Egzamin dojrzałości ze Śląska

Autor z dr. Gorzelikiem
Autor z dr. Gorzelikiem

Istnieje słowo: „budujące”, opisujące sferę zjawisk, doznań i odczuć nie mających nic wspólnego ze stawianiem ścian, czy murów. Wręcz przeciwnie - używa się go, by podkreślić atmosferę stwarzającą szersze perspektywy, ukazującą nową jakość rzeczywistości. Słowem tym najlepiej można opatrzyć spotkanie z doktorem Jerzym Gorzelikiem 26 stycznia w Tarnowskich Górach. Rozłożyło się ono na dwie części: pierwsza miała miejsce w Muzeum i miała formę wykładu p.t „Skarby sztuki Tarnowskich Gór i okolic”, druga była zebraniem zwolenników idei, której przewodzi i służy Jerzy Gorzelik – autonomii Śląska.

Krzepiąca była świadomość, że mieszkamy w mieście i na ziemi przesiąkniętej wielowiekową tradycją, naszpikowaną perłami sztuki. Budująca była liczba osób na tej bądź, co bądź, specjalistycznej prelekcji – z burmistrzem, przewodniczącym rady powiatu, wójtem. Zbudowani byliśmy poziomem wiedzy wykładowcy, jego umiejętnością trafiania w zainteresowania i oczekiwania słuchaczy, cieszyły także błyskotliwe i świadczące o świetnej orientacji w temacie pytania tarnogórzan.

Wykład Jerzego Gorzelika
Wykład Jerzego Gorzelika

Po wykładzie, w innym już miejscu, Jerzy Gorzelik utwierdził nas w przekonaniu, że w dziele budowania społeczeństwa obywatelskiego, tożsamości górnośląskiej zostały osiągnięte znaczące sukcesy. Przytoczył dane badań i ankiet, z których wynika, ze liczba zwolenników autonomii zaczyna przekraczać 50%, a tych, którzy zamierzają w spisie powszechnym zadeklarować narodowość śląską, zbliża się do tej granicy. Szczegółowe dane wraz z komentarzami na ich temat podał niedawno „Dziennik Zachodni”, nie będę więc i ja wchodził w szczegóły. Wymowa ich jest jednoznacznie budująca.

Z deklaracjami jednak jest podobnie jak z obietnicami. Często kończą życie w sferze niezrealizowanych planów i marzeń. Nie możemy dopuścić, by w dniach Spisu Powszechnego zabrakło naszego zdecydowanego głosu.

Spis Powszechny trwać będzie w tym roku od 1 kwietnia do końca czerwca. W trakcie spisu bezpośrednio przez ankieterów będzie przepytanych tylko 20% obywateli wylosowanych przez GUS. Na podstawie danych zebranych od tej grupy wyznaczona zostanie u m o w n i e ogólna liczebność poszczególnych narodowości w Polsce.

Ten wariant przeprowadzenia spisu jest bardzo niekorzystny dla mniejszości narodowych i etnicznych, gdyż metody statystyczne niedoszacowują liczebność mniejszości.

Jednak szansą dla mniejszości narodowych jest alternatywna forma Spisu Powszechnego polegająca na samodzielnym „spisaniu się” po zalogowaniu na stronie GUS. Dlatego niezależnie od tego czy rachmistrz zawita do naszego domu czy nie, warto będzie spisać się samemu za pośrednictwem internetu. Więcej informacji o tym jak dokonać spisu przez internet znaleźć można na: www.stat.gov.pl/gus.

W trakcie spisu odpowiemy m.in. na pytania o narodowość:

1. Jaka jest Pana/i narodowość? (przynależność narodowa lub etniczna, nie mylić z obywatelstwem!)

2. Czy odczuwa Pan/i przywiązanie do innego narodu lub wspólnoty etnicznej? Jeżeli tak to do jakich.?

Jest to o s t a t n i a szansa, by tak wyraźnie pokazać politykom i rządzącym swoje przywiązanie i miłość do Górnego Śląska. Uczynimy to, odpowiadając:

Na pytanie 1: Jestem Ślązakiem/Ślązaczką

Na pytanie 2: Przywiązanie do innego narodu (np. czeskiego, polskiego, niemieckiego).

Należy jednak pamiętać, że odpowiedź na drugie pytanie ma być nieobowiązkowa, a więc pewnie nie będzie brana pod uwagę przy podsumowaniu wyników spisu. Dlatego decydująca jest odpowiedź na pytanie 1 o narodowość.

Wszystkim ostrożnym i niezdecydowanym należy przypomnieć, że mamy prawo zadeklarować narodowość śląską i język śląski nawet jeśli rachmistrz będzie twierdził inaczej! (Jak było prawie 10 lat temu). Obywatelstwo to nie jest nasza narodowość. Możemy być obywatelem polskim o świadomości narodowej np. śląskiej.

Pytanie o język jest równie ważne, bowiem duża ilość deklaracji może pomóc w przyznaniu śląskiemu statusu języka regionalnego, co ułatwi jego ochronę przed całkowitym wymarciem.

Jan Hahn