Willa Kacpra Jastrzembskiego

Kacper Jastrzembski
Kacper Jastrzembski

Jednym z bardziej znanych architektów tarnogórskich w okresie międzywojennym był Kacper Jastrzembski urodzony 4 stycznia 1876 roku w Lesznie. Po zakończeniu I wojny światowej i przybyciu do Tarnowskich Gór architekt ożenił się w 1920 roku z Marią Kodroń urodzoną 13 sierpnia 1898 roku w Tarnowskich Górach. Jego firma budowlana uczestniczyła między innymi w latach 1930-1932 przy budowie szkoły parkowej. Do dziś przy ul. Styczyńskiego 16 stoi obszerna willa z ogrodem, którą zaprojektował i wybudował dla siebie Kacper Jastrzembski.

Domek, garaż i ogrodnictwo

Zezwolenie na budowę willi z garażem i stajnią oraz altany, śmietnika – a także ogrodzenia – architekt otrzymał 27 kwietnia 1925 roku. Zastrzeżenia magistratu dotyczyły jedynie garażu, który musiał mieć ogniotrwały strop, oraz osobne szambo do odcieków benzyny i olejów. Willa gotowa była w 1927 roku. Jastrzembscy zamieszkali na piętrze, natomiast w pokojach na parterze ulokowana była służba, którą właściciele wzywali na górę specjalnym dzwonkiem. Po dwóch latach za ogrodem i podwórzem willi wzniesiony został budynek administracyjny dla jego firmy budowlanej. W 1936 roku ogrodnik Hermann Sojka wydzierżawił od Marii i Kacpra Jastrzembskich grunt pod budowę szklarni. Zakład budowlany Jastrzembskiego postawił według jego projektu cieplarnię i budynek gospodarczy dla założonego przez Sojkę ogrodnictwa.

Spory o ścieżkę

Dom przy Styczyńskiego 16
Dom przy Styczyńskiego 16

Ale znacznie ciekawsze były plany architekta z 1933 roku, który wspólnie z Franciszkiem Imielą, Wiktorem Pankalą i Janem Niedzielą – ówczesnymi właścicielami kamienic przy ul. Łukasika 10, 12 i 14 – postanowili utworzyć nowe ulice wokół swoich parceli. Rok później gotowy był projekt budowy wokół nowo wytyczonych ulic budynku złożonego z trzech segmentów oraz przebudowania na dom starej stodoły. Niestety pomysł nie został zrealizowany.

Za to rozpoczął się w 1931 roku kilkuletni spór Kacpra Jastrzembskiego z magistratem. Powodem konfliktu było ogrodzenie parkanem przez Imielę i Jastrzębskiego parceli, przez które przechodziła mocno uczęszczana gruntowa ścieżka biegnąca od skrzyżowania ulic Polnej i Sienkiewicza do ulicy Łukasika. W 1933 roku władze miasta postanowiły zlikwidować z tego powodu tę dróżkę łączącą tartak firmy Silarbor z ul. Łukasika. Magistrat zaproponował Imieli, Jastrzębskiemu i Pankali kupno terenu ze ścieżką po 3 zł za m kw. Ta cena uznana została przez kamieniczników za wygórowaną. Po trzech latach negocjacji Kacper Jastrzembski wreszcie odkupił od miasta 140 m kw. ścieżki za 140 zł. Co wcale nie zakończyło konfliktu, bo architekt zażądał od magistratu 6 zł rocznie za udostępnienie przejścia do tartaku. Dopiero w lutym 1939 roku doszło do ugody.

Kwatera czerwonoarmistów

W czasie okupacji willa przy ul. Styczyńskiego 16 trafiła pod niemiecki zarząd Treuhandstelle. Po śmierci Kacpra Jastrzembskiego w 1942 roku właścicielką majątku formalnie została jego żona Maria. Jednak miała z tego niewiele korzyści nawet po wyzwoleniu, bowiem w domku rozgościli się czerwonoarmiści. Wdowa po budowniczym 8 maja 1945 roku w dramatycznym piśmie do magistratu błagała o obniżenie jej podatku gruntowego lub całkowitego zwolnienia z opłat, bo nie miała żadnego dochodu. Czynszu także nie otrzymywała, bo cztery pokoje z kuchnią na piętrze willi oraz pokój z kuchnią w suterenie i garaż zajęła Armia Czerwona. „Zmuszona jeszcze jestem ponosić opłaty i koszty różnych napraw” - skarżyła się Maria Jastrzembska. Niestety, nie zachowały się żadne dokumenty, które informowałyby, jak magistrat ludowego państwa rozpatrzył jej prośbę.

Natomiast po odejściu czerwonoarmistów do willi dokwaterowano lokatorów. Właścicielka zajmowała jedynie kuchnię i pokój na parterze a z ubikacji korzystała wspólnie z sublokatorami.

Schorowana matka Marii Jastrzembskiej pod koniec życia musiała zamieszkać we wnęce na parterze odgrodzonej od salonu ścianką działową. Wdowa po architekcie zmarła w 1982 roku. Willę po bezdzietnych Jastrzembskich odziedziczyli spadkobiercy z rodziny Kodroń.

 

Ryszard Bednarczyk
Fot.: ze zbiorów rodzinnych architekta