Muzyczne precjoza, czyli historia miasta dźwiękiem pisana

Fragment partytury chóralnej pieśni p.t. Tarnowskie Góry
Fragment partytury chóralnej pieśni p.t. Tarnowskie Góry

Według encyklopedycznych źródeł hejnał (z węg. świtanie) to pieśń grana o brzasku dnia z wieży kościoła lub miejskiego ratusza, to także rodzaj muzycznej „pobudki” dla żołnierzy i obozowiczów. Jak każda inna forma w muzyce winien mieć określone cechy - zwartą i łatwą do zapamiętania linię melodyczną, wspartą na rytmie o podobnych właściwościach. Wykonywany jest najczęściej na trąbce, instrumencie o charakterystycznym, donośnym i jasnym dźwięku.

Tarnowskie Góry

Tarnowskie Góry od setek lat z kruszcu słynęły srebrzystych rud.
Cały je niegdyś podziwiał świat, nawet sam Goethe przybył tu rad.
Przodkowie nasi ów gwarków lud bez lęku wdarli się w ziemi głąb,
chociaż niemiecki ich feudał gniótł, w polskości trwali jak walny dąb.

Czarna jest sztolnia gniewna i twarda, lecz ludzie twardzi z gniewu jej drwią.
Prężą się grzbiety w rytmie oskarda, potem lśnią czoła i dłonie krwią.
Czarna jest sztolnia, lecz jasne słońce, radością dyszy tej ziemi znój.
Gwarkowe święto wszem głoszą gońce, pójdź i ty na nie górniczku mój.

Antoni Gładysz

 

Do najstarszych i powszechnie znanych należy Hejnał Mariacki, lecz z krakowskiej wieży do dzisiaj rozbrzmiewają, przy okazji świąt i narodowych wydarzeń także me-lodie hejnałowych pieśni, takich jak „Serdeczna Matko”, „Bądź pozdrowiona” czy „Kto się w opiekę odda”.

Jak można przypuszczać, także w mieście gwarków w przeszłości właśnie hejnał mógł wzywać do pracy górniczą brać. Współczesny, zabrzmiał po raz pierwszy w 1957r., w trakcie pierwszej edycji Gwarków (wykonawcą był Alojzy Paul). Jego twórca Stanisław Bok był kapelmistrzem 3. Pułku Ułanów Śląskich, który w niedalekiej przeszłości stacjonował w mieście. Po wojnie jako trębacz był członkiem Miejskiej orkiestry symfonicznej, która z początkiem lat 50. prowadziła działalność artystyczną.

Fragment partytury pieśni p.t. Moje miasto w opracowaniu na chór mieszany i orkiestrę dętą Józefa Szweda
Fragment partytury pieśni p.t. Moje miasto w opracowaniu na chór mieszany i orkiestrę dętą Józefa Szweda

Ten czterotaktowy przebieg, w następnych latach poddano muzycznej „korekcie” i w ostatecznej wersji ma polonezowy charakter, o czym świadczy rytmiczny przebieg pierwszego taktu.

Wykonywany był także w opolskiej katedrze p.w. Świętego Krzyża, gdzie mieszczą się doczesne szczątki księcia Jana II Opolskiego. W 1998r. przypadła 470. rocznica nadania miastu praw i zasad Ordunku Górnego - na pamiątkę tego wydarzenia człon-kowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, kultywujący i pielęgnujący tradycje gwarków, oddali symboliczny hołd jego twórcy.

W 1960r. powstała pieśń o tytule „Tarnowskie Góry” na chór mieszany z orkiestrą dętą - utrzymana w tempie marsza, opowiada o górniczych tradycjach miasta. To utwór znanego śląskiego kompozytora Józefa Świdra - twórcy licznych form muzyki instrumentalnej, kameralnej, pieśni chóralnych, dzieł scenicznych, a także muzyki filmowej i do sztuk teatralnych. Tekst napisał Antoni Gładysz - pomysłodawca i inicjator Dni Gwarków.

Sześć lat później Tarnowskie Góry stanęły do konkursowych zmagań z Cieszynem, w ramach popularnego wówczas programu telewizyjnego zatytułowanego Turniej Miast. Tę barwną imprezę promującą w swym ideowym przesłaniu konkurujące ze sobą miasta, przedstawiającą ich historię, kulturę, mieszkańców poprzedził, zorganizowany przez Wydział Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej konkurs na piosenkę o Tarnowskich Górach.

Do konkursowych szranków stanęły cztery pieśni - „Tarnogórskie echa” na chór mieszany z towarzyszeniem zespołu estradowego, „114 tarnogórskich taktów” z tow. orkiestry dętej do słów Edwarda Ziemiańskiego z muzyką Józefa Szweda, „Walczyk tarnogórski” z tekstem Antoniego Gładysza, muzyką Mateusza Lisickiego oraz „Pieśń o moim mieście” z muzyką Romana Hartwicha, tekstem Ewy Sowy. Jury, którego skład stanowili Adolf Dygacz i Józef Powroźniak za najlepszą uznało kompozycję p.t. „Tarnogórskie echa”, wyróżnienie przyznano także piosence „114 tarnogórskich ta-któw”.

„Tarnogórskie echa” usłyszymy po raz pierwszy 25 września br. w ramach Teleturnieju Miast - pisał Leszek Proszowski, w artykule „Józef Szwed i Edward Ziemiański laureatami konkursu na piosenkę o Tarnowskich Górach” zamieszczonym w „Gwarku” w 1966r. (nr 37). Wykonawcami będą zespoły estradowe i wokalne kopalń „Julian” i „Andaluzja”. Natomiast „114 tarnogórskich taktów” zaprezentowanych zostanie przez chór i orkiestrę pod batutą Zygmunta Kurza na gwarkowskiej estradzie 11 września”.

Z czterech utworów największą popularnością do dzisiaj cieszy się „114 tarnogórskich taktów”, zwana również tarnogórskim walczykiem prezentowana jest przez zespoły chóralne zrzeszone w Okręgu tarnogórskim, przy okazji plenerowych imprez, w tym Gwarków.

Wśród muzycznych precjozów, swoistych pocztówek miasta znajduje się także pieśń opowiadająca o trudach pracy w górniczych podziemiach, powstała w 1827r. o wdzięcznym tytule „Tarnogórski dzwoneczek”. Autorem tekstu i melodii jest Rudolph Carnall założyciel Szkoły Górniczej, nadinspektor Urzędu Górniczego. Obdarzony licznymi talentami, w tym także literackim i muzycznym, był autorem licznych wierszy, a także pieśni głównie o tematyce górniczej.

Warto wspomnieć także o kompozycjach współczesnych twórców - dwuczęściowym „Kwartecie smyczkowym nr 4” Aleksandra Lasonia, który w swym semantycznym przekazie opisuje klimat tarnogórskich podziemi. W 2000r. odbyło się w Rybnej premierowe wykonanie utworu, z udziałem Kwartetu Śląskiego.

Na jubileusz 50-lecia działalności Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które wśród licznych i cennych przedsięwzięć wnosi nowe, często niewymierne wartości w życie społeczności miejskiej, powstały „Dzwony” Andrzeja Dziadka, niezwykle oryginalna i ekspresyjna kompozycja fortepianowa (patrz „Montes” grudzień 2007 r., nr 27).

W bogatej i zróżnicowanej stylistycznie twórczości Józefa Szweda zawierają się dwa marsze na orkiestrę dętą „dedykowane” miastu - jeden o charakterystycznym tytule „Gwarek”, pełen wigoru i radości powstały w 1978 r., oraz kolejny „Zametowcy” skomponowany na zamówienie zespołu działającego w niedalekiej przeszłości przy Zakładach Mechanicznych „Zamet”.

Na piękno i swoisty klimat miasta nie pozostają więc obojętni artyści - to budujący i dobrze rokujący na przyszłość wniosek.

Elżbieta Szwed

Za udostępnienie partytur i materiałów źródłowych winna jestem słowa wdzięczności prezesowi SMZT Markowi Kandzi oraz Stanisławowi Wyciszczakowi.