Strzelania o legaty

Odznaka bracka (prawdopodobnie legat), okres międzywojenny; wł.: Beata i Jacek Kalke; fot. Małgorzata Paszowska
Odznaka bracka (prawdopodobnie legat), okres międzywojenny; wł.: Beata i Jacek Kalke; fot. Małgorzata Paszowska

Od przełomu dziewiętnastego i dwudziestego stulecia przyjął się w tarnogórskim Bractwie zwyczaj organizowania strzelań o legaty, czyli nagrody fundowane. Imprezy te stały się szczególnie popularne w okresie międzywojennym, kiedy towarzystwo nie posiadało tak dobrej kondycji finansowej jak w okresie pruskim. Odbywały się one najczęściej w niedziele i były formą ćwiczeń strzeleckich. Fundatorami legatów byli zarówno członkowie organizacji, kasa strzelecka, król Bractwa, jak też przedstawiciele władz miejskich. Część z nich miała charakter wspominkowy – za nieżyjących braci, którzy zasłużyli się w sposób szczególny w dziejach organizacji.

Po raz pierwszy informacje dotyczące strzelań o legaty znajdujemy na kartach kalendarza brackiego z 1903 roku. Odbywały się one wówczas od czerwca do pierwszej dekady października. U progu XX wieku nagrody przeznaczane dla zwycięzców opłacane były w zdecydowanej większości przez kasę strzelecką, co potwierdza ich późniejsza nazwa, tj. Schützen-Legat lub Schützenkassenlegat. Do wybuchu I wojny światowej ta forma turniejów strzeleckich stawała się coraz bardziej popularna, np. w 1907 roku zorganizowano ich dwanaście, a już rok później i w latach następnych – piętnaście. Regulaminy zawodów były do siebie zbliżone. W większości przypadków zmagania prowadzono ze strzelb na 175 m, a po oddaniu do użytku nowej strzelnicy na – 200 m. Od 1908 roku zaprowadzono również turnieje o legaty z wykorzystaniem broni wojskowej. W sezonie wiosenno-letnim strzelania organizowano w godzinach od 15.00 do 19.00, a w jesiennym od 13.00 do 18.00.

Nagroda główna ze strzelania o Legat Josepha Lukaschika, 1908 r.; wł.: Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha
Nagroda główna ze strzelania o Legat Josepha Lukaschika, 1908 r.; wł.: Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha

Legat ufundowany przez Alojzego Rothera, 1928 r.; wł.: Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha
Legat ufundowany przez Alojzego Rothera, 1928 r.; wł.: Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha

Wśród zawodów tego typu fundowanych przez kasę bracką można było wyróżnić turniej o większym znaczeniu, określany w programach strzeleckich jako legat wolnoręczny (Freihand-Legat). W 1907 roku zorganizowano go 9 czerwca, ale już w latach następnych poprzedzał strzelanie królewskie i stał się jednym z ostatnich sprawdzianów przed najważniejszą imprezą bracką. Zawody odbywały się w godzinach wyznaczonych dla wiosenno-letniego harmonogramu, a rywalizację prowadzono ze strzelb bez podparcia do trzech tarcz: świątecznej (Festscheibe), punktowej (Punktscheibe) i mistrzowskiej (Meisterscheibe). Regulamin przewidywał co najmniej sześć nagród o łącznej wartości 50 marek dla osób, które uzyskają najlepsze wyniki w ostatecznej klasyfikacji. Ich uroczyste wręczenie miało miejsce od 1908 roku, zaraz po zakończeniu imprezy.

W 1903 r. pojawia się w kalendarzu imprez brackich pierwszy legat poświęcony jednemu z członków organizacji. Turniej ów zorganizowano w uroczystość patronów tarnogórskiej parafii katolickiej pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Trofeum dla najlepszego strzelca fundowano z legatu przekazanego towarzystwu ze świadczenia pośmiertnego przez Josefa Joschta po zmarłym kupcu i właścicielu składu mąki – Leopoldzie Joschcie. Wspomnianą kwotę w wysokości 100 marek wpłacono na lokatę bankową i aż do wybuchu I wojny światowej z jej odsetek fundowano nagrodę upamiętniającą zmarłego członka Bractwa. Imprezę organizowano do 1908 roku 29 czerwca, a w latach następnych w jedną z ostatnich niedziel czerwcowych i określono jako Leop.[old] Joschtsches Legat-Schießen lub Joscht-Legat-Schießen. Od samego początku najważniejszym trofeum w konkursie był srebrny krzyż o wartości 6 marek wręczany tuż po zakończeniu zawodów osobie, która uzyskała najlepsze trafienie do tarczy.

W 1907 roku na cześć innego zasłużonego brata, wieloletniego członka Magistratu i założyciela miejscowej wytwórni mydła – Josepha Lukaschika, bracia postanowili organizować strzelanie ku jego pamięci. Niewątpliwie dużą rolę w tym przypadku odegrał fakt, że niecały rok przed śmiercią Lukaschik zapisał w testamencie towarzystwu sumę w wysokości 500 marek (21 marzec 1906 r). Tuż po jego zgonie (11 stycznia 1907 roku) bracia zadecydowali na wspólnym posiedzeniu z 16 marca 1907 roku, że odsetki z tej kwoty będą corocznie przeznaczane na nagrodę w turnieju poświęconym pamięci senatora Lukaschika (Senator-Lukaschik-Legatschießen). Po raz pierwszy impreza odbywała się w niedzielę 28 kwietnia 1907 roku. Od samego początku nagrodą główną w konkursie było pozłacane odznaczenie mające formę gwiazdy, które w początkach XX w. miało wartość 20 marek. W schyłkowym okresie pruskim jego awers zdobił medalion z wizerunkiem cesarza Wilhelma II, który w II Rzeczypospolitej zastąpiono najprawdopodobniej jednym ze znaków strzeleckich. Na rewersie grawerowano natomiast nazwę legatu oraz datę zorganizowanych zawodów.

Zainicjowana na przełomie XIX i XX wieku forma turniejów o legaty okazała się szczególnie żywotna, gdyż przetrwała aż do końca istnienia związku. Nie zachowały się żadne regulaminy strzeleckie z tego typu imprez organizowanych w okresie międzywojennym, można zatem przypuszczać, że z drobnymi korektami przeprowadzano je według tradycyjnej formuły. W końcu lat 30. XX wieku organizowano rocznie około dwudziestu imprez tego typu. Niektóre z nich weszły na stałe do kalendarza strzeleckiego, zaś niektóre odbyły się tylko raz. W omawianym okresie kilkakrotnie fundowali legaty, m.in.: Bronisław Hager, Franciszek Imiela, Max Jany, Teodor Jojko, Julisz Kapuściok, Antoni Kruss, Karl Loeprecht, Władysław Szulgit. Jedno ze strzelań tego typu odbyło się także za sprawą burmistrza Fryderyka Antesa (22 września 1938 roku).

Z zachowanych świadectw wynika, że nagrodą przeznaczaną na tego typu imprezy były odznaki, najczęściej w formie krzyży. W przypadku legatów opłacanych przez kasę bracką być może, podobnie jak w okresie wcześniejszym, fundowano drobne upominki. Rywalizację podczas zawodów dzielono na turnieje w strzelaniu z podparcia i wolnoręcznym oraz w trybie łączonym. W okresie międzywojennym zdecydowanemu zmniejszeniu uległa ilość legatów fundowanych z kasy brackiej na rzecz darowanych przez członków organizacji. Z jednej strony było to przejawem trudności finansowych, z jakimi borykała się w tym okresie tarnogórska konfraternia, z drugiej świadczyło o prestiżu, jaki dawało ufundowanie nagrody na turniej. Do końca istnienia związku ta forma zmagań spełniała jednak funkcję ćwiczebną. Świadczy o tym m.in. organizowanie strzelania próbnego o legat przed corocznymi turniejami Okręgu Śląskiego Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich RP.

 

Krzysztof Gwóźdź