie w następnym numerze