Wizerunki gwarków

 

 

CZĘŚĆ I

Już same nazwy - „Montes Tarnovicenses”, „Hory Tarnowskie”, „Bergstaadt Tarnowitz” wskazują na związek nazwy miasta Tarnowskie Góry z górnictwem, bo po czesku „hora”, po polsku „gora” oraz niemiecki „berg” oznaczały niegdyś nie tylko górę, ale i kopalnię. Musieli więc być „bergmani” i „hornicy”, dziś powiemy - górnicy.

Ze względu na wykonywanie konkretnych czynności dzielili się m.in. na górmistrzów, mierniczych, rębaczy, kopaczy. Nieustanny postęp techniczny, zmieniająca się organizacja pracy wymuszała powstawanie nowych stanowisk, a więc nazw i stopni w górniczej hierarchii, ale wszystko i tak zaczęło się od tych, którzy pierwsi podjęli eksploatację złóż kruszców. Dziś w tradycji wszyscy funkcjonują wspólnie jako gwarkowie, choć nimi byli właściwie tylko właściciele kopalń lub ich udziałowcy. Często ci, którym najbardziej dopisało szczęście, tworzyli górnicze i miejskie władze.

   

Znacznie różnili się od nich strojem zatrudnieni bezpośrednio przy wydobyciu rud srebra i ołowiu, budowniczowie sztolni. To do nich podczas święta miasta nawiązują strojami współcześni gwarkowie - członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, pielęgnując pamięć o epoce, która przeminęła, a dała początek powstaniu i rozwojowi miasta.

Przypomina o nich figura rębacza z kilofem ustawiona w niszy na fasadzie tarnogórskiego ratusza i rzeźba w drewnie w ogródku jednego z lokali gastronomicznych. Nie licząc terenu Kopalni Zabytkowej, zadziwiająco mało, jak na miasto odwołujące się do górniczej tradycji, obejmującej prawie 400 lat.

Przeszukując zasoby internetu, odnaleźć można więcej wizerunków. Występują na starych rycinach, obrazach, medalionach, na pocztowych znaczkach. Są elementami herbów miast. Jednych przedstawiono przy pracy, innych - ubranych odświętnie - podczas zabawy. Pokażemy wszystko, co udało się nam zebrać.

  Jako motywy detali architektonicznych zachowały się np. w dwóch reliefach na starym dworcu kolejowym w Katowicach. Górnictwo zaczęło się oczywiście znacznie wcześniej niż kolej. Jego początki w wielu górniczych miastach często przypisuje się przypadkowi. Podobnie jak w Tarnowskich Górach, gdzie wszystko zaczęło się jakoby nie od gwarków, a od chłopa Rybki.

Anna Sopuch
Klaudiusz  Kucharski

Fot.: ze zbiorów rodzinnych