Sztolnia Czarnego Pstrąga

b_190_285_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_30_sztolnia1.jpg CZĘŚĆ IV

Po 1960 r. liczba zwiedzających zauważalnie wzrosła. Statystyki SMZT podają, że było to odpowiednio: w 1961 r. – 12 922; w 1962 r. – 10 600; w 1963 r. – 15 752 osób. Część ruchu turystycznego do sztolni generował… pobliski Górniczy Ośrodek Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjny, utworzony w masztalerni stojącej na szczycie wzgórza parku w Reptach.

Otwarto go uroczyście w sobotę 17 grudnia 1960 r., a więc ledwie trzy lata po oddaniu do zwiedzania sztolni. Zwykle wycieczki oficjeli nawiedzających reptowski ośrodek udawały się także na podziemną przejażdżkę łódkami. Przykładowo do sztolni zawitali 2 maja 1961 r. uczestnicy Pociągu Przyjaźni, którzy przyjechali z Tuły, Iwanowa, Tambowa i Smoleńska w Związku Radzieckim, natomiast 18 lipca 1965 r. była w niej delegacja Komitetu Obwodowego partii komunistycznej z Doniecka w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej.

Wśród gości sztolni byli także 25 września 1968 r. Gunar Kanstrup – członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Dani, 28 marca 1969 r. – ambasador Węgier w Warszawie Bela Nemethy, 18 kwietnia 1969 r. – I sekretarz Komitetu Centralnego Mongolskiego Rewolucyjnego Związku Młodzieży Czojdżilyn Purewdżaw, a 12 września 1969 r. – Horst Sindermann, Członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności z NRD. Ten ostatni kilka lat później został premierem Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Ale nie tylko na oficjeli liczono. W 1964 r. wydany został w nakładzie 4 tysięcy egzemplarzy folder prezentujący Sztolnię Czarnego Pstrąga. Wtedy też opracowano „instrukcję obsługi sztolni”, aby usprawnić obsługę wycieczek. Frekwencja w tamtych latach wyglądała następująco: w 1965 r. zanotowano 549 wycieczek, w tym 245 szkolnych i 203 z zakładów pracy. W 1966 r. były już 632 wycieczki, z tego 259 szkolnych i 195 zakładowych. Rok 1967 to 747 wycieczek, wśród nich 326 ze szkół i 208 z zakładów pracy. Przewodnicy w sztolni pracowali społecznie, w godzinach po pracy zawodowej, podczas urlopów lub w ramach dni wolnych.

Sąsiedztwo rozbudowującego się ośrodka rehabilitacyjnego nastręczało sztolniowcom pewnych problemów. Środek parku stał się na kilka lat wielkim placem socjalistycznej budowy. W 1968 r. w prasie pojawiły się narzekania, że ciężkie wywrotki dowożące materiały na budowę tak bardzo poniszczyły alejki w parku, że nie sposób było autokarem wycieczkowym podjechać do szybu Ewa. Kierownictwo budowy miało przygotować osobną drogę przez park dla autokarowych wycieczek turystów, czego jednak nie uczyniło. Mało tego, dyrekcja budowy postanowiła przegrodzić płotem zniszczoną drogę dojazdową do sztolni i tylko energiczny protest władz Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej powstrzymał realizację tego pomysłu.

A zdążono już wydrążyć dziury w jezdni, w których miały się znaleźć słupy ogrodzeniowe. Do tego zdarzało się, że z pędzących wywrotek spadały kamienie, co zmniejszało poczucie bezpieczeństwa turystów udających się do sztolni. Dojazd autokarów bezpośrednio w pobliże sztolni został zabroniony pod koniec XX wieku, odtąd turyści musieli przemierzać kilkaset metrów pieszo od parkingu przy ul. Repeckiej.

Mankamentem było uprzywilejowanie zapowiedzianych wycieczek zbiorowych kosztem turystów indywidualnych. Często się zdarzało, że wycieczki niezgłoszone wcześniej były odprawiane z niczym sprzed sztolni. Toteż wiosną 1971 r. działacz SMZT Paweł Spałek rozesłał list do redakcji tygodnika Światowid i miesięcznika Gościniec z informacją, że dla turystów indywidualnych wyznaczono do zwiedzania każdą niedzielę i święto od 1 maja do 31 października w godzinach od 14 do 17. Było to jednak stanowczo za mało, toteż rok później jeden z tygodników apelował, aby indywidualnym udostępnić sztolnię może także w poniedziałki.

W 1973 r., gdy ślimacząca się budowa Kopalni Zabytkowej zdawała się doczłapywać do finiszu, rozeszły się pogłoski o planowanym połączeniu trasy zwiedzania w sztolni i w kopalni. Zostały one zdementowane. Mniej więcej jesienią 1974 r. wyznakowany został żółty szlak turystyczny spod dworca kolejowego PKP w Tarnowskich Górach do Sztolni Czarnego Pstrąga oraz czarny szlak do budowanej Kopalni Zabytkowej. Komu nie chciało się dreptać do sztolni, mógł z centrum Tarnowskich Gór dojechać pod reptowski park autobusami Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego nr 80 (linia do Gliwic) czy nr 134 (do Pyskowic), które jednak nie wjeżdżały do samego parku. W 1976 r. uruchomiona została wreszcie Kopalnia Zabytkowa, obiecywana tarnogórzanom od czterdziestu lat. Wbrew pierwotnym zamysłom, po otwarciu kopalni nie zlikwidowano ruchu turystycznego w Sztolni Czarnego Pstrąga. Miasto miało więc odtąd dwie podziemne trasy turystyczne.

Tomasz Rzeczycki